Zanim zdecydujesz się na dziecko


Posiadanie dziecka – bywa, że jest to bardzo spontaniczna decyzja. Możecie się ze mną nie zgadzać, ale ja uważam, że jest kilka rzeczy o które warto zadbać zanim zdecydujemy się na pierwsze dziecko.

  1. Popracuj trochę. Zdobądź jakieś doświadczenie zawodowe – czy to we własnej firmie, czy na etacie. Kobiecie z dzieckiem i tak jest trudno zdobyć pracę, a kobiecie z dzieckiem bez doświadczenia podwójnie ciężko
  2. „Live a little” – czyli skorzystaj trochę z życia bezdzietnego. Dziecko prawie nie ogranicza. Prawie. Bo jednak spontaniczny wypad do kina, czy na imprezę odchodzą na długi czas do lamusa.
  3. Zbadaj się! Zbadaj się od stóp do głów. Ciężka choroba kiedy jesteś młodą mamą to ogromny ciężar!
  4. Zbierz oszczędności. Wbrew obiegowym opiniom dziecko to nie jest studnia bez dna, ale im dalej w las tym kosztowniej. Zbierz trochę funduszy na czarną godzinę, na badania prywatne które trzeba szybko zrobić a na NFZ czeka się latami, na szczepionki, na prywatnego lekarza, na wypadek, jak jednak mimo zapewnień szef nie będzie Cię chciał z powrotem w pracy po urlopie macierzyńskim.
  5. Porządnie odśwież sobie garderobę. Jedź na weekend do SPA i zrób sobie fryzurę o jakiej zawsze marzyłaś. Myśl dużo o sobie – po porodzie może się zdarzyć, że hormony odbiorą Ci większość chęci na myślenie o sobie na rzecz myślenia o dziecku.
  6. Przemyśl to co będziesz robiła po urlopie macierzyńskim/wychowawczym i zaplanuj sobie jaką formę opieki nad dzieckiem wybierzesz. Sprawdź żłobki i przedszkola w pobliżu miejsca zamieszkania. Zapoznaj się z cenami i warunkami przyjęć do żłobków i przedszkoli
  7. Znajdź miejsce zamieszkania, które pozwoli Ci na w miarę stabilne życie, bez lęku o dach nad głową. Oczywiście jak jesteś podróżnikiem to ten punkt wykreśl
  8. Zbuduj lub odbuduj dobre relacje z rodziną. Będzie jej dużo w twoim życiu jak dziecko się urodzi. Będą się wtrącać i mądrzyć, straszyć i załamywać ręce nad tym „co ty wyprawiasz” – będą chcesz czy nie, dobre relacje z nimi pozwolą Ci na łatwe i szybkie riposty w stylu „Mamo nie wtrącaj się” bez obawy o to co sobie ktoś pomyśli.
  9. Kup sobie to co zawsze chciałaś mieć ale uważałaś za „zbyt drogie”, „zbyt fanaberyjne”, „gadżeciarskie” później już może być ze spełnianiem takich marzeń gorzej
  10. Znajdź fajnego, dojrzałego i wyrozumiałego faceta, który będzie przy tobie jak w nocy odejdą Ci wody, który poda Ci rękę jak będziesz rodziła, przewinie w nocy dziecko i będzie Was kochał. No i dobrze żeby był przystojny, w końcu warto zadbać zawczasu o przystojność potomka!

Macie swoje rady co warto zrobić zanim zostanie się mamą pierwszy raz?
A może wiecie co warto zrobić zanim zostanie się mamą po raz drugi?
A ja za dwa dni zaczynam urlop 🙂 Radujmy się!
.
Hafija

Nazywam się Agata. Hafija.pl to najlepszy mainstreamowy blog o karmieniu piersią.

