Wielorazowe wkładki laktacyjne – ekologiczna alternatywa
Jak wybrać, czym się kierować przy zakupie? Wpis gościnny {aktualizacja 2015}


Prawie każda mama, która karmi swoje dziecko piersią, potrzebuje wkładek laktacyjnych.

Rynek oferuje dziś coraz większy wybór wkładek laktacyjnych, które mają sprostać wielu zadaniom. Jednym z nich, najbardziej oczywistym, jest przyjęcie wyciekającego mleka. Kobiety karmiące dobrze znają to uczucie, kiedy w czasie karmienia z drugiej piersi wycieka mleko… Niekontrolowane wycieki mleka zdarzają się także w zupełnie niespodziewanych sytuacjach, na przykład, kiedy pomyślimy o dziecku, gdy zbliża się pora karmienia.

Wkładki laktacyjne włożone do biustonosza stają się nieraz koniecznością. Inne zadania wkładek laktacyjnych to ochrona karmiących piersi przed nadmiernym ciepłem lub zimnem, łagodzenie podrażnień brodawek, odpowiednia ochrona przed namnażającymi się bakteriami. Dlatego tak ważne jest, aby wybrać odpowiednie wkładki, które zapewnią komfort, będą delikatne dla skóry i przede wszystkim będą dobrze chłonąć wyciekające mleko. Wkładki laktacyjne są przecież z mamą przez większość czasu.

Jakie wkładki laktacyjne wybrać?

Przedstawię przegląd wielorazowych wkładek laktacyjnych, ponieważ są one nadal mało znane a są naprawdę warte uwagi i wypróbowania. Wielorazowe wkładki laktacyjne – ich wzory i ceny znajdziecie tu http://drogeria-ekologiczna.pl/eko-drogeria/dla-kobiet/wkladki-laktacyjne.html).

  • Wkładki laktacyjne z organicznej wełny merynosów LanaCare – najdelikatniejsze i najlepiej oddychające z wkładek. Oprócz wchłaniania mleka zapewniają także piersią optymalną temperaturę – latem chłodzą a zimą grzeją. Wełna ma bardzo dobre właściwości absorpcyjne, dzięki temu wełniane wkładki laktacyjne mogą wchłonąć dużą ilość mleka. Piersi przez cały czas pozostają suche.
  • Wkładki laktacyjne z warstwą PUL, która zabezpiecza bieliznę przed przemoczeniem (np. NappiMe, KoKoSi, Pupeko, Imse Vimse). Tego typu wkładki z jednej strony mają warstwę chłonącą (np. frote bambusową, bawełnę organiczną) a z drugiej strony warstwę PUL, która pozwala skórze oddychać, ale nie przepuszcza wilgoci.
  • Wkładki laktacyjne, których warstwę chłonącą stanowi frota bambusowa lub dzianina bambusowa a warstwą zewnętrzną jest PUL (np. NappiMe, Pupus, KoKoSi, Pupeko).
  • Wkładki laktacyjne, których warstwę chłonącą stanowi bawełna organiczna (Imse Vimse).
  • Wkładki laktacyjne z coolmaxem (np. Smartlove)

Ile par wkładek jest potrzebnych?

Wkładki laktacyjne schną dosyć szybko, więc zazwyczaj wystarcza 6-8 par w warstwą PUL. Ciekawostką może być to, że w przypadku wełnianych wkładek laktacyjnych zazwyczaj wystarczają 2 pary.

 

Powody, dla których panie wybierają wielorazowe wkładki laktacyjne:

Jest kilka powodów, dla których karmiące mamy decydują się na wielorazowe wkładki laktacyjne:

  • Powód pierwszy: wielorazowe wkładki laktacyjne są przyjemniejsze dla skóry, niż wkładki jednorazowe.

Wielorazowe wkładki laktacyjne wykonane są z naturalnych, miękkich materiałów, takich jak wełna organiczna, dzianina bambusowa, frota bambusowa, czy bawełna organiczna. Dzięki temu nie podrażniają delikatnej skóry i bardzo dobrze układają się w biustonoszu.

  • Powód drugi: oszczędność.

Kupując jednorazowe wkładki laktacyjne narażasz się na bardzo duże wydatki, zwłaszcza, jeśli długo karmisz piersią. Kupując wkładki wielorazowe wydajesz pieniądze tylko raz, a wkładki posłużą Ci przez cały okres karmienia piersią. Co więcej, jeśli zdecydujesz się na kolejne dziecko, wkładki będą gotowe do użycia i nie poniesiesz już żadnych więcej kosztów? Wiele kobiet po skończonym już okresie karmienia piersią sprzedaje używane wkładki laktacyjne lub oddaje je swoim koleżankom.

  • Powód trzeci: wielorazowe wkładki laktacyjne są przyjazne dla środowiska.

Używając materiałowych wkładek laktacyjnych nie generujesz dużych ilości śmieci. Pomyśl tylko, ile jednorazowych wkładek laktacyjnych wyrzucałabyś dziennie, tygodniowo, miesięcznie do kosza na śmieci? Tymczasem wystarczy Ci kilka par materiałowych wkładek!

  • Powód czwarty:

Kiedy używasz wielorazowych wkładek, masz je zawsze w domu? Nie musisz się martwić, że ich zabraknie, nie musisz też pamiętać o dokupieniu paczki wkładek. Ja osobiście bardzo lubię we wkładkach wielorazowych to, że można je poprawić i przesunąć w biustonoszu, jeśli podczas noszenia poczujemy dyskomfort. Z przyklejoną jednorazową wkładką nie można tego zrobić – w sytuacji, gdy się na przykład podwinie, musimy zmienić ją na nową.

Jak używa się wielorazowych wkładek laktacyjnych?

To bardzo proste. Zależnie od wybranego modelu wkładek – wełniane wkładki laktacyjne po prostu wkłada się do miseczki biustonosza. Wkładki laktacyjne wykonane w 100% z organicznej wełny merynosów są niespotykanie miękkie i delikatne dla skóry. Wełna ma bardzo dobre właściwości absorpcyjne i gromadzi w swoich włóknach duże ilości cieczy. Mimo że mleko znajduje się wewnątrz wkładki, mama czuje cały czas przyjemną suchość i ciepło. Co więcej wełna merynosów jest środowiskiem nieprzyjaznym dla bakterii, dzięki temu nawet w wielkie upały mleko, które zostanie wchłonięte we wkładkę nie stanie się pożywką dla bakterii. Nie pojawi się żaden nieprzyjemny zapach. Nawet po długim i intensywnym dniu mama używająca wełnianych wkładek laktacyjnych czuje się świeżo.

