On już ma hobby


Nigdy nie nakierowywałam mojego dziecka na męskie zabawki. Według mnie w tym wieku dla dziecka zarówno lala w wózku jak i koparka są tak samo atrakcyjne, a preferencje wyboru zabawek tworzą się pod wpływem ciekawości świata a nie płci. 
I mimo mojego liberalnego podejścia to jednak do samochodów syn mój zapałał miłością nieskończoną.
Samochody, autobusy, tramwaje, motory! 
To jest jego hobby! 
To jest jego pasja!

Uwielbia resoraki. Z każdego cieszy się jak… no jak dziecko 🙂 
A my mu je kupujemy. Na szczęście nigdy nie deklarowałam, że moje dziecko będzie się bawiło tylko patykiem i sznurkiem, więc nie mam wyrzutów sumienia że w pokoju mam cały garaż samochodów. 

I możecie mi wierzyć lub nie ale moje dziecko bardzo dobrze wie jakie auto to jaka marka. Ja wiem po patrzę pod spód i tam jest napisane, ale on bezbłędnie wymienia: ople, VW, fordy, subaru (tak, to też!) a nawet bolidy!
Czasem mu się śnią autka i wymienia je przez sen i warczy przez sen. 
A tutaj poniżej moja kochana rączka. moje dziecko w tych kropkach wygląda jak taki malutki dalmatyńczyk 🙂 Na szczęście już jest lepiej. Ma już tylko resztki strupków i dziś rano mamy kontrolę u lekarza. 
Nie wiem jak jest u Was ale u nas w żłobku po powrocie z chorób takich jak ospa, zapalenie płuc trzeba mieć zaświadczenie od lekarza, że dziecko już może przebywać wśród rówieśników. 
To bardzo dobry pomysł jest. 
Muszę też podzielić się z Wami newsem, że dla chcącego nic trudnego i nie upaprałam gencjaną ani ubranek, ani ręczników, ani swoich rąk i paznokci. 
Da się? Da!

(wyniki konkursu wieczorkiem jak wrócimy od lekarza)

.
Hafija

Nazywam się Agata. Hafija.pl to najlepszy mainstreamowy blog o karmieniu piersią.

24 komentarze

  • Ania
    14 września 2013 at 08:56

    Haha ten patyk i sznurek to do mnie aluzja? 😛 kochana ja widzę u ciebie całą rzeszę pięknych samochodzików. Są to zabawki na które i u nas przyjdzie czas i super! Niech mały ma cały wór resoraków z chęcią mu je kupię. Dla mnie takie autka to właśnie sznurek i patyk… nie lubię elektronicznych zabawek, żadnych! I to się nie zmieni. Ale sensowne zabawki – oczywiście.

  • Hafija
    14 września 2013 at 08:59

    Ania, no co ty 🙂 ja często o tym "Patyku i sznurku" mówię bo bardzo często słyszę ze mam za dużo zabawek a kiedyś to tylko "Patyk i sznurek" 😉
    A wiesz takie elektryczne tez ma auta 🙂 co jak puści to zapalają mu się światła 🙂

  • Ania
    14 września 2013 at 09:10

    Noooo o ok. Mi w moim szalonym podejściu chodzi o te wszystkie kule hule, samoczytające się książeczki, śpiewające w 5 językach pieski i inne edukujące nam dzieci misie. Sama jak byłam mała miałam samoloty, kolejkę, samochody też takie na baterie… no właśnie… kochałam męskie zabawki :p

  • Mordoklejka Ewelina
    14 września 2013 at 09:16

    Mój syn też tylko auta i brum brum… a kiedyś tak pałał miłością do garnków, że już byłam przekonana o zawodzie kucharza 🙂 Dwie lalki też ma, zestaw lekarza… ale jego już nic innego nie wzrusza.

  • Nessie
    14 września 2013 at 09:36

    Skad ja to znam 🙂 Też od urodzenia proponowałam Piotrkowi różne zabawki, w tym lalki, pluszaki a on od zawsze miał fioła na punckie kółek. Teraz nasz dom to jeden wielki garaż. resoraki są wszędzie łącznie z wanną, co chwila chadzamy do Muzeum Inżynierii Miejskiej oglądać stare samochody, od braciszka Piotr zażyczył sobie wóz strażacki, z dziadkiem godzinami przesiadują w aucie, jak mu tata otworzy maskę to potrafia dwie godziny oglądac silnik i debatować nad każdym elementem, zna wszystkei amrki samochodów i rozpoznaje je nie tylko po znaczku ale nawet jak mu migną na autostradzie po kształcie maski, zna bardzo dużo znaków drogowych i podstawowe zasady ruchu na drodze, ciągle mnie krytykuje, że krzywo parkuję, a najszczęśliwszy był jak pojechał ze mną na wymianę opon. Na przeglad rejestracyjny też wybieramy się razem.

