To kiedy dasz mu mleko?


Ale takie prawdziwe mleko! Usłyszałam.

Ale cooo???  Spytałam

Przecież musisz mu kiedyś dać mieszankę… 

Ooo muszę? muszę koniecznie?

A co mi z piersi cieknie za przeproszeniem?

Woda?

Podobno to nie jest takie mleko jak być powinno, bo powinno być inne. Powinno być takie bardziej obco gatunkowe bo moje mleko to nie mleko 😉

Moje mleko to fanberia, moje mleko to żart.

Moje mleko chyba jest już zbędne bo przecież dziecko TEGO już chyba nie je?!  

A skoro nie je to po co mu daję piersi do ssania? 

Uśmiech wyłazi mi na gębę…

Moje mleko to nie pokarm, moje mleko to wcale nie mleko… to WYDZIELINA… o fuuu jestem po prostu nienormalna, pomylona…

Ale…

Mam trzydzieści lat. Moje karmienie będzie trwało może trzy lata… a może krócej.

Nie będę Cię synu wiecznie do piersi tuliła!

Te trzy lata w porównaniu z całym życiem to tylko mała złota kometa na niebie. Szybko pojawia się na nieboskłonie i znika równie szybko. Póki mogę to będę karmić, wycisnę ten czas jak cytrynkę do ostatniej kropli mojego mleka.

A jak skończę to otworzę duże gorzkie piwo, założę koszulkę z napisem „Well done boobs” i będę z siebie dumna jak paw że dałam radę i miałam siłę i na dodatek bardzo mi się podobało, a cycki nie wiszą po kolana tylko śmiało oblewają test ołówka 😀

A mleko?

Mam, dziękuję i daję dziecku kiedy tylko tego zapragnie 🙂

klik: http://nurshable.com/2012/05/04/i-am-not-a-human-pacifier/

klik2: http://nurshable.com/2012/05/09/monkey-see-monkey-do/

.
Hafija

Nazywam się Agata. Hafija.pl to najlepszy mainstreamowy blog o karmieniu piersią.

61 komentarzy

  • Duśka
    12 maja 2012 at 08:40

    my też będziemy na mlecznej drodze do ostatniej kropelki 😉

  • BiG m
    12 maja 2012 at 09:04

    ależ ludziom przeszkadza to że karmisz. koszmar. podziwiam Cie ze w takim towarzystwie potrafisz byc soba i nie zwariowac – ja se moge ale jestem daleka i z idiotyzmem mam do czynienia rzadko, na szczecie..
    tez bede dlugo karmic. karmienie piersia daje jakis procent ochrony przed rakiem piersi i jajnikow – jestem corka amazonki, ktora karmila niewiele totez juz ten jeden argument wystarsczyl mi zeby sie zaprzec zeby wytrzymac bol, gdy uczylam sie karmic.
    ale benefitow jest wiecej niz to: meko matki zmienia sie z potrzebami dziecka tzn ze gdy brakuje mu wapnia daje mu go wiecej. mleko matki ma samak ogorkow, pomaranczy, smak kurczaka – smakuje jak to co przedchwila jadlas. mm smakuje zawsze tak samo – skad biora sie niejadki? w swietle tego co napisalam jest to chyba oczywiste – boja sie nowosci, w szczegolnosci gdy popiera je przemoca wpychana lyzka do ust lub krzyk..
    no i na koncu bliskosc. matka z dzieckiem nigdy nie bedzie blizej po narodzinach niz w trakcie karmienia. spanie i noszenie sa tylko namiastka tej bliskosci. zaufania, ze jesli ugryzie to nie na tyle ze sutek odpadnie. siwadomosci ze mama szanuje moje potzreby. ze kocha mnie bo karmi dlugo i czesto. zapach matki ktory jest nektarem dla dziecka.
    odebrac mu to wszystko dla mm? chybascie poszaleli ludzie!!!

  • córka
    12 maja 2012 at 09:19

    oooo, znasz ołówkowy test?
    mnie nauczyła go mama 🙂
    grunt to satysfakcja z tego co się robi, tak trzymać!

  • witaaminkaa
    12 maja 2012 at 09:43

    Ciekawe kto takie pytania zadaje? Faceci czy kobiety? Jeżeli faceci to się dziwię. Ba ja na swojej drodze spotkałam tylko przychylne pytania ze strony mężczyzn, którzy mnie podziwiali że odciągam pokarm by karmić Bartka. A jeżeli kobiety to nic mnie już nie zdziwi. Obserwuję świat dookoła i dochodzę do wniosku że my kobiety próbujemy zaprzeczyć własnej naturze. To pytanie z rzędu że małe cielaczki, świnki, szczeniaczki powinny dostawać np mleko kobiece lub inne bo mleko ich matek jest tylko wydzieliną taką beee.