Z kolei kładki laktacyjne z warstwą PUL umieszcza się w biustonoszu, stroną chłonącą do ciała, stroną z materiałem PUL na zewnątrz. PUL sprawia, że wkładka nie przecieka a jednocześnie dobrze przepuszcza powietrze i pozwala skórze oddychać.

Do wyboru mamy wkładki o różnej średnicy, dzięki temu możemy je jeszcze lepiej dopasować do swoich potrzeb.

W przypadku wełnianych wkładek laktacyjnych LanaCare mamy do wyboru bardzo szeroki zakres rozmiarów wkładek. Najmniejsze z nich mają średnicę 9 cm a największe aż 22 cm!

Wkładki z wełny merynosów zostały zaprojektowane tak, aby zakrywały całą pierś, ponieważ mają one nie tylko absorbować wyciekające mleko, ale przede wszystkim chronić piersi. Dzięki właściwościom termoregulacyjnym wełniane wkładki laktacyjne zimą rozgrzewają piersi a latem je chłodzą. LanaCare oferuje także specjalne owalne wkładki laktacyjne o wymiarach 18 x 27 cm. Wkładki te polecane są zwłaszcza w pierwszych dniach karmienia oraz w przypadku zastojów i zapalenia piersi. Wełniane wkładki laktacyjne przynoszą ulgę obrzmiałym, obolałym piersiom. Osobiście z wszystkich wkładek laktacyjnych, które miałam okazję używać, najbardziej polubiłam wkładki z wełny merynosów.

 

Wielorazowe wkładki laktacyjne Pupeko to wkładki (z warstwą PUL) o najmniejszej średnicy. Są chłonne i przyjemne dla skóry. Warstwa chłonąca to dzianina bambusowa. Taką samą dzianinę bambusową zastosowano w wielorazowych wkładkach laktacyjnych KoKoSi  których średnica jest nieco większa.

Doskonałą chłonność zapewniają także wielorazowe wkładki laktacyjne Nappime o rozmiarze zbliżonym do wkładek Pupeko i KoKoSi. Ich średnica wynosi ok. 10 cm. Wkładki Nappime, jako warstwę chłonącą mają frotę bambusową. Są wygodne i chłonne.

Dla Pań, które szukają większych wkładek, idealne będą Pupus, którychśrednica wynosi ok.12,5 cm. Tutaj warstwą chłonącą jest także frota bambusowa.

Dla mam, które chciałyby wybrać bawełnę organiczną, warte polecenia są wielorazowe wkładki laktacyjne Imse Vimse. Wkładki Imse, Vimse są duże, ich średnica to 12 cm. Posiadają także warstwę dającą uczucie suchości.

 

Z kolei dla tych mam, które poszukują wkładek z coolmaxem odpowiednie będą wkładki Smartlove

 

Jak prać wielorazowe wkładki laktacyjne?

Wszystkie wielorazowe wkładki laktacyjne, oprócz wkładek wełnianych, należy prać po zamoczeniu. Po użyciu wkładki należy wypłukać w zimnej wodzie, aby rozpuściły się zawarte w mleku proteiny. Najlepiej przed praniem namoczyć wkładki w miseczce z zimną wodą. Wkładki można prać z pościelą, ręcznikami. Ważne jest, aby prać je w woreczku , żeby nie dostały się pod gumę w pralce. Wkładki bambusowe najlepszą chłonność osiągają po około 4-5 praniach

Wkładki suszy się w stanie rozwieszonym (na sznurku lub suszarce do prania). Nie można kłaść ich na kaloryferze, ponieważ wysoka temperatura może spowodować stopienie PULu. Nie polecamy również suszyć ich w suszarkach bębnowych.

W przypadku wełnianych wkładek laktacyjnych nie ma konieczności prania po każdym użyciu. Wkładki można kilkakrotnie wysuszyć na ciepłym grzejniku i dopiero po kilku użyciach wyprać je ręcznie w specjalnym mydle lanolinowym.

Podsumowanie

Wkładki laktacyjne to niezbędnik każdej mamy. Dobrze dobrane wkładki laktacyjne będą służyć jej przez cały czas karmienia. Mogą także stać się rozwijającą zabawką dla dziecka – w przypadku wkładek z kolorową warstwą PUL dzieci chętnie oglądają obrazki na wkładkach, starsze dzieci bawią się nimi w memo dobierając różne wzory wkładek w pary.
Mamy karmiące mają obecnie duży wybór producentów oraz materiałów, z których będą wykonane wkładki. Wkładki laktacyjne mogą być wielorazowe, przez co nie są kolejnym stałym kosztem w budżecie domowym, ale jednorazowym wydatkiem na lata.

Wygrywa:

Nie będę oryginalna, ale zacznę od:
– wielorazowych wkładek laktacyjnych- najlepiej kilka kolorowych na poprawę nastroju :), a później na poduszeczki dla lalek lub inną formę wtórnego wykorzystania- kiedyś w końcu skończymy karmić (skończymy?  )
-antybakteryjny drewniany gryzak MaMari – żeby swędzące dziąsła ćwiczyły na gryzaku, a nie cycusiu.
– i koniecznie książka, kiedy dzidziuś już przysypia  Wybrałabym PO PROSTU PIERSIĄ ( Gill Rapley, Tracey Murkett) – zawsze warto uzupełnić/przypomnieć sobie ważne informacje

A dla Was do wygrania mam zestaw składający się z dwóch wkładek laktacyjnych Lana Care – rozmiar XS. Żeby wygrać należy w komentarzu do tego posta odpowiedzieć na pytanie konkursowe:

Napiszcie jakie trzy produkty z oferty http://drogeria-ekologiczna.pl/ mogą się przydać mamie karmiącej i dlaczego.

Na wasze odpowiedzi czekam do końca 23 września 2015

Czy picie dodatkowej wody zwieksza laktacje- (1)

regulamin

 

 

Hafija

Nazywam się Agata. Hafija.pl to najlepszy mainstreamowy blog o karmieniu piersią.