  • zizi
    14 września 2013 at 10:11

    O sugerowaniu sie plcia dziecka przy kupnie zabawek kiedys nawet pisalam posta…. http://ziziandmyworld.blogspot.co.uk/2012/08/gdyby-babcia-miaa-wasy.html

    A resoraki i u nas rzadza!
    Mlody juz ich juz ponad 20, a milosc nadal kwitnie 🙂

  • Mariola Majka
    14 września 2013 at 10:18

    Piękne kropeczki:) I kolekcja samochodów również godna pochwały, zatem chwalę: brawo!

  • friggia
    14 września 2013 at 10:26

    Skąd ja to znam, sama o hobby mojego małego faceta pisałam tutaj http://wikingowo.com/?p=852 . Też zawsze mówiłam, że jak mały zechce lalkę, to lalkę będzie miał, ale ni huhu, auta i samolot są teraz oblegane, motory, skutery i narzędzia. Nawet wczoraj się z mężem zastanawialiśmy, czy gdybyśmy mieli córka, to ona też byłaby zainteresowana takimi męskimi rzeczami, przez to, że tata się tym często zajmuje, ale nie wiem. No, ale kuchnie do gotowania mały też lubi 🙂

  • Matka Prezesa
    14 września 2013 at 10:28

    Ja naliczyłam ostatnio, że my tych resoraków mamy ponad sto… 😀
    Z ciekawości liczyłam.

  • Mamine Skarby
    14 września 2013 at 10:52

    Widać, że z zapałem bawi się samochodzikami.
    U nas Laurę też ciągnie do samochodzików i muszę jej jakiś kupić, by nie zabierała już chłopcom w piaskownicy 🙂
    Dobrze, że to już końcówka ospy!

  • Paulina Kwiatkowska
    14 września 2013 at 11:47

    Fajne takie samochodziki, ja to wolę już te pełnowymiarowe 😀

  • Beata B
    14 września 2013 at 11:51

    Więc to chyba genami jednak idzie, że sobie taką męską pasję wybrał 😉 Skąd on już ma taką wiedzę o samochodach? Ja to jedynie golfa, pandę i matiza rozpoznaję ;D

  • Małgorzata Chrobak
    14 września 2013 at 12:27

    Pasja jest w życiu bardzo ważna:) Świetnie, że tak szybko znalazł swoje hobby:) Pozdrawiam:)

  • Agnieszka matysek
    14 września 2013 at 14:22

    Mamy taki sam autobus kupiony w Tesco. Mąż synowi sponsoruje samochody, najbardziej podobają nam się repliki polskich samochodów. Czytałam kiedyś, że eksperymenty na małpkach rezusach robiono w kierunku zainteresowań. Samce wybierały samochody, samice lalki.

  • Mąż em...
    14 września 2013 at 16:02

    Śmiem twierdzić, że to hobby 99% małych facetów. A może nawet 100%… Potem nam się zmienia.

  • Anonymous
    14 września 2013 at 18:11

    Dużo zdrówka dla Synka, muszę nadrobić zaległości u Was, gdyż przez problem z netem nie zaglądałam co u Was słychać:(
    Piękna kolekcja autek:) i napewno mały kolekcjoner nie narzeka na nadmiar:)))))
    U nas króluje kuchnia, i wszystko co zwiazane z gotowaniem, ale samochodem jezdzikiem Córcia nie pogardzi:)
    Pozdrawiam
    Blogowa mama

  • Mio i Mao
    14 września 2013 at 18:12

    U nas pasja ukierunkowała się na książeczki, z czego mama jest niezwykle dumna 🙂

  • Ala z Krainy Czarów
    14 września 2013 at 18:41

    Coś w tym jest. Moja Alka wciąż chce się ze mną malować a jak założę jej kiecę to pieje z radości.
    My przechodziliśmy ospę przed roczkiem i smarowaliśmy tą białą płynną pastą. Ona bez problemu spierała się z ubrań.

  • Katarzyna Paszek
    14 września 2013 at 21:28

    Ojj tak samochody to jest To.

    Ja też nie znam tylu marek co Bartuś i aż mi wstyd, tym bardziej że młody wie ile jakie auto ma koni o czym matka już w ogóle zielonego pojęcia nie ma

  • Hafija
    14 września 2013 at 22:01

    Mi nie wstyd 🙂 ja po prostu nie jestem fanką motoryzacji 🙂

  • Hafija
    14 września 2013 at 22:11

    Nam lekarka poleciła gencjanę i nie było źle 🙂

  • Hafija
    14 września 2013 at 22:12

    A u nas już po ospie 🙂

  • Hafija
    14 września 2013 at 22:18

    To więcej niż ja 😛

  • MałyRycerzMaurycy
    18 września 2013 at 13:14

    No to chyba chłopcy w tej samej kolejce "u Pana Boga" stali po hobby :))Pozdrawiamy :))

skomentuj

Hafijaski – podcast

Nadchodzące wydarzenia

W najbliższym czasie nie są zaplanowane żadne wydarzenia.