Farbowanie włosów w ciąży, porządki ze skórą oraz cukierka dostałam!


Ostatnio szukając sobie jakiejś ciekawej fryzury natknęłam się na zdjęcia Kourtney Kardashian która obecnie jest w ciąży i niedawno zmieniła kolor włosów (n.b. na taki, który  bardzo mi się podoba).

No i doczytałam się, że kobieta gęsto się tłumaczyła z farbowania włosów w ciąży: 
Nie rozumiem o co cała awantura. Obecnie można bezpiecznie i bez szkody dla dziecka w brzuszku farbować włosy nawet w domu. Ja farbowałam 😀 I teraz karmiąc piersią też farbuję. I niedługo wybieram się do fryzjera poczynić sobie albo coś podobnego do tego co ma na głowie Kourtney, albo coś w rodzaju ombre hair oczywiście z rozjaśnianiem swoich czarnulków 🙂
***
Podzielę się z wami jeszcze jednym moim odkryciem. Od porodu borykałam się z suchą skórą twarzy (Na prawdę suchą!) Po wielu próbach i testach odnalazłam swój zestaw idealny.
Po pierwsze delikatną rękawiczką myję buzię takim oto żelem do twarzy:
Następnie (raz w tygodniu) nakładam maseczkę:
I po tym już właściwie nic nie muszę nakładać bo skóra robi się miękka i delikatna. 
***
A na koniec muszę się pochwalić pięknym cukiereczkiem który dostałam od Mandarynkowej Mamy!!
Dziękuję Kochana :***
.
Hafija

Nazywam się Agata. Hafija.pl to najlepszy mainstreamowy blog o karmieniu piersią.

17 komentarzy

  • Dzieciologia
    6 maja 2012 at 08:27

    Aż żal, że kobieta, która ma tyle kasy i jakoś tam… światowa jest? ma tak ograniczone pojęcie o swoim stanie.

    Też farbowałam, nawet u fryzjera (któego już nie ma, nie mogę faceta zlokalizować a genialny był), i jedyną trudnością było wysiedzenie bez sikania 😀

    Wypróbuję to AA, ja kupiłam teraz Sorayi coś i tak mi, że tak powiem, gębę wysuszyło że szok!

  • Hafija
    6 maja 2012 at 08:52

    ja myślę ze ona pojęcie ma ale z tego co zrozumiałam pojawiły się komentarze ze zrobiła źle i szkodzi dziecku i się musiała wytłumaczyć.

  • Anna
    6 maja 2012 at 10:34

    Ja będąc w ciąży farbowałam włosy co drugi miesiąc… Ale słyszałam te archaiczne tezy, że to szkodzi. Owszem kiedyś szkodziło, teraz may szeroki wachlarz farb do wyboru i do koloru. A nawet jesli się idzie do fryzjera i informuje się go że jest się w ciazy, to człowiek się dowie czy farby przez niego używane będą ok czy też należy zaopatrzyć się w swoją własną

  • Sroka
    6 maja 2012 at 10:52

    W farbowaniu w ciąży głownie chodzi głównie o to, że przy ogromnych zmianach hormonalnych, które zachodzą w organizmie kolor może nie wyjść taki jakbyśmy chciały.
    A co do szkodliwości jest na prawdę bardzo niewiele substancji, które przenikają przez skórę do krwiobiegu, ale niestety tak bywa, że zazwyczaj są one najchętniej używane przez producentów.

    Czytać składy 😀 .

  • Hafija
    6 maja 2012 at 11:02

    Większość z nas nie wie jakie są te złe substancje na które trzeba uważać (tu ogromny uśmiech w Twoją stronę 😉 ).

  • Duśka
    6 maja 2012 at 12:06

    ja tam tez raz pofarbowałam 🙂 i nic się nie stało 😉

  • Niezła żona
    6 maja 2012 at 13:47

    Jak byłam w ciąży usłyszałam, że farbowanie w I trymestrze jest ryzykowne, ze względu na to, że chemia zawarta w farbie chcąc nie chcąc przenika do cebulek włosów i także do skóry głowy. O ile nie chodzi o szkodliwość dla dziecka o tyle robiąc wyniki badań mogą wyjść niemiarowe. Nie pisałabym o tym gdyby nie fakt, że znam osobiście osobę która miała ten problem.
    Ja farbowałam włosy farbą bez amoniaku z lżejszym składem chemicznym. Minus był jeden bo wypłukiwała się szybciej niż normalna farba.

  • Hafija
    6 maja 2012 at 14:08

    w ciąży wyniki mogą wyjść dziwne w każdej chwili i z tylu powodów ze czasem ciężko jednoznacznie powiedzieć co to sprawiło. podobno niektóre mamy nie malują nawet paznokci. dla mnie to jest urban legend 😉

  • Happy Power Mama
    6 maja 2012 at 15:07

    Nie pamiętam kiedy farbowałam włosy… chyba gdzieś siedem lat temu. Jestem szczęściarą bo mój naturalny kolor bardzo mi się podoba i nieźle do mnie pasuje 😉

  • Gizanka
    6 maja 2012 at 15:21

    o to fajnie wiedzieć na przyszłość bo mi bardzo szybko włosy rosną więc i często je farbuję:) Jak będę w ciąży to nie będę chodziła jak kocmołuch:)

  • MATRIOSZKA
    6 maja 2012 at 15:32

    Też farbowałam, malowałam paznokcie używałam kremu na zmarszczki, najważniejsze to nie popaść w obłęd, no chyba że chce się jak ostatni kocmołuch siedzieć w kącie z metrowym odrostem lub siwą głową ( jak w moim przypadku).
    Pozdrawiam serdecznie;)

  • Kobieta
    6 maja 2012 at 22:44

    Ja miałam mega opory, żeby pofarbować włosy w ciąży. Mało tego: moje najbliższe koleżanki nie farbowały i gdy ja się zdecydowałam na TEN krok to były w ciężkim szoku, że TO zrobiłam!

    A przecież lepiej mieć ładne włosy, dbać o siebie i dobrze wyglądać w czasie ciąży i będąc młodą mamą niż męczyć się nie wiadomo ile czasu 🙂

  • Hafija
    6 maja 2012 at 22:46

    Ach my lubimy TO robić!! 😀

  • ZEZULLA
    6 maja 2012 at 22:47

    Oj podoba mi się kolor, podoba!:D

  • Hafija
    6 maja 2012 at 22:47

    "Kocmołuch" zawsze kojarzyło mi się z "Kopciuchem" i taką zabiedzoną dziewczynką od wrzucania węgla do kominka w rezydencjach 😀

  • Hafija
    6 maja 2012 at 22:48

    A boję się zrobić bo jednak nie zawsze wyjdzie to co na zdjęciu – szczególnie że ja teraz mam czarne jak noc włosy… :)))

  • Bea
    20 grudnia 2015 at 16:22

    Hej Agato kochana !

    Widzę , ze wpis był juz daaawno ale moze ktoś odpisze. A co z rozjaśnieniem ? Mój synek ma 14 miesięcy i nadal go karmie piersią . No i rozjaśniałam trochę włosy cześć tylko ombre ale od spodu więcej i teraz mi jest zle, ze powinnam jednak odpuścić sobie jeszcze. Jak bardzo to niedobre? Taka natura, ze się teraz będę zamartwiać.

    Pozdrawiam gorąco! Ten blog to dla mnie ogromna grupa wsparcia w kwestii kp. Kopalnia wiedzy. Dziękuje, ze jesteś.

skomentuj

Hafijaski – podcast

Nadchodzące wydarzenia

W najbliższym czasie nie są zaplanowane żadne wydarzenia.