82 komentarze

  • córka
    9 kwietnia 2013 at 07:57

    urocze są te w kotki 🙂

  • Matka Kwiatka
    9 kwietnia 2013 at 08:14

    Tez miałam wielo, rzeczywiscie – to dobry, ekologiczny wybor. Choc moim zdaniem najlepiej zatamowac wyplyw mleka, czego nauczyla mnie polozna 🙂 ja naciskalam sutek w odpowiedni sposob, kolezanki mowily, ze dziala takze przylozenie calej dłoni. "Nauka" tamowania, tak by piersi przyzwyczaily sie na stale zajela mi jakies 3 tygodnie.9

  • kolorowa mama
    9 kwietnia 2013 at 08:40

    Naprawdę przydatny drobiazg, który pozwala mamie czuć się komfortowo 🙂

  • Mariola Majka
    9 kwietnia 2013 at 08:57

    O, wpis dla mnie:) a ręcznie prać to w czym? Proszek, mydło, jakiś płyn?

  • Małgorzata Jackowska
    9 kwietnia 2013 at 09:05

    Lepiej nie prać w płynach, bo zatłuszczają włókna i później wkładka może przeciekać. Można w rozpuszczonym proszku wyprać ręcznie 🙂

  • Truscaveczka
    9 kwietnia 2013 at 09:28

    Powód szósty: jednorazowe zostawiały kłaki i drobiny celulozy na brodawkach. Wielorazówki od środka z gładkiej dzianiny bawełnianej – nigdy 🙂

  • Mariola Majka
    9 kwietnia 2013 at 09:42

    O, mnie to do szału doprowadza…

  • Anna Sornek
    9 kwietnia 2013 at 09:53

    Ja przekonałam się do wielorazowych wkładek jak zauważyłam, że jednorazówki idą jak woda. Zawsze musiałam na szybko lecieć do sklepu lub kogoś wysyłać po kolejną paczkę a ile pieniędzy poszło! Zakupiłam 13 par wielorazowych wkładek Pupeko i byłam zadowolona. Teraz już nie potrzebuję, ale mam je schowane na przyszłość 🙂

  • Mamusia
    9 kwietnia 2013 at 10:28

    Jakie te wkładki śliczne 🙂

  • luliluli
    9 kwietnia 2013 at 11:31

    A pytanie estetyczno-techniczne:) Chcę kupić wkładki, zastanawiam się, które wybrać – jak one między sobą różnią się grubością, wielkością itd. Myślę o prześwitywaniu przez stanik/koszulkę, odbijaniu się na ciuchach itd.
    No i wciąż nie wiem, które wybrać – zakładając, że zależy mi na chłonności – czym różnią się między sobą te dwa rodzaje polecane przy większych potrzebach? Czym w ogóle różnią się wszystkie trzy (wyjaśnijcie jak krowie na rowie, bo sam fakt wykonania z innego materiału nic mi nie mówi) – bardziej/mniej miękkie/sztywne, duże/małe, jedwabiste/szorstkie – proszę o opisy:)

  • Małgorzata Jackowska
    9 kwietnia 2013 at 11:51

    Wkładki wielorazowe niestety trochę się pod bluzką mogą odznaczać. Grubością wszystkie są do siebie zbliżone. Jeśli zależy Pani na chłonności polecam wkładki z warstwą bambusa – różnią się firmą i rodzajem bambusa, ale obie są bardzo chłonne. Frotka bambusowa jest mięciutka i bardzo przyjemna dla skóry. Ale jeśli ma Pani twardą wodę, bambus może po kolejnych praniach trochę zesztywnieć. Aby temu zapobiec, można dodawać do prania łyżeczkę sody http://podpaski-wielorazowe.pl/component/virtuemart/do-prania-i-dezynfekcji/soda-detergent-ekologiczny-1-kg.html a po praniu strzepywać wkładkę w rękach.

    I wyjaśniam dokładnie:
    wkładki z flanelką, miękkie, przyjemne. Flanelka jest delikatna. Chłonność dobra.

    wkładki z welurkiem, miękkie, nie stwardnieją nawet po wielu praniach. Bardzo przyjemne dla skóry. Chłonność także dobra. (Miałam duże wycieki mleka, wkładki sprawdzały się rewelacyjnie).

    wkładki z bambusem, miękkie, mięsiste, bardzo ładnie się układają w staniku. REWELACYJNIE chłoną.

    W razie dodatkowych pytań, proszę pisać 🙂

  • Kinga
    9 kwietnia 2013 at 12:23

    Świetne porady, na pewno zakupie takie wielorazowe wkładki.!
    Dziękuję.:)

  • Katarzyna Mirek
    9 kwietnia 2013 at 13:10

    Ciekawy wpis, może o takich pomyślę. karmię już 10 miesiec i nie zapowiada się szybki koniec a kasa na wkładki płynie wartkim strumieniem:) Pozdrawiam serdecznie

  • Mama Kangurzyca
    9 kwietnia 2013 at 14:11

    Super sprawa 🙂
    Szkoda, że na początku kp na nie nie wpadłam. Na szczęście nie musiałam ich używać zbyt długo 😉

  • aaagatha
    9 kwietnia 2013 at 14:23

    Myślałam o zakupie takich wielorazowych wkładek ale nie wiedziałam, że są też takie fikuśne kolorowe – fajny pomysł!
    Pamiętam jak przy pierwszej córci jednorazówki znikały jak woda.
    W jakiej temperaturze pierze się takie wkładki w pralce?

  • anjami
    9 kwietnia 2013 at 14:30

    Ja wiem, że przy następnym dziecku zainwestuję:))))

  • takatycia
    9 kwietnia 2013 at 15:15

    Hmm jestem niepocieszona, że zaliczam się do tego znikomego % mam co nie tryskają mleczkiem 😉 Ale to tylko dlatego,że te co zaprezentowałaś są po prostu urocze i bardzo miło się kojarzą 🙂

  • Małgorzata Jackowska
    9 kwietnia 2013 at 16:04

    Najlepiej prać w 30-40 stopniach. Tak jest ekologicznie. Można też wyprać w 60 stopniach, ale nie zalecałabym tego ze względu na PUL, który mógłby ulec uszkodzeniu. W efekcie wkładki mogłyby przeciekać. Producenci PULu różnie podają temperatury. Większość zaleca pranie w niższych temperaturach.

  • Małgorzata Jackowska
    9 kwietnia 2013 at 16:05

    Skoro wkładki laktacyjne nie są potrzebne, to na pocieszenie można sobie sprawić fikuśne wkładki higieniczne 😉

  • el perezoso viajero
    9 kwietnia 2013 at 16:43

    O, u mnie podobnie. Wkładek używałam do jakiegoś 3, czy może nawet 2 miesiąca malucha. Teraz mimo dłuższych przerw pomiędzy karmieniami nie są mi potrzebne. Został mi spory zapas wkładek jednorazowych – używam ich do mycia pupy młodego gdy mi się waciki skończą…

  • Kobieta
    9 kwietnia 2013 at 18:05

    Mam to samo 🙂
    Podpisuje sie pod tymi slowami.

