Odstawienie dziecka od piersi


 

Odstawienie od piersi jest bardzo indywidualną sprawą dla mamy i dziecka. Jest ono związane z potrzebami mamy, dziecka, z indywidualnymi celami karmienia piersią, jakie ma mama. Może ono przebiegać różnie. Niektóre kobiety decydują się lub zmuszone są zakończyć karmienie z dnia na dzień inne odstawiają dzieci w ciągu dłuższego okresu czasu.

Sukces karmienia piersią to osiągnięcie celów, jakie mama postawiła sobie w tymże zadaniu. Jeżeli chciała karmić pół roku, a nie udało się dotrzeć do 1. miesiąca to nie jest to sukcesem. Ale jeżeli chciała karmić trzy tygodnie i tyle karmiła, to dla niej będzie to sukces laktacyjny. Kobieta, która chce odstawić dziecko przed 6 miesiącem życia nie tylko ma do tego prawo, ale też nie powinno się ani kwestionować jej wyborów ani krytykować. Należy jedynie zapewnić jej możliwość podjęcia świadomego wyboru i pełni wiedzy. Odstawienie wczesne lub rezygnacja z karmienia piersią może być związana z okolicznościami, których mama nie chce ujawniać i ma do tego prawo.

Mimo, że jest to bardzo niepopularne stwierdzenie, to tak naprawdę decyzja o tym, ile karmić jest decyzją kobiety i dziecka. Można współpracować z dzieckiem i przy jego pomocy odstawić je od piersi, ale kobieta i dziecko mogą też samodzielnie ta decyzję podjąć.

Czasem to dziecko rezygnuje z piersi, a każde dziecko jest na to gotowe w innym czasie. Nie ma tu reguły – nie ma tu sztywnych granic.

Według badań i analiz dzieci odstawiają się same od piersi od 1, 5 roku do ok. 6 roku życia. Czasem dzieci rezygnują wcześniej. Samo odstawienie się dziecka w pierwszym roku życia jest związane najczęściej z nagłym i intensywnym rozszerzaniem diety dziecka oraz z zastępowaniem pokarmu matki posiłkami stałymi. Więcej poczytacie o TUTAJ

Jeżeli mama postanowi odstawić dziecko od piersi to warto, żeby był to pewien proces. Nie jest dobrze odstawiać dziecko nagle, z dnia na dzień. Nie jest dobrym pomysłem wyjazd mamy na trzy dni żeby odciąć się od malca i karmienia. Bywa, że po rozłące dziecko nie tylko się nie odstawi, ale wręcz będzie chciało utracony czas nadrobić. Nagłe odstawienie dziecka może wywołać u niego objawy depresji, smutek, niepokój, płacz.

Warto utrzymać karmienie piersią, przez co najmniej pierwszy rok. Sześć miesięcy to okres wyłącznego karmienia piersią. Następne pół roku to okres, kiedy pokarm mamy stanowi podstawę żywienia dziecka a inne produkty powinny być tylko dodatkiem do tego pokarmu.

Nie warto zaczynać odstawiania dziecka w momentach nieprzyjemnych dla niego: szczepienie, choroba, ząbkowanie, przykre zdarzenia jak np. urazy, kontuzje, szpital. nie najlepszym pomysłem jest też odstawianie od piersi w lecie podczas upałów, gdyż organizm może nie poradzić sobie ze zmniejszoną ilością płynów dostarczanych do organizmu.

Jak już wspomniałam odstawienie od piersi to proces, a nie zadanie! Jego charakterystyczną cechą jest długość trwania.

Im dłużej odstawia się dziecko od piersi tym lepiej. Zastępować należy sukcesywnie przynajmniej w tygodniowych odstępach jeden posiłek z piersi posiłkiem innym najwcześniej po pierwszym roku. Po roku nie warto zastępować posiłków z piersi mlekiem sztucznym – wręcz przeciwnie. W tym czasie bilansujemy dietę tak, żeby mleko modyfikowane nie musiało znajdować się w diecie dziecka. Dzieci po roku życia już nie potrzebują mleka specjalnego przeznaczenia, o ile ich dieta jest dobrze rozszerzona i zbilansowana (więcej poczytacie TUTAJ).

Najlepiej na koniec do odstawienia pozostawić to karmienie, które w opinii matki jest dla dziecka najważniejsze. Warto też na sam koniec zostawić karmienie poranne i wieczorne. Starajmy się zacząć odstawienie od karmień, które mamie przysparzają najwięcej trudności czy stresu. Niestety często są to te same karmienia, które są dla dziecka ważne. Indywidualne podejście do tego wyboru jest tu bardzo istotne.

Odstawienie nie jest łatwym zadaniem. Należy jednak w tym trudnym dla dziecka czasie okazywać maksimum zrozumienia, czułości i cierpliwości. Raczej nie warto przywracać karmień, z których już zrezygnowaliśmy, bo to może być niezrozumiałe dla malucha, ale tu też należy podejść do tematu indywidualnie.

Nie odstawiajmy dziecka z piersi na butelkę. Po 6 miesiącu dziecko można już uczyć picia i jedzenia z kubeczków, kubków ze słomką. Jeżeli odstawimy dziecko z piersi na butelkę, musimy się liczyć z tym, że zaraz potem będziemy musieli przejść przez proces odstawiania butelki – jest to zupełnie bez sensu.

 

Kilka dobrych rad na czas odstawienia:

  • Załóż bluzkę, która ograniczy dostęp dziecka do piersi
  • W chwili, kiedy dziecko zwykle ssało pierś zaproponuj mu jakieś sensowne zastępstwo. Młodszemu np. wodę czy inny posiłek, starszemu ciekawą zabawę – najlepiej coś nowego i bardzo absorbującego w czym będziesz aktywnym uczestnikiem.
  • Wytłumacz dziecku, co się dzieje, nawet najmniejszemu
  • Bądź blisko dziecka w momentach kryzysu, okazuj mu ciepło i wsparcie
  • Zmień utarty do tej pory schemat, przestaw porę karmienia, spaceru, wprowadź nowe WSPÓLNE zajęcia z dzieckiem
  • Zadbaj o to żeby na talerzu dziecka było smacznie, różnorodnie i „ciekawie”
  • Jeżeli pojawi się u Ciebie uczucie zawodu, smutku, opuszczenia, spadku swojej wartości możesz np. napisać do dziecka list i zachować na przyszłość, lub napisać kilka słów do siebie.
  • Spędzaj z dzieckiem dużo czasu, tul go i nie szczędź jemu ani sobie wzajemnej bliskości, to pomoże wam przezwyciężyć lęk przed tą zmianą.

 

Odstawienie od piersi jest naturalnym procesem i prędzej czy później każdą mamę to spotka;). Normalne jest poczucie żalu, smutku, straty i odczuwanie pewnej żałoby po karmieniu. Zarówno ze strony mamy jak i dziecka mogą pojawić się te emocje. Jest to normalne i warto zaakceptować je i przeżyć wspólnie. Odstawienie to czas przemiany hormonalnej i poczucie straty może pojawić się nawet, jeżeli mama zdecydowanie nie chce karmić ani nie czerpie z tego przyjemności i nie uważa karmienia piersią za najlepsze rozwiązanie. Mamy też mogą mieć do czynienia z uczuciami wręcz depresyjnymi spowodowanymi nagłym obniżeniem się hormonów – prolaktyny i oksytocyny, które pozytywnie nastrajają kobiety.

Zakończenie laktacji przy użyciu silnych środków farmakologicznych (Bromergon jest niestety nagminnie polecany kobietom przez lekarzy) może nieść za sobą niepożądane działania. Więcej na ten temat poczytajcie we wpisie gościnnym Magdaleny (TUTAJ)

Po nagłym odstawieniu dziecka od piersi mogą pojawić się gorączka, zastoje, zatkana kanaliki lubn zapalenie piersi.  W razie jakiejkolwiek obawy o zdrowie należy koniecznie skontaktować się z lekarzem/położną/doradca laktacyjnym.

Najlepszym sposobem na walkę z niedogodnościami nagłego odstawienia są:

  • Napar z szałwii
  • Napar z mięty
  • Odciąganie ręką nadmiaru pokarmu, ale tylko do momentu zmniejszenia uczucia napięcia (raczej unikamy laktatora)
  • Chłodne okłady
  • Noszenie w biustonoszu liści kapusty (schłodzonych i lekko „podziabanych” widelcem)

 

Nie daj się zastraszyć otoczeniu.