  • kobieta przed 30. (eveleo)
    12 maja 2012 at 09:57

    test ołówka, a co to ?

  • okruszek
    12 maja 2012 at 10:10

    znajoma rodziców karmiła obie córki po 2 lata.. i też jest amazonką 🙁 ale być może to jakiś wyjątek.

  • friggia
    12 maja 2012 at 10:11

    Wczoraj ogladalam program o obsesyjnym karmieniu piersia. Oczywiscie karmienie piersia jest wazne, ale tam byla kobieta, ktora karmila piersia 8-letnia corke, dla mnie bylo juz to z leksza niesmaczne

  • Anonymous
    12 maja 2012 at 10:20

    bardzo dużo piszesz o długim karmieniu piersią, to chwalebne. Mam jednak takie odczucie, że te wpisy są miejscami aż agresywne…a przeciez sporo ludzi nie zdaje sobie sprawy, jakie właściwości ma kobiece mleko i takiemu niedowiarkowi, który sie dziwi, wystarczyłoby może wyjaśnić w 2 zdaniach, dlaczego taką podjęłaś decyzję…?

  • Hafija
    12 maja 2012 at 10:23

    Karmienie piersią znacznie zmniejsza ryzyko wystąpienia, nie likwiduje. Jeżeli kobieta jest w grupie ryzyka to karmienie piersią może znamiennie obniżyć szanse na wystąpienie guzów piersi. Niestety nie jest to klepnięta reguła. Wiadomo, że to ryzyko jest o 60|% mniejszy jeżeli karmimy dziecko piersią do lat sześciu. Może to i brzmi dziwnie ale… są kobiety u których w rodzinie rak sutka występuje często i one często decydują się właśnie na takie przedłużone karmienie. Nie może to być jednak jedynie odciąganie laktatorem a głównie ssanie dziecka. na stronie LLL możesz poczytać obszerne artykuły n ten temat 🙂

  • Wiewi00ra
    12 maja 2012 at 10:29

    Genialny, cudowny, piękny tekst.
    A ja, jak się uda planuję minimum sześcioletnią laktację. Najpierw dla Ory, a potem dla potencjalnego rodzeństwa. A w sumie najchętniej to ośmioletnią, żeby każde 4 lata ssało. :D:D:D

  • Hafija
    12 maja 2012 at 10:32

    I bardzo często tak robię, ale niestety jeżeli napotykam się na komentarze typu "obleśne, obrzydliwe, głupie" to nie mam zamiaru tłumaczyć, bo te stwierdzenia są dla mnie obraźliwe. Najczęściej padają one z ust mam kariących butelką prawie od urodzenia, które nie ukrywajmy, nie wiedzą jak to jest karmić dziecko długo piersią. Jezeli podejdę do takiej mamy i powiem jej, że sposób w jaki karmi dziecko jest obrzydliwy, to od razu jestem uważana za agresywną terrorystkę, natomiast oczekuje się ode mnie, że ja takie komentarze zniosę spokojnie będę potulnie tłumaczyła się ze swoich decyzji. Nie ma szans.
    Nie wiem z czego to wynika, ale jest to obraźliwe i śmieszne. Zauważyłam tez że ile razy bym takiej osobie nie tłumaczyła jak "krowie na miedzy" (nie da się w dwóch zdaniach) to i tak kończy sie to tym, że "wcale nie mam racji" "co ja tam wiem" "i to jest nadal obrzydliwe"

  • Hafija
    12 maja 2012 at 10:35

    Trzymam za was kciuki! 🙂 (tez chcę)

  • Padme
    12 maja 2012 at 10:40

    Ja jestem w grupie ryzyka, ale mimo tego nie zdecydowała bym się karmić sześć lat. To nie smaczne i jakby…. zboczone. Synowi wystarczyło dwa i pół roku, mam nadzieję, że z córką będzie podobnie.