  • Jowita Romaniuk
    9 kwietnia 2013 at 18:17

    dziekuję za artykuł i dziękuję za zniżkę 🙂

  • Duśka
    9 kwietnia 2013 at 23:21

    ahhh u mnie tak samo !
    a są takie ładne że aż szkoda że mleko nie wycieka ;D

  • PamperMama
    9 kwietnia 2013 at 23:22

    Bardzo interesujący gadżet i chyba się zdecyduję, bo mimo iż karmię dziewięć miesięcy, to mleko tryska na wszystkie strony :/ A te, to jednak oszczędność…

  • MartaLUTH
    9 kwietnia 2013 at 23:45

    Jako mama karmiąca nie znałam i bardzo żałuję. Na pocieszenie, jak doradza Małgorzata mam wkładki wielorazowe i kubeczek menstruacyjny. Polecam 🙂

  • Katarzyna Mirek
    10 kwietnia 2013 at 11:59

    Naczytałam się naczytałam i zamówiła właśnie, Hafija dziękuję za rabacik:) A dla ciebie podałam cię jako polecającą więc będziesz miała punkciki:) Pozdrawiam serdecznie

  • Hafija
    10 kwietnia 2013 at 12:06

    Oby dobrze sie sprawowaly!! 🙂

  • Małgorzata Jackowska
    11 kwietnia 2013 at 13:41

    Życzę przyjemnego noszenia 🙂

  • Małgorzata Jackowska
    11 kwietnia 2013 at 13:44

    Tak, to duża oszczędność 🙂 A później można schować i ponownie wykorzystać przy następnym dziecku, albo oddać potrzebującej koleżance.

  • Anonymous
    11 kwietnia 2013 at 18:00

    A ja mam pytanie do Pani Małgorzaty, czy wszystkie wkładki higieniczne posiadaja PUL? np. czy wkładki Soft Moona może Naya? bo nad tymi dwoma zestawami się zastanawiam.. mam tyłozgięcie macicy i ogólnie okres trwa 5-7 dni (zależy od aktywności fizycznej)z czego już trzeciego dnia tylko plamię, ale przez to że mam tyłozgięcie trwa to tak długo i denerwuje mnie, bo jest to za dużo na zwykłą wkładkę a za mało na podpaskę i się męczę, bo grubo itd…. ;/ i dlatego się zastanawiam czy może wielorazowe wkładki by się sprawdziły???
    Z góry dziękuję za odpowiedź 🙂

  • Małgorzata Jackowska
    11 kwietnia 2013 at 21:54

    Na plamienia najlepsze będą albo wkładki z warstwą PUL (np. Naturalki, KoKoSi, Imse Vimse), albo grubsze wkładki bez warstwy PUL, w całości wykonane z bawełny organicznej (Naya). Wszystkie odpowiednie wkładki znajdzie Pani tutaj: http://podpaski-wielorazowe.pl/component/virtuemart/podpaski-na-ko%C5%84c%C3%B3wk%C4%99-okresu/limit%2C10/limitstart%2C10.html
    Cienkie wkładki nie zdadzą egzaminu w przypadku plamienia. Takie cieniutkie wkładki jak Soft Moon czy wkładki KoKoSi bez warstwy PUL są bardzo dobre do używania każdego dnia, aby zapewnić uczucie świeżości. Jednak gdy pojawia się plamienie, upławy lub gdy odbywa się leczenie globulkami, potrzebne są wkładki o większej chłonności lub zabezpieczone PULem.

    Czy Pani właśnie zależy na PULu, czy też na tym, żeby go nie było? Jeśli szuka Pani wkładek bez PULu, bardzo oddychających, to z polecam wkładki Naya. Są dosyć grube, chłonne i bardzo dobrze przepuszczają powietrze.
    Jeśli ma Pani jeszcze jakieś pytania, proszę pisać 🙂

  • Mariola Majka
    12 kwietnia 2013 at 10:44

    Postanowiłam, i ja zamówię, szkoda nie skorzystać, zwłaszcza , że te wkładki chodziły mi po głowie, a tu inf. od Hafiji, że będzie wpis o nich.

    Dzięki za rabat:D

  • Małgorzata Jackowska
    12 kwietnia 2013 at 12:08

    Życzę przyjemnego używania. A rabat jest na wszystko ze sklepu, więc przy okazji polecam np. ekologiczne środki czystości 😉

  • Mariola Majka
    12 kwietnia 2013 at 12:36

    Dziękuję, rozejrzę się:)

  • Joanna P.G
    13 kwietnia 2013 at 12:15

    Używałam wkładek wielorazowego użytku i polecam. Niestety na pieluchy byłam zby leniwa. Ale fajne te powyżej

  • Anonymous
    13 kwietnia 2013 at 16:55

    Dziękuję za odpowiedź 🙂 Już wszystko wiem!

  • Mariola Majka
    17 kwietnia 2013 at 21:47

    Mam! Teraz testuję:) Pierwsze wrażenie:nie odznaczają się pod biustonoszem tak jak jednorazowki. Są ładne:)

  • Małgorzata Jackowska
    23 kwietnia 2013 at 14:12

    Bardzo się cieszę, że się podobają! Niech się dobrze noszą 🙂

  • Ulkaros
    19 lipca 2014 at 20:32

    a ja własnie zastanawiam się nad kupnem tych lansinoh-wkladki-laktacyjne-24szt.html czytalam wiele pochlebnych opinii więc chyba spróbuję.

  • Gwiazdka917
    25 kwietnia 2015 at 08:05

    Czy nadal jest szansa na uzyskanie kodu rabatowego?:)

  • Docia
    13 czerwca 2015 at 21:29

    hej 🙂 tez chciałam zapytać czy jest szansa jeszcze na kod rabatowy?
    karmimy się z Synkiem już 9 miesięcy i nie planujemy na razie kończyć więc wkładki wielorazowe przydadzą się 🙂
    pozdrawiam

  • Tozz
    22 sierpnia 2015 at 13:57

    Kupiłam na próbę kilku firm (w sumie wydatek 10-12 zł za parę więc nie majątek) i jestem bardzo zadowolona. Każda firma do czego innego mi się sprawdziła (największe na noc, cienkie w upały itd.), używam więc wszystkich na zmianę i nie stresuję się, że się kończą a sklep zamknięty… o oszczędnośi oczywiśie nie wspomnę…

  • Ania
    15 września 2015 at 21:02

    Jako matka karmiąca (prawie rok ;)) uważam, że najbardziej przydatne do tej roli są:

