Wybór jest ciężki… – Matki Polki Blogerki i Garnier


źródło
Dobrze może wyglądać albo mój dom albo ja. Czy aby na pewno?

Mamusie malują się w pośpiechu bo dziecko wisi na nodze, bo zawsze trzeba coś zrobić w domu, bo już czas do pracy…
Rano do pracy makijaż nakładam na szybko, oczywiście w asyście syna (pisałam o tym o TUTAJ). Mam kilka pudełek kosmetyków kolorowych. Ale staram się używać tylko kilku.

  • Podkład
  • Puder
  • Puder brązujący
  • kilka rodzajów cieni do powiek
  • kredka do powiek
  • liner do powiek
  • kredka do brwi
  • róż

Starczy… czasem używam trzech, czasem wszystkich. W zależności od czasu jakim dysponuję.

Od kiedy jako nastolatka kupiłam sobie pierwszą łososiową pomadkę zaczęła się moja przygoda z makijażem.

Pierwsze krzywe kreski na oczach, niebieski cień do powiek, który okazał się całkowitą pomyłką, dobra nie piszę więcej bo się zbłaźnię… krótko mówiąc przygód było wiele.

Teraz już mniej jest we mnie eksperymentatorki a więcej stonowanej kobiety po trzydziestce.

Bardzo lubię ładny, spokojny makijaż i świeży wygląd u siebie i u innych kobiet. Malowanie polików i oczu jest dla mnie ogromną przyjemnością… jak mam czas i mogę to maluję się powoli z namaszczeniem 🙂 Po prostu to lubię!

Nowym gościem w mojej kosmetyczce jest Garnier BB. Jestem ciekawa tego jak się sprawdzi na mojej twarzy i czy przyśpieszy proces malowania…

 

Rozpoczęłam współpracę z marką Garnier i będę kremy tej firmy stosowała przez najbliższe tygodnie.

A czy Wy chcecie też je wypróbować?

Mamy dla naszych czytelniczek wyjątkową niespodziankę!

Dzisiaj Monika, Marysia i Ja chcemy dać Wam – naszym zabieganym, zapracowanym czytelniczkom kremy BB marki Garnier

Możecie wziąć udział w zabawie na każdym z naszych blogów ale wygrać można tylko raz

W sumie wygra aż dwanaście mam – czyli po cztery z każdego bloga.

  • Na moim blogu gramy o:

1 zestaw kremów Garnier BB po jednym z każdego rodzaju

3 zestawy kosmetyków, a w każdym z nich:
Krem BB Przeciw zmarszczkom, Tonik Garnier Essentials,  Krem do rąk Garnier nawilżająca pielęgnacja 7 dni mango

Warunki udziału:

  • Odpowiedz na pytanie:

Aktywna mama może wyglądać pięknie i świeżo – jakie macie swoje sposoby na idealny wiosenny look mimo wielu rodzicielskich obowiązków?

Swoją odpowiedź zostaw w komentarzu do tego posta i podpisz ją adresem e-mail
  • Polub nasze blogi (warunek niekonieczny)

  • Polub naszego sponsora (warunek niekonieczny)

Na odpowiedzi czekamy do 03/05/2013. 
Wyniki opublikujemy 5 maja na naszych blogach.
Powodzenia!
Hafija

Nazywam się Agata. Hafija.pl to najlepszy mainstreamowy blog o karmieniu piersią.

87 komentarzy

  • Karolinaa
    16 kwietnia 2013 at 18:40

    Wiosenny look z 3,5latką krzyczącą "Mamo idziemy już" tylko z fluidem Lirene Intensive Cover. Minutka,cienka warstwa i wszystkie niedoskonałości zakryte.

  • Karolinaa
    16 kwietnia 2013 at 18:41

    Zapomniałam o e-mailu 🙁
    karolina_zajac_ptasinska@onet.pl

  • witaaminkaa
    16 kwietnia 2013 at 18:42

    ach ja tam nie cuduję bo czasu nie mam.
    Podstawa to poranna toaleta, gdzie twarz myję zimną, wręcz lodowatą wodą, dzięki temu wybudzam się a twarz staje się świeższa. Potem myję twarz żelem, masując skórę twarzy, szyi i dekoltu.
    Makijaż to podstawa i korektor pod oczy redukujący moje wielkie wory. Zwykle to baza potem podkład, puder rozświetlający i wsio.

    Przy wieczornej kąpieli zwykle nakładam na twarz maseczkę nawilżająco-regenerującą oszczędzając czas który jest dla mnie na wagę złota.

    Buziaki
    katarzynagaj@onet.eu

  • surrealistka
    16 kwietnia 2013 at 18:53

    Miałam, chwaliłam 🙂

  • Kinga
    16 kwietnia 2013 at 19:10

    Człowiek uczy się na błędach:)
    W kwestii makijażu również, wiem coś o tym.
    Pozdrawiam!

  • mamussima.blogspot.com
    16 kwietnia 2013 at 20:17

    ha! look wiosenny to przede wszystkim szał ciuchów, które wreszcie pokazuję, a nie chowam pod kurtką! to lekki, rozświetlający makijaż – żadne ciężkie cienie – bawię się czarną kreską, która jest jak wytatuowana – być musi, lekkim pyłkiem na skórze – jakby egipskim, radosnym rześkim… to beże, czasem odrobina zieleni na oku i koniec! to cytrusowe nuty na skórze! to po prostu usłoneczniona ja – bez ceregieli, bez wyjść do spa, bez 2h w łazience – umówmy się – to niemożliwe! a i tak podstawą jest krem nawilżający – po prostu musiałam go zacząć używać:) krem do rąk, wypielęgnowane stopy i wiara w to, że jesteśmy piękne! pozdrawiam zatem wiosennie!

    e-mail: mamussima@gmail.com
    blog: mamussima.blogspot.com

    buziaki dziewczyny!

  • el perezoso viajero
    16 kwietnia 2013 at 20:30

    Podstawą dobrego wiosennego looku jest u mnie dobre rozpoczęcie dnia. I mimo pojawienia się w naszym życiu szkraba nasze zwyczaje poranne nie zmieniły się bardzo. Wstajemy znacznie wcześniej i niekoniecznie wtedy gdybyśmy chcieli ale nadal to M. pierwszy zwleka się z łóżka i idzie robić śniadanie. Kiedyś w tym czasie nadal wylegiwałam się w łóżku – teraz raczej po prostu karmię naszego bąbla – gdy kończę śniadanie jest już na stole. Czasami wypasione, czasami zwyczajne, czasami bardzo skromniutkie – ale takie przygotowane przez kogoś zawsze smakuje i poprawia nastrój na cały dzień. A dobry nastrój to podstawa dobrego wyglądu 😉

  • Anonymous
    16 kwietnia 2013 at 20:50

    Wiosenna piękna mama to taka, która jest zawsze uśmiechnięta, a jej uśmiech kryje wszystkie niedoskonałości 🙂
    justynaost@interia.pl

  • Anonymous
    16 kwietnia 2013 at 20:53

    Bywa ciężko, to trzeba przyznać:)Mała wisi na moim cycu dość długo, tak w ciągu dnia jak i w nocy, nie bardzo jest jak ukryć, że jestem nie wyspana:)od kilku miesięcy nie przespałam dłużej jak 3h a w tym stanie trudno wyglądać świeżo i kwitnąco. Ale kiedy tylko mam wolną chwilę, wykorzystuję ją dla siebie, szybki prysznic, ale w jego trakcie robię sobie przyjemny peeling a po wyjściu jak tylko mała Kasia nam pozwala to angażuję męża w balsamowanie ciała, całą ciążę niemalże co dzień smarował brzuszek, zapewne dzięki temu też uniknęłam rozstępów a i zażyłam przyjemności:)kiedy mała zasypia na te 10-15 minutek w ciągu dnia, przeciągnę paznokcie choćby lakierem bezbarwnym, rzęsy tuszem czy uczeszę włosy inaczej niż w szybki koński ogon. Mimo iż bywa ciężko, chcę i dla siebie i dla mojego męża fajnie wyglądać, trzeba tylko jakoś umiejętnie zorganizować sobie czas i swoje sprawy a mamy szansę, że się uda:)w nas jest siła drogie mamy:)
    anya_86@wp.pl

  • Jowita Romaniuk
    16 kwietnia 2013 at 21:09

    Wiosna to lekkość, taki też staje się mój makijaż 🙂 Z pudrowych, dość kryjących kosmetyków kolorowych, przechodzę na lżejsze, kremowe konsystencje oraz kosmetyki 2, 3 lub więcej w jednym.
    Moja buzia uwielbia lekkie rozświetlające podkłady ( najlepiej żeby były z mocniejszym filtrem ), kremowe róże ( koniecznie w bardziej wiosennych kolorach ) i cienie które mogę szybko, dosłownie palcem nakładać na powiekę. Do tego błyszczyk i jestem gotowa na nowy dzień 🙂
    jovi,rom@wp.pl

  • Kitek
    16 kwietnia 2013 at 21:26

    Mój sposób na wiosenny makijaż? podarowałam córce pędzel do pudru, którym się mizia po twarzy gdy ja się maluję, dzięki czemu zyskuję kilka dodatkowych minut 😉 obowiązkowo podkład i sypki puder, cieliste cienie w połączeniu z brązowymi lub czarnymi, a gdy mam trochę więcej czasu to z linerem we flamastrze, łososiowy róż do policzków i bezbarwny błyszczyk handmade by me 😉
    a raz w tygodniu – zazwyczaj w niedziele robię sobie mini spa w łazience: peeling całego ciała, a potem nacieram się masełkiem do ciała również handmade by me z olejem kokosowym, masłem shea i olejkiem ze słodkich migdałów, oraz robię peeling twarzy i nakładam maseczkę

    kasia.tarawneh@gmail.com

  • Milowe Wzgórze
    16 kwietnia 2013 at 21:48

    Ja wlasnie używam bb cream Garnier… Miałam teraz mała przerwę.. Częściej używałam podkladu..a wiosenny look? Bb cream, wytuszowane Rzesy, artystyczny nieład na głowie-kok spleciony ku słońcu i jazda!

  • Jola Nowak
    16 kwietnia 2013 at 22:19

    Ja mam dwójkę szkrabów więc nastawiam sobie budzik na rano i kiedy wstaję lecę do toalety żeby się umalować i zrobić włosy ale nie zawsze mi się to udaję bo młodszy szkrabek ma 14 miesięcy i leci za mną do toalety i wtedy szybciutko staram zrobić sobie makijaż zaczynam od podkładu kryjącego potem nakładam cienie z brokatem które bardzo lubię i które podkreślają moje oczy i oczywiście kreska musi być do tego róż z perełkami roświetlającymi i różowa pomadka moja ulubiona a włosy od góry tapiruję i układam. Kiedy już skończę czuję się piękna i radosna i wtedy lecę do codziennych obowiązków.
    jolanowak6@o2.pl

  • Wiewi00ra
    16 kwietnia 2013 at 23:47

    Mój sposób na idealny "look" (na marginesie – okropne słowo :D), nie tylko na wiosnę to… (tu zabrzmiały werble budujące napięcie) kochający i wspierający mąż, który przejmie markotnego dzidzioła, da żonie czas na relaksującą kąpiel i "odstawienie" od stóp do głów, a jak trzeba to masaż zrobi, zameczek zasunie, łańcuszek zapnie. Nawet znajdzie zagubioną szminkę w ukochanym kolorze, co to "przecież tu, przed sekundą ją kładłam". Nie pozwoli progeniturze pomalować Twoich szpilek plakatówkami, ani wytarzać pysia, co właśnie pożarł kaszkę z malinami, w jedwabną apaszkę. Niezastąpiony, niepodrabialny. Jedyna taka marka na świecie, wielofunkcyjny, kompaktowy, na każdą okazję. Bez sztucznych składników, w 100% naturalny. Obłędnie pachnący. Wydajny (może wystarczyć na całe życie). Silny, acz delikatny.