Odstawienie od piersi jest intymną sprawą matki i dziecka i nie powinno się pozwalać, aby ktoś, kto nie zna rytmu i więzi matki z dzieckiem wyznaczał schemat odstawienia (w sytuacjach „zdrowotnych” naturalnie pomocy może udzielać lekarz, położna, doradca laktacyjny). Nieprofesjonalne rady i komentarze osób postronnych lub członków rodziny (w tym ojca) o tym, co jest w ich opinii normalne i właściwe nie powinny stanowić dla matki żadnych wyznaczników, gdyż odstawienie jest sprawą indywidualną i każda mama powinna podjąć tą decyzję indywidualnie. Opinie otoczenia nie powinny wpływać na samą decyzję odstawienia od piersi.

Należy także pamiętać, że karmienie dziecka po drugim roku życia nie jest oznaką niezdrowej relacji matka-dziecko, a czymś zupełnie normalnym.

Warto wiedzieć, że sygnałami do odstawienia NIE są:

  • pojawienie się zęba/ów
  • to, że dziecko potrafi pokazać, że chce pierś
  • to, że dziecko potrafi powiedzieć, że chce pierś
  • to, że dziecko chodzi
  • to, że idzie do żłobka
  • to, że nie choruje
  • to, że dziecko ssie tylko kilka minut w ciągu dnia
  • to, że dziecko ssie długo w nocy/wieczorem
  • to, że dziecko mało ssie
  • to, że mama wraca do pracy
  • to, że to się nie podoba innym

 

Po kilku tygodniach, a nawet miesiącach od zakończenia laktacji może się okazać, że z piersi nadal można odciągnąć nieco pokarmu. Jest to jak najbardziej normalne zjawisko. Czasami taki stan rzeczy utrzymuje się nawet i do drugiego roku.

Po zakończeniu laktacji gruczoły w piersi wracają do poprzedniego stanu. Są jednak sugestie naukowców, że piersi po zakończeniu laktacji nigdy już nie są do końca uśpione.

Mleko z piersi w procesie odstawienia odciągamy jedynie, jeżeli stanowi to dla mamy duży dyskomfort fizyczny. Część nieusuniętego mleka pozostaje w gruczole, a komórki są nim wypełnione. Wywiera to ucisk i zmniejsza przepływ krwi w malutkich naczyniach krwionośnych okalających komórki i produkcja sama zwalnia. Tak działa produkcja mleka – jest szybka, gdy pierś jest opróżniona i wolna, kiedy jest pełna. W mleku, które pozostaje w piersi znajdują się enzymy, które jak donoszą niektóre analizy hamują dalszą produkcję pokarmu. Mleko pozostałe w pęcherzykach jest powolutku reabsorbowane a pęcherzyki się kurczą. Zaraz po zakończonym okresie karmienia piersi mogą wydawać się mniejsze niż przed ciążą, ponieważ jest w nich mniej tkanki tłuszczowej. Tkanka ta powoli wraca na swoje miejsce i piersi odzyskują swój rozmiar.

Poniższy post nie zastąpi opieki lekarskiej, nie stanowi też profesjonalnej porady dotyczącej postępowania z dzieckiem oraz karmienia. Jest to zbiór spostrzeżeń własnych oraz wyciąg z literatury o charakterze poradnikowym.

ź:

„Karmienie Piersią”, Shiela Kitzinger

„Sztuka karmienia piersią”, Hanah Lathrop

„Droga mleczna”, Claude Didierjean-Jouveau, Mamania

„Po prostu piersią” Gill Rapley, Tracey Murkett, Mamania,

Breastfeeding Past Infancy: Fact Sheet

https://bfmed.wordpress.com/category/in-the-news/page/2/

https://www.llli.org/ba/aug94.html

Katherine A. Dettwyler, PhD Department of Anthropology

http://www.aafp.org/about/policies/all/breastfeeding-support.html

Davis, MarieBreastfeeding CME Resource/NetCE.

 

Nazywam się Agata. Hafija.pl to najlepszy mainstreamowy blog o rodzicielstwie bliskości i karmieniu piersią.

150 komentarzy

  • OLAndia
    2 listopada 2011 at 10:02

    Ja już myślę o odstawieniu Klaudii od piersi. Jak Mała zaczęła jeść pokarmy stałe, liczba karmień zaczęła spadać. Teraz karmię ją zazwyczaj 2 razy dziennie. Z samego rana, tak aby wytrzymała do śniadania i wieczorem po kolacji, aby troszkę się wyciszyła przed snem. Nie zauważyłabym, aby w ciągu dnia brakowało jej cyca, choć czasami jak jest głodna to tuli mi się do piersi i otwiera budzila, więc wtedy też jej daję 🙂 Ale przyznam się, że decyzja o odstawieniu jest trudna. Teraz jak Mała jest przeziębiona i płacze w nocy to cycek jest niezastąpiony 😉

  • Dorota
    2 listopada 2011 at 10:08

    W naszym przypadku wyszło to zupełnie naturalnie, doszły nowe pokarmy, moja zdolności "produkcji" znacznie się obniżyła i już. I syna, i córkę odstawiłam, kiedy miały po 10 miesięcy.

  • Hafija
    2 listopada 2011 at 10:12

    A ja nie mam zamiaru odstawiać malucha nawet jeżeli zostanie już tylko jedno karmienie. Młody je trzy posiłki dziennie stałe, a reszta to mleko. Żeby utrzymać laktację karmię go na żądanie, przed snem i w nocy, a mój Mały uwielbia przytulic się do cycusia. Decyzję odstawienia pozostawiam jemu 🙂

    • Aga
      31 grudnia 2015 at 12:14

      Hafija, ja również chciałabym pozostawić decyzję co do odstawienia – synkowi. Tym bardziej, że synek mimo, że skończył 10 m-cy i je już stałe posiłki, wciąż bardzo często wcina z cycusia. Na dobę średnio 8-9 razy. Widocznie tyle potrzebuje i dlatego nie mam zamiaru Go odstawiać póki będę mogła jeszcze posiedzieć w domku. Moja teściowa, gdy powiedziałam jej, że mam słabe zęby – ostatnio jeden mi się ułamał – zasugerowała odstawienie, ale dla mnie to niedorzeczne. Widocznie jem za mało wapnia i po prostu muszę zwiększyć podaż tego składnika.

    • Mały człowieczek
      1 stycznia 2016 at 10:14

      Ja pracuję, córka ma 18 m-cy i nadal pije od 6 do kilkunastu razy na dobę 😉 także powrót do pracy nie musi wcale oznaczać odstawienia 🙂 a nie ma mnie w domu od 8 do 10 godzin 🙂

    • ania
      17 lutego 2016 at 10:42

      dzien dobry ja mam pytanie moj synek ma 9 miesiecy i juz drugi dzien wpada w histerie jak chce mu podac piers. do tej pory jadl chetnie mimo tego ze dotawal juz i sztuczne mleko to i tak wolal piers chyba chodzilo o to wtulenie sie do mamy. Teraz niestety z dnia na dzien odrzucil mnie i nie wiem co mam zrobic. dwa dni temu ugryzl mnie do krwi i krzyknelam z bolu i nie wiem moze sie przestraszyl i ma uraz. tez dodam ze jest teraz przeziebiony nie wiem co mam robic piers jest nabrzmiala i boje sie zapalenia. z gory dziekuje z a pomoc

    • Anna
      11 stycznia 2017 at 13:32

      Zazdroszcze. Moj synek wlasnie skonczyl 9 miesiecy. Od dluzszego juz czasu je stale posilki ale piers byla i na noc i rano i w ciagu dnia… Jestesmy swiezo po chorobie i niestety ale sam po malu zaczal rezygnowac z piersi 🙁 Opuszczal co ktores karmienie ale teraz od trzech dni nawet na chwile nie chce wziac piersi do buzi. Krzywi sie placze i odwraca. Jest mi bardzo smutno z tego powodu bo to piekny okres byl. Przed porodem zalozylam sobie ze do 6 miesiaca bede chciala go karmic. Pozniej zdecydowalam ze tyle ile bedzie chcial. Zaluje bardzo ze tak szybko sie to konczy. Moze jeszcze zechce pociagnac za jakis czas… Dodam tylko ze problemy z mleczkiem mielismy od ok 3 mz. Ale udawalo sie. Mm nie pije i nie chce. Musze mu urozmaicic teraz diete aby wapnia i bialka mu nie brakowalo..
      Pozdrawiam.

