Jaka ryba dla dziecka i mamy karmiącej?


Jak ja kocham łososia… nie jadłam ryb długie lata (alergia) ale od kiedy metodą prób i błędów wykluczyłam ryby nadrabiam. Nadrabia tez Młody który ryby polubił.

Ryby warto jeść i podawać dzieciom ze względu na kwasy omega, witaminę D.
Prawidłowo odżywiające się matki karmiące nie muszą suplementować kwasów omega jeżeli np. jedzą ryby lub piją tran. Najbardziej bogate w omega są tłuste ryby z zimnych wód oraz olej z wątroby tych ryb, można też jeść specjalne algi, nasiona i orzechy takie jak siemię lniane, pestki dyni, fasolę, spożywać  olej rzepakowy i oliwę z oliwek.
Przeprowadziłam intensywny research tematu i poniżej małe zestawienie:

Ryby zalecane do spożycia ich mięso ma niskie stężenie rtęci. (Od najbogatszych w Omega-3)

  • łosoś hodowlany
  • anchois
  • śledź atlantycki
  • szprotka
  • makrela atlantycka (nie mylić  z królewską!)
  • łosoś dziki
  • węgorz
  • sardynki
  • pstrąg
  • zębacz
  • karp

Średnie stężenie rtęci. (Od najbogatszych w Omega-3)

  • tuńczyk biały
  • halibut
  • krab
  • dorsz atlantycki

Ryby niezalecane o wysokim stężeniu rtęci.

Nie powinny znajdować się w diecie matek karmiących ani kobiet w ciąży i dzieci. Ryby te ze względu na swoją wielkość, długość życia oraz to że żywią się innymi rybami, mają wysokie stężenie rtęci w organizmie bo ją akumulują.

Im niżej ryba jest w łańcuchu pokarmowym tym lepiej.

Mięsożerne ryby mają w organizmie więcej rtęci.
Obecność tego związku w mięsie ryby może wpływać znacząco na rozwój układu nerwowego dziecka w łonie matki. Związek ten przenika w niewielkim stopniu do mleka mamy i jest go mniej niż w niektórych sztucznych pokarmach ale mimo to zaleca się dla zdrowia matki i dziecka unikanie tych ryb:

  • okoń złoty
  • miecznik
  • rekin
  • makrela królewska

Ile ryb powinny jeść dzieci?

Wg najnowszych zaleceń opóźnianie wprowadzania do diety dzieci ryb nie niesie ze sobą zwiększonego ryzyka wystąpienia alergii.

Niemowlęta karmione piersią  nie muszą suplementować kwasów omega-3 o ile matka ma w diecie produkty bogate w ten kwas.
Zdrowy człowiek powinien jeść ok dwóch porcji ryby/owoców morza  tygodniowo oczywiście tych z małym stężeniem rtęci tj. np krewetki, łosoś itd. (patrz lista powyżej) lub pić tran.

A witamina D?

Ryby i owoce morza są genialnym źródłem witaminy D. Zawierają ją (od największego stężenia)

– tran z dorsza
– ostrygi pacyficzne
– łosoś różowy z puszki
– łosoś atlantycki i hodowlany
– sardynki
– makrela
– tuńczyk z puszki

Czy mama karmiąca może jeść sushi?

Może o ile nie je ryb z gatunków zawierających wysokie stężenie rtęci. Oczywiście surowa ryba może zawierać bakterie powodujące listeriozę ale nie stanowi ona zagrożenia dla dziecka (tylko dla mamy, listeria nie przenosi się przez mleko). Jeżeli jemy sushi z zaufanego źródła to nie musimy mieć obaw i możemy jeść i nie musimy rezygnować ze względu na karmienie. Natomiast w ciąży warto ograniczyć spożycie ryby surowej.

źródła:
www.Kellymom.com
http://www.aaaai.org/home.aspx

Nazywam się Agata. Hafija.pl to najlepszy mainstreamowy blog o rodzicielstwie bliskości i karmieniu piersią.

39 komentarzy

  • Kamciaaa
    2 kwietnia 2013 at 08:49

    Hafija my z tych ryby lubiące, ale bez pomysłów na przygotowanie:D może masz jakiś ciekawy przepis na smacznego łosusia:D

  • Mila
    2 kwietnia 2013 at 09:06

    Podziwiam Cię. Robisz kobieto naprawdę kawał dobrej roboty!

  • Domcia
    2 kwietnia 2013 at 09:08

    ale ulga, że rekina nigdy nie jadłam:) bo akurat go się nie poleca:)) haha

    a tak na poważnie, to ciekawa lista i warto wiedzieć:))
    czekam na więcej takich perełek:)

  • Joanna i Pan Lew
    2 kwietnia 2013 at 09:26

    Fajne zestawienie. Ciekawa jestem gdzie znajduje się karmazyn – moja ulubiona osttanio ryba.
    Ponieważ staramy się odzywiać zdrowo, ryby są serwowane na moim stole dwa razy w tygodniu. Ulubioną potrawą mojego smyka jest pstrąg z brokułem. Rośnie mi chyba jakiś maniak zdrowego odżywiania.