  • Hafija
    12 maja 2012 at 10:40

    oby wasz lot był równie przyjemny jak nasz 🙂

  • Hafija
    12 maja 2012 at 10:42

    😉

  • Hafija
    12 maja 2012 at 10:43

    dwa i pół roku to piękny wynik! gratulacje 🙂

  • Hafija
    12 maja 2012 at 10:44

    kobiety Kasiu, kobiety…:)

  • Hafija
    12 maja 2012 at 10:46

    karmienie tak długie to jest margines zupełny. do 12 miesiąca życia karmi nie całe 10% mam więc do 8 ba do 3 roku życia to już karmią za przeproszeniem "ułamki"

  • BiG m
    12 maja 2012 at 12:00

    nie zdaje sobie sprawy bo wszyscy ida w zaparte. uwazaja ze to co robia to jedyna mozliwa droga, a ten kto mysli/obi inaczej to dziwolag.
    musimy bronic swoich praw!

  • Happy Power Mama
    12 maja 2012 at 12:18

    no Tobie to się dziwię, że wierzysz w to, że Ci mleko z piersi płynie… ja zastanawiałam się często czy mi czasem czekolada w piersi się nie wyrabia, bo Mały przy ssaniu zawsze miał taką minę jak ja gdy nussbeissera wciągam 😉

  • Kota Behemota
    12 maja 2012 at 12:50

    jak ja potrzebowałam przeczytać tego posta! mój syn skończył 5 miesięcy i TYLKO mój mąż mnie wspiera w karmieniu go piersią, każdy naokoło się dziwi: "no jak to JESZCZE karmisz? po co? cycki opadną! będą fu! przecież to już sama woda leci!" no, więc mój syn rośnie na tej wodzie i jeszcze przeszczęśliwym, zadowolonym dzieciakiem. I zamierzam go cycować jak najdłużej dam radę! o!

  • Mandarynkowa Mama
    12 maja 2012 at 13:05

    Ostatnich kilka linijek najbardziej mi się spodobało, wzruszające a zarazem z humorem, piękny tekst!

  • ineska
    12 maja 2012 at 13:10

    podziwiam cię, ze tak długo chcesz karmić syna piersią.

  • Anna
    12 maja 2012 at 13:14

    A ja się zastanawiam, gdzie znajduje się takich ludzi. Ja osobiście na swojej drodze (oko w oko) spotkałam tylko jedną osobę która fanatycznie ( może nieświadomie) umilała karmienie piersią, a raczej jego próby w moim wykonaniu, była to pediatra w szpitalu która się wręcz darła, że nie mam mleka i one muszą mi małego dokarmiać. Po niej nie spotkałam już zupełnie nikogo, kto podchodziłby z taką pogardą do matek, które nie chcą karmić bądź nie karmią z innego powodu. Ale też zastanawia mnie jedno czy na pewno mamy butelkowe ( wyłącznie od początku., czy też butelkowe nie z wyboru) zadają takie pytania, czy aby nie te którym karmienie się po prostu znudziło w jakimś tam momencie. Bo szczerze mówiać ja osobiście nie miałabym odwagi podejść do kogoś i zapytać po co karmi piersią… Fakt karmienie dzieci powyżej 3 roku życia mnie mocno dziwi, ale młodszych zupełnie nie…

  • Mandarynkowa Mama
    12 maja 2012 at 13:30

    Jestem w szoku jak ludzie potrafią się w to karmienie wtrącać, tym bardziej, że synek jeszcze malutki i jak najbardziej cycuś mile widziany. Trzymam kciuki żebyś karmiła długo, ile tylko zapragniesz 🙂

  • agnieszka
    12 maja 2012 at 13:48

    A mnie mierzi widok kilkuletniego dziecka wiszącego na piersi. Zwierzęta mają umiar i wiedzą kiedy ich szczenię/kocię/cielę/źrebię/prosię etc powinno zacząć się normalnie żywić to czemu ludzie – istoty wyższe intelektem podobno – nie wiedzą? Nie chcę Was urazić ale widok ten mnie odrzuca po prostu. Tak jak ta okładka http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114881,11700719.html – nie szokuje ale odrzuca. Kogoś zachwyci, kogoś zaciekawi, mi się nie podoba. Z tym, że raczej nie umiałabym spytać wprost jakiejś matki, jak długo zamierza karmić piersią albo dlaczego karmi – to jest takie osobiste, że byłoby mi wstyd. Chce karmić, a niech karmi. Na zdrowie.
    PS. Weźcie mnie tylko nie linczujcie, co? Wyrażam swoją opinię.