  • Kahlan84
    2 listopada 2011 at 11:49

    Chyba mi będzie trudniej z tego zrezygnować niż jemu, choć bez walki pewnie się i z jego strony nie obejdzie. Na razie karmię w nocy, rano i w ciągu dnia poza posiłkami stałymi może z 2 razy.Chyba stopniowo naturalnie to u nas wyjdzie, zobaczymy. Pozdrawiam

  • Kahlan84
    2 listopada 2011 at 11:50

    A i dzięki za zrezygnowanie z antyspamowych kodów z obrazka, o zawsze jak je widziałam to zgrzytałam zębami 🙂

  • Niezła żona
    2 listopada 2011 at 12:59

    a może być tak, że Dzidziusiowi nie odpowiada wodnista konsystencja mamusiowego mleczka… tak było u nas… ale bardziej właśnie rozpisuję na ten temat u siebie… 🙂

  • Hafija
    2 listopada 2011 at 13:19

    a to jakaś bzdura wg mnie bo mleko dostosowuje się do dziecka a nie odwrotnie. może mu nie pasować że to mleko I fazy tryska tak że dziecko odmawia jego picia co zdarzało się też u mnie, ale mleko mamy nie może być za wodniste czy za gęste…

  • my son's mum
    2 listopada 2011 at 15:23

    Dziękuję Hafijo za ten post. Pewnie kiedyś, gdy podejmę już "tę" decyzję, jeszcze do niego wrócę. Póki co nie wyobrażam sobie odstawienia. Mój synuś ma prawie rok i chętnie pije 3 razy dziennie, a czasami i częściej. Wiem, kiedy tego potrzebuje, odczytuję bez problemu sygnały "mamo, teraz chcę się przytulić, już czas, zapomniałaś?":) Odstawienie będzie ciężkie dla obu stron… na razie o tym nie myślę. Pocieszam się, że jak skończy dwa latka i sam się nie ostawi, to będę myśleć….

  • maya
    2 listopada 2011 at 15:59

    na pewno wykorzystam kiedy przyjdzie ten czas 🙂

  • Karlita
    2 listopada 2011 at 18:10

    Ja z Gabi przeszłam wiele by karmić piersią, walczyłam do końca. Mała odstawiła się sama – zaszłam w ciążę i tak jak mi lekarz powiedział, często mleko zmienia smak i dziecko może się odstawić.

    Norberta chciałam karmić do końca jesieni może do skończenia roku to skubany sam mi sie odstawił w wakacje, zdecydowanie zasmakował w zupkach i innych stałych posiłkach. Co go do cyca przystawiałam to sie wkurzał, odwracał a widziałam ze był głodny. Swoją drogą zawsze miałam mało pokarmu… nic nie pomagało.

  • witaaminkaa
    2 listopada 2011 at 21:20

    Dzięki Agato za ten post.

    U nas odstawienie od piersi Bartka ku mojej rozpaczy wyszło naturalnie i to z wyboru samego zainteresowanego. Nie chciał już mojego mleka, pluł nim na odległość. Ku mojej rozpaczy wiem że to moja wina bo dokarmiałam go MM a smak MM jest inny niż mleko kobiece. Póki co odciągam pokarm bo mam nadzieję że jeszcze Bartosz do niego wróci. Szkoda bo taką wielką walkę o mleko stoczyłam i miało by się to zakończyć po 8 miesiącach?

    P.S GG mi szwankuje, muszę zrobić formata. Jeszcze nie dostałam upominku od Nivea

  • V i n t i
    2 listopada 2011 at 21:27

    Moja Klaudusia skończyła 9 miesięcy i bez cycusia sobie świata nie wyobraża, już sama sobie chwyta go rączkami i wkłada do usteczek swoich sutek. Gryzie mnie przy tym niemiłosiernie, ale dzielna jestem jak Roman Bratny :)))) Cycusiowanie dla niej jest tak naturalne, że nianię swoją zamęcza, gdy ja jestem w pracy, wkładając jej usilnie rączki swoje za jej bluzkę ;)))))) Oj, karmić będziemy, a będziemy jeszcze!

  • Hafija
    2 listopada 2011 at 21:40

    @Vinti – u nas tak samo, cycuś w dłoń i jak ze słomki 😛

    @Witaminkaa – dzięki za info 😉

  • coscik
    3 listopada 2011 at 11:06

    Hafija po roku karmienia, jak każdy mi mówił, aby skończyc karmić, bo juz jest to bezsensowne, pomyślałam, że karmimy się nadal i sprawdzimy czy odstawienie przez dziecko jest mitem czy prawdą.
    I właśnie teraz jesteśmy juz na końcu tej drogi, a mamy 3 lata skończone, więc może to troche potrwać.
    Pozdrawiam

  • getmama
    20 listopada 2011 at 20:54

    Ja niestety musiałam z dnia na dzień odstawić po przepisaniu mi sterydów na zapalenie zatok. I wbrew naszym przypuszczeniom, mała nawet nie pisnęła. To ja prawie płakałam na widok karmiących piersią w parkach, a ona nic. Przytulała się tylko, kładła tą maleńką rączynkę na piersi i przymykała oczka. I właśnie poszłyśmy tą drogą: karmienie nie, ale mogła się przytulać ile chciała. Być może to pomogło i nie zdarzyło się żeby były kiedykolwiek jakieś problemy i tęsknoty.Także u nas to ja potrzebowałam poradnika jak poradzić sobie z odstawieniem od piersi, nie moje dziecko.

  • Zwyczajna mama
    30 grudnia 2012 at 22:54

    my mamy to już za sobą…żałuję trochę, że już po wszystkim

  • Artystyczna Dusza
    1 grudnia 2013 at 09:21

    Dziękuję za ten artykuł. Znalazłam go szukając "pomocy" po gwałtownym odstawieniu się córki od piersi. Cały czas mam cichą nadzieje, ze to ząbki i że za parę dni wrócimy do karmienia ale chyba powoli dochodzi do mnie fakt, że to może być koniec. Na razie wiedzę i płacze ale teraz wiem, ze to przez gwałtowny spadek hormonów 🙂

  • Patrycja F
    12 grudnia 2013 at 21:50

    Kolejny rewelacyjny post i jeszcze tyle interesujących tematów przede mną! Świetnie piszesz. Ja karmię moją córkę już 13 miesięcy, w dzień już coraz rzadziej, ale nie zawsze. Czasem są takie dni, że częściej w dzień przystawiam ją do piersi. Brakuje mi konsekwencji w odstawianiu, poza tym nie wiem czym zastąpić cycusia w nocy, bo butelki nie pije, ewentualnie kubeczek, ale przy nim pewnie się nie wyciszy, choć nie mam odwagi spróbować dać jej zamiast cycucia, kubeczek…ech możnaby pisać i pisać 🙂

  • Artystyczna Dusza
    30 grudnia 2013 at 13:56

    Dodam tylko, że po trzech dniach wróciliśmy do kp! Ale to niesamowite co się ze mną działo przy takim gwałtownym odstawieniu – głowa mnie potwornie bolała, szumiało mi w uszach a ciśnienie poszybowało w górę. Nie życzę nikomu.

  • Małgosia
    26 maja 2014 at 19:29

    Przeczytałam już teraz ten post, chociaż moja córka ma dopiero 4 miesiace, a ja planuje karmić do 8 miesiąca. Planuje bo sama nie wiem jak wyjdzie. Bardzo dużą przyjemność sprawia mi karmienie i szczerze powiedziawszy nie wiem jak uda mi się z tego zrezygnowac.
    Mam pytanie: czy masz jakiś sposob jak sprawić by dziecko polubiło wode? już mamy całkiem spore upały a ja nie zawsze mam możliwość podac małej piers (są miejsca gdzie nie mam jak usiąść a karmienie na stojąco na środku osiedla jest kiepksim pomysłem). Podaje małej wode codziennie ale za kazdym razem się krzywi. Poczekać aż wkoncu ja zaakacpetuje? (nie chce dodawac do niej ani cukru, ani dawac jej zadnych herbatek)

    • Iskierka
      7 lutego 2016 at 23:14

      Moja mała też się krzywiła na poczatku na wodę ale się nie podawałam i teraz (kończymy 9 msc) oprócz cycusia tylko woda, soków nawet nie chce pić.