  • Hafija
    2 kwietnia 2013 at 09:30

    karmazyn jest w grupie trzeciej – bardzo duże stężenie rtęci

  • Mama Leonka
    2 kwietnia 2013 at 09:58

    Bardzo przydatny tekst. Dziekuje.

  • Happy Power Mama
    2 kwietnia 2013 at 10:24

    a ja właśnie najbardziej lubię i najczęściej jem pstrąga 🙂 łososiem też nie pogardzę… i solą też nie. A i rekina zjadam… okazjonalnie 🙂

  • Milowe Wzgórze
    2 kwietnia 2013 at 10:26

    Dziękuje Ci moje kochane Słoneczko !!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Jestes boska!!!!!! Uwielbiam Cie!!!!!!!
    Nie wiedziałam , ze mozna jesc krewetki… A ja je tak kocham… A jak mule?

  • Hafija
    2 kwietnia 2013 at 10:30

    Sprawdzę ale owoce morza są raczej nisko w łańcuchu pokarmowym, jednak muszę zasięgnąć języka 🙂

  • Gizanka
    2 kwietnia 2013 at 10:34

    My lubimy rybki bardzo.

    zarówno łososia, pstrąga jak i makrele i wiele innych:)

    Rybna z Nas rodzinka:)

  • Cicha
    2 kwietnia 2013 at 10:44

    ja tam wszystkie ryby (ktore jadlam) lubie 😉 ale co sie dziwic – jak od malego z tata wedkowalam ;))

  • Milowe Wzgórze
    2 kwietnia 2013 at 11:38

    Ok:-*****

  • MałyRycerzMaurycy
    2 kwietnia 2013 at 13:19

    A sola i dorsz …bo ci u nas ostatnio najczęściej…

  • Nessie
    2 kwietnia 2013 at 18:00

    Bardzo przydatne zestawienie. A jak plasuje sie sandacz? Bardzo go lubimy. Jemy duzo ryb morskich ale i slodkowodnymi nie pogardzimy bo mieszkamy tuz obok stawow rybnych uniwersytetu rolniczego i mozemy kupic swiezutkie tuz po zlowieniu.

  • limonka
    2 kwietnia 2013 at 18:31

    Oooooo, makrela! Taka upieczona, z masłem pietruszkowym, no rewelacja!

  • PamperMama
    3 kwietnia 2013 at 00:12

    My lubimy rybki 🙂 bo rybka wpływa na wszystko…

  • MArianna K.
    16 lutego 2014 at 00:25

    świetne zestawienie!!! Łosoś dla mnie jest the best, no a dzięki temu tekstowi teraz jestem o tym przekonana. Uwielbiam tą rybkę i cieszę się że daje mi nie tylko doznania smakowe, ale i zdrowotne. Dla pewności kupuję tylko u sprawdzonych dostawców – zawsze ze suempolu, nigdy się nie zawiodłam, a wolę chuchać na zimne 😀 wszak zdrowie najważniejsze

    • Hafija
      16 lutego 2014 at 00:30

      Polecam takiego świeżego ze sklepu rybnego, takie są najlepsze. Paczkowane to jednak już nie to samo

  • Danusia
    25 maja 2014 at 09:23

    A co z miruną, która często gości na moim stole?

  • Blisko Dziecka
    25 maja 2014 at 20:55

    Super, bardzo przydatny wpis 🙂
    Ale czemu polecasz łososia hodowlanego? Żadnej ryby hodowlanej nie powinno się jeść. Trzeba również uważać na pstrągi, bo te w sklepach zazwyczaj są hodowlane.
    Rtęć rtęcią, ale warto również skupić się na tym, by ryba sama w sobie była zdrowa, także ta bez rtęci…

    • Hafija
      25 maja 2014 at 21:02

      To są ryby hodowlane, które mają najmniejsze stężenie rtęci wg źródeł i tyle, a każdy wybierze z tych ryb co uważa za najlepsze

  • sylwia
    16 września 2014 at 21:57

    W ostatnią sobote oglądałam program o rybach,o tym co dodają do ich pozywienia aby nie chorowaly. Szczegolnie łosoś norweski ktorego jadlam i ktorego podawalam mojej 9 miesiecznej corce. Po tym co uslyszalam to chyba juz nigdy nie zjem łososia i naszych ryb Bałtyckich :// A tak wszyscy zachwalają ze zdrowe :((

    • kinga
      13 marca 2015 at 12:26

      rowniez widzialam ten program… nie zjadlam ani grama lososia nigdy wiecej…. szprerajac potm w inetrnecie doczytalam, ze nie powinno sie podawac lososia dzieciom do 12 roku zycia! jezeli juz kupowac ryby, to chociaz te zlowione „na dziko”, a nie hodowlane

  • Eliza
    18 lutego 2015 at 07:57

    Dzięki, dzięki, dzięki!