46 komentarzy

  • Anna Rogalska-Bućko
    19 września 2013 at 07:55

    Oj duzo tego 😉
    Mysle ze jakby w naszej szarej rzeczywistosci wszyscy chcieli spelniac wszystkie te punkty to dzieci wogole przestalyby sie rodzic 😉
    Wg mnie podstawa jest porozumienie. To na kobiety dziala slawetny instynkt i nieszczesny zegar biologiczny ale mimo to albo przede wszystkim decyzja o dziecku powinna byc decyzją obojga. Bo tak jak piszesz skoncza sie spontaniczne wypady do kina, wydadki na swoje przyjemnosci, nieograniczone wypady do spa i jesli mimo to para chce miec dziecko bez swojego m bo nie ma mozliwosci, ona nie pracuje z wielu różnych powodow badz nie ma szans na prace z pelnymi swiadczeniami i macierzynskim (smieciowa umowa, a nie czarujmy sie nie tylko mloda mama ma problem z praca; wystarczy ze kobieta majac 25 lat jest mężatką…) i oboje zdaja sobie sprawe z tego ze nie zawsze bedzie latwo i rozowo to czekanie na lepsze czasy moze byc ryzykowne bo te lepsze czasy moga nie nadejść

  • matka_de
    19 września 2013 at 08:04

    Wow! To biorąc pod uwagę to co napisałaś, to ja poszłam na żywioł. Oprócz oczywiście materiału na ojca. Tu mi się trafiło 😉
    Ale to o przebadaniu się wydaje się bardzo ważne. I jeszcze sprawdzić się po porodzie – czasem hormony fiksują, trzeba mieć na to oko.

    Ja bym jeszcze dodała zastanowienie się, dlaczego chce się mieć dziecko i szczera rozmowa z partnerem – jak sobie wyobrażacie wasze życie po narodzinach potomka. Czasem tu wyobrażenia bardzo się rozjeżdżają, co może rodzić konflikty i frustracje.

  • Hafija
    19 września 2013 at 08:07

    Dlatego ja jestem zdania ze pracować trzeba zacząć jak najwcześniej zanim ma się 25 lat i męża. Uważam ze jak się chce to można zdobyc doświadczenie – nie umowę o prace bo to coś zupełnie innego.

  • Hafija
    19 września 2013 at 08:09

    Ja tez nie spełniam wszystkich punktów 😉 a i moze jeszcze bym dopisała "kup sobie auto" 😀

  • matka_de
    19 września 2013 at 08:13

    I może jeszcze "naucz się nim jeździć", to już zarzut do samej siebie 😉

  • lidia p.
    19 września 2013 at 08:25

    Ten komentarz został usunięty przez autora.

  • lidia p.
    19 września 2013 at 08:28

    Fajnie "wstrzelic sie" w czas dzietnosci znajomych;) w towarzystwie razniej na spacerach wozkowych i kiedy dopada nas chandra:)

  • lidia p.
    19 września 2013 at 08:34

    Warto "wstrzelic sie" w czas dzietnosci znajomych – tylko inna mloda matka bedzie chetnie chodzic z nami na spacery wozkowe i zrozumie nasze obawy, leki i strachy zwiazane z Mlodym Czlowiekiem

  • Sara K
    19 września 2013 at 08:58

    Ale się uśmiałam 🙂 Tylko punkt 8 ( zawsze miałam dobre relacje z rodziną) i 10 spełnione. Mieszkanie mamy wynajmowane, dobija mnie bardzo i marzy mi się coś innego ale to nieprędko, więc pewnie dziecko miałabym w następnym dziesięcioleciu 😉

  • angelina
    19 września 2013 at 08:58

    zanim się zostanie mamą po raz drugi zdecydowanie trzeba się wyspać!
    Mam taki miernik na drugie dziecko – jestem względnie wyspana, znak, że można robić drugie 😉

  • Hafija
    19 września 2013 at 08:59

    No to u mnie daleko do tego 😉

  • Happy Rodzice
    19 września 2013 at 09:02

    Punkt 4 i 9? Albo oszczędzaj albo kupuj sobie wszystko co chcesz. A tak po za tym to całkiem fajna lista. Choć np. co do pkt. 6 to w dzisiejszych czasach po macierzyńskim można już nie mieć gdzie wracać bo firmy tak szybko bankrutują.