  • Ania
    24 lutego 2015 at 11:12

    moja młoda ma 21 miesięcy i od dłuższego czasu zbieram się do stopniowego odstawienia, ale jak widzę, jak na to reaguje moja córka, to odpuszczam i karmimy się nadal… ja jestem psychicznie gotowa, wręcz chętna do zakończenia naszej drogi mlecznej, ale młoda jak jej zabieram po nakarmieniu albo odmawiam podania „titi”, to mnie gryzie, krzyczy na mnie, pluje, tupie nogą, wali pięścią… rozumiem, że nie jest na to gotowa, więc odpuszczam i karmię nadal… poszukuję rady, co począć?? boję się, że im będzie starsza, tym może być w naszej sytuacji jeszcze trudniej… Jej starszą siostrę karmiłam 18 miesięcy i w pewnym momencie odstawiłam od cycusia, ona to przyjęła bez stresu, na spokojnie. Każde dziecko jest inne, widać to doskonale na naszym przypadku

    • Ania
      23 lipca 2015 at 09:45

      z 21 miesięcy zrobiło się 26, a u nas nadal cycusiowo 🙂
      powoli zmniejszam liczbę karmień – zrezygnowałyśmy bez krzywdy z porannego karmienia, młoda dostaje cysia po powrocie ze żłobka, zje chwilkę, odwija mi bluzkę, mówi „już” i skończone jedzenie (głównie chodzi o przytulenie się do mamusi po rozłące całodziennej) 🙂 je do woli przed snem. Zaczęła od niedawna przesypiać noce (jupii), czasem ok 3-4 nad ranem się zbudzi i chwilkę pocysia, ale teraz takie upały, że nic dziwnego. A łatwiej mi podać jej pierś niż latać po wodę, sadzać, poić z kubka, etc…
      Generalnie, na moim przykładzie widać, jak przez 5 miesięcy następuje powolne odstawienie, choć jeszcze końca nie widać 🙂

    • maria
      16 kwietnia 2016 at 20:46

      Ania i odstawiłyście się już? 😀 czy z 26msc zrobiło się 35? 😉

    • Asia
      29 października 2016 at 23:10

      właśnie przechodzę to samo. Mam nadzieje,że u Was poszło wszystko dobrze. Pozdrawiam :*

    • Mama Clary
      21 sierpnia 2017 at 21:10

      Witaj Aniu, jak skończyła sie ta przygoda ze stopniowym odstawianiem? Jestem teraz w podobnej sytuacji. 🙂

  • Wiola
    10 marca 2015 at 21:49

    Droga Hafijo znalazłam Twój blog dzięki programowi tv w którym wystąpiłaś, bardzo się cieszę, bo jest tutaj dużo cennych wiadomości dla mnie jako matki mojego pierwszego dziecka 🙂 Jednakże potrzebuję TWej porady, pomocy odnośnie tematu odstawienia dziecka od piersi. Mój synek ma ponad 9 miesięcy, od początku jest karmiony piersią, po 6 miesiącu zaczęłam mu podawać drobnymi kroczkami nowości. Syn ma skazę białkową :(…co zjadłam jakiś serek to od razu na drugi dzień miał plamy :(…Dlatego teraz gdy próbuję podawać mu np.kaszki,kleiki, itp.na mleku Bebilon Pepti 2 to on ich w ogóle nie chce, nie smakują mu. Próbowałam mu zrobić na moim mleku ale też nie zjadł. Banan jest dla niego beee :)…1/4 jabłuszka czasem zje, lubi zupkę jarzynową z Gerbera, a inne potrawy czy to ze słoiczków czy gotowane przeze mnie to różnie zjada-czasem tylko 1 łyżeczkę a czasem 4. Chciałam wrócić do pracy po pół roku, ale się nie udało bo syn nie chce pić z butelki. Wodę nawet pije, po kilka łyczków, ale moje odciągnięte mleko w ogóle mu nie smakuje i nie wiem co robić. Próbowałam mu podawać moje mleko w butelce z Avent’u, potem Babydream, teraz mam Lovi – z której aktualnie pije troszkę wody. Ogólnie moje mleko z butelki mu nie smakuje i nie wiem co robić. W czerwcu muszę wrócić do pracy, wiem że jest jeszcze pare miesięcy, ale próbowałam go małymi krokami odstawiać od grudnia i od lutego dałam sobie spokój bo się załamałam…Teraz próbuję wszystko na spokojnie, pomału, ale mleka z butelki nadal nie lubi. Ktoś mi proponował butelkę Medeli ale czy jest sens kupować nast.butelkę?? …Przyznam się, że jestem już lekko zmęczona-ale nie karmieniami nocnymi, bo zawsze w dzień jak syn idzie spać to jak tylko mogę to kładę się razem z nim:)…ale w dzień, czasem chciałabym mieć chwilę dla siebie, móc wyjść na dłużej niż 1h, a synuś czasem do południa potrafi jeść co 40min do 1,5h, dopiero popołudniu jest lepiej. Zapomniałam jeszcze dodać, że aktualnie wychodzą mu 4 górne zęby – co wiem, że też na pewno wpływa na jego apetyt, zachowanie. Rozpisałam się,ale może są też inne matki, które są, albo były w podobnej sytuacji i mogą mi coś poradzić – będę wdzięczna za każdą pomoc.

    • KAMILA
      13 grudnia 2016 at 21:21

      Tez miałam ten problem. Mała pierwszy raz przekonała się do butelki jak została cały dzień pod opieką mojej mamy. Kupiłam takie ścięte smoczki, bodajże z canpolu, które nie pasowały do żadnej z moich butelek, wiec dałam małej do zabawy i zauważyłam, ze go zassała jak smoczka. Dokupiłam wiec kolejną butelkę, taką wąską, tanią, nie firmową i się okazało, ze to był strzał w dziesiątkę. Na początek na zachętę mała dostała kaszkę smakową rozrobioną na rzadko. Z prostego smoczka nie chce pic do dzisiaj.

  • Mały człowiek
    22 lipca 2015 at 20:15

    Moja córa chyba czuje pismo nosem – niedługo wracam do pracy i nagle zaczęła odmawiać warzyw, a mleko piłaby co 2 godziny. Ma 13 miesięcy…. Odstawiać jej nie chcę, ale będę poza domem długie godziny, martwię się jak to zniesiemy….. Bywały dni, że w dzień nie jadła nawet 10 godzin mleka, a teraz….ciągle się domaga….mam nadzieję, że tulenie taty jej też wystarczy gdy będę pracować….

  • Ewa
    22 lipca 2015 at 20:42

    A u nas karmienie skończyło się naturalnie i bez stresu. Karmiłam synka prawie 2 lata, zaszłam w ciążę i chyba mu mleczko nie posmakowało. spróbował raz, drugi i już nie chciał więcej. Jestem dumna z tego, że tyle karmiłam i że mój maluch jest taki dzielny. Nasłuchałam się od znajomych o smarowaniu piersi musztardą lub sypaniu pieprzem, bo takie sposobu stosują mamy i to czasem żeby odstawić maluszka młodszego niż rok. Ten artykuł bardzo mi się przydał, bo zastanawiałam się czy coś mam zrobić z piersiami po skończeniu karmienia, żeby były gotowe dla następnego malucha.

    • Hafija
      22 lipca 2015 at 20:48

      Nic – same się przygotują!

  • Mama
    22 lipca 2015 at 20:43

    W teorii brzmi sensownie. Jednak mało to praktyczne. Ja chciałabym ograniczyć liczbę nocnych karmień mojej rocznej córce ale wszelkie próby kończą się awanturami tak strasznymi ze mam wrażenie ze córka zagraża sama sobie. Czuje się sterroryzowana. Obawiam się ze decyzja o odstawieniu nie może być podjęta przeze mnie. Moje dziecko ma nade mną władze i jeszcze przez długie miesiące lub lata nie będę mogła wyjść lub wyjechać na noc z domu.

    • Hafija
      22 lipca 2015 at 20:48

      To nie jest nic dziwnego – tak bywa z rocznymi dziećmi, bo dzieci tych karmień potrzebują.

    • Mały człowieczek
      22 lipca 2015 at 21:01

      Tak, u nas w nocy też 3-5 karmień, córka zaczyna wstawać dużo się dzieje, wiem, że mnie potrzebuje, czytałam rady o wodzie i tłumaczeniu, że piersi śpią i mleka nie ma, ale to nie ten etap. Córka w ogóle się nie budzi, tzn nie otwiera oczu, mimo, że śpi we własnym łóżeczku i siada a nawet wstaje, to właściwie śpi

    • Mały człowieczek
      22 lipca 2015 at 21:05

      Tak, u nas w nocy też 3-5 karmień, córka zaczyna wstawać dużo się dzieje, wiem, że mnie potrzebuje, czytałam rady o wodzie i tłumaczeniu, że piersi śpią i mleka nie ma, ale to nie ten etap. Córka w ogóle się nie budzi, tzn nie otwiera oczu, mimo, że śpi we własnym łóżeczku i siada a nawet wstaje, to właściwie śpi, tylko płacze, próbowałam raz podać wodę ale tylko ją obudziłam i cichutko gadałyśmy sobie przez godzinę zamiast spać 😉 kiedyś słuchałam rad i walczyłam z własnym dzieckiem zamiast go słuchać i rozumieć. Teraz jest lepiej, mimo braku snu 🙂

    • Paulina
      22 lipca 2015 at 21:12

      Bardzo brakuje wpisów na temat ograniczenia karmienia nocnego, niestety wiedza, ze dziecko potrzebuje czasem nie wystarcza. Ta wiedza nie naladuje baterii mamy cyborga której dziecko budzi sie czasem co godzinę by ostatecznie obudzić się o 6. Mi bardzo brakuje wsparcia a nie mam już siły. Prawie 15 miesięcy karmienia a noce jak z noworodkiem. Kto to wytrzymał? Bo ja już nie mogę ale nie wiem co robić. Nawet na chwile nie bylo lepiej. Marzyłam o samoodstawieniu, nie zamierzam przestać karmić ale litości. Nie mam chwili wytchnienia w ciągu dnia ale normalnie ludzie odpoczywają chociaż nocą. Również czuje się rozdarta, wycienczona i zrezygnowana.
      I rozumiem ze córka potrzebuje tego ciumkania ale może są delikatne sposoby żeby choć nieco ograniczyć te fazy i pobudki co chwile.
      Czy może po prostu jednak nie ma na to rady dlatego właśnie rozpaczliwie wpisy takie jak ten pozostają bez prawdziwie pomocnej odpowiedzi?