  • soul10
    12 maja 2012 at 14:29

    Ja nie wiem, Ci ludzie to mają ze wszystkim problem… Mleko w piersi to nie mleko, to miłość, to czułość, to zdrowie, to pokarm dający bliskość i bezpieczeństwo, ta "wydzielina" w piersi to dużo więcej niż mleko i nie da się tego niczym zastąpić…

  • Hafija
    12 maja 2012 at 14:37

    a co to jest umiar? karmienie piersią do trzeciego roku życia jest zupełnie normalne. who szacuje ze dziecko któremu pozwoli się odpstawić samemu robi to między 2 a 7 rokiem życia.
    zwierzęta dorastają szybciej, kot dwuletni to już dorosły kot, dziecko jest nadal niesamodzielnym malcem z niedojrzałym układem odpornościowym który mleko matki pomaga budować.
    na szczęście to ile matka karmi dziecko zależy od niej i od dziecka bo inaczej musiałybyśmy zamknąć się w kiblu lub iść uczyć się do świń koni lub kotów. chociaż te mądre zwierzęta wiedzą ze ich mleko jest najlepsze i nie przynoszą im mleka innych gatunków.

  • Anonymous
    12 maja 2012 at 14:59

    Przyjmując, że dziecko dojrzałość płciową osiąga w wieku 15 lat czyli 180 miesięcy, piersią jest karmione przez trzy lata czyli 36 miesięcy to jest to taki sam stosunek jak:u krowy dojrzałość płciowa 6 miesięcy karmienie wymionem 1,5 miesiąca, u kota dojrzałość płciowa 7miesięcy karmienie kocim mlekiem 1,4 miesiąca tak samo u świni, dojrzałość płciowa 7miesiecy karmienie mlekiem matki 1,4 miesiąca. Zwierzeta karmią krotko w porównaniu z człowiekiem bo ich rozwój jest szybszy. Porównanie ze zwierzętami miało być u agnieszki pseudo mądre lub złośliwe a wyszło po prostu głupio. Ja karmię butelką i dałabym wszystko za karmienie piersią przez chociaż rok, dwa, trzy. Mamie Konuska gratuluję i trzymam kciuki!
    Zuzka

  • Paula
    12 maja 2012 at 16:02

    Czekaj Ty masz 30 lat? 🙂 Bo ja byłam przekonana że tak 24-26 🙂 Gratulacje 😀 Moja osobista mama ostatnio powiedziała mi eee dla Ady to Twoje mleko to tak jakby napić się kawy… nawet ona :/ A wczoraj na tvn style oglądałam obsesja karmienia piersią i pomyślałam Ciekawe czy oglądasz 😀 Ale jak dla mnie tam była masakra dzieci do 7 lat karmione i … mąż…

  • K8
    12 maja 2012 at 16:14

    Ja staram się nie przypisywać do karmienia żadnej filozofii ani też nie planować jak długo będę karmić. Wierzę, że to dobre dla dziecka i będę karmić tyle ile dziecko będzie chciało, na ile będzie to możliwe. Nie da się przecież wszystkiego przewidzieć, zaplanować. Zmartwiłabym się natomiast gdybym nie mogła karmić przynajmniej przez pierwszy rok jego życia. Wydaje mi się, że najważniejsza jest walka o laktację właśnie w tych pierwszych miesiącach.

  • Madzik
    12 maja 2012 at 16:16

    A ja szczerze Ci zazdroszczę tak długiego karmienia piersią:) I cokolwiek by się nie zrobiło, jakkolwiek by się nie karmiło- zawsze znajdzie się ktoś, kto nas skrytykuje i uzna, że "wydziwiamy".

  • agnieszka
    12 maja 2012 at 18:28

    Taaaa, a źrebię osiąga dojrzałość płciową w wieku około 24 -36 miesięcy, a klacz można zapłodnić bezpiecznie gdzieś koło 5 roku życia, a źrebię jest karmione przez klacz przez około 6 miesięcy i co z tego wynika? A dziewczynki w Ameryce Południowej, z jakichś plemion indiańskich mogą zachodzić w ciąże w wieku 7 – 10 (to już stara panna) lat bo wg. naczelnika wioski są już gotowe do rozrodu? A karmione są piersią średnio przez 2 lata. Raczej ciężko porównywać dojrzałość (jakąkolwiek) zwierząt z ludźmi.
    A ze stwierdzeniem, że ludzie jako jedyni piją mleko innych ssaków to się zgodzę. Gdyby nie to, że kawa z mlekiem z kobiecej piersi smakuje paskudnie to bym nie spożywała mleka krowiego. Wiem też z pierwszej ręki, że lody z mleka kobiecego są średnie. Ja miałam opcję karmienia piersią drugiego dziecka ale zrezygnowałam z niej po 3 miesiącach. Bo kawa z takim mlekiem była paskudna, a syn ma skazę.