    Ma jeden mankament – silnie uzależnia 😉

  • Ola, nie tylko mama
    17 kwietnia 2013 at 00:26

    Wiosenny look, to mój uśmiech na widok śpiącego lub śmiejącego się Emila na spacerze 🙂
    No dobrze, przesadziłam.
    Trochę wyrównuję koloryt skóry, właśnie BB Garniera dla cery jasnej (od niedawna), dwa machnięcia po policzkach bronzerem i dwie szybkie kreski na powiekach. Tak musi wystarczyć i dla mnie i dla innych.
    Nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło, dzięki Emilowi makijaż robię w niecałe 3 minuty, a nie jak to trwało do tej pory – ok.20.

    emilandja.blogspot.com

  • Mio i Mao
    17 kwietnia 2013 at 08:28

    Przepis jest prosty. Wstaję półtorej godziny wcześniej niż pozostali domownicy. Dzięki temu mam czas dotlenić się porannym bieganiem, zrelaksować się kąpielą, zamalować niedoskonałości, wyeksponować to, czego uroda nie poskąpiła. Recepta jest dobra dla osobowości typu skowronek, na szczęście kosmos się do mnie uśmiechnął i poranne wstawanie nie jest dla mnie wielkim wyzwaniem.

    Pozdrawiam wiosennie
    Mio
    przystanrodzina@gmail.com

  • córka
    17 kwietnia 2013 at 08:57

    mam BB, używam i jestem zadowolona.

  • Ulula
    17 kwietnia 2013 at 10:31

    Jestem mamą i chodzę do pracy. Pogodzenie tych dwóch rzeczy to niezła logistyka. Mój sposób na to by codziennie dobrze i wiosennie czuć się we własnej skórze to:
    – przygotowywanie ubrań na następny dzień, mycie włosów, pakowanie torebki – wieczorem – kiedy Bąbel już śpi,
    – krem z podkładem – akurat te dwa kosmetyki wcale się nie kłócą a nawet pięknie uzupełniają i pozawalają znacząco skrócić czas przygotowań do starcia ze światem,
    – makijaż w samochodzie ;),
    – otaczanie się pięknymi zapachami – perfumy, krem do rąk, błyszczyk…,
    – zdrowa, lekka dieta,
    – przerwy od siedzenia przed komputerem, a popołudniami spacery z córą, w weekendy basen i inne aktywności,
    – zielona herbata i kawa zbożowa,
    – znajdowanie czasu na drobne, ale ważne przyjemności: pomalowanie paznokci, zakupy ciuchowe, fryzjer, gorąca kąpiel…

    Pozdrawiam!

  • Anonymous
    17 kwietnia 2013 at 11:57

    Mam 28lat i jestem szczesliwa mama 3dzieci julcia lat9 kacper lat5 i nikolas 14miesiecy.Bycie mamą to radość szczęscie duma pomimo trosk problemów jesteśmy zawsze uśmiechnięte i jestesmy także kobietami.Dlatego pomimo wielu obowiązków zadan czynnosci domowych opieka nad dziecmi zawsze staram sie wygladac swieżo ładnie promiennie dlatego zawsze maluje oczy tuszem nakładam krem rozswietlający.Do tego perfumki uśmiech na twarzy i wiem że każdy dzień przynosi coś pieknego a każda chwila z dziecmi jest cudowna to daje mi siłe i radość i piękno wewnetrzene jak i zewnetrzne bo jak to mówią moje dzieci dla nich zawsze jestem piekna
    kasiamama28@wp.pl

  • Anonymous
    17 kwietnia 2013 at 12:41

    Na wiosenny look tylko i wyłącznie czerwone usta!!!
    Każda z nas kobieta kocha być piękną, czyć się rewelacyjnie we własnym ciele i wyglądać oszałamiająco.To wszystko jest możliwe a wystarczy tylko jedno delikatne, suptelne muśnięcie…czerwoną SZMINKĄ.
    Prawdziwym docenionym przez wieki, cudem kosmetycznym i niekwestionowanym atrybutem każdej kobiety.Wiadomo że usta są najseksowniejszą częścią naszego ciała.
    Czerwona szminka działa cuda i dodaje uroku o jakim nie jedna z nas marzy.

    magdagor84@wp.pl
    Pomalowane usta kuszą, czyniąc każdą kobiete tą najpiękniejszą.
    Tak nie wiele wystaczy by stać się atrakcyjną nawet bedac mamą trójki dzieci.
    Dodaje nieopisanego wdzięku, klasy, elęgancji rodem z wyzszych sfer także WIOSNĄ

  • Anonymous
    17 kwietnia 2013 at 21:34

    Wiosną wszystko i wszyscy wychodzą z nory 😉 i trzeba się jakoś przygotować na ich spotkanie! Najlepszym sposobem żeby wyglądać wtedy pięknie i świeżo jest peeling! Dlatego podam przepis na szybki, niedrogi, naturalny peeling – czyli kosmetyk o cechach, których może poszukiwać młoda mama i który sama stosuję. Wystarczy połączyć mak (drobinki złuszczające;) i cynamon (właściwości antybakteryjne, grzybobójcze, poprawiające krążenie i TEN ZAPACH!) z ulubionym balsamem, masłem, olejkiem do ciała (podkradanie oliwki dziecku jest zalecane;) lub np. zsiadlym mlekiem (dodatkowo ściągający i rozjaśniający cerę kwas mlekowy) i wymasować dowolną część ciała szybkim ruchem! Polecam! kasiarules@interia.pl

  • Gabinowy świat
    17 kwietnia 2013 at 21:44

    Mój sposób banalny i oczywisty:)) Szybki prysznic w chłodnej wodzie…odżywka od włosów, płukanie i brak suszarki- tak nie cierpię suszyć włosów i dzięki temu naturalny powiew wiosenny:) Lekki podkład , tusz do rzęs i już. Problemów z czynnościami nie mam bo Gabryś uwiebia mi pomagać podczas "strojenia " się w łązience:)) Tak więc razem z mamą dzielnie się pacykuje swoim pudrem cyt. kremem dla dzieci:)))

    aaa błyszcyk truskakwoy na ustach w tajemnicy przed synem, bo uwielbia go zjadać:P

  • Stella Gonet
    17 kwietnia 2013 at 22:10

    Najszybszy sposób na look to dobry podkład, zadbane włosy i mocna pomadka. Nie trzeba już nic robić z oczami, żeby świetnie wyglądać. Sprawdzone 🙂

  • Marcelka
    18 kwietnia 2013 at 12:09

    Mój sposób na wiosenny look to: w nocy 2:00 Tosia stoi w łóżeczku i woła mamaaa mamaa.. mężuś wstaje, a ona mamnia.. No więc ja HYC i już Tosia w naszym łóżku. 3:30 czuję ucisk.. otwieram oczy.. o tak to Tosia masuje mi twarz swoimi stopami spychając mnie z łóżka (takie spa nocą). 5:00 Tosia siedzi między nami i woła FOKA.. mama rześko otwiera oczy i między poduszkami szukam FOKA ( smoka ). Tosia śpi, a i mama i tata śpią dalej. 6:20 instynktownie otwieram oczy. Wyskakuje z łóżka.. i prosto do wanny.. mmm woda ciepła, bąbleki COLA (tosi płyn), a piętnaście min później maluję się: AVENE Cold Crem, Baza pod podkład Oriflame, Podkład Pharmaceris, róż jakiś takiś oriflame, cienie H&M;, Tusz Maybelline.. nio i pomadla LOREAL cielista nawilżająca. UBIERAM SIĘ MIGIEM.. mężuś wstaje, a wskakuję do Tosi i miziając jej buźkę noskiem ją budzę.. mmm ona otwiera oczka.. mówi HI a ja jestem cała w skowronkach !!

  • Anonymous
    18 kwietnia 2013 at 14:01

    Być kobietą? Nic prostszego!
    Zdanie Pana niejednego.
    Nic prostszego.. Tak masz rację!
    Zabieracie na kolację..
    Kwiaty przyjąć- prosta sprawa!
    Ciastko i poranna kawa..
    Z przyjaciółką pogaduszki
    Kolorowe w szafie ciuszki..

    Lecz od 5.00 budzik dzwoni
    Wciąga do wielkiej pogoni!
    Już od rana czaruj wdziękiem
    W pracy załatw sprawy wszelkie
    Tu telefon, tam spotkanie
    Zorganizuj dziś zebranie
    Skseruj dla mnie dokumenty
    „Dzisiaj chcę mieć spokój święty”
    Kup biurowe materiały
    Co Ty robisz przez dzień cały?!

    A po pracy- żadna laba!
    Najpierw z dziećmi jest zabawa
    Później szybko na zakupy
    Rower dalej jest zepsuty?
    Z siatą wracaj więc piechotą
    Przecież robisz to z ochotą!
    Wieczór szybkie jest zmywanie
    Prędko zanim mały wstanie
    Mała zmiana znów pieluszek
    Pomasować lekko brzuszek
    W środku nocy, na pół śpiąco
    Wystudź kaszkę- za gorąca (!)

    Tak! Nareszcie czas dla siebie!
    W łóżku czujesz się jak w niebie
    Ten czas jednak szybko znika
    Znowu słychać dźwięk budzika!

    Ciężko tu odnaleźć siebie
    Kiedy każdy jest w potrzebie
    Gdy świat staje nam na głowie
    Nie czas myśleć jest o sobie!
    Czy normalna, zwykła mama
    Może poczuć się jak dama?
    Ale owszem czemu nie!
    Mamie też należy się!
    W końcu każda przecież mama
    Chce być piękna i zadbana!

    Jak to zrobić?! Proste rzeczy
    Które sprawią wiele hecy:
    Użyj rano dla odnowy
    Krem BB przeciw zmarszczony!
    Basen w wspólnie z dzieciakami
    Wiele wam radości sprawi!
    Wspólny do lasu spacerek,
    Czasem rolki czy rowerek…
    Zadbaj tez o piękno duszy
    Ona kompleksy wszystkie zagłuszy
    Uśmiech na buzi i pewność siebie
    W piękną osóbkę zmienią dziś Ciebie!

  • Anonymous
    18 kwietnia 2013 at 14:03

    Być kobietą? Nic prostszego!
    Zdanie Pana niejednego.
    Nic prostszego.. Tak masz rację!
    Zabieracie na kolację..
    Kwiaty przyjąć- prosta sprawa!
    Ciastko i poranna kawa..
    Z przyjaciółką pogaduszki
    Kolorowe w szafie ciuszki..