    Moje wątpliwości towarzyszące mi przy talerzu pełnym sushi poszły w niepamięć!
    P.S. Ja też uwielbiam łososia. Opublikuj jakieś fajne przepisy bo na pewno tak owe posiadasz. Ja polecam Łososia na duszonych zielonych częściach pora z pistacjami. Mniam.

  • JA
    18 lutego 2015 at 16:39

    Łososiowe farmy uchodzą za wylęgarnie chorób i pasożytów. Ryby hodowane są w fatalnych warunkach i faszerowane antybiotykami. Ponadto szereg badań przeprowadzonych niezależnie przez naukowców z USA, Kanady, Wielkiej Brytanii i Norwegii wykazało, że łososie hodowlane zanieczyszczone są rakotwórczymi substancjami w rodzaju dioksyn, polichlorobifenylu, lindanu czy toksafenu. Głównym źródłem skażenia jest karma stosowana w hodowli, dlatego łososie żyjące dziko są wolne od podobnego chemicznego „balastu”. Tyle że trudno je dostać w naszych sklepach. SMACZNEGO! W DZISIEJSZYCH CZASACH NIE MA NIC ZDROWEGO 🙁

  • Monika
    16 marca 2015 at 21:44

    A od kiedy rybki w diecie dziecka można wprowadzać? Mam świeżego łososia i nie wiem (syn ma 7 mcy) 🙂

  • ManiMama
    18 marca 2015 at 01:46

    Tuńczyk to jedyna ryba, która przechodzi mi przez gardło (awersja po codziennym spożywaniu ryb w wieku przedszkolnym, każda inna ryba powoduje odruch… zwrotny) – z dwojga złego można go wcinać 2x w tygodniu, pomimo stężenia rtęci? Pytam też o brzdące, rybolubne.
    Ps. Cieszę się, że tutaj trafiłam, chociaż tak późno, bo pod koniec drugiej ciąży, uniknęłabym wielu nerwów przez 2 lata karmienia pierworodnej 😉

  • Kari
    1 marca 2016 at 08:07

    Co do łososia hodowlanego- ostatnio opublikowano raporty o tym że to jedne z najbardziej zanieczyszczonych ryb. Ilość pasożytów w hodowlach przekraczana jest nawet dziesięciokrotnie, pomarańczowy kolor zawdzięczają barwnikom a karmione są rybami z zanieczyszczonego Bałtyku.

  • Wielka Fanka
    12 maja 2016 at 13:39

    Super artykuł. Chciałabym tylko dopytać o dorsza bałtyckiego i pacyficznego. Czy one też są w tej środkowej grupie? Czy, wiesz może czy z innych względów jak rtęć nie powinny być spożywane?

  • Kiki
    6 lipca 2016 at 22:12

    wiemy już jakie rybki można jeść, tylko jak je przyrządzić?
    śledzie głownie jada się na surowo a makrelę głòwnie wędzoną – czy to bezpieczne podczas karmienia piersią? ja niestety na razie rezygnuję;(
    czy ryby z puszki też będą dobre?
    Hafijo kochana podpowiedz proszę!

  • Początkująca w karmieniu
    16 sierpnia 2016 at 13:39

    A co z wędzonym łososiem i innymi rybami wędzonymi – zawierają rakotwórcze nitrozoaminy…
    W związku z tym czy wiadomo może w jakim stężeniu substancje te przenikają do kobiecego mleka? Czy jest to stężenie bezpieczne dla dziecka?

  • Paula
    22 sierpnia 2016 at 10:38

    Hafijo, niestety, ale ryba podana przez Ciebie na pierwszym miejscu jest najbardziej chyba szkodliwa..obejrzyj sobie przytaczany tu już film…moze i są wolne od rtęci, ale mają mnóstwo innego syfu:(

  • kiki
    24 sierpnia 2016 at 03:51

    dziewczyny, czy wy jadacie surewego sledzia i ryby wedzone przy kp?

    • Hafija
      24 sierpnia 2016 at 20:33

      sushi można 🙂 Tylko z dobrego źródła

  • Kamila
    2 września 2016 at 11:52

    A jak sie odnieść do tego, ze w Indiach tradycyjnie podaje sie młodym mamom rekina na pobudzenie laktacji? Nie kwestionuje kwestii rtęci, ale tam jakoś nikomu nic sie nie dzieje… To taki wątek z mojej rozmowy z teściowa z Indii.

    • Hafija
      3 września 2016 at 10:57

      No bo od spożycia rekina nie pada się od razu na skutek spożycia rtęci 😀 Ona się kumuluje w organizmie latami.

  • Patrycja
    6 września 2016 at 14:35

    A śledzie surowe takie w śmietanie można?

  • Patrycja
    6 września 2016 at 14:38

    Do pytania o śledzika dodam pytanie o ryby wędzone w rozsądnych ilościach oczywiście….można? Tak tęskno mi bo w ciąży nie jadłam surowych ani wędzonych rybek…..

  • Dominika
    16 czerwca 2017 at 20:34

    Czy karmiąc można jeść ryby wędzone?

skomentuj

Pobierz darmowy e-book