  • witaaminkaa
    12 maja 2012 at 18:32

    tak myślałam.

  • witaaminkaa
    12 maja 2012 at 18:34

    a mi się wydaje że to zazdrość. Im się nie udało z różnych przyczyn choć na 95% nie podołały trudnym początkom i zaprzestały karmienia. Teraz wylewają swój jad by się dowartościować. Co dziwnie to są KOBIETY, przeważnie MATKI. Jeszcze żaden mężczyzna nie spojrzał na mnie jak na wariatkę, baaaa jest odwrotnie często bili mi brawa i zachwalali że karmię piersią.

  • Anonymous
    12 maja 2012 at 20:46

    Zawsze lubiłam czytać Twoje myśli, ale dziś przeszłaś samą siebie! To jest genialne!
    Pozdrawiam
    Ola P-L

  • ZEZULLA
    12 maja 2012 at 21:33

    Powiem Ci, że czy karmisz, czy nie, zawsze znajdzie się ktoś, kto będzie mieć coś do powiedzenia:D Karmisz- źle! Nie karmisz- źle!:D
    Ja się ostatnio nasłuchałam, od znajomego, niedzieciatego, jak to Julka wychowywać powinnam, bo pewnie kiepsko mi idzie:D

  • oaza
    12 maja 2012 at 23:03

    W większości wypadków słyszę jedynie zdziwienie: To jeszcze karmisz? Choć zdarzyło mi się usłyszeć od lekarza medycyny pracy, że karmienie 16-to miesięcznego dziecka piersią to patologia. Inni próbują mi wmówić, że w tej chwili mleko nie ma dla dziecka żadnych wartości, a małą karmię 13-ty miesiąc…Ja nie wiem, skąd ci ludzie się urwali

  • V i n t i
    12 maja 2012 at 23:46

    i nasz! i nasz! do worka korzyści z karmienia piersią dorzucę fakt, że przez ostatni tydzień Klaudusia ma zapalenie oskrzeli i apetytu praktycznie nie ma wcale, więc gdyby nie pierś, to chyba musiałabym ją jakoś strasznie zmuszać do jedzenia czegokolwiek, a tak, sama sobie aplikuje niezbędne minimum w postaci cucusiowego mleczka!

  • Hafija
    12 maja 2012 at 23:50

    Amen! 🙂

  • Hafija
    12 maja 2012 at 23:51

    Bo młodo wyglądam 😀 haha :)))

    No 7 lat i w ogóle tak na placu zabaw np itepe to nie dla mnie absolutnie! Ale… pisałam już wcześniej – to są skrajności. To tak jak te filmy o ludziach zbierających rzeczy w domu i żyjących jak na wysypisku – skrajność, ciekawostka, ułamek…

  • Hafija
    12 maja 2012 at 23:54

    To są najtrudniejsze miesiące – ale i piękne, koło 3 miesiąca zaczyna się robić bajka… jak już walka wygrana, mleko jest, dziecko nie kolkuje i zaczyna patrzeć i świadomie cycusiać to wtedy to są najpiękniejsze chwile macierzyństwa…

  • Hafija
    12 maja 2012 at 23:55

    :***
    Co by nie zrobić 🙂 taki urok ludzi – każdy inny każdy ma inne zdanie. Szkoda, że są ludzie którzy nie mają taktu i nie potrafią się czasem ugryźć 😉

  • Hafija
    13 maja 2012 at 00:00

    Dziękuję :*

  • Hafija
    13 maja 2012 at 00:02

    Co jak co ale matce zwykle idzie kiepsko, nie? 😀

  • Hafija
    13 maja 2012 at 00:03

    Ojej… patologia! Witam w gronie patologicznych w takim razie 🙂

  • Hafija
    13 maja 2012 at 00:04

    No np koleżanki, znajomi moi lub męża, ciocie-babcie… takie osoby, które są blisko Ciebie i "wypada się wtrącić"…

  • Hafija
    13 maja 2012 at 00:06

    Niezmiennie to kocham!

  • Hafija
    13 maja 2012 at 00:07

    🙂 dzięki

  • Wiewi00ra
    13 maja 2012 at 00:13

    Howgh!