    Lecz od 5.00 budzik dzwoni
    Wciąga do wielkiej pogoni!
    Już od rana czaruj wdziękiem
    W pracy załatw sprawy wszelkie
    Tu telefon, tam spotkanie
    Zorganizuj dziś zebranie
    Skseruj dla mnie dokumenty
    „Dzisiaj chcę mieć spokój święty”
    Kup biurowe materiały
    Co Ty robisz przez dzień cały?!

    A po pracy- żadna laba!
    Najpierw z dziećmi jest zabawa
    Później szybko na zakupy
    Rower dalej jest zepsuty?
    Z siatą wracaj więc piechotą
    Przecież robisz to z ochotą!
    Wieczór szybkie jest zmywanie
    Prędko zanim mały wstanie
    Mała zmiana znów pieluszek
    Pomasować lekko brzuszek
    W środku nocy, na pół śpiąco
    Wystudź kaszkę- za gorąca (!)

    Tak! Nareszcie czas dla siebie!
    W łóżku czujesz się jak w niebie
    Ten czas jednak szybko znika
    Znowu słychać dźwięk budzika!

    Ciężko tu odnaleźć siebie
    Kiedy każdy jest w potrzebie
    Gdy świat staje nam na głowie
    Nie czas myśleć jest o sobie!
    Czy normalna, zwykła mama
    Może poczuć się jak dama?
    Ale owszem czemu nie!
    Mamie też należy się!
    W końcu każda przecież mama
    Chce być piękna i zadbana!

    Jak to zrobić?! Proste rzeczy
    Które sprawią wiele hecy:
    Użyj rano dla odnowy
    Krem BB przeciw zmarszczony!
    Basen w wspólnie z dzieciakami
    Wiele wam radości sprawi!
    Wspólny do lasu spacerek,
    Czasem rolki czy rowerek…
    Zadbaj tez o piękno duszy
    Ona kompleksy wszystkie zagłuszy
    Uśmiech na buzi i pewność siebie
    W piękną osóbkę zmienią dziś Ciebie!

    izka2086@wp.pl

  • Katarzyna Mirek
    18 kwietnia 2013 at 15:19

    Mój sposób na wiosenny look przy rodzicielskich obowiązkach nie załamywać rąk to po pierwsze:) A tak na poważnie to korzystam z każdej minuty kiedy maluszek śpi aby dbać o siebie. Kiedy on śpi ja ćwiczę, myję głowę, maluję się i ubieram. Czasami gdy nie mam takiego luksusu siadam z synkiem na kolanach, daję mu pędzel do pudru (czysty), lusterko i się bawimy w malowanie dzidzi w odbiciu a ja spokojnie robię swoje:) Dodatkowo korzystam też z wieczorów, kiedy moje oba chłopy śpią, ja przygotowuję sobie aromatyczną kąpiel, piję smakowitą czekoladę lub herbatę z kawałkami owoców. A do kompletu wspaniały wiosenny look wspomagają długie spacery i basenowe niedziel z bąblem.

  • Ania
    18 kwietnia 2013 at 22:00

    Nie boicie się składu tych kosmetyków jako karmiące mamy? Parabeny? hmmm?

  • Hafija
    18 kwietnia 2013 at 22:17

    Nie tak samo jak nie boje sie lakieru do paznokci, farby do włosów, lakieru do włosów, balsamow do ciała, pieluszek jednorazowych, mokrych chustczek, odżywki do włosów garniera i wielu innych codziennych produktów zawierających wszelkiego rodzaju chemie. Mleko mamy to fajna sprawa bo można brać nawet mocne leki, wypić lampke wina, zjeść zupke z puszki i ono nadal jest najlepsze 🙂 ale przekaże temat do producenta kremu.

  • Nessie
    19 kwietnia 2013 at 09:03

    Filtry przenikajace zostaly odnalezione w mleku kobiecym.

  • Hafija
    19 kwietnia 2013 at 09:18

    Informacja która dostałam od producenta:

    Przed wprowadzeniem na rynek wszystkie nasze produkty poddawane są bardzo wielu rygorystycznym testom mającym na celu zapewnienie ich bezpieczeństwa dla konsumenta. Ponadto każdy kosmetyk podlega indywidualnej, rygorystycznej ocenie bezpieczeństwa przez wykwalifikowanego Safety Assessora i musi spełniać bardzo surowe kryteria by zostać zakwalifikowanym do produkcji. Podczas samego procesu produkcji, wieloetapowy i skrupulatny proces kontroli zapewnia najwyższa, jakość oraz bezpieczeństwo wytwarzanych przez nas kosmetyków. Jesteśmy pewni, że wprowadzamy na rynek produkty bezpieczne i najwyższej, jakości.

    Jeżeli konsumentka będąca w ciąży ma wątpliwości odnośnie możliwości użycia konkretnego produktu, powinna zasięgnąć w tej kwestii porady swojego lekarza (ginekologa, dermatologa), który pomoże jej wybrać najodpowiedniejszy produkt.
    Ze swojej strony jesteśmy gotowi dostarczyć informacje, które mogłyby być pomocne podczas dokonywania takiego wyboru, takie jak: skład jakościowy formuły produktu lub inne elementy dokumentacji technicznej.

  • Anonymous
    19 kwietnia 2013 at 19:33

    Moim zdaniem, jeśli kosmetyk ma atesty i jest dopuszczony do sprzedaży, to jest bezpieczny. Żadna szanująca się firma nie wypuści na rynek czegoś, co jest szkodliwe.
    Ja rozumiem, że każda kobieta chce o siebie i swoje dziecko dbać najlepiej jak potrafi, ale nadgorliwość i przesadna ostrożność również są złe. Ja używałam w ciąży i podczas karmienia tych samych kosmetyków co przed ciążą.
    Oboje z synkiem żyjemy i mamy się dobrze. Jedyne na co bardziej zwracałam uwagę to dokładniejsze mycie rąk po nakładaniu kosmetyków, żeby nie podrażnić delikatnej skóry dziecka. No i nie przytulałam małego do twarzy, kiedy miałam na niej coś więcej niż zwykły krem nawilżający, z tego samego powodu.
    Ani ginekolog, ani pediatra, ani położna nie widzieli żadnych przeciwwskazań.

  • agf
    20 kwietnia 2013 at 16:36

    No to tak – po pierwsze jako mama półtorarocznego chłopca nie mogłam doczekać się by ta wspaniała pora roku w końcu nastała, cobym zamiast kombinezonu mogła przed wyjściem na dwór zarzucać mu lekką kurteczkę, zamiast szalika apaszkę i zamiast całego ustrojstwa rękawiczko-czapo-bucikowego tylko lekkie adidaski.
    Jak już ta cudna pora przyszła to poczułam energię, chęć do zmian, słowem – motywację i konieczność siebie samej odmiany.
    By poczuć się tak bardziej kobieco, a do tego pięknie i lekko, świeżo- należałoby zrobić coś z przesuszoną i zszarzałą twarzą…
    By cera przestała być przezroczysta i nabrała ładnego kolorytu warto już w pierwsze ciepłe dni wybrać się kilka razy na spacer – już samo świeże powietrze działa cuda, a nawet tych kilka promieni słonecznych też sprawi, że skóra będzie wyglądała zdrowiej i nabierze ładniejszego kolorytu. I to jest fakt niezaprzeczalny. Po drugie nie zaszkodzi także regularny peeling i raz na kilka dni odżywcza maski – przynajmniej teraz, w tych początkach wiosny zapewnią skórze składniki, jakich jej brak i mam nadzieję sparwią, że buźka będzie od razu zdrowiej wyglądać.
    Po trzecie, choć to wymaga jednak czasu, regularne picie skoków z marchewki i buraka – burak na dobrą krew, marchewka na koloryt skóry. Zawsze według mnie lepiej dodać sobie troszkę koloru, lepiej się tak wygląda niż z twarzą białą czy szarą jak u zombie…
    Zawsze można naturę troszkę wspomóc stosując choćby jakiś lekko brązujący kremik nawilżający, do tego zamiast ciężkiego podkładu, którego wiosna i latem raczej nie używam, wolę wybrać ładnie matujący krem i np. przejechać pędzlem z pudrem takim w kuleczkach – najlepiej połączenie kuleczek brązujących i różowych – dodających zdrowych rumieńców 🙂

    Makijaż w moim wykonaniu odkąd jestem mamą to jedynie czarny jak smoła tusz do rzęs i błyszczyk. Wydaje mi się, że bez tej całej reszty mimo swoich ponad 30 lat wyglądam po prostu młodziej…

    I jeszcze to, co lubię najbardziej- jak tylko poczuję pierwsze wiosenne promyki słońca zaczynam przegląd szafy i kładę na wierzchu te ubrania, które wkrótce będę nosić wiosną. Szarości i brązy wrzucam w głęboki kąt, daję szansę swojemu dobremu samopoczuciu – żółcie, zielenie, pomarańcze – one samym nawet kolorem sprawią, że będę czuć się i wyglądać lepiej i atrakcyjniej!

    a.filipowska@poczta.onet.pl

  • agf
    20 kwietnia 2013 at 16:38

    No to tak – po pierwsze jako mama półtorarocznego chłopca nie mogłam doczekać się by ta wspaniała pora roku w końcu nastała, cobym zamiast kombinezonu mogła przed wyjściem na dwór zarzucać mu lekką kurteczkę, zamiast szalika apaszkę i zamiast całego ustrojstwa rękawiczko-czapo-bucikowego tylko lekkie adidaski.
    Jak już ta cudna pora przyszła to poczułam energię, chęć do zmian, słowem – motywację i konieczność siebie samej odmiany.
    By poczuć się tak bardziej kobieco, a do tego pięknie i lekko, świeżo- należałoby zrobić coś z przesuszoną i zszarzałą twarzą…
    By cera przestała być przezroczysta i nabrała ładnego kolorytu warto już w pierwsze ciepłe dni wybrać się kilka razy na spacer – już samo świeże powietrze działa cuda, a nawet tych kilka promieni słonecznych też sprawi, że skóra będzie wyglądała zdrowiej i nabierze ładniejszego kolorytu. I to jest fakt niezaprzeczalny. Po drugie nie zaszkodzi także regularny peeling i raz na kilka dni odżywcza maski – przynajmniej teraz, w tych początkach wiosny zapewnią skórze składniki, jakich jej brak i mam nadzieję sparwią, że buźka będzie od razu zdrowiej wyglądać.
    Po trzecie, choć to wymaga jednak czasu, regularne picie skoków z marchewki i buraka – burak na dobrą krew, marchewka na koloryt skóry. Zawsze według mnie lepiej dodać sobie troszkę koloru, lepiej się tak wygląda niż z twarzą białą czy szarą jak u zombie…
    Zawsze można naturę troszkę wspomóc stosując choćby jakiś lekko brązujący kremik nawilżający, do tego zamiast ciężkiego podkładu, którego wiosna i latem raczej nie używam, wolę wybrać ładnie matujący krem i np. przejechać pędzlem z pudrem takim w kuleczkach – najlepiej połączenie kuleczek brązujących i różowych – dodających zdrowych rumieńców 🙂

    I jeszcze to, co lubię najbardziej- jak tylko poczuję pierwsze wiosenne promyki słońca zaczynam przegląd szafy i kładę na wierzchu te ubrania, które wkrótce będę nosić wiosną. Szarości i brązy wrzucam w głęboki kąt, daję szansę swojemu dobremu samopoczuciu – żółcie, zielenie, pomarańcze – one samym nawet kolorem sprawią, że będę czuć się i wyglądać lepiej i atrakcyjniej!

    a.filipowska@poczta.onet.pl

  • Anonymous
    20 kwietnia 2013 at 18:08

    Na makijaż wciąż brakuje mi czasu, kiedyś kończyło się to malowaniem jednego oka, a później zmywaniem na szybko, bo trzeba było już wychodzić, więc odpuściłam… Jednak by wyglądać na co dzień pięknie nigdy nie zapominam o czerwonej szmince! Ona dodaje mi blasku i sprawia, że pomimo zabiegania i macierzyńskiego szaleństwa nadal czuję się pięknie i kobieco! 🙂

    magdalena.biala@gmail.com

  • AnnaR
    21 kwietnia 2013 at 15:27

    Karolina muszę spróbować, moja cera jest z wypryskami i nie moge dobrać czegokolwiek żeby to zakryć. Rzadko się maluję ale chciałabym od czasu do czasu uzyskać efekt nieskazitelnej cery. Kremy BB zupełnie nie są dla mnie.