    • Mały człowieczek
      22 lipca 2015 at 22:10

      To u nas jest „coraz gorzej” tzn nigdy nocy nie przespałyśmy, ale z jednego karmienia w 3-4 miesiącu zrobiło się 2 w okolicach pół roku a ostatnio minimum 3 do 5 plus dodatkowe pobudki na zaspokojenie innych potrzeb. Łatwo nie jest….do pracy wracam za 3,5 tygodnia….

    • AnetaNatalia
      22 lipca 2015 at 23:04

      To częste budzenie się w nocy na karmienie chyba jest charakterystyczne dla dzieci w tym wieku. Nasz synek przez 16 miesięcy jadał dzień/noc średnio co 3-4 godziny. Kryzys miał między 17-19 miesiącem, nocą budził się co godzinę/dwie/ trzy, ja byłam totalnie wyczerpana. Trwało to ok 2 miesięcy. Potem przeszło samo. Teraz ma 23 miesiące, od 2 tygodni śpi w swoim „dorosłym” łóżku (dotąd spał z nami, nigdy w łóżeczku niemowlęcym), przerwy w karmieniu są coraz dłuższe – od zaśnięcia zdarza mu się często spać nawet do 5 rano (choć bywają noce, że budzi się już o 1.00). Ale idzie ku lepszemu, widzę światełko w tunelu 😉 Więcej jest tych dłuższych przerw, sen we własnym łóżeczku jest „lepszy”, spokojniejszy, nie „grzejemy” go tak własnym ciepłem, co też jest istotne i dotąd wpływało pewnie na częstsze wybudzenia. Nie wiem, czy to najlepsze rozwiązanie, ale ja się „spięłam” i przetrzymałam. 2 miesiące bycia zombiakiem, ale dziś wiem, że warto było. Pocieszałam się myślą, że to czasowe, że kiedyś przejdzie. Chyba nie ma recepty na takie kryzysy. Ale ważne, by pamiętać, że to dziecku mija i że dużo maluchów tak ma – nie jesteś sama 🙂 Pozdrowienia dla wszystkich zaspanych mam karmiących po nocach – myślę, że sporo nas 🙂

    • Mały człowieczek
      23 lipca 2015 at 03:41

      Dziękuję za ten komentarz 🙂 właśnie karmiłam 🙂

    • Monika
      26 października 2015 at 11:24

      Drogie mamy, jak dobrze, że dzielicie się swoim życiem w tych kilku słowach, to w człowieku rośnie nadzieja, że to chwilowe i że minie. Moja córka ma 13 miesięcy i nocami wręcz wisi na piersi. Nie mogę jej odłożyć, bo od razu się wybudza i tylko wspólne spanie daje chwilę wytchnienia, ale widzę z wcześniejszych komentarzy, że jeszcze wiele miesięcy przed nami do przespanej nocy. Czy któraś z Was próbowała ograniczyć karmienie nocne i zostawienie tylko piersi na usypianie i pobudkę?

    • gosia
      22 lipca 2015 at 21:46

      moja coreczka ma juz 18 miesiecy i tez nadal karmimy sie w nocy zazwyczj 2-3 razy. mala spi z nami wiec wielkiej tragedii nie ma, budzi sie i z jednym otwartym okiem odrazu prosi o mleko. niedlugo jednak wracam do pracy i widzac swoje zmeczenie teraz, nie wiem co zrobie gdy dojda kolejne obowiazki, mniej czasu itd. marze o tym by przespac ciagiem cala noc, lub chociaz dojsc do jednego karmienia nocnego, choc wydaje mi sie to dosyc nierealne. nie mam pojecia jak to zrobic by mala nie jadla juz mleka w nocy, nawet jesli lubie ja karmic jest to juz dosyc wyczerpujace dla mnie 🙁 karmienie poranne i przed spaniem wieczorem chcialabym przy tym nadal kontynuowac az do samoodstawienia

    • S.
      27 marca 2017 at 22:01

      Noooo… o niczym innym nie marzę, jak w końcu wyspać się porządnie. Mały 18m, 3-4 karmienia. Cztery dni temu zaczęliśmy odstawianie od mleka nocnego (z wielu przyczyn). Pierwsza noc – koszmar. Obudził się trzy razy i ciągle płakał. A ja razem z nim. Na hasło „cyce śpią” jeszcze większy wybuch płaczu. Noc druga – obudził się tylko raz, ale przez półtorej godziny się kitwasił po łóżku. Trzecia noc bez płaczu, ale wiercił się z zamkniętymi oczami przez dwie godziny. Czwarta noc – powtórka z drugiej nocy. Trochę płaczu, mnóstwo wiercenia się. O 5 rano, gdy dnieje, „cyce się budzą” i karmię go na rano. Wtedy albo zasypia i śpi jeszcze 1,5h, albo wstaje. W ciągu dnia niby ma dobry humor, ale jest dużo bardziej nerwowy, gwałtowniej reaguje, gdy mu się czegoś odmówi lub coś mu nie wychodzi. Łamię się, czy by nie wrócić jendak do karmienia…

    • S.
      2 maja 2017 at 17:22

      Mała aktualizacja co do stanu faktycznego. Po jakichś dwóch tygodniach ‚odstawiania nocnego’ doszliśmy z młodym do kompromisu. Jedna pobudka nocna (ok. 3 nad ranem), a potem intensywne cycanie i przytulanie dopiero po wstaniu (ok. 7 rano). Także ten. Jest lepiej. Ale trudno mi powiedzieć czy było to wynikiem odmawiania młodemu piersi w nocy, czy też sam by do tego doszedł. Sama metoda odstawienia łamie serce. Teraz jestem niemal przekonana, że więcej takiego numeru nie zastosuję. Te dwa tygodnie były dużo bardziej męczące niż wcześniejsze pobudki na karmienie.

  • Beata
    22 lipca 2015 at 20:50

    Ja bym bromergonu tak nie przekreślała, bo wielu kobietom jest potrzebny- po to, żeby uniknąć skutków hiperprolaktomii czynnościowej, a niestety coraz więcej kobiet atakuje po porodzie. Ja 1 synka odstawiłam od piersi bez większych problemów po roczku, ale robiłam to bardzo stopniowo i wcześniej miałam wiele nieudanych podejść do odstawienia, bo synek był innego zdania. Bez żadnych leków czy naturalnych metod, zaczęłam się odchudzać i pokarm w moim mniemaniu znikł sam. A potem pół roku później miałam poważny problem z włosami, masa badań, hormony w cały świat i później w szpitalu wyszło mi to choróbsko, po 3 tygodniach bromergonu była już poprawa, ale ten lek musiałam brać kolejne 9 miesięcy. Teraz czeka mnie to samo i wiem, że będzie dużo trudniej bo mój drugi synek ma 10,5 miesiąca nie chce pić nic innego, a doskonale umie i z butelki, i z niekapka. Poza tym budzi się kilkanaście razy w nocy na karmienie, mam tak pokaleczone piersi przez niego, że dla mnie to była by wielka ulga i w końcu mogłabym rozpocząć leczenie. Mój lekarz bezwzględnie kazał mi zakończyć karmienie jak synek miał pół roku, mieliśmy tyle problemów z tym karmieniem, ale teraz to już chyba z górki.

    • Hafija
      22 lipca 2015 at 21:08

      Beato przeczytaj wpis Magdy na moim blogu (jest zlinkowany) – Bromergonu nie wolno używać rutynowo ponieważ jest szkodliwy. Jest to lek na inne schorzenia, nie do odstawienia.

  • Violianka
    22 lipca 2015 at 21:49

    Genialny post! Kopalnia wiedzy, mega inspiracja. Fachowo, profesjonalnie. Gratuluję.