    -po pierwsze oczywiście wkładki laktacyjne (chyba żadna mama karmiąca nie obędzie się bez nich, pełnią czołową rolę w procesie higieny 🙂 )
    – po drugie balsam na brodawki piersi wiadomo dlaczego 🙂 Popękane i bolące brodawki to zmora mam karmiących piersią. Niekiedy ból spowodowany popękaniem brodawek jest naprawdę nie do zniesienia i taki krem może naprawdę ,,uratować nam życie” 🙂
    – po trzecie włosy. Tak włosy 🙂 Jak wiadomo w okolicy 4 miesiąca wszystkie włosy, które w czasie ciąży były podtrzymywane przez hormony w tym okresie niemiłosiernie lecą nam z głowy. Czasami naprawdę można się przerazić… Sama pamiętam swoją szczotkę jak wyglądała po każdym porannym czesaniu i jakie emocje to we mnie budziło… Naprawdę czasami zastanawiałam się czy oby nie zostanę łysa ze względu na to, że i tak nie należę do osób o bujnej czuprynie i pięknych, gęstych i grubych włosach 😉 Dlatego moim zdaniem z produktów dostępnych w sklepie drogeria-ekologiczna.pl wybrałabym Lnianą maskę do włosów, Sylveco bo ma super skład (len jak wiadomo super nawilża włosy, a olek kokosowy to jeden z moich ulubionych olejów)

  • lili
    15 września 2015 at 21:14

    Idealny produkt dla mnie. Najtańsze wkładki z rossmana kosztują 6 zł i starczają mi na 3 dni. Inne marki to koszty rzędu 20 zł i więcej. Rozbój w biały dzień.

    Karmiącej mamie, takiej jak ja, na pewno przydadzą się:
    1. Bio bańki mydlane – dla starszej córy, żeby miała świetną zabawę, kiedy ja karmię młodszego synka
    2. Książka Bobas Lubi Wybór – żeby sobie poczytać podczas karmienia – skoro od początku wybieram dla synka to, co najlepsze, to warto w tym trwać na etapie rozszerzania diety
    3. Balsam myjący do włosów z betuliną – niepomalowane paznokcie, wyciągnięty dres – da się przeżyć, ale matka ma mieć czyste włosy i koniec i kropka 🙂

  • Paula
    15 września 2015 at 23:37

    Jestem mamą karmiącą od niedawna i mnie osobiście przydałoby się trio LANACare- wielofunkcyjne i ekologiczne:
    1) wielorazowe wkładki laktacyjne z wełny merynosów- poza standardową funkcją chłonącą, na pewno przyniosłyby ukojenie moim wrażliwym piersiom i myślę, że pomogłyby pozbyć się problemu ciągle nawracających zastojów i stanów zapalnych.
    2) szampon z lanoliny, mydło lanolinowe – znakomite do prania wkładek z wełny merynosów (co zapewniłoby im niezmienne właściwości na najwyższym poziomie przez cały okres użytkowania )oraz do delikatnej pielęgnacji włosów osłabionych karmieniem
    3) hypoalergiczny krem pielęgnacyjny na popękane i suche brodawki – niezbędny w przypadku pojawienia się będących źródłem sporego dyskomfortu uszkodzeń brodawek; dodatkowo z powodzeniem krem można zastosować na podrażnioną pupę dziecka

  • akacja
    16 września 2015 at 01:23

    Ja już karmię trzeci rok, wkładki laktacyjne ciągle są u mnie w użyciu, więc zdecydowanie:
    1: wełniane wielorazowe wkładki – mam już wielorazowe ale z bawełna organiczna, wełnianych wcześniej nie spotkałam a osobiście uwielbiam wełnę za jej właściwości
    2: szampon z lanolina – ma podwójne zastosowanie – do „biedniejszych” (po ciąży a nawet dwóch) włosów mamy i do prania wkładek wełnianych z punktu 1
    3: cienie do powiek cappuccino Lavera – mama tez musi wyglądać pięknie, zestaw kolorów jest uniwersalny co ważne dla każdej mamy

  • eve
    16 września 2015 at 08:28

    No wlasnie! A gdzie powod ze sa sliczne;) mam kokosi, polecam:)

  • Agata
    16 września 2015 at 09:00

    W pierwszej kolejności wybrałabym oczywiście wielorazowe wkładki laktacyjne. Obecnie używam jednorazowych ale chętnie wypróbowałabym te wielorazowe.
    Drugim produktem byłaby książka z przepisami BLW ponieważ zbliżamy się powoli do 6 miesięcy a ja zastanawiam się nad ta metodą rozszerzania diety a nie do końca wiem jak się za to zabrać.
    Trzecim produktem byłaby lniana maska do włosów. Może pomogłaby w odbudowie moich bardzo zniszczonych włosów i uratowałaby je przed radykalnym cięciem.

  • Jowita
    16 września 2015 at 09:16

    Moje piersi krzyczą weż mnie weż mnie – wkłądki idealne dla mnie:)
    3 produkty, które moim zdaniem każda mama karmiąca powinna mieć w swjej laktacyjnej wyprawce:
    1. wielorazowe wkładki laktacyjne LANAcare: przyjemnosc, cieplo, ochrona, spokoj ducha i ciala mamy oraz elegancja.
    2. Hypoalergiczny krem pielęgnacyjny na popękane i suche brodawki LANAcare: kermienie piersią to bliskosc i przyjemnosc dla mamy jak i dziecka, ale czasem niestety pojawiają się przykre dolegliwości więc warto miec profesjonalną ochronę!
    3. Książka: PO PROSTU PIERSIĄ – dla mamy żeby nigdy nie zwątpiła w to, ze jej poiersi, jej mleko i miłość, któa płynie prosto z serca jest włąśnie dla jej dziecka największym darem.
    Mama jest wielka i zasługuje na to, co najlepsze a jej maluch tym bardziej!!!

  • Bogna
    16 września 2015 at 09:18

    1. Eko dezodorant – żeby dzidzia czuła zapach mamy a nie sztucznych pachnideł
    2. Herbatka WAGA i/lub balsam do ciała BIOLAVEN – coby dbać też o siebie i swój wygląd, bo zadowolona mama to zadowolony maluch
    3. Naturalne mydło – bo przy małych dzieciach ręce trzeba co chwile myć, po jedzeniu, przewijaniu, spacerze, przed karmieniem itp itd.
    ps. GOGIRL lejek dla kobiet do oddawania moczu – hit. Przydałby mi się ostatnio, kiedy plecy zawiodły i każde siadanie, wstawanie także w toalecie ograniczałam do minimum.