  • Hafija
    13 maja 2012 at 00:19

    Kasiu mi też się tak zdaje, bo ja mam koleżanki karmiące mieszanką i ani ja im nie kadzę ani one mi – potrafimy się swoim macierzyństwem cieszyć wzajemnie bez przerzucania argumentów. Wiem, że jedna czyta mojego bloga i bardzo nam kibicuje 🙂

  • Anonymous
    13 maja 2012 at 01:14

    Hej Agata,

    Czytam a jakże 🙂 nie wiem jak dodać odpowiedź to piszę tu.

    Jako mama której się nie udało 😉 powiem Ci co wiele razy mówiłam, że nie mam ŻADNYCH kompleksów z tego powodu. Dlatego nie interesuje mnie czy ktoś karmi dziecko nawet i siedem lat. Dużo gorsze rzeczy mogą spotkać nas w życiu niż widok matki karmiącej piersią. Częściej na ulicy spotkasz leżącego pijaka niż trzylatka przy cycusiu. To ja już wolę karmione dzieci oglądać.

    Nie muszę siebie przekonywać że robię dobrze lub udowadniać że Ty robisz źle.
    Zazdroszczę ci, tak po ludzku, z uśmiechem na pychu!

    Jakie to szczęście że człowiek jest istotą myślącą i odkrywa cały czas powody dla których warto długo karmić piersią i może to karmienie w taki piękny sposób promować.

    I jakie to szczęście że ktoś wpadł na pomysł że można stworzyć zastępstwo tego mleka bo mamy którym nie wyszło lub się nie chciało mogą dalej cieszyć się najedzonymi dziećmi. To nie jest jednak najwyższa jakość żywienia ale jest.

    Ale *do brzegu*. Promuj cycki, promuj! Nie jedna mama zobaczy że pięknie jest karmić piersią i oby Wam tu wszystkim mamom piersiowym wyszło jak najlepiej.
    Dumnie wypiąć pierś Mamusie i wyjść na ulicę! Nie każda tak może, a ci co wam trują to zwykli ignoranci.

    Caluję,
    Twoja Zmodyfikowana R.

    P.S.: Jak komentarz się nie doda to wyśle ci na mail i wklej sama bo ja nie umiem i w dodatku z komóry piszę!

  • Kota Behemota
    13 maja 2012 at 08:23

    niestety właśnie kobiety lubią się tak wtrącać i o dziwo krytykować, choć ja się w ich metody karmienia dzieci nie wtrącam.
    ja początki karmienia miałam mega ciężkie i właśnie chyba tylko i wyłącznie dzięki mężowi się udało. bo przyznam, że po głowie mi chodziło już danie małemu flaszki, dla swojego świętego spokoju. strasznie jestem mojemu facetowi wdzięcznaza wsparcie, chyba nawet dozgonnie! i co ciekawe, jak zauwazyła Witaaminkaa mężczyźni, obcy(!) kibicują mi w jak najdłuższym karmieniu.

  • Kota Behemota
    13 maja 2012 at 08:24

    🙂 święte słowa!

  • Kota Behemota
    13 maja 2012 at 08:27

    to jak już o lekarzach, mojej koleżance LEKARZ GINEKOLOG powiedział,że po 7 miesiącach ma zparzestać karmienia piersią, bo piersi już nie produjują mleka tylko wodę! niestety uwierzyła i przestała.

  • Hafija
    13 maja 2012 at 08:27

    Mój mąż też wspiera nas w naszej drodze 🙂
    Fajnie mieć takie silne, rozumne ramię męskie, które wesprze i poprze 😀

  • BiG m
    13 maja 2012 at 15:40

    a jakbym mogła, to bym zaznaczyła kciuka 'Lubię to!'!!!!!!!!

  • Wiewi00ra
    13 maja 2012 at 22:28

    Zacności tekst.

  • OLAndia
    14 maja 2012 at 11:15

    Ja NA SZCZĘŚCIE nie spotkałam się z jakimiś dziwnymi komentarzami typu "Jeszcze karmisz??". Ale nawet gdyby tak się zdażyło to reagowałabym podobnie jak Ty. Najważniejsze jest dziecko, więc Synek niech ciągnie jak najdłużej 😉

  • dorota
    14 maja 2012 at 21:49

    dokładnie, niech każda mama karmi tak długo jak uważa za słuszne 🙂 Pozdrawiam!

  • Maki
    15 maja 2012 at 17:02

    a co to test olowka? moze tez taki zrobie 🙂 ale nie wiem o co chodzi…

skomentuj

Hafijaski – podcast

Nadchodzące wydarzenia

  1. Odstawienie od piersi – warsztat online

    Luty 26 @ 20:00 - Luty 28 @ 23:00