  • Hafija
    19 września 2013 at 09:14

    Raczej chodziło mi o jeden niekontrolowany zakup 😉 ale myśle ze jak dobrze zaplanować to można najpierw poszaleć a potem oszczędzić.

  • Polisz mam
    19 września 2013 at 09:16

    ulala prawie wszystkie punkty spełniłam, tylko nigdy nie wiadomo co się stanie jak już bobas będzie z nami:) U mnie wielce przemyślany plan oddania do żłobka okazał się wielkim niewypałem, obydwoje średnio dawaliśmy sobie z tym radę…więc przy drugim dziecku zadbałam o stabilność finansową…plan zrobiony i póki co się sprawdza:)

  • Slowly
    19 września 2013 at 09:30

    To już wiem, czemu mnie do drugiego nie ciągnie:)

  • Anonymous
    19 września 2013 at 09:43

    Gdybym stosowała się do niektorych regul, nie mialabym zadnego dziecka,a mam dwoje i mysle o trzecim. Tez sie boje i balam jak to wszystko bedzie, ale Bogu dzieki, jakos wszystko sie uklada jak na razie, a gdy jest ciezko i przychodzi zwatpienie po prostu w ciszy sie modle, pomaga, pozdrawiam!!!

  • mama84
    19 września 2013 at 10:03

    O kurcze, dużo tego!!!
    Ja to spełniłam tylko 3 i 10, i wydaje mi się, że to chyba wystarczyło. Jak decydowaliśmy się na pierwsze dziecko to mieszkaliśmy w wynajmowanym mieszkaniu i z tym wiązały się moje największe obawy, ale okazało się, że Mikołajkowi to było obojętne gdzie mieszka;)
    Warto mieć uporządkowane życie i przygotować się na przyjęcie do rodziny nowego członka, ale trzeba pamiętać żeby się w tym nie zagubić, bo przecież mieszkanie zawsze może być zbyt mała a doświadczenie zawodowe zbyt ubogie. Nie dajmy się zwarjować.

  • Katarzyna Paszek
    19 września 2013 at 10:18

    Teoretycznie spełniłam połowę z tych punktów druga połowa instynktownie zadziałała się sama w czasie ciazy i po. Najważniejsze doświadczenie bez niego rok po narodzinach Filipa nie dostała bym pracy w banku rezygnując z płatnego wychowawczego. Jak się chce to się da wszystko a dla przyszłej mamy nie ma rzeczy niemożliwych

  • Mamine Skarby
    19 września 2013 at 10:33

    Masz rację z tymi punktami ale nie wiem czy się znajdzie mama, która je wszystkie spełniła…
    Chyba jednak partner gotowy na ten krok jest niezbędny a z resztą można pójść na żywioł 😉

  • tedi
    19 września 2013 at 10:40

    Bardziej do swojej listy dodałabym: wylecz problemy z kręgosłupem. Co pokrywa się nieco z badaniami. No i generalnie powinno się wyleczyć wszystko co się ma przed ciążą bo prościej.
    No i Auto!
    A tak poza tym to większości punktów nie spełniłam. Żyję na wynajmowanym i to jeszcze na wygnaniu, Kontakty z rodziną mam mizerne, raczej nie miałam czasu na spontaniczne przyjemności przed dzieckiem i dużo by tego jeszcze pisać 🙂
    Za to nie żałuję i nie wróciłabym do bezdzietnych czasów 🙂

  • lucy - and in between
    19 września 2013 at 11:08

    Zrobiłam wszystko poza gruntownymi badaniami – choć miałam to w planie. Nie spodziewałam się, że od decyzji do efektu nie będzie żadnej luki czasowej.
    Poza wymienionymi dodalabym jeszcze poczytać o ciąży i dziecku lub poobserwować przykłady z otoczenia – żeby wiedzieć choć trochę w co się pakujemy.