    Już wiem, że będzie b.ciężko odstawić Hanunię…. 😉

  • patrycja
    22 lipca 2015 at 21:55

    U mnie właśnie czas wielkich decyzji-odstawić czy nie. Synek ma od dłuższego czasu zaparcia, leczymy go u gastrologa, a lekarka ma zdecydowanie inne zdanie na temat karmienia niż ja i mój mąż. Ostatnio cała wizyta opierała się na tym, że pani doktor próbowała mnie namówić do odstawienia (dodam, że Synek za kilka dni skończy rok). Planowałam jeszcze długo karmić, ale kobieta mi tak nagadała… Przede wszystkim uważa, że zaparcia wywołuje mój pokarm-nie jestem ekspertem, ale troche to dla mnie chory pogląd. Słyszałaś coś na ten temat? Kolejne argumenty to to że dziecko ma zęby, że chodzi, że przez rok zdążyłam udowodnić jaka ze mnie ‚matka polka’, że pora odpocząć, że tak naprawdę to mąż mnie terroryzuje i zmusza do karmienia, że długie karmienie zalecane jest w krajach ubogich…etc. Ogólnie wyszłam z gabinetu mocno zniesmaczona. Od dwóch tygodni ograniczam karmienia w dzień w ramach przygotowania do powrotu do pracy. Ale wieczór i noc Maly używa do woli. Widzę, że już nie mam tyle pokarmu co kiedyś, czasem czuję ulgę, że to powoli koniec, a czasem na myśl o odstawieniu chce mi się płakać…

    • Hafija
      22 lipca 2015 at 22:03

      zaparcia wywołuje mój pokarm – raczej odwrotnie
      dziecko ma zęby, że chodzi, że przez rok zdążyłam udowodnić jaka ze mnie ‚matka polka’, że pora odpocząć, – bullshit – zmień lekarza
      długie karmienie zalecane jest w krajach ubogich – to się nadaje do zgłoszenia do rzecznika praw pacjenta. Pani doktor działa na niekorzyśc waszego zdrowia.

    • Renia
      29 czerwca 2016 at 22:14

      Patrycja, Same bzdury ten lekarz wygaduje. Jaka szkoda ,że pewnie ileś mam w to uwierzy. 🙁 Dlaczego, dlaczego nikt z tym nic nie robi?! Primum non nocere.

  • Zamotani
    22 lipca 2015 at 23:32

    Weszłam i czytam, bo temat u nas na tapecie. Właśnie kończy sie etap karmienia piersią. Nie chce nawet liczyć ile to trwało. Generalnie ponad 3 lata. I niby trochę na to już czekałam i niby byłam gotowa a jednak mi smutno kiedy moja córka prosi mnie o mleczko w kubeczku rezygnując tym samym z mojego mleka.

  • Joanna
    23 lipca 2015 at 05:39

    Droga Hafijo!
    Dziękuję Ci za ten post, jak i za wszystkie inne.
    Trochę w uzupełnieniu tematu postu, a trochę na uboczu, mam do Ciebie pytanie, czy spotkałaś się z zagadnieniem strajku mlecznego? U mnie chyba takowy ma miejsce, choć sama nie wiem, czy nie jest to odstawienie. Pokrótce: córka właśnie skończyła rok. Jest dzieckiem z kiepskimi przyrostami wagi – od 5 miesiąca życia za nic ma normy przyrostu wagi. Obecnie przy wzroście 74 (norma), waży 7900 g. To w polskich siatkach centylowych dno, a w WHO 14 centyl. Półtora tygodnia temu, nagle, praktycznie z karmienia na karmienie odmówiła ssania. Zaciska buzię, kręci głową, wygina się, głośno protestuje. Jednocześnie bez najmniejszego problemu jestem w stanie podać jej, odcignięte laktatorem mleko, przy pomocy doidy cup. Po konsultacji z dwiema położnymi laktacyjnymi podjęłam decyzję, że utrzymuję laktację przy pomocy laktatora i czekam. Spędzam z córką dużo czasu przytulając sie skóra do skóry. Praktyka półtora tygodnia pokazała, źe córka jest w stanie wypić 5 razy ok. 100 ml. Tyle odciągam i podaję. Noce przesypia całe, praktycznie się nie budzi. Nie jestem w stanie nakarmić jej nawet mocno uśpionej. Ponieważ praca z laktatorem w takiej częstotliwości to koszmar, przyznam się szczerze, że brak mi powoli nadziei na powrót do normalnego karmienia. Dodam, że córka aktualnie nie ząbkuje, została zbadana przez pediatrę pod kątem zapalenia ucha, bólu gardła, pleśniawek etc. Jednym z oststnich wspólnych karmień było takie, w którym córka ugryzła mnie, ja zaś gwałtownie zasyczałam. Córka jest na blw i bardzo, bardzo chętnie je stałe posiłki. Nie ma ich jednak tyle ani ilościowo, ani kalorycznie, przynajmniej moim zdaniem, by moźna było z czystym sumieniem wyłączyć mleko. Martwi mnie to, że nasz problem nakłada się na i tak niewesołą sytuację wagową.
    Moje pytania: czy spotkałaś się z takim strajkiem? Jak myślisz jak długo trwać i czekać? Jak rozszerzać i czy w ogóle dietę? Brak mi już nadziei i zapału. Może to po prostu nagłe odstawienie? Pediatra zasugerowała, że córka powinna jeść 5 posiłków dziennie plus do 2 przekąsek. Do rozpoczęcia strajku córka jadła śniadanie, zupę i drugie danie oraz przekąski owocowe, ale wszystko na miarę blw – niewiele, raczej próbując niż obżerając się, czasami więcej, a czasem prawie nic. Nie była więc chyba gotowa do nagłej zmiany menu na 7 posiłków. Teraz je więcej ilościowo, zwłaszcza na obiad, śniadania pozostały raczej bez zmian, na kolację czasem zje, czasem tylko owoce. Nie dziwi mnie to zwiększenie stałych pokarmów, bo zarzuciła jedzenie mleka nocą. Ogólnie wcześniej jadła ok. 8 razy pierś. Teraz, tak jak pisałam, zjada 5 moich odciągnięć. Brak mi już sił. Może Ty lub Hafijomaniaczki (jestem jedną z nich :))))) doradzisz mi? będę wdzięczna za przglądnięcie się mojemu problemowi.

    • Anna
      15 września 2015 at 09:58

      Joanno, bardzo prosze napisz jak sie rozwinela sytuacja – od trzech dni dokladnie to samo (wlacznie z tym ugryzieniem i syknieciem) przezywam z moim dzieckiem, a tu odpowiedzi na Twoj wpis nie widze – czy wrocilas do karmienia?

    • ania
      19 grudnia 2015 at 23:13

      U nas to samo. Ugryzl mnie strasNie, choc zdarzylo to sie kilka razy wczesniej i ja go okrzyczalam. Potem juz nie chcial 🙁 teraz sama placze, bo choc maly ma 15 mc to nie oczekiwialam tak naglego zakonczenia kp. Smutno mi strasznie, ale z drugiej strony postanowilam ze ja tez mam dosc i tak mniejwiecej w ciagu pol roku chcialam go odstawic. Ale smutek jest tym bardziej ze to drugi synek, nie wiem czy jeszcze przezyję tą wspaniała przygodę…

  • Glizdawka
    23 lipca 2015 at 08:35

    Temat dla mnie. Właśnie dojrzewam do odstawienia uznałam bowiem, że to jest jak z chęcią posiadania dziecka, czyli jeżeli twoje pragnienie jest silniejsze niż obawy to nadszedł czas na podjęcie działań. Na razie zrezygnowałam z karmienia w ciągu dnia, karmię rano i wieczorem. Młody domaga się mleka zwłaszcza po powrocie ze żłobka, a ja wtedy proponuję czytanie książki (połączone z przytulaniem) lub coś innego do zjedzenia np. borówki są teraz na topie, ewentualnie wyjście na całe popołudnie na plac zabaw załatwia sprawę, bo jest tak zajęty zabawą, że zapomina o mleku. Karmię już 25 miesięcy i to co mnie najbardziej męczy to brak możliwości przyjmowania leków (czasem mam bardzo silne bóle głowy i marzę o czymś silniejszym niż paracetamol czy ibuprom).