  • nualia
    16 września 2015 at 11:01

    Mamie karmiącej na pewno przydadzą się:
    1. Wkładki Lana Care – niezwykle miłe w dotyku i niesamowicie chłonne, idealne dla młodej mamy.
    2. Druga para wkładek Lana Care – dwie pary wystarczą na cały okres karmienia piersią!
    3. Krem pielęgnacyjny Lana Care na popękane brodawki.
    I tylko tyle, by przejść gładko przez najtrudniejsze, pierwsze dni karmienia i móc rozkoszować się tym cudownym momentem jeszcze przez wiele miesięcy życia malucha!

  • Inezka
    16 września 2015 at 11:24

    Nie będę oryginalna, ale zacznę od:
    – wielorazowych wkładek laktacyjnych- najlepiej kilka kolorowych na poprawę nastroju :), a później na poduszeczki dla lalek lub inną formę wtórnego wykorzystania- kiedyś w końcu skończymy karmić (skończymy? 🙂 )
    -antybakteryjny drewniany gryzak MaMari – żeby swędzące dziąsła ćwiczyły na gryzaku, a nie cycusiu.
    – i koniecznie książka, kiedy dzidziuś już przysypia 🙂 Wybrałabym PO PROSTU PIERSIĄ ( Gill Rapley, Tracey Murkett) – zawsze warto uzupełnić/przypomnieć sobie ważne informacje

  • Marysia
    16 września 2015 at 11:35

    Jako że dopiero czekam na narodziny Córeczki, na razie bazuję na doświadczeniach rodziny i koleżanek 🙂
    A co moim (naszym 😉 ) zdaniem przydałoby się matce karmiącej?
    – bezsprzecznie – wkładki laktacyjne – żebym nie musiała (jak moja mama) posiłkować się tetrą upchniętą w stanik 🙂
    – olej kokosowy – mój ulubieniec, jeśli chodzi o pielęgnację włosów i ciała ponoć fantastycznie sprawdza się także jako maść na obolałe brodawki. Dodatkowo koleżanki leczyły nim podrażnione pupy swoich dzieci oraz używały go zamiast emolientów – więc to taki zakup „kilka w jednym” 🙂
    – otulacz/kocyk bambusowy – jako okrycie przed ciekawskimi spojrzeniami podczas karmienia w miejscach publicznych, aby nasze karmienie było bardziej intymne, oraz jako pieluszka do odbijania córki 🙂 To również produkt, którego używać można na wiele sposobów – jako prześcieradło, otulacz, kocyk, pieluszkę, zasłonkę, ręcznik – co tylko podpowie kreatywność i… sytuacja 😉

  • Agnieszka
    16 września 2015 at 13:57

    Dla mam karmiących, oprócz wkładek laktacyjnych przydatne będą:
    1. Dezodorant roll on z bio-nagietkiem i bio-aloesem- wzglądy oczywiste, trudno bez niego zachować świeżość pod pachami zajmując się dzieckiem, domem i tysiącami innych spraw.
    2. Masło Kokosowe, olej kokosowy, nierafinowany, ESENT- jako naturalny balsam, krem do twarzy, maseczka do włosów, można też stosować na popękane brodawki, problem z którym prędzej czy później każda karmiąca mama sie spotka. Jeden kosmetyk a tak wiele zastosowań. Dlaczego się przyda? Ponieważ doskonale odżywia, nawilża, zapobiega wysuszaniu skóry. Szybko się wchłania, a wiadomo jak jest z wolnym czasem u mam mających małe dzieci. Jest go jak na lekarstwo. Wybieram go też dlatego, żeby nikt nie zarzucał mamie, ze doskonale dba o skórę dziecka ,a o swoje zapomina.
    3. Musująca kula do kąpieli Nacomi – ma kilka wariantów zapachowych. Dlaczego jest przydatna? Ponieważ pomoże w zrelaksowaniu się po całym dniu zmagań. Po takiej kąpieli na pewno poprawi się nasze samopoczucie i łatwiej zregenerujemy siły na kolejny dzień, a właściwie na noc (przecież w nocy też stajemy i karmimy). Wiadomo szczęśliwa mama to szczęśliwe dziecko:).

  • Katra
    17 września 2015 at 00:56

    Jako mama karmiąca wybrałabym trzy następujące produkty z oferty drogerii ekologicznej:

    1) wielorazowe wkładki laktacyjne – za zapewnienie komfortu przed przemoczeniem bielizny, za wykonanie z naturalnego przyjemnego materiału dla skóry, za idealne dopasowanie do bielizny, za oszczędność, i za wygląd – są o wiele ładniejsze niż jednorazowe:)
    2) książkę „Polityka karmienia piersią” za wiedzę, dane, uświadomienie wielu ciekawych rzeczy, faktów, etc
    3) szampon do włosów np. wzmacniająco – bo wypadanie włosów po ciąży to zjawisko naturalne, a jeśli się dodatkowo jeszcze karmi piersią proces wypadania włosów trwa troszkę dłużej, bo przy karmienie piersią w organizmie jest wyższe stężenie prolaktyny – hormonu, którego zbyt duża ilość też jest przyczyną wypadania włosów, dlatego warto zakupić dobry składający się z naturalnych składników szampon by pomóc naszym włosom 🙂

  • Katra
    17 września 2015 at 00:58

    Jestem mamą karmiącą i wybrałabym trzy następujące produkty z oferty drogerii ekologicznej:

    1) wielorazowe wkładki laktacyjne – za zapewnienie komfortu przed przemoczeniem bielizny, za wykonanie z naturalnego przyjemnego materiału dla skóry, za idealne dopasowanie do bielizny, za oszczędność, i za wygląd – są o wiele ładniejsze niż jednorazowe:)
    2) książkę „Polityka karmienia piersią” za wiedzę, dane, uświadomienie wielu ciekawych rzeczy, faktów, etc
    3) szampon do włosów np. wzmacniająco – bo wypadanie włosów po ciąży to zjawisko naturalne, a jeśli się dodatkowo jeszcze karmi piersią proces wypadania włosów trwa troszkę dłużej, bo przy karmienie piersią w organizmie jest wyższe stężenie prolaktyny czyli hormonu, którego zbyt duża ilość też jest przyczyną wypadania włosów, dlatego warto zakupić dobry składający się z naturalnych składników szampon by pomóc naszym włosom 🙂