  • Zielona Shamandura
    19 września 2013 at 11:41

    Ooo spełniłam wszystkie punkty poza 9 😉 ale zakupy akurat nie nie kręcą 😉 fakt że niektóre punkty realizowałam dopiero w ciąży, ale jednak się udało. Bardzo jestem ciekawa Twojej listy przed drugiem dzieckiem – chyba sama też zacznę się nad taką zastanawiać 😉

  • Zielona Shamandura
    19 września 2013 at 11:43

    A i dodałabym do Twojej listy jeszcze – znajdź zaufanego ginekologa, co do którego opinii nie będziesz mieć wątpliwości i który będzie miał cierpliwość odpowiadania na tysiące pytań ciężarnej 😉 Ja takiego miałam i bardzo to doceniam bo dzięki Niemu całą ciążę czułam się bardzo bezpiecznie 😉

  • miliia
    19 września 2013 at 11:51

    Ja przed pierwszym dzieckiem spełniałam tylki to ze miałam pracę, przystojnego męża i tyle 🙂 mieszkałam na wynajmowanym w UK, potem przeprowadziliśmy się do mojej mamy też w UK jak bylam w 4 miesiącu , mieszkaliśmy rok razem, o dobre kontakty zadbałam, a co do drugiego dziecka to zmieniło się to ze kupiliśmy dom w Anglii,pierwszą noc w nowym domu mieliśmy dla siebie i z tego wolnego czasu powstała nasza córcia 😉

  • Dag
    19 września 2013 at 11:51

    Wiele cennych rad napisałaś i mądrych.
    Jednak w życiu nie wszystko da się zaplanować, bo czasem trzeba by było czekać na dziecko do 40-stki 😉 Różnie w życiu się układa.

  • Violianka
    19 września 2013 at 12:21

    Przy 10 się wzruszyłam… Prawie w tej kolejności w której podajesz zrealizowałam wszystkie te punkty zanim zdecydowałam że chcę zostać mamą. Zajęło mi to 32 lata życia. 🙂

  • RedRose
    19 września 2013 at 12:31

    Ja chyba nie spełniam ani jednego z tych punktów, ale i tak nie zmieniła bym już decyzji:)

  • Julia DuVall
    19 września 2013 at 12:43

    Przed drugim? Cóż przeleć liste od nowa i masz odpowiedź!;-) ale pamiętaj 1 dziecko+ 1 dziecko wcale nie równa się sztuk 2,a co najmniej 3-4 😉

  • MałyRycerzMaurycy
    19 września 2013 at 13:19

    I znów – się zaczytuje – to jakaś seria iście ciekawych postów ! No to ja chyba wszystko spełniłam…ale wiecie co? I tak są suprajsy :)))) Od dłuższego czasu sprawdza się powiedzenie: "jak chcesz rozśmieszyć Pana Boga – to powiedz mu o swoich planach" :)))) No i co czasem mu dostarczam powodów do śmiechu – a czasem idziemy na układ :))))

  • mamaszymona
    19 września 2013 at 13:39

    Cóż my o pierwszym myśleliśmy i dostaliśmy w prezencie od Mikołaja(6grudnia zrobiłam test) przeszłam szkołę życia, czasami myślę nad drugim dzieckiem i wiem,że poczekam, poczekam aż mąż trochę bardziej dorośnie,pozna co to ciężar wychowania i odpowiedzialności bo jak na razie stara się tylko w moim odczuciu za mało.Pożyjemy-zobaczymy.

  • Nessie
    19 września 2013 at 13:54

    Pdnośnie punktu 3 – zainwestuj w rentgen panoramiczny szczęki. To tak oprócz przeleczenia zębiszczy. Ja nie zrobiłam i kiedy pojawiła się konieczność rwania ósemki w 5 miesiacu ciąży bojac się ryzykować rwałam bez rtg. Na szczęście poszło OK.