  • Paula
    21 kwietnia 2013 at 19:49

    Moj sposob to zdrowy tryb zycia. Niestety kosmetyki nic nie pomoga jesli jemy smieciowe jedzenie itp. Na sniadanie owsianka, duzo owocow i warzyw i skora jest w takim stanie, ze wystarczy delikatny podklad. Samopoczucie jest cudowne 😉 warto wygospodarowac chwile na bieganie/silownie itp

  • Paula
    21 kwietnia 2013 at 19:51

    komorowskap@wp.pl zapomnialam

  • Patrycja józwiak
    22 kwietnia 2013 at 12:39

    Jako mama półtora rocznego synka nie mam czasu na profesionalny makijaż więc moim sposobem na wiosenny look jest krem z GARNIERA BB ponieważ on nie tylko maskuje niedoskonałości ale i nawilża skórę.I kocham ten krem:*
    patrycjaj135@gmail.com

  • Patrycja józwiak
    22 kwietnia 2013 at 12:41

    Jako mama półtora rocznego synka nie mam czasu na profesionalny makijaż więc moim sposobem na wiosenny look jest krem z GARNIERA BB ponieważ on nie tylko maskuje niedoskonałości ale i nawilża skórę.I kocham ten krem:*
    patrycjaj135@gmail.com

  • Patrycja józwiak
    22 kwietnia 2013 at 12:49

    Jestem mamą półtora rocznego Wiktorka i nie mam czasu na profesionalny makijaż czy pójście do kosmetyczki więc moim domowym sposobem na wiosenny look jest krem od GARNIERA BB on nie tylko maskuje niedoskonałości ale nawilża i regeneruje skórę, ten krem nakłada się tak szybko i łatwo nie pozostawiając zacieków On jest po prostu cudowny i KOCHAM GO ZA TO.:*
    patrycjaj135@gmail.com

  • kasia1k
    22 kwietnia 2013 at 12:56

    Ten komentarz został usunięty przez autora.

  • Dorota Gargas
    22 kwietnia 2013 at 12:57

    Dbam o swoją cerę systematycznie, ponieważ wiem że z dnia na dzień nie stanie się ona zdrowa i piękna. Zatem jak ją pielęgnuję? Rano oczyszczam, tonizuję nawilżam. Na wieczór również stosuje się do tych kroków a ponad to odżywiam trzy razy w tygodniu okolice oczu maseczką. Co kilka miesięcy wybieram się na peeling enzymatyczny z maską algową. Nie zapominam również o witaminach, nie faszeruje się suplementami lecz sięgam po owoce , które bogate są w mikroelementy. Ciało odprężam od lat znanym sposobem czyli kąpielą. Włosy zimą pielęgnuję innymi kosmetykami. Co na Wiosnę zmieniam? Przede wszystkim szampon sięgam po regeneracyjny oraz odżywki w spreju i zwykłe do co dziennego użytku. Jeżeli stylizuję to tylko prostuję włosy, nie jest to często. W modzie kieruje się rozsądkiem stawiam na klasykę. Jeżeli szaleję z kolorami to tylko w formie dodatków. Trendy przemijają dlatego ja się nimi nie kieruję. Lubię wysmuklać swoją sylwetkę strojem i dodawać sobie kilka centymetrów za pomocą butów. Ładny ubiór sprawia, że czuję się bardziej pewna siebie. Pielęgnacja relaksuje mnie dlatego nie zrezygnuje z niej nigdy=)
    dorota_gargas@onet.pl

  • Dorota Gargas
    22 kwietnia 2013 at 12:58

    Dbam o swoją cerę systematycznie, ponieważ wiem że z dnia na dzień nie stanie się ona zdrowa i piękna. Zatem jak ją pielęgnuję? Rano oczyszczam, tonizuję nawilżam. Na wieczór również stosuje się do tych kroków a ponad to odżywiam trzy razy w tygodniu okolice oczu maseczką. Co kilka miesięcy wybieram się na peeling enzymatyczny z maską algową. Nie zapominam również o witaminach, nie faszeruje się suplementami lecz sięgam po owoce , które bogate są w mikroelementy. Ciało odprężam od lat znanym sposobem czyli kąpielą. Włosy zimą pielęgnuję innymi kosmetykami. Co na Wiosnę zmieniam? Przede wszystkim szampon sięgam po regeneracyjny oraz odżywki w spreju i zwykłe do co dziennego użytku. Jeżeli stylizuję to tylko prostuję włosy, nie jest to często. W modzie kieruje się rozsądkiem stawiam na klasykę. Jeżeli szaleję z kolorami to tylko w formie dodatków. Trendy przemijają dlatego ja się nimi nie kieruję. Lubię wysmuklać swoją sylwetkę strojem i dodawać sobie kilka centymetrów za pomocą butów. Ładny ubiór sprawia, że czuję się bardziej pewna siebie. Pielęgnacja relaksuje mnie dlatego nie zrezygnuje z niej nigdy=)
    dorota_gargas@onet.pl

  • Dorota
    22 kwietnia 2013 at 14:50

    Dużo spacerów – to nie tylko pomoże dotlenić się dziecku lecz to także super sposób na aktywność
    Latem oczywiście pływanie z dzieckiem w morzu, zabawy na plaży
    Zimą polecam ćwiczenia z malcem lub w czasie gdy śpi
    Oczywiście kolorowa dietka, która zaszczepi w dziecku zdrowe nawyki żywieniowe a nam pomoże zgubić zbędne kilogramy
    A przede wszystkim liczą się chęci, cel, cierpliwość i konsekwencja w działaniu:)
    Mamy do boju 😉
    Pozdrawiam
    Dorisek16@interia.pl

  • Dorota
    22 kwietnia 2013 at 14:50

    Dużo spacerów – to nie tylko pomoże dotlenić się dziecku lecz to także super sposób na aktywność
    Latem oczywiście pływanie z dzieckiem w morzu, zabawy na plaży
    Zimą polecam ćwiczenia z malcem lub w czasie gdy śpi
    Oczywiście kolorowa dietka, która zaszczepi w dziecku zdrowe nawyki żywieniowe a nam pomoże zgubić zbędne kilogramy
    A przede wszystkim liczą się chęci, cel, cierpliwość i konsekwencja w działaniu:)
    Mamy do boju 😉
    Pozdrawiam
    Dorisek16@interia.pl

  • Małgosia O.
    22 kwietnia 2013 at 15:09

    Mój wiosenny look.
    Jestem mamą pracującą pełnoetatowo. Rano czasu wystarcza mi na prysznic, nie zawsze na odżywkę do włosów, w czasie mycia zębów biegam po domu za synkiem lub ogarniam domowy rozgardiasz, krem i podkład wklepują z synkiem wiszącym u nogi, w czasie pudrowania walczę z synkiem o pędzel. Rzęsy tuszuję w aucie na światłach, wody toaletowej też używam w aucie, ręce kremuję już w pracy. Mam krótką, łatwą do ułożenia fryzurkę – wystarczy suszenie i roztrzepanie. O swój wygląd postanowiłam zadbać od środka. jadam zazwyczaj w biegu, ale od jakiegoś już czasu starannie wybieram to, co jem. Jem dużo warzyw, bardzo dużo – paruję, sałatki robię, zdrowe omlety z warzywami – to dla skóry i węższej talii. Piję dużo wody i zielonej herbaty – dla skóry i węższej talii. Ostatnio staram się w miarę regularnie biegać (jak dzieć uśnie), jeździć na rowerze (dzieć ze mną na siodełku), spacerować (dzieć w wózku) no i ganiam uciekającego brzdąca – żeby się dotlenić, żeby słońce musnęło skórę, żeby talia była węższa, żeby mieć więcej energii. Staram się więcej spać. Jak nie padnę razem z dzieckiem, to nocami między karmieniami maluję paznokcie, balsamuję się, peelinguję i depiluję lub przytulam do męża ;). Trochę też w siebie zainwestowałam: na ostatnim „wychodnym” kupiłam parę nowych ubrań i rozświetlający puder.
    m.olszewska@tvn.pl

  • imponderabilia
    22 kwietnia 2013 at 17:11

    A moim zdaniem czasem mniej rzeczywiście znaczy więcej…
    Kiedy rano trzeba szybko wyjść z domu, a tu na głowie czasem mamy tyle, że trudno to ogarnąć w jakiś racjonalny sposób, ja wolę zrobić delikatny, ale dokładny, a nie skomplikowany i niedopracowany makijaż. Lepszy jest bark różu i cienia niż powieka pomalowana w taki sposób jakby make up robiła moja córa:) Uwielbiam kosmetyki, które są dość uniwersalne i nie trzeba przy sobie mieć całego kufra niepotrzebnych gadżetów.
    Takie samo zdanie mam na temat ubrań, wolę założyć coś prostszego i ładnego, niż nawet cudowną rzecz, która pognieciona lub założona kompletnie bez przemyślenia traci urok i tylko nas szpeci.
    Rano stawiam na szybki orzeźwiający prysznic i miętowy żel do mycia, do tego jakiś dobry sok i jestem gotowa na resztę dnia. Należę chyba do bardzo małej grupy osób, które nie lubią kawy, a słońce stawia mnie na nogi bardziej niż spora porcja kofeiny:)