  • Ewa
    18 września 2015 at 09:57

    Oprócz cudownych wkładek laktacyjnych, na które się całkowicie przeniosłam przy drugim dziecku przydatne dla mamy karmiące polecam:
    1. ałun- naturalny, zdrowy i co ważne dla maleństwa bezzapachowy dezodorant
    2. hibiskusowy tonik do twarzy – odświeży po całym dniu, jak i doda energii na nowy dzień
    3. dobra lektura – bo czasami karmi się długo…książki, które pomogą nam poczuć się pewniej w swoim rodzicielstwie i nie tylko bo szczególnie polecę przygotować się na małego raczkującego malucha i „ogarniać” mieszkanie tak by było bezpieczne i bez chemii czyli pozycja : „Ekologiczne sprzątanie. Skutecznie, zdrowo, tanio”

  • Ola
    20 września 2015 at 07:02

    Prosze o informacje, czy wkladki mozna prac tylko w tym szamponie z lanolina oraz suszyc na grzejniku (co jest trudne przez wieksza czesc czasu w Polsce). Chcialabym je kupic, ale z tego co czytam w Pani wpisie i na stronie, to są one bardzo delikatne i latwo je zniszczyc. Będę wdzięczna za odpowiedz 🙂

    • Marysia
      21 września 2015 at 19:40

      mozna tez przeprac w plynie/proszku do prania welny w reku. albo w szamponie do wlosow. to trwa jakies 5minut 🙂 sama mam (innej firmy) wkladki z welny i jedwiabiu i sa swietne 🙂

  • Marysia
    21 września 2015 at 19:42

    oprocz wspomnianych wkladek laktacyjnych byc moze przydadza sie Hypoalergiczny krem pielęgnacyjny na popękane i suche brodawki, LANACare oraz Balsam na brodawki piersi, Essential Care.

  • Julita
    21 września 2015 at 21:56

    1. Przede wszystkim wkładki laktacyjne. Po zapoznaniu się z obecną na rynku ofertą wkładek laktacyjnych wielokrotnego użytku zdecydowanie stawiam na wkładki laktacyjne z wełny merynosów.
    2. Szampon z lanoliną, który będzie również idealny do prania naszych wkładek laktacyjnych.
    3. Na ratunek naszym obolałym sutkom: Hypoalergiczny krem pielęgnacyjny na popękane i suche brodawki.

  • Panda
    22 września 2015 at 08:58

    Mama karmiąca powinna być zdrowa, więc witamina C jest niezbędna; odprężona, więc olejek eteryczny (mój ulubiony to pomarańczowy) na pewno się przyda; czująca się wyjątkowo, czysto i komfortowo, więc oryginalne podpaski wielorazowe w tym pomogą. Bo każda matka karmiąca, to wyjątkowa kobieta! 🙂

  • Mako
    22 września 2015 at 10:12

    Przy pierwszym synku wypróbowałam wiele wkładek laktacyjnych. Po przetestowaniu jednorazowych kupiłam wielorazowe. Byłam bardzo z nich zadowolona, choć nie były takie piękne i kolorowe ;). Oczywiste jest, że wielorazowe wkładki to po prostu lepsza inwestycja: oszczędzamy pieniądze ale też są dużo milsze dla skóry i mamy świadomość,że nie produkujemy góry niepotrzebnych śmieci. Oprócz zapasu wkładek laktacyjnych przydałyby mi się:
    1. Balsam z masłem Shea – do pielęgnacji całego ciała. http://drogeria-ekologiczna.pl/eko-drogeria/dla-rodziny/do-pielegnacji-ciala/balsam-z-mas%C5%82em-shea-i-olejem-arganowym-poziomka-200g,-nacomi-ekodrogeria.html
    2.Kule do prania – przy maluszku zawsze jest dużo prania, a czasu zawsze brakuje. Kule do prania to dobra alternatywa dla zwykłych proszków i płynów.Nadająsie do prania niemowlęcych ubranek, bielizny mamy, wkładek laktacyjnych i ubrań reszty rodziny. Odpadłby problem dzielenia prania na „dziecinne” i „resztę” ; )
    3.Antybakteryjna pianka do rąk – na pewno przyda się na wszystkie wyjścia i będzie wspaniałą alternatywą dla zwykłych nawilżanych chusteczek, w które mama chce wytrzeć ręce np. przed karmieniem „w terenie” 🙂 http://drogeria-ekologiczna.pl/eko-drogeria/dla-rodziny/do-pielegnacji-ciala/antybakteryjna-pianka-do-r%C4%85k-bezzapachowa,-50ml,-bentley-organic-ekodrogeria.html

    Już się nie mogę doczekać mojego kolejnego karmienia :))) – może za dwa tygodnie, może za trzy … :)) – właśnie zaczęłam 38tc 🙂

  • olak-w
    22 września 2015 at 10:14

    Jestem mamą 3 dzieci i karmię piersią już 6 rok. Mój absolutny niezbędnik z http://drogeria-ekologiczna.pl/ to:
    1. KULKI GEJSZY ( trzeba zadbać o mięśnie dna miednicy- szczególnie po 3 ciążach i porodach),
    2. środek odkażający np. Nappi Fresh – do odkażania moich wielorazowych wkładek laktacyjnych- ja jednak to robię, choć nie zalecałaś w poście,
    3. dobra książka: „Przestrzeń dla rodziny” J. Juul’a . Nasz Trzeci (7 tyg) ma właśnie skok rozwojowy i godzinami leży przy piersi. Fotel, pierś i książka ratuje nas teraz, tak jak przy każdym dziecku.

  • Grzanka Joanna
    22 września 2015 at 14:24

    Super artykuł dla początkujących karmicielek cycochem. 🙂
    Mamie karmiącej na pewno ze strony drogerii ekologicznej przyda się po pierwsze kilka par wkładek laktacyjnych LanaCare, by czuć się zawsze komfortowo; po drugie dobra książka(np. „Twoje kompetentne dziecko”, „Po prostu piersią”, „Rodzicielstwo Bliskości”), bo dobrze jest poczytać podczas karmienia coś mądrego; po trzecie zestaw kosmetyków naturalnych do makijażu Felicea, by dyskretnie podkreślić swoją urodę bez zastanawiania się nad szkodliwością składników.
    Pani blog pomógł zarówno mnie jak i moim koleżankom w wielu przypadkach. Dziękujemy.