  • Paulina Kwiatkowska
    19 września 2013 at 15:55

    No to już wiem, co muszę spełnić 😀

  • Gosia
    19 września 2013 at 16:38

    Nie wiem czemu ma ten post służyć? Zbyt dużo tu kalkulacji. Zapominasz, że dzieci rodzą się z miłości. Wielu ludzi nie spełni nawet połowy z Twoich pomysłów, z powodów czysto ekonomicznych. Czy to dla nich znak, że nie powinni zostać rodzicami? Wystarczy, że rząd w naszym kraju skutecznie odstrasza rodziców od powiększania rodzin. Jedynak to teraz taka norma, że już rodzina z trójką dzieci jest wyśmiewana za to, że nie wiedzą jak się zabezpieczać. A Ci rodzice mimo zmęczenia, niekorzystania ze SPA itd są najszczęśliwszymi ludźmi na świecie. Dla dziecka rodzeństwo to wspaniały dar 🙂

    Pozdrawiam wszystkie mamy, które rodzą z miłości 🙂

  • Hafija
    19 września 2013 at 16:40

    Polecam złapać czasem trochę dystansu 😉

  • Hafija
    19 września 2013 at 19:23

    Nie, nie nie chodzi o stołki dyrektorskie, albo apartament w centrum Warszawy nie napisałam żeby do tego dążyć przed ciążą ale żeby takie jakiś minimum "liznąć"

  • Hafija
    19 września 2013 at 19:24

    O właśnie 🙂

  • Hafija
    19 września 2013 at 19:24

    Chyba się nie znajdzie 😀

  • Hafija
    19 września 2013 at 19:25

    Racja – zapoznaj się z tematem! 🙂

  • Hafija
    19 września 2013 at 20:49

    Tak, wybieranie lekarzy na łapu capu kończy sie pomyłka często 🙂

  • Hafija
    19 września 2013 at 20:50

    Przystojny maz i praca to już bardzo duża cześć sukcesu 🙂

  • Hafija
    19 września 2013 at 20:54

    Masz racje, ja wszystkich nie spełniłam 🙂

  • Hafija
    19 września 2013 at 20:55

    Bez suprajsow byłoby zupełnie nudno! A my nudy nie lubimy 🙂

  • Anna Rogalska-Bućko
    19 września 2013 at 21:35

    Mialam to szczescie meza poznac wczesniej 😉 i czekanie ze slubem bo nie bylo doswiadczenia uwazalismy za bezsensowne.

  • mandarynkowa mama
    19 września 2013 at 21:49

    To ja się zgadzam z przedmówczynią, że ostatnio na blogu się ciekawiej i bardziej refleksyjnie robi:) Podoba mi się 🙂

  • Snikersik.pl
    19 września 2013 at 22:53

    oj tak, gdybym tak kalkulowała pewnie do dzisiaj bym nie miała bąka a wiosen trochę mam:) ale rady dobre…jak już ktoś ma jedno dziecko:D

  • Mamani
    20 września 2013 at 20:59

    Popełniłam pierwszy błąd na liście, czyli będzie mi truuudno, jak już pomyślę o pracy…Ale szczerze-nie wiem, czy bym to zmieniła, gdybym mogła cofnąć czas. Może dlatego, że zaczęłam od punktu 10 i superowego męża z oszczędnościami 😉 Cóż, w miłości też jest szczypta kalkulacji… Teraz jest mój czas prokreacyjny, że tak powiem i szalenie dobrze mi z tym, a na pracę zarobkową będę miała resztę żywota ;-)Niemniej pozostałe punkty chcę realizować przed drugim maluchem. Przegląd zdrowotny w toku, aerobik na wzmocnienie tego i owego, kilka nowych rzeczy dla poprawy wizerunku, przemeblowanie mieszkania, dopieszczenie jedynaczki i męża póki hormony pozwalają:-)

skomentuj

Hafijaski – podcast

Nadchodzące wydarzenia

W najbliższym czasie nie są zaplanowane żadne wydarzenia.