  • Beata
    23 lipca 2015 at 12:08

    polecam ten artykol moim znajomym ktore probuja mi wmowic,ze karmienie dziecka po roku czasu jest oznaka choroby psychicznej,i ze przez dlugie karmienie moje dziecko bedzie ograniczone psychicznie..!A ja i tak wiem swoje ikarmie karmie i karmic bede do samoodstawienia :)pozdrawiam mama 18 miesiecznego kacperka

  • olady
    23 lipca 2015 at 17:16

    Kilka inspiracji z artykułu zaczerpnęłam,ale powiem szczerze ze będąc zmuszoną (a ja niestety jestem) częściowo odstawić (wieczory i noce) syna,który ma 10 miesięcy, tłumaczenie czy czekanie na właściwy moment (on prawie non stop ząbkuje) nie ma zastosowania.On nie rozumie,jest za malutki,dramat,krzyki,płacz.Jedynym (nie znalazłam innego skutecznego) sposobem jest ucieczka z domu i zdanie się na jego tatę.Mam nadzieje,że kolejne dzieci będę odstawiac dużo później i wtedy wrócę do artykułu.

  • Magdalena
    3 sierpnia 2015 at 23:38

    Wiedziałam, że muszę szukać u Ciebie informacji na ten temat. Podjęła decyzję i wiem, że nie będzie łatwo. Mam nadzieję, że jakoś damy radę, na razie odstawiam synka od jedzenia w dzień. później dojdzie poranek, a z czasem też wieczór i noc. To ostatnie będzie najtrudniejsze. Niestety mój półtoraroczny synek najlepiej zasypia przy piersi, wiem zła matka za mnie 🙂 i wygodna ;).

  • Monika
    20 października 2015 at 15:43

    A co mam zrobić, gdy zdecydowałam się na przerwanie karmienia, a jestem w 9 tygodniu ciąży? Naczytałam się, ze szałwii pić nie powinnam (prawda to?). Zostaje tylko mięta?

    • Hafija
      20 października 2015 at 19:47

      Nie wolno ziół na własną rękę przyjmować

  • Monika
    20 października 2015 at 20:30

    Dzieki za odpowiedź! Na szczęście na razie niczego nie odczuwam, choc minęły 2 doby od ostatniego karmienia (choć nieco symbolicznego, bo syn ma prawie 3 lata). I oby tak dalej.

  • Anna
    10 listopada 2015 at 10:02

    prosze o rade: corke 14 mcy karmie wieczorem (to rytual), w nocy kilka razy sie wybudza na karmienie (spimy razem), w ciagu dnia jesli jestem z nia lubi ze dwa razy pociumkac. Za mc musze wyjechac zawodowo na 3 dni. Corka zostanie z babcia. Czy to musi oznaczac koniec kp? Czy jest jakis sposob by utrzymac kp? Dodam, ze corka jest uzalezniona zarowno ode mnie jak i od ciumkania. Przestawiac ja powoli na butle z mm? Wg mnie ona wciaz potrzebuje ssania (niska waga urodzeniowa, dzis waga 8 kg, poza siatka centylowa)???

  • Sylwia
    11 listopada 2015 at 22:34

    Bardzo proszę o rozwinięcie tematu co dawać dziecku zamiast mm po odstawieniu. Powoli chciałabym mojego roczniaka odstawić od piersi (nocne karmienie mnie wykancza), nie chcę podawać mu mm, a jest uczulony na mleko krowie. Gdzie znajdę informacja co w zamian? Pomóżcie, bo lekarze oczywiście tylko o mm gadają 🙁

    • Hafija
      11 listopada 2015 at 23:04

      Np. na Kwartalniku Laktacyjnym można zadać takie pytanie 🙂

  • Zieńka
    15 stycznia 2016 at 09:24

    Ja musialam odstawić Synka (dwuletniego) od piersi z dnia na dzień ze względu na zagrożoną kolejną ciążę i leki, ktòre musialam przyjmować. Nie lubię wracać do tego okresu bo bylo nam naprawdę ciężko… Ostatecznie pomoglo smarowanie sutkòw cytryną i tlumaczenie, że już jest mleczko niedobre 🙁 Na pewno nie byliśmy na to gotowi. A karmilam Synka mimo strasznych komentarzy, z ktòrymi czasem zdarzalo mi się spotykać. A teraz, już 3 latek, podbiera czasem jeszcze mleczko Siostrzyczce, a ja nie mam żadnego problemu z przedszkolakiem uwieszonym na piersi! 🙂

  • OZZ
    3 lutego 2016 at 00:51

    A jak sobie radzić z ,,połowicznym” odstawieniem tzn. gdy dziecko zaczyna odmawiać którejś piersi? Od pewnego czasu borykamy się niestety z tym problemem i choć długi okres udawało mi się chytrze zmieniać piersi i karmić spod pachy, to jednak coraz częściej odmawia dziecko prawej piersi – ona zawsze miała mniejsze ,,ciśnienie”, i coraz z tym gorzej, bo zazwyczaj nie chce nawet ciumknąć. Odciągać laktatorem, wyciszyć? Dziecko 11 miesięcy, chcemy się karmić do około póltora roku, ale bez żadnej sztywnej daty.

    • Ula
      7 lutego 2016 at 22:49

      U mnie od początku synek mniej chętnie pije z prawej. Jest dużo dużo mniejsza. Teraz, kiedy pozostało nam wyłącznie karmienie „na dobranoc” i w nocy różnica jest jeszcze większa w wielkości piersi. Myślę, że chłopak się najada, a zawsze zaczynam karmić od tej „słabszej”. Po kilku minutach, czasem od razu przesiada się na lewą i ssie aż zaśnie. W nocy jest łatwiej, wtedy właściwie tak naprawdę udaje mi się z tej mniejszej nakarmić synka. Przystawiam go, kiedy mnie obudzi i sam jest właściwie śpiący, ssie bardziej cierpliwie i wtedy też pojawia się mleko II fazy. Ja pozwalam się wyciszyć piersiom i nie odciągam. Naturalnie wygasiła mi się już potrzeba karmienia w dzień i nie miałam żadnych z tym problemów

  • Aga
    8 lutego 2016 at 13:46

    Moje dziecko za mc konczy dwa lata, karmie wciaz, ja juz bym zrezygnowala, bo mecza mnie nocne karmienia, szczegolnie wiszenie na piersi po dwie godz, kiedy syn sie wybudzi. Od poczatku slabo spi, nigdy nie zasnal inaczej jak przy piersi, przewraca sie dwie godz na lozku i nie zasypia. Bylo wnm rehabilitacja wyeliminowala problem, mamy komplet zebow, ktore mocno dawaly nam popalic, slaby sen i wiszenie na piersi pozostalo. Widze, ze mojemu dziecku jeszcze potrzeba wlasnie ze wzgledu na sen i jestem przekonana, ze odstawienie snu by nie polepszylo, jak sugeruja dobre ciotki. Hafija jakis pomysl?

    • Monika
      8 lutego 2016 at 20:41

      Każde dziecko jest inne i odstawienie od piersi nie gwarantuje poprawy snu. Całkowicie Cię rozumiem. Ja karmiłam do 16 miesiąca, będąc w 17 tygodniu ciąży. Nie dałam dłużej rady. Nasze maratony karmienia w nocy powodowały bóle brzucha i były bardzo uciążliwe. Skończyły się na wizycie u lekarza, z której wyszłam ze skierowaniem do szpitala ; ( Odstawienie w noc i w dzień trwało w sumie 2 tygodnie. Powoli dokonywaliśmy zmian. Najpierw usypiał tata a mnie nie było, potem nadal usypiał tata przy mojej obecności, a potem było odstawienie z drzemki, bo u nas kp było tylko do usupiania i na pobudki. Z czasem córka zaczęła budzić się rzadziej, co więcej spać w swoim łóżeczku bo przy kp nie dało jej się odłożyć do łóżeczka. Ja spałam z córką, mąż w drugim pokoju. Teraz po 3 tygodniach od odstawienia córka przesypia całe noce w swoim pokoju w łóżeczku a my w drugim. Mnie również wydawało się że córka tego potrzebuje, pewnie gdyby nie problemy ze skórczami karmiłabym nadal. Ty jako mama wiesz najlepiej czego potrzebuje Twoje dziecko.

  • Joanna
    8 lutego 2016 at 21:58

    Karmię prawie dwa lata. Teraz pozostały nam karmienia nocne wieczorne i jedno przed drzemką południową. Na ostatniej wizycie u stomatologa dowiedziałam się, że powinnam odstawić córkę ponieważ „zabiera” mi wapń z organizmu przez co moje zeby sa w złym stanie i mam próchnicę. Z badań rzeczywiście wynikło że mam niedobór. Hafija wypowiedz się proszę na ten temat?

    • Hafija
      8 lutego 2016 at 22:12

      W czasie karmienia faktycznie tego pierwiastka może brakować jeżeli mama nie zadba o jego odpowiedni poziom w diecie. PO zakończeniu karmienia kości re mineralizują się szybko i stają się gęstsze niż były przed karmieniem.