    • Hafija
      22 września 2015 at 14:32

      <3

  • Celina
    22 września 2015 at 19:06

    Przy nabytym długim doświadczeniu przy karmieniu mojej córci, a teraz oczekując synusia który już niebawem będzie z nami i przygodę z karmieniem piersią rozpoczniemy na nowo śmiało mogę wytypować 3 niezbędne produkty mamuśki karmiącej 🙂
    1. Wkładki laktacyjne (wielorazowe), co tu wiele pisać, komfort mamy, wygoda psychiczna oraz brak stresu że mleczko przecieknie przez bluzkę i zostawi plamę przekłada się na lepsze mleczko dla maluszka 🙂
    2. Dezodorant Eko- bezzapachowy, pomaga mamie w codziennym szybkim rytmie dnia, a co za tym idzie jest komfortowy dla maluszka ponieważ nie musi on znosić ani smrodku ani mocnych chemicznych zapachów.
    3. Hypoalergiczny krem pielęgnacyjny na popękane i suche brodawki, daje dużą ulgę i pozwala przetrwać w długim karmieniu piersią 🙂

  • Vijana
    23 września 2015 at 18:30

    Mamie karmiącej na pewno przydadzą się wkładki laktacyjne, ale to wiadomo że podstawa. A oprócz tego może przydać się:
    – balsam na brodawki Essential Car (szczególnie na początku przygody z karmieniem)
    – kulki progresywne do ćwiczeń mięśni kegla
    – kosmetyki do pielęgnacji ciała i włosów (bo oprócz tego, że jesteśmy matkami to także kobietami)

  • P.
    2 października 2015 at 09:55

    I jakie są wyniki konkursu? 😉

    • Hafija
      3 października 2015 at 08:46

      Oh uciekło mi 🙂 dziś bedą wyniki

    • Gosia
      5 października 2015 at 21:43

      Wkładki czekają, by otulić nową właścicielkę 😉

  • Agnieszka
    5 października 2015 at 08:05

    czy są już wyniki?

    • Gosia
      16 października 2015 at 12:36

      są podane pod tekstem o wkładkach 🙂

  • Inezka
    18 października 2015 at 19:34

    to ja 🙂 to ja:) W tym tygodniu nie miałam czasu sprawdzić czy są wyniki, a tu taka niespodzianka 🙂

    • Hafija
      19 października 2015 at 21:02

      napisz do mnie maila 🙂

  • Ja
    6 listopada 2015 at 04:31

    A ja zamowilam wkladki wielorazowe z polecanej strony. Dzis przyszly. Zamowilam kilka z warstwa PUL roznych firm, w tym wełniane, tak tutaj zachwalane. I jestem zawiedziona 🙁 te drogie z merino przeciekły po niecalej godzinie od zalozenia, stanik, bluzka, wszystko mokre. Nie wytrzymaly nawet godziny. A kosztowaly tyle pieniedzy. W tej cenie mialabym cztery pary z warstwa PUL. Dziennie zużuwam 2-max3 pary jednorazowych, wiec tutaj ta godzina to zdecydowanie za krotko. Takie dobre opinie a u mnie taka słabizna. Nie polecam ;/ mam nadzieje, ze ten drugi rodzaj sprawdzi sie lepiej.

  • Ola
    25 kwietnia 2016 at 15:11

    Moim zdaniem, wkładki LANACare wcale nie są takie rewelacyjne.
    Minusy:
    Kupiłam już dwie pary wkładek, najpierw rozmiar Mini (9 cm), potem rozmiar XS (12 cm). Pierwsze stwardniały i skurczyły się o 2 cm (do 7 cm średnicy) prawie natychmiast, ale sama byłam temu winna, bo przepłukałam je w zimnej wodzie. Musiałam je wyrzucić do śmieci. UWAGA, NIE UŻYWAJCIE ZIMNEJ WODY, ANI W OGÓLE WODY O DUŻEJ RÓŻNICY TEMPERATUR PODCZAS PRANIA. Kupiłam więc większe i te były świetne przez 3-4 tygodnie, ale też w końcu skurczyły się o 2 cm (do 10 cm średnicy) i stwardniały, mimo że nie prałam ich w zimnej wodzie, a wyłącznie w letniej i używałam mydła z lanoliną – jak zaleca producent. Jestem rozczarowana, wkładki są drogie, nie stać mnie, by co miesiąc kupować nowe.

    Plusy:
    Wielorazowe, ekologiczne, na początku bardzo miłe w dotyku.

    • Hafija
      25 kwietnia 2016 at 19:34

      Ola, bo o wełnę trzeba specjalnie dbać i prać jak wełnę a nie jak wszytsko

  • mamaaakarmi
    25 października 2016 at 23:27

    U mnie najlepiej się sprawdzały najzwyklejsze pieluchy tetrowe. Próbowałam wkładki jednorazowe, wielorazowe, ale starczały na 1 karmienie, więc ekonomiczniejsze okazały się pieluszki, a wkładki tylko podczas karmienia poza domem. A z czasem przeszłam całkowicie na tetrę, bo jak dziecko podrosło, to już nie było karmione na żądanie, więc w zaciszu mogłam spokojnie używać tetrówek i nie przejmować się, że jeszcze że o wkładkach trzeba pamiętać. Tym bardziej, że i to i to musiałam specjalnie podkładać już podczas karmienia, bo każde wkładki mi się odznaczały pod biustonoszem, a poza tym przewietrzone brodawki mniej bolały. I tetra okazała się przyjemniejsze dla brodawek niż wkładki (a miałam różne).

  • Namali
    1 czerwca 2017 at 06:44

    Hafijo niestety podlinkowane strony nie wyświetlają się. Znalazłam na stronie sklepu odpowiednie wkładki mimo to, ale mydła lanolinowego do prania wkładek wełnianych nie mogę namierzyć. Pomocy.

  • MK
    2 lipca 2017 at 20:30

    Przy pierwszym dziecku kupilam wkladki bambusowe, ktore niestety okazaly sie bezuzyteczne. Moknac przyklejaly sie do sutkow i jesli zdejmowalam je juz suche, to musialam na sile odrywac. Watpliwa przyjemnosc przy i tak bolacych brodawkach. Macie takie doswiadczenia? Ktore z wymienionych wkladek nie beda sie przyklejac?

  • Monika
    11 kwietnia 2018 at 09:50

    Nie wiem czy jakoś źle traktuję moje wkładki LanaCare (myję i suszę zgodnie z instrukcją), ale wogóle nie są chłonne… mleko wycieka spod wkładek i gromadzi się tylko na powierzchni wiec cały czas mam uczucie mokrości, ratuję się wycieraniem ich chusteczkami od czasu do czasu. Niestety żałuję, że wydałam na nie tyle pieniędzy…

skomentuj