  • imponderabilia
    22 kwietnia 2013 at 17:11

    zanka88@onet.eu

  • Uśmiechnięta
    22 kwietnia 2013 at 17:40

    Mój sposób to przede wszystkim dużo snu 😉

  • Uśmiechnięta
    22 kwietnia 2013 at 17:43

    Mój sposób to dużo snu 😉

    ica49@wp.pl

  • Agnieszka Woj
    22 kwietnia 2013 at 17:43

    Moja babcia zawsze mi powtarzała: – „wnusiu natura stworzyła najlepsze kosmetyki. Wystarczy, że właściwie je wykorzystasz, a będziesz miała piękną i gładką cerę”. No i miała absolutną rację, dlatego ja mimo wielu obowiązków trzymam się babcinych sposobów i funduję mojej skórze maseczki, odżywki, peelingi, czy mikstury do kąpieli wykonane samodzielnie z kuchennych zapasów, a których to wykonania nauczyłam się podpatrując babcię. Tak, więc chcąc przywrócić skórze „stłumiony” w zimie blask wspomagam się dobrami natury…,i :
    -bladą i odwodnioną skórę twarzy odżywiam maseczką z selera- (oto receptura: Łyżkę startego na tarce selera zmieszać z żółtkiem jajka. Można dodać pół łyżeczki miodu. Nałożyć na twarz i szyję, pozostawić na 15 minut. Po zmyciu skóra jest delikatna i odświeżona);
    -suchą jak pieprz;-) skórę ciała nawilżam kąpielami w mleku (Kleopatra sobie chwaliła-ja też;-));
    -skórę głowy zmaltretowaną przez czapkę pielęgnuję odżywką z jajka i cytryny!
    Do tego dodaję odpowiednią dawkę snu, 1,5 litra wody mineralnej dziennie, porcję optymizmu i uśmiechu, co razem sprawia, że moja skóra staje się zdrowa i pięknie wygląda każdego wiosennego dnia!
    e-mail- timus@buziaczek.pl

  • Sylwia Cichosz
    22 kwietnia 2013 at 18:04

    Moim zdaniem idealny wiosennym lookiem jest minimalizm i uśmiech na twarzy 🙂 Wystarczy lekko zakryć niedoskonałości na twarzy, podkreślić tuszem oko, nałożyć lekko róż i jakiś żywy kolor na nasze usta. Nawet tak delikatny makijaż będzie się pięknie prezentował na każdej z nas, mimo np. nieprzespanej nocy. Jednak uśmiech tutaj robi swoje, dlatego nie zapominajmy o nim! 🙂 Co do stroju to również nie może być zbyt skomplikowany i wymyślny, gdyż jak wiadomo mama zawsze ma mało czasu na zastanawianie w co ma się dzisiaj ubrać. I jak wiadomo taki strój musi być przede wszystkim wygodny. 🙂 Dlatego stawiajmy na coś klasycznego 🙂 Uważam, że dobry nastrój i szeroki usmiech na twarzy to podstawa! 😀
    sylwiaa107@wp.pl

  • Katarzyna Destiny
    22 kwietnia 2013 at 21:04

    Idealny wiosenny look? To budzić się przy swoim dziecku, które już od rana uśmiecha się do Ciebie od ucha do ucha – Ty mimo wszystko (!), oddajesz swój uśmiech i wiesz, że ten dzień będzie piękny! Słoneczko, które wkrada się przez okno dodatkowo dodaje energii na cały dzień. Wskakuję w ciuszki, maluję oko tuszem oraz lekko muskam swoje usta błyszczykiem i wychodzę z dzieckiem na dwór. Naturalność to to, co kocham i to, co dodaje mi pewności siebie.

    Pozdrawiam
    katarzyna.warlinska@wp.pl

  • Elfiola
    23 kwietnia 2013 at 21:37

    Witaj! Poczytuje Cię od jakiegoś czasu – i nawet polecam twojego bloga jako skarbnicę wiedzy o karmieniu piersią 🙂
    A CO DO WIOSENNNEGO LOOKu 🙂

    A teraz coś o Mojej TAJEMNICY w świeżym i lekkim wyglądzie z samego rana:
    na wieczór zaaplikować sobie na twarz takie cudo: MASECZKA PERFECTA http://wizaz.pl/kosmetyki/produkt.php?produkt=49565.
    A potem…
    Jak tu się wypięknić po nocce z szalejąca przez sen 3latką, która jak tylko cichaczem wymknę się z pokoju zaraz woła "MAMUSIUUUUUUUUUU…" ??
    Jak to jak – z małą Panną jako asystentką 😀
    Sadzam mą Małą Damę na pralce, którą mam zaraz za plecami i przy komentarzach, okrzykach i kibicowaniu dziecka oraz przymusowym malowaniu małych rączek [bo jak tu odmówić gdy woła: "MAMUSIU JA TEŻ CHCE MALOWANIE" ;oD]kolejno nakładam:
    – eyeliner ["Mamusiu ja też chce czarny, Monisia lubi czarny"],
    – rozświetlający cień po wewn. stronie oka i jakiś kolor po zew.[Mamusiu a teraz fioletowy, ja też chce],
    – następnie odżywka do rzęs z Eveline i tusz do rzęs super czarny [oczywiście: "Monisia też chce biało-czarny"],
    – na końcu na najbardziej zacienionych 😛 i bijących czerwienią po oczach miejscach nakładam kolejny mój SEKRET: roświetlacz L'Oreal Touche Magique [http://wizaz.pl/kosmetyki/produkt.php?produkt=8600]- REWELACJA, szczególnie do mojej bladej twarzy 🙂
    A na końcu, po wspólnym [oczywiście :)] myciu zębów po śniadaniu aplikuje sobie: podkład Mattitude HD [http://wizaz.pl/kosmetyki/produkt.php?produkt=40616]. Monisia już nie chce malowania tylko zdziwiona patrzy jak mama smaruję się jakąś farbą na całej buzi – i w dodatku jak kończy to nic nie widać tylko wypoczęta twarz gotową do pracy 😉 I przede wszystkim wyszykowaną bez stresu, że dziecko z samego rana coś chce 🙂
    A czego może chcieć Mała Księżniczka? Przytulania i przebywania z mamusią zanim zniknie 🙂

    POZDROWIENIA!

    elfiola@o2.pl

  • sylwiaaa02
    23 kwietnia 2013 at 21:53

    moim sposobem na wiosenny look bez przewracania świata do góry nogami jest tak o siebie zadbać… żeby nie przewrócić świata do góry nogami!! Robię wszystko w między czasie i bez napinki czy przymusu – jak dam radę do pomaluję paznokcie a jak nie to nic! Jak zdążę tylko musnąć policzki różem i usta błyszczykiem to też super!! nie wyobrażam sobie ślęczenia przed lustrem i wykonywanie skomplikowanego makijażu w momencie kiedy Córka sama zakłada butki, bo tak bardzo chce na spacer!

    sylwunia01@op.pl

  • Ariadna
    24 kwietnia 2013 at 01:49

    Niestety, ale nic nie daje lepszego rezultatu jak wieczorem spora doza maseczek regenerujących a rano porządny korektor kryjący cienie pod oczami. A potem tylko świeże kolorki na twarz! 🙂

    cohullen_druith@hotmail.com

  • Katarzyna Wdowiok
    24 kwietnia 2013 at 09:29

    Od urodzenia mojej córki nie narzekam na brak snu, a Mała ma 8 miesięcy 🙂 Mam czas dla siebie wieczorem i rano. Wieczorem kąpiel i maseczka regenerująca i rozluźniająca, a rano szybka toaleta i delikatny makijaż. Dla mnie bycie mamą nie oznacza siedzieć i być matką polką, ale być kobietą pewną siebie i co najważniejsze trzeba czuć się piękną 🙂
    katarzynawdowiok@gmail.com

  • Katarzyna Bieleń
    24 kwietnia 2013 at 11:15

    Mój sposób na świeży wiosenny look to spacery, aktywność i chwytanie z radością każdego promyczka słońca. Zamieniam swoją dietę na lżejszą, delektuję się pysznymi koktajlami z świeżych warzyw i owoców. Z moim aniołkiem razem gimnastykujemy się i czerpiemy z życia to co najpiękniejsze. Widok lasu, łąki przepełnionej kwiatami, promieni słońca na twarzy moją córeczkę uczy piękna świata, a mnie dodaje ogromnej dawki energii. Staram się celebrować każdą chwilę spędzoną razem jak i momenty kiedy relaksuję się samotnie a córeczka mocno śpi. A dom… Oczywiście, że o niego dbam, ale jest tyle pięknych rzeczy do robienia, że nie mam zamiaru każdego dnia skupiać się na wymiataniu śmieci spod dywanu czy myciu okien. Przestałam być perfekcjonistką, a w zamian stałam się niepoprawną optymistką. Dzięki temu kwitnę, co widoczne jest w każdym moim ruchu, geście. Pięknieję wraz z nadejściem wiosny. To wewnętrzna radość z każdej nawet najmniejszej rzeczy czyni mnie piękną 🙂
    kasia2006222@interia.pl

  • Małgorzata Michalska
    24 kwietnia 2013 at 14:10

    Witam,
    ja na swój idealny wiosenny look sprawiam sobie małe niespodzianki kiedy moja kruszynka sobie śpi;). Jedną z takich niespodzianek jest orzeźwiający prysznic który szybko stawia mnie na nogi:) następnie smaruje ciało balsamem, który nawilża moją skórę a na koniec wskakuję w ciuszki i gdy tylko pogoda pozwoli wychodzę z córeczką na spacer. Dlatego kochane mamy mówię wam, że warto sobie sprawiać małe, lecz miłe niespodzianki, które sprawią, że mamy więcej sił na zabawy z naszymi pociechami, które to wypełniają nasz czas i dzięki temu przez cały rok możemy mieć piękny wiosenny, letni, jesienny czy tez zimowy look:) Pozdrawiam
    gosia665@interia.pl

  • Małgorzata Michalska
    24 kwietnia 2013 at 14:12

    Witam,
    ja na swój idealny wiosenny look sprawiam sobie małe niespodzianki kiedy moja kruszynka sobie śpi;). Jedną z takich niespodzianek jest orzeźwiający prysznic który szybko stawia mnie na nogi:) następnie smaruje ciało balsamem, który nawilża moją skórę a na koniec wskakuję w ciuszki i gdy tylko pogoda pozwoli wychodzę z córeczką na spacer. Dlatego kochane mamy mówię wam, że warto sobie sprawiać małe, lecz miłe niespodzianki, które sprawią, że mamy więcej sił na zabawy z naszymi pociechami, które to wypełniają nasz czas i dzięki temu przez cały rok możemy mieć piękny wiosenny, letni, jesienny czy tez zimowy look:) Pozdrawiam
    gosia665@interia.pl

  • annamaria magda
    24 kwietnia 2013 at 19:32

    nie wyobrazam sobie mego zycia be ztonika do twarzy, przy cerze mieszanej i tlustej to podstawa,
    moj emailK anna.staszalek@wp.pl

  • SOULFLY
    25 kwietnia 2013 at 13:56

    Wzorem do naśladowania jest dla mnie moja mama, która przy piątce dzieci zawsze znalazla czas na "umalowanie oka i ułożenie wlosow". Ja staram sie zachowac zdrową dietę, codzienna dawka owoców i warzyw może sprawić cuda, jak również codzienny spacer. Uwielbiam robić sobie makijaż i nigdy nie zapominam o jego prawidłowym zmyciu, mleczko i tonik to dla mnie podstawa. Raz w tygodniu również robie peeling i nakładam maseczkę.

    sylwia.n.f@gmail.com

  • Natalia Nk
    25 kwietnia 2013 at 19:11

    Odpowiedz jest prosta 🙂 wstaje wczesniej aby miec czas dla siebie. Robie moja ulubiona kawe i zabieram sie do makijazu..
    Na poczatku pokrywam niedoskonalosci a must have. Nieprzespanie noce rownaja sie.z fioletowymi siniakami pod oczami 🙁 ale wszystko da sie zrobic 🙂 potem przechodze do bb z nivea a nastepnie muj puder z manhattan. Aby nadac blask spojrzeniu swoje oczy maluje tuszem max factor oraz robie kocia kreske :). Xzaleznie od mojego nastroju nakladam szminke czasem czerwona czasem nude jak juz mowilam zaleznie od nastroju 🙂
    Oto moj sposob na swiezy look 🙂

    Moj e-mail: nataliakacprzyk@poczta.onet.pl

  • Agnieszka matysek
    26 kwietnia 2013 at 21:21

    Idealny wiosenny look… Phi! Nie jestem typem osoby, która śledzi najnowsze trendy mody i skrupulatnie realizuje je na swojej osobie. Aktualizacja zasobów mojej szafy ogranicza się do dorzucenia pojedynczej garderoby raz na jakiś czas. Tym bardziej nie mam czasu na strojenie się, przymierzanie, przebieranie czy staranne wykonywanie makijażu. Zapewne są matki, których dzieci grzecznie siedzą przy zabawkach dając rodzicielce czas dla siebie, albo których dzieci chętnie i pokornie pozostają pod opieką bliskich, znajomych itd., ani razu niezawoławszy: "Maaamaaaa!". Ja do nich nie należę. Mój "look" zależy od 15 minut przygotowań w biegu. A sposób by nie wyjść na dwór w dresach i kapciach- usunąć je z zasięgu ręki i wzroku. Najważniejsze jest zdecydowane działanie, tu nie ma czasu na zastanawianie się który cień do powiek użyć – wezmę ten z brzegu, który pierwszy złapię. Nie ma opcji przymiarek – ubiorę to co najłatwiej dosięgnąć, sprawdzony zestaw. Nieuniknione jest więc wcześniejsze zorganizowanie swojej toaletki i szafy. Nie mogę zapomnieć o nieocenionej pomocy domowników, którym przecież zawdzięczam moje 15 minut. I już – mój idealny "look" gotowy. Jeszcze tylko zadbać o idealny "look" synka… i fanfary. Czy wyglądam tak modnie jak inne mamy? Tego nie wiem. Ważne, że nie wyszłam bez makijażu i w niewychodnych dresach i ciapach. Czuję się dobrze.

    a.matysek@poczta.onet.pl

  • Agnieszka matysek
    26 kwietnia 2013 at 21:22

    Idealny wiosenny look… Phi! Nie jestem typem osoby, która śledzi najnowsze trendy mody i skrupulatnie realizuje je na swojej osobie. Aktualizacja zasobów mojej szafy ogranicza się do dorzucenia pojedynczej garderoby raz na jakiś czas. Tym bardziej nie mam czasu na strojenie się, przymierzanie, przebieranie czy staranne wykonywanie makijażu. Zapewne są matki, których dzieci grzecznie siedzą przy zabawkach dając rodzicielce czas dla siebie, albo których dzieci chętnie i pokornie pozostają pod opieką bliskich, znajomych itd., ani razu niezawoławszy: "Maaamaaaa!". Ja do nich nie należę. Mój "look" zależy od 15 minut przygotowań w biegu. A sposób by nie wyjść na dwór w dresach i kapciach- usunąć je z zasięgu ręki i wzroku. Najważniejsze jest zdecydowane działanie, tu nie ma czasu na zastanawianie się który cień do powiek użyć – wezmę ten z brzegu, który pierwszy złapię. Nie ma opcji przymiarek – ubiorę to co najłatwiej dosięgnąć, sprawdzony zestaw. Nieuniknione jest więc wcześniejsze zorganizowanie swojej toaletki i szafy. Nie mogę zapomnieć o nieocenionej pomocy domowników, którym przecież zawdzięczam moje 15 minut. I już – mój idealny "look" gotowy. Jeszcze tylko zadbać o idealny "look" synka… i fanfary. Czy wyglądam tak modnie jak inne mamy? Tego nie wiem. Ważne, że nie wyszłam bez makijażu i w niewychodnych dresach i ciapach. Czuję się dobrze.

    a.matysek@poczta.onet.pl

  • xxxchuda
    27 kwietnia 2013 at 07:47

    Odkąd urodziłam dziecko ( kilka tyg temu !:p) mam o wiele mniej czasu niz wcześniej 🙂
    Codziennie uzywam kremu do twarzy , a kiedy wychodzę , musze nałozyć podkład i pomalować oko;) Lubie mieć też zadbane paznokcie , dlatego kupiłam wysychacz do lakierów , który się naprawde bardzo przydaję przy małym dziecku 🙂

  • Agnieszka Iglesias
    27 kwietnia 2013 at 10:25

    Wiosna – to piękna pora roku, wszystko budzi się do życia, rozkwitają pąki, kwiaty, pachnie świeżością, różami, magnolią, bzem, konwaliami. To doskonały czas dla młodej mamy, by po zimie nabrać energii.

    L – lekkie jedzenie
    0 – oczyszczanie organizmu poprzez soki owocowe i warzywne a także wodę mineralną
    0 – oczy promieniujące radością
    k – kwiatowy zapach perfum, kąpiele z peelingiem

    W – wulkan uśmiechu
    I – istotne jest pozytywne podejście do świata,
    O – odżywka do włosów, balsam do ciała, krem do twarzy i rąk
    S – strój wygodny, ale kobiecy,
    N – naturalność, mąż lubi mnie naturalną, ewentualnie błyszczyk i tusz do rzęs
    A – aktywność – spacery, jogging

  • 100% Mama
    27 kwietnia 2013 at 10:37

    Wiosenny look to przede wszystkim pielegnacja od wewnatrz. Nabycie nawyków zdrowego odzywiania, picia wody i sporo ruchu (a tego wszystkie mamy maja duzo na spacerach i uganianiem sie za swoimi pociechami). Jezeli nasze cialo bedzie odpowiednio traktowane to i nasza twarz bedzie promienna bez zbednych upiekszaczy.

    A jaka jest rzeczywistosc? Czesto nie mamy czasu na pilnowanie naszych posilków lub picie wody. Pijemy za to hektolitry kawy aby przezyc kolejna nieprzespana noc i z doskoku jemy 1 lub wow! 2 kanapki dziennie. Efektem jest przemeczona twarz – zupelne przeciwienstwo wiosennego look'u. Najwazniejsze jest, aby wybrac nasze ulubione produkty do makijazu i keep it simple. Uwielbiam swiezy naturalny look – wiosna to przeciez natura i swiezosc! Nawet najbardziej absorbujace dziecko mozna zajac na doslownie 5 minut, abysmy mogly wyczarowac na swojej twarzy cos pieknego!

  • milivanili
    29 kwietnia 2013 at 01:01

    Hmmm wiosenny look, powiadacie?
    Nie dabam przesadnie o wygląd,choć lubię ładnie wyglądać.
    Nie stosuję zbyt wielu kosmetyków, lubię wyglądać naturalnie.
    Nie katuje sie dietami, uwielbiam dobre i zdrowe jedzenie.
    Nie ćwiczę zbyt wiele (to akurat należy zmienić), choć na brak ruchu przy dwójce dzieci narzekać nie mogę.
    Mój przepis na wiosenny look to THE LOOK OF LOVE! 🙂
    milena

    vianneya@02.pl

  • Angelika Sołtys
    29 kwietnia 2013 at 05:49

    Każda mama już od rana,bardzo jest zapracowana.
    To sprzątanie,tutaj pranie,odkurzanie ,gotowanie.
    Obowiązków tysiąc ma,ale zawsze radę da.
    A i u mnie jest to samo,jak otworzę oko rano.
    Tysiąc rzeczy mam na głowie,ale muszę radzić sobie.
    Jednak mimo swojej pracy ,zawsze chwilę mam wytchnienia.
    Starsze w szkole ,młodsze śpi życie dało chwilkę mi.
    Kiedy taką chwilkę mam to o wygląd sobie dbam.
    Włosy myję i układam,i na ciało krem nakładam.
    Rzęsy zawsze podkreślone,kremy na twarz nałożone.
    I o dłonie także dbam,no bo jedne tylko mam.
    Zawsze świeża i pachnąca,staram się dać skórze słońca.
    Całość strojem doszlifuję,to co brzydkie zatuszuję.
    Stroje lekkie ,kolorowe,bawełniane,satynowe.
    Zdziałać mogą cuda,każdej mamie się to uda.

    andzia771@op.pl

  • Angelika Sołtys
    29 kwietnia 2013 at 05:56

    Każda mama już od rana,bardzo jest zapracowana.
    To sprzątanie ,tutaj pranie ,odkurzanie,gotowanie.
    Obowiązków tysiąc ma,ale zawsze radę da.
    A i u mnie jest to samo,jak otworzę oko rano.
    Tysiąc rzeczy mam na głowie,ale muszę radzić sobie.
    Jednak mimo swojej pracy zawsze chwilę mam wytchnienia.
    Starsze w szkole ,młodsze śpi,życie dało chwilkę mi.
    Kiedy taką chwilę mam ,to o wygląd sobie dbam.
    Włosy myję i układam i na ciało krem nakładam.
    Rzęsy zawsze podkreślone,kremy na twarz nałożone.
    I o dłonie także dbam no bo jedne tylko mam.
    Zawsze świeża i pachnąca,staram się dać skórze słońca.
    Całość strojem doszlifuje,to co brzydkie zatuszuję.
    Stroje lekkie,kolorowe.bawełniane,satynowe.
    Zdziałać mogą cuda każdej mamie się to uda.

  • Martyna Drynda
    29 kwietnia 2013 at 10:48

    Rozpoczyna się kolejny dzień:
    Godzina 5.30 i okrzyk mojego synka zwiastujący,że czas na sen minął i ropoczyna się pora harców i zabaw.Z na wpół zamkniętymi powiekami sunę w szlafroku w stronę łózeczka i widząc cudowny uśmiech synka nastrajam się pozytywnie.Co tam,że niewyspanie daje się we znaki,skoro każdego ranka w moją stronę uśmiecha się największy skarb-mój synek.
    Po karmieniu i przewijaniu wreszcie mam chwilkę dla siebie.To moje dwadzieścia minutek,które muszę wykorzystac w pełni aby mimo wszystko zachwycac urodą.
    Szybki prysznic,włosy spięte w kucyk i makijaż,bez którego nie byłabym w stanie zakryc zmęczenia.Tusz do rzęs w zaczarowany sposób podkreśli i powiększy oczy a podkład wyrówna koloryt skóry przez co cienie i lekkie przebarwienia,które jeszcze nie zniknęły po porodzie przestaną mnie szpecic.
    Kiedy synek kończy zabawę na macie ja kończe swój codzienny mały rytuał pielęgnacyjny i już za chwilę jestem gotowa na dotlenienie.To właśnie dzięki spacerom,moja skóra z każdym dniem wygląda świeżej a oczy nabierają blasku.To tu mam czas na chwilę rozmowy z innymi matkami podczas,kiedy nasze dzieciaki ucinają sobie krótką drzemkę w wózkach.Czy słońce,czy deszcz ja i mój synek zawsze korzystamy ze świeżego powietrza.W ciepłe dni lekka tunika,getry i buty sportowe na spacerze sprawdzą się doskonale ale przyznaję najbardziej kocham deszcz,bo wtedy naprzekór wszystkiemu ubieram swoje żółte kalosze i palto i w takim samym wiosennym wydaniu i wyruszam z synkiem w poszukiwaniu wiosny.Ludzie uciekają w popłochu przed kolejnymi kroplami coraz mocniejszego deszczu a ja z uśmiechem na twarzy wpatrzona w rozanieloną twarz synka maszeruję dumnie do przodu.Nwet mój tusz trzyma się dzielnie na rzęsach(wodoodporny) a uśmiech sprawia,że dotąd szara skóra nabiera rumieńców.
    Po spacerze i kolejnej dawce hormonów szczęścia jakie serwują mi kolejne uśmiechy synka oraz niekończących się czynnościach karmienia i przewijania wraca mój mąż z pracy;
    -Pięknie wyglądasz szepcze do ucha i niczym na skrzydłach leci do pokoju synka,który właśnie zasnął.
    To maleńka chwila dla nas,kiedy wspólnie delektujemy się obiadem i rozmawiamy.Kiedy synek wstanie to tata przejmuje obowiązki a ja jako,że dziś mam wolne popołudnie wyruszam na zakupy z przyjaciólką lub do kawiarni,gdzie przy aromatycznej kawie oddajemy się kobiecym przyjemnością.
    To właśnie te wyjścia,które zdarzają się raz lub dwa razy w tygodniu sprawiają,że zamiast utknąc w domu w rozciągniętym dresie ja muszę rozkwitac aby w te dni wyglądac pięknie.Pomalowane paznokcie,które maluję wieczorem,kiedy synek już śpi dodają mi pewności siebie a gładka skóra to efekt codziennego SPA,które funduję sobie w domu.
    To,że zostałam matką nie oznacza przecież ,że przestałam byc kobietą.O nie! Wręcz przeciwnie teraz tym bardziej muszę wyglądac kwitnąco bo przecież ta maleńka istotka,która od trzech miesięcy jest przy moim boku dodaje mi skrzydeł.To właśnie teraz bardziej niż zwykle uwielbiam słuchac komplementów"Świetnie wyglądasz".
    Wiosna to doskonały czas na powrót do formy.Chociaż w ciąży nie przytyłam zbyt wiele to jednak wciąż tu i ówdzie ciałka zostało w nadmiarze.Może skuszę się na aerobic lub po prostu jogging po parku.To znakomity sposób na poznanie nowych ludzi i motywacja do zatroszczenia się o siebie.Peeling i maseczka raz w tygodniu to dla mnie absolutne minimum a peeling z kawy,który wykonuje własnoręcznie do złuszczenia skóry ciała dodatkowo mnie pobudza i daje chęci do działania.Wiem,że kiedy małe dziecko zawita w domu to wtedy jakoś trudniej znależc chwilę dla siebie ale przecież można się malowac a nogą kołysac synka w wózku.W myśl zasady dla chcącego nic trudnego wystarczy znaleźc tylko odrobinę chęci bo to właśnie często brak chęci a nie brak czasu jest powodem naszego zaniedbania.
    Wierzę,że kiedy mama jest szczęśliwa i zadbana to i dziecko jest szczęśliwe a to dla nas matek jest przecież najważniejsze dlatego troszczę się o siebie tak jak o swój największy skarb-mojego synka.

    martynavip@interia.eu

  • Martyna Drynda
    29 kwietnia 2013 at 10:49

    Rozpoczyna się kolejny dzień:
    Godzina 5.30 i okrzyk mojego synka zwiastujący,że czas na sen minął i ropoczyna się pora harców i zabaw.Z na wpół zamkniętymi powiekami sunę w szlafroku w stronę łózeczka i widząc cudowny uśmiech synka nastrajam się pozytywnie.Co tam,że niewyspanie daje się we znaki,skoro każdego ranka w moją stronę uśmiecha się największy skarb-mój synek.
    Po karmieniu i przewijaniu wreszcie mam chwilkę dla siebie.To moje dwadzieścia minutek,które muszę wykorzystac w pełni aby mimo wszystko zachwycac urodą.
    Szybki prysznic,włosy spięte w kucyk i makijaż,bez którego nie byłabym w stanie zakryc zmęczenia.Tusz do rzęs w zaczarowany sposób podkreśli i powiększy oczy a podkład wyrówna koloryt skóry przez co cienie i lekkie przebarwienia,które jeszcze nie zniknęły po porodzie przestaną mnie szpecic.
    Kiedy synek kończy zabawę na macie ja kończe swój codzienny mały rytuał pielęgnacyjny i już za chwilę jestem gotowa na dotlenienie.To właśnie dzięki spacerom,moja skóra z każdym dniem wygląda świeżej a oczy nabierają blasku.To tu mam czas na chwilę rozmowy z innymi matkami podczas,kiedy nasze dzieciaki ucinają sobie krótką drzemkę w wózkach.Czy słońce,czy deszcz ja i mój synek zawsze korzystamy ze świeżego powietrza.W ciepłe dni lekka tunika,getry i buty sportowe na spacerze sprawdzą się doskonale ale przyznaję najbardziej kocham deszcz,bo wtedy naprzekór wszystkiemu ubieram swoje żółte kalosze i palto i w takim samym wiosennym wydaniu i wyruszam z synkiem w poszukiwaniu wiosny.Ludzie uciekają w popłochu przed kolejnymi kroplami coraz mocniejszego deszczu a ja z uśmiechem na twarzy wpatrzona w rozanieloną twarz synka maszeruję dumnie do przodu.Nwet mój tusz trzyma się dzielnie na rzęsach(wodoodporny) a uśmiech sprawia,że dotąd szara skóra nabiera rumieńców.
    Po spacerze i kolejnej dawce hormonów szczęścia jakie serwują mi kolejne uśmiechy synka oraz niekończących się czynnościach karmienia i przewijania wraca mój mąż z pracy;
    -Pięknie wyglądasz szepcze do ucha i niczym na skrzydłach leci do pokoju synka,który właśnie zasnął.
    To maleńka chwila dla nas,kiedy wspólnie delektujemy się obiadem i rozmawiamy.Kiedy synek wstanie to tata przejmuje obowiązki a ja jako,że dziś mam wolne popołudnie wyruszam na zakupy z przyjaciólką lub do kawiarni,gdzie przy aromatycznej kawie oddajemy się kobiecym przyjemnością.
    To właśnie te wyjścia,które zdarzają się raz lub dwa razy w tygodniu sprawiają,że zamiast utknąc w domu w rozciągniętym dresie ja muszę rozkwitac aby w te dni wyglądac pięknie.Pomalowane paznokcie,które maluję wieczorem,kiedy synek już śpi dodają mi pewności siebie a gładka skóra to efekt codziennego SPA,które funduję sobie w domu.
    To,że zostałam matką nie oznacza przecież ,że przestałam byc kobietą.O nie! Wręcz przeciwnie teraz tym bardziej muszę wyglądac kwitnąco bo przecież ta maleńka istotka,która od trzech miesięcy jest przy moim boku dodaje mi skrzydeł.To właśnie teraz bardziej niż zwykle uwielbiam słuchac komplementów"Świetnie wyglądasz".
    Wiosna to doskonały czas na powrót do formy.Chociaż w ciąży nie przytyłam zbyt wiele to jednak wciąż tu i ówdzie ciałka zostało w nadmiarze.Może skuszę się na aerobic lub po prostu jogging po parku.To znakomity sposób na poznanie nowych ludzi i motywacja do zatroszczenia się o siebie.Peeling i maseczka raz w tygodniu to dla mnie absolutne minimum a peeling z kawy,który wykonuje własnoręcznie do złuszczenia skóry ciała dodatkowo mnie pobudza i daje chęci do działania.Wiem,że kiedy małe dziecko zawita w domu to wtedy jakoś trudniej znależc chwilę dla siebie ale przecież można się malowac a nogą kołysac synka w wózku.W myśl zasady dla chcącego nic trudnego wystarczy znaleźc tylko odrobinę chęci bo to właśnie często brak chęci a nie brak czasu jest powodem naszego zaniedbania.
    Wierzę,że kiedy mama jest szczęśliwa i zadbana to i dziecko jest szczęśliwe a to dla nas matek jest przecież najważniejsze dlatego troszczę się o siebie tak jak o swój największy skarb-mojego synka.

    martynavip@interia.eu

  • Halina Trzęsiok
    30 kwietnia 2013 at 19:27

    Mój sposób ? Oto on 🙂 Oh, po prostu zakładam na siebie wiosenne kolory. Mocne, soczyste, krzykliwe, zdecydowanie rzucające się w oczy. Do tego najmodniejsze wzory. Połączenie orientu, figur geometrycznych i nieokreślonych esów floresów. A pomaga mi przy tym Bączek. Na górę mego outfitu zarzuca mi marchewkowe puree sprawiając, że w końcu mam bluzkę, w najmodniejszym kolorze orange. Prawie neonową ! Na dolnych partiach ubioru, rysują się z kolei idealne figury geometryczne w kolorze soczystej zieleni, brunatno – brązowej ziemi i bliżej nieokreślonej żółci. To dzięki Bączkowi i jego zamiłowania do wykopywania glizd. A z kolei moje buty przypominają nieco styl hipsterów, a to dzięki glinie, z której powstaje nowy, ceglasty dom dla Bączka małych przyjaciół. A na buzi, zamiast różu moje rumieńce robią czekoladowe odciski całusów Bączka. I cała ja, gotowa na wiosnę 🙂
    Mimo wielu rodzicielskich obowiązków i tego, co akurat ma na sobie, zawsze gdy mój Bączek jest obok mnie czuję się pięknie i świeże, a w efekcie tak wyglądam. Zwłaszcza wiosną, gdy ma duże pole do popisu, jeśli chodzi o kolory i wzory przy tworzeniu stylizacji 🙂

    halina_26@onet.pl

  • klaaudia
    30 kwietnia 2013 at 21:18

    Szkoda, że nie jestem mamą, bo nagrody bardzo fajne, życzę powodzenia wszystkim 🙂
    A blog jest bardzo ciekawy i z przyjemnością będę tutaj częściej zaglądać 🙂

  • Kamila Kutyła
    2 maja 2013 at 16:58

    Jestem młodą mama i faktycznie nie mam wiele czasu.
    Pracuje, studiuje i zajmuje się moją śliczną córeczką.

    Zawszę maluje rzęsy i to już by wystarczyło, ale dla nadania wyrazu i koloru skórze oczywiście nakładam róż. Do tego długa kwiecista spódnica i człowiekowi od razu robi się lepiej.

    kamisiek1993@gmail.com

  • skahio
    2 maja 2013 at 19:14

    Są nas dwie. 25 lat różnicy. Ale czy wiosna dzieli nas na pokolenia? Jako typowa mamunia, która nie wiem czasem za co pierwsze się złapać muszę nieźle się
    nagimnastykować by znaleźć sposobność i zadbać o wiosenny look. Postanowiłam kiedyś włączyć moją małą księżniczkę w mój prywatny, wiosenny rytuał
    przywracania się do stanu używalności. Zaczynamy od gimnastyki. 15 minut przed szkołą na wspólne wygibasy poprawiają humory i gwarantują pełne rozbudzenie.
    Mała wzmacnia ciało, mięśnie i ćwiczy koordynację. Mamusia dodatkowo cieszy się spłaszczonym brzuchem, który po zimie wskazywał mylnie na stan błogosławiony
    i szczuplejszymi udami. Obowiązkowa jest także wspólna wizyta u fryzjera. Mina małej gwiazdy siedzącej samodzielnie na fotelu tuż obok mamy i pytanej czy
    napije się może soku to dla mnie kwintesencja wiosennego looku. Na tą minę czekam całą zimę. Maseczka oczyszczająca z naturalnych składników wyrabiana przez córkę to kolejna wspólna zabawa. Bluzka po nakładaniu do prania, ale uśmiech dziecka rekompensuje dodatkowa pracę. Dla niej przygotowuję specjalną,
    absolutnie nautralną dla cery maseczkę by nie poprawiać idealnej, dziecięcej skóry nim zacznie tego potrzebować. Ot tyle, żeby mała nacieszyła się
    kobiecością. Choć nie pozwalam się córce malować, to z okazji wiosny pozwalam umalować mamę. Wybieram świadomie dzień, w którym raczej zostanę w domu bo
    zasada brzmi: będę tak umalowana chodzić cały dzień. Gorzej jak wpadnie niezapowiedziany gość, córka bowiem preferuje jak to dziecko raczej dość radykalne kolorystycznie trendy makijażowe. No ale w końcu mamy wiosnę i po szarej zimie koloryt jest trendy. 🙂
    Wszystko to jednak blednieje wobec wiosennych uśmiechów, jakimi wspólne spędzanie czasu przyozdabia nasze twarze. To najważniejszy element wiosennego looku.
    I bycie mamą wcale nie przeszkadza by go osiągnąć.

  • skahio
    2 maja 2013 at 19:15

    Są nas dwie. 25 lat różnicy. Ale czy wiosna dzieli nas na pokolenia? Jako typowa mamunia, która nie wiem czasem za co pierwsze się złapać muszę nieźle się
    nagimnastykować by znaleźć sposobność i zadbać o wiosenny look. Postanowiłam kiedyś włączyć moją małą księżniczkę w mój prywatny, wiosenny rytuał
    przywracania się do stanu używalności. Zaczynamy od gimnastyki. 15 minut przed szkołą na wspólne wygibasy poprawiają humory i gwarantują pełne rozbudzenie.
    Mała wzmacnia ciało, mięśnie i ćwiczy koordynację. Mamusia dodatkowo cieszy się spłaszczonym brzuchem, który po zimie wskazywał mylnie na stan błogosławiony
    i szczuplejszymi udami. Obowiązkowa jest także wspólna wizyta u fryzjera. Mina małej gwiazdy siedzącej samodzielnie na fotelu tuż obok mamy i pytanej czy
    napije się może soku to dla mnie kwintesencja wiosennego looku. Na tą minę czekam całą zimę. Maseczka oczyszczająca z naturalnych składników wyrabiana przez córkę to kolejna wspólna zabawa. Bluzka po nakładaniu do prania, ale uśmiech dziecka rekompensuje dodatkowa pracę. Dla niej przygotowuję specjalną,
    absolutnie nautralną dla cery maseczkę by nie poprawiać idealnej, dziecięcej skóry nim zacznie tego potrzebować. Ot tyle, żeby mała nacieszyła się
    kobiecością. Choć nie pozwalam się córce malować, to z okazji wiosny pozwalam umalować mamę. Wybieram świadomie dzień, w którym raczej zostanę w domu bo
    zasada brzmi: będę tak umalowana chodzić cały dzień. Gorzej jak wpadnie niezapowiedziany gość, córka bowiem preferuje jak to dziecko raczej dość radykalne kolorystycznie trendy makijażowe. No ale w końcu mamy wiosnę i po szarej zimie koloryt jest trendy. 🙂
    Wszystko to jednak blednieje wobec wiosennych uśmiechów, jakimi wspólne spędzanie czasu przyozdabia nasze twarze. To najważniejszy element wiosennego looku.
    I bycie mamą wcale nie przeszkadza by go osiągnąć.

  • Emila W
    2 maja 2013 at 22:01

    Jestem młodą mamą 3 miesięcznej Lenki, jak wiadomo każda mama przy swojej córce chce również wyglądać pięknie i młodo, lecz nie zawsze jest to możliwe do realizacji. Ja przede wszystkim staram się do wielu rzeczy podchodzić z luzem i łączyć wiele czynności, gdyż z moją dosyć żywą córką ,która po mimo,że jest malutka to prawie wcale nie śpi w dzień ,więc te chwile kiedy ona śpi ja wykonuje inne codzienne czynności a na dbanie o siebie brak czasu i w końcu jakiejkolwiek chęci. Dlatego też staram się łączyć pożyteczne z przyjemnym. Dlatego też dzień zaczynam od uśmiechu od córki. Tak wiem wiele ludzi pewnie teraz myśli uśmiech to zaraz szybko zmarszczki się robią ,ale wolę się uśmiechać i je mieć niż nie okazywać uczuć dziecku. Codziennie chodzimy na spacery ,więc dużo ruchu mam na co dzień. do tego ,że karmię piersią to piję dużo wody, soków, jem warzyw i owoców co jest lekiem na piękną formę Wiosną. Wiele czynności typu czesanie włosów, malowanie itd wykonuje przy córce śpiewając jej przy tym. Dużo kosmetyków nie używam ,więc mam łatwiej 🙂 Nudne , szare ubrania i te wszystkie ciążowe tzw workowe leżą głęboko schowane w szafie by nie nałożyć ich w wyniku szybkiego przygotowania na spacer czy jakiekolwiek wyjście bo grzechem jest nosić to Wiosną . A i zawsze pomadkę mam kieszeni bo kocham mieć takie mięciutkie usta i uwielbiam całować córkę w czółko 🙂 A gdy dziecko zaśnie to jest czas na długą kąpiel i zabiegi pielęgnacyjne , oczywiście jak mam radę po ciężkim dniu w którym jestem pozytywnie wymęczoną przez swojego aniołka 🙂 Sam fakt ,że jestem mamą i mam śliczną córeczkę sprawia ,że chcę i lubię słyszeć komplementy a żeby je słyszeć to trzeba promienieć i dbać o siebie, przynajmniej troszkę , by nie być taką przygarbioną , rozczochraną matką z worami pod oczami w szarym , rozciągniętym workiem nazywaną przez nią ubraniem.Tak nie wiele a uszczęśliwi mamę , dziecko i tatusia 🙂

    anioleq-ss@wp.pl

  • Karolina sikorska
    3 maja 2013 at 09:49

    Jestem pracującą mamą małej dwuletniej Panny M, która swoją osobą absorbuje cały mój czas. Ze względu że na razie nie ma rodzeństwa to ciągle słychać tylko "Mama foć" zwłaszcza rano gdy trzeba się szykować do żłobka i do pracy.
    Dlatego mój wiosenny Look najczęściej sprowadza się do delikatnie muśniętych rzęs, wielkiego promiennego uśmiechu którego dostarcza mi uśmiech dziecka, zarumienionych policzków od wspólnego biegania i hasania po ogródku, blasku w oku od pięknych słonecznych promyków i malinowych ust od słodkich buziaków Panny M a włosy uczesane wiosennym wiaterkiem. Kiedyś nie wyobrażałam sobie wyjść do pracy bez makijażu ale teraz już to możliwe. Myślę że promienny wiosenny uśmiech daje więcej blasku niż nie jeden makijaż, dlatego zawsze staram się mieć go ze sobą. Każda uśmiechnięta mama będąca razem ze swoim dzieckiem jest najpiękniejsza.

  • Karolina sikorska
    3 maja 2013 at 09:54

    zapomniałam o e-mailu
    skorpionekk1@wp.pl

  • zaba233
    3 maja 2013 at 13:32

    Pomimo wielu obowiązków, jako mama zawsze staram się wyglądać ładnie i atrakcyjnie.
    Stawiam więc na szybką pielęgnację – nakładam na twarz krem z drobinkami rozświetlającymi, który doda mojej cerze świeżości i słonecznego blasku. Otulam ciało zapachowymi mgiełkami, dzięki którym poczuję się energicznie i powabnie. Włosy spinam klamerką, choć przypominają wyglądem jak nieco potargane wiatrem, ale za to iście lekko. Stawiam na luźne, kolorowe, wygodne i kobiece ciuszki, dzięki którym nie tylko będę czuła się swobodnie, ale które dadzą mi poczucie, że jednak w każdej chwili mogę wyglądać nie tylko jak mama, ale przede wszystkim jak kobieta:)

    zaba233@gmail.com

  • Małgorzata Chrobak
    3 maja 2013 at 19:52

    Każda mama pracuje całą dobę
    Dbając również o swoją urodę
    Wstaje co dzień o poranku
    Nie zapominając o śniadanku
    Przygotowuje je z miłością
    I serwuje rodzinie z radością
    Na wiosnę zadbać o siebie musi
    Więc na BB krem ochoczo się kusi
    Na twarz go w mig nakłada
    I do stołu z rodziną zasiada

    Ref.
    Każda nowoczesna mama
    Jest niezwykle zapracowana
    Oczekując na chwile wytchnienia
    Spełnia swoje o pięknie marzenia

    Tuszem rzęsy pomaluje
    Włosy szybko wyszczotkuje
    Lekko muśnie swe usteczka
    Zerknie raz do lustereczka
    I makijaż jej przygotowany
    Przez koleżanki zachwalany
    Dzieci do szkoły odprowadzi
    Samochód chętnie prowadzi
    Gdyż to nowoczesna mama
    Często sama na siebie zdana

    Ref.
    Każda nowoczesna mama …

    Nikt jej nie oszczędza w pracy
    Gdyż za darmo nie ma kołaczy
    Lecz szacunkiem jest darzona
    Kobieta sukcesu, matka i żona
    Wracając z pracy obiadem częstuje
    Który codziennie sama gotuje
    A wieczorem ma godzinkę dla siebie
    W domowym SPA czuje się jak w niebie
    Zażywa kąpieli aromatycznej
    By poczuć się fantastycznie
    Relaksującej muzyki słucha
    I ma uśmiech od ucha do ucha

    Ref.
    Każda nowoczesna mama …

    Weekend to czas relaksacji
    I dogłębnej ciała pielęgnacji
    Kompres z herbaty na oczy
    Niejednego efektem zaskoczy
    Maseczka z ogórka rozjaśni cerę
    Kąpiel w kozim mleku wygładzi skórę
    Na zmarszczki gimnastyka twarzy
    Łagodnością rysów ją obdarzy
    Sok z marchewki doda skórze koloru
    A dieta bogata w witaminy – wigoru

    Ref.
    Każda nowoczesna mama …

    Na facebooku polubiłam jako: Zaproszenia z fantazją
    Pozdrawiam gorąco:)

  • Ela
    31 marca 2016 at 21:50

    Niestety ten krem bb ze względu na skład nie może być używany w ciąży i w czasie karmienia.

    • Hafija
      31 marca 2016 at 21:52

      Chyba trzeba byłoby zeżreć całą tubkę, żeby karmionemu dziecku coś się stało, albo kremować od pasa w dół

    • Hafija
      31 marca 2016 at 21:52

      albo w górę 😛

skomentuj

Polecam!

Bezpłatne tapety

Bezpłatne e-booki