    • Joanna
      9 lutego 2016 at 11:24

      Dziękuję za odpowiedź

  • MA-MA
    9 lutego 2016 at 22:01

    Artykuł bardzo pomocny i ważny. Kobieta karmiąca powinna mieć świadomość że odstawienie dziecka to nie lada wyzwanie , i niejednokrotnie może trwać długo. W moim przypadku , spełniły się moje założenia, i śmiało mogę powiedzieć że odniosłam sukces laktacyjny. Natomiast zakończenie naszej drogi mlecznej zupełnie mnie zaskoczyło:) O tym jak to było u nas : http://mlodamamabloguje.piszecomysle.pl/2015/12/03/o-tym-jak-mloda-olala-maminego-cyca/ Jest to dowód na to że dziecko kiedy jest gotowe , samo zrezygnuje z tego pięknego daru , jakim jest mleczko mamy

  • Anecia
    13 lutego 2016 at 10:41

    nie wiem czy już się przewinął ten temat.. dopiero w czwartek ide do lekarza, póki co lekko się stresuję. 1 stycznia zakończyłam przygode z karmieniem. Po jakiś dwóch tygodniach, kiedy problem z piersiami zniknął, pojawiło się krwawienie. Po czterech dniach zniknęło, po czym po dwóch dniach znów się pojawiło, i od tego czasu lekko plamię codziennie. Towarzyszy temu lekki ból, tak jak podczas okresu. Czy to może być objaw zakończenia laktacji?

  • Maria
    15 lutego 2016 at 22:58

    Moja córka od początku pokochała pierś i nasze karmienie trwało prawie 19 miesięcy. Zaczynałyśmy z przeszkodami (brak pokarmu po cesarce, kryzysy laktacyjne itp itd.) ale udało się. Córka nigdy nie była dzieckiem spokojnie ssącym, jak nie prężenie, wyginanie to kopanie przy piersi. Karmienie było spokojne tylko wieczorem a później jak była większa to też do drzemek. Około roku doszło do 6 karmień w nocy. Byłam wykończona, usypianie przejął mąż, podawał też wodę. Jednak wystarczyło, że córka zobaczyła mnie w nocy i znów chciała pierś. Sytuacje typu choroba czy ząbkowanie potęgowały ilość karmień. Córka miała bardzo płytki sen, nie było mowy o odkładaniu do łóżeczka. Niedawno (zanim skończyła 19 miesięcy) zaczęła chcieć pierś podczas złości, histerii, na wyciszenie. Do tego od zawsze mało jadła inne pokarmy niż mleko. Uwielbiałam te nasze momenty kiedy trzyma mój kciuk w swojej rączce, przytula się i tak trwamy. Jednak na równi było wymęczenie oraz perspektywa jeszcze większej ilości karmień..Próby zabrania piersi kończyły się histerią i krzykiem. Odpuszczałam czekając na właściwy moment, nie potrafiłam jej tego odebrać widząc jak bardzo o to prosi. Każdy straszył mnie wizją karmienia do 6 lat i choć w ogóle w to nie wierzyłam to widziałam, że córka jest związana z karmieniem na poważnie. Podeszłam więc do tematu spontanicznie. Nakleiłam na brodawki sutkowe plastry i powiedziałam, że „mleczko brum brum”. Córka spojrzała na piersi zaintrygowana, pokiwała głową i powiedziała „brum brum” , wróciła do zabawy. Minął tydzień i były momenty, że zaglądała do bluzki ale na hasło „brum brum” wracała do swoich zajęć. Spontaniczność spowodowała ogromny nawał pokarmu, z którym walczę od tygodnia. Ponadto mam doła…czuję się fatalnie. Sama nie wiem o co mi chodzi. Przecież tego chciałam. Wiedziałam, że nie mamy szansy na np. karmienie tylko przed snem bo córka mogłaby non stop. Byłam zmęczona..nie myślałam jednak, że będę się czuła teraz tak okropnie. Czuję się jakbym straciła coś cennego, coś co już nie wróci. Siedzę i ryczę. Nie wiem skąd aż tak skrajne emocje. Czuję się jakaś taka hmm niepotrzebna? Na dodatek w momentach kiedy córka pokazuje na piersi wiem, że wystarczyłaby sekunda i z powrotem chciałaby ssać. Nie mogę jednak robić jej wody z mózgu..Przyjęła sytuacje tak spokojnie, tak jakby była gotowa na to, że mleko odeszło i już nie wróci. A przecież dzień przed odstawieniem ssała do upadłego. Czy któraś z Was też tak miała? Nie wiele jest informacji na temat emocji po zakończeniu karmienia. Docenię każde słowo. Pozdrawiam..

    • chiefjosephine
      28 lutego 2016 at 20:38

      Jak tam sytuacja? Jestem praktycznie w tym samym momencie – prawie 19 miesięcy, córka, wisząca na piersi od zawsze 🙂 Karmienia w nocy mamy co godzinę, maksymalnie dwie między 23:00 a 6:00 (od 19 do 23:00 śpi spokojnie). Były dwa strajki mleczne i rozmaite przygody. Wszystko to dla mnie totalnie nowe, bo syna karmiłam 20 miesięcy bez żadnych przygód, gładziutko, jak po maśle. No i do tego córka od 9 miesiąca życia waży praktycznie tyle samo, niecałe 9 kg… Nie ma żadnych alergii, lubi jeść, je samodzielnie, ale malutko. Nie przeszkadza mi to jakoś bardzo, bo widzę, że rośnie, rozwija się prawidłowo i jest zdrowa, ale lekarze (pediatrzy w szpitalu, gdzie wylądowałyśmy na badaniach z powodu zapalenia gardła i rodzinny) mnie besztają okropnie i uważają, że te małe przyrosty są spowodowane kp. Mam mętlik w głowie i już kilka razy rozważałam odstawienie z wizją przespanych nocy, szybkiego upulchniania się chudej pupci i ogólnej szczęśliwości. Ale rezygnowałam, bo jednak podejrzewam, że noce niekoniecznie byłyby przespane, a pupcia niekoniecznie by się zaokrągliła, tym bardziej, że w ciągu dnia karmienia nie są jakieś super częste – co 4, 5 godzin, ale czasem tylko z potrzeby bliskości, króciutkie, na pewno nie dla zaspokojenia głodu. Nie wiem więc czy bym siebie i córki nie wpakowała na minę tym odstawieniem. Ciekawe jest jednak to, co Ty piszesz – że mała tak spokojnie przyjęła Twoje tłumaczenie. A co do Twojej reakcji, to chyba jest w dużej mierze spowodowana hormonami. Krzywdy dziecku jak widać nie zrobiłaś, a płacz za karmieniem po ponad 1,5 roku też nie ma sensu – powinnaś być z siebie dumna. To mimo wszystko nie jest wyścig. Pozdrawiam i jestem ciekawa co u Was.

  • Ola
    9 kwietnia 2016 at 14:39

    Szukalam tego wpisu. Potrzebuje porady. Musialam od wczoraj odstawic dziecko od piersi na kilka dni. Od wczoraj dostaje zastrzyki () na 5 dni. Mam dwa pytania. Czy po zastrzykach wystarczy odczekac dwie doby by wrocic do karmienia? Odciagam mleko, jednak piersi strasznie bola i do tego mala nie chce sztucznego mleka. Udaje mi sie jej dac po 15-50ml na karmienie (ma 11 mcy). Taka bezmleczna dieta jej nie zaszkodzi? Gdy mialam taka sytuacje ze starszym dzieckiem ze nie moglam karmic, akceptowala sztuczne mleko, a terazjest klopot. Licze nafachowa pomoc.

  • bogna
    16 kwietnia 2016 at 21:20

    Ja musiałam ze względów zdrowotnych synka odstawić z dnia na dzień przed ukończeniem jego 9-go miesiąca, mimo mojej chęci karmienia tak długo, jak jemu to będzie potrzebne 🙁 Karmiłam po 10-12 razy na dobę, także smutek ogromny 🙁

  • Gosia
    16 kwietnia 2016 at 22:03

    ” Zaraz po zakończonym okresie karmienia piersi mogą wydawać się mniejsze niż przed ciążą” kurde, czyli jak nic będą wklęsłe… a tak lubię je teraz… 😉

    • Hafija
      16 kwietnia 2016 at 22:22

      Sorry taki mamy klimat 😛

  • aNIA
    17 kwietnia 2016 at 10:33

    A ja karmię już 34 m-c i ma dosyć jestem wykończona fizycznie i psychicznie> 3-4 pobudki nocne a gdy wrócę z pracy mały dosłownie wisi na mnie. wszystko musimy robić razem a rękę to ciągle musi trzymać mi na piersiach. Już nie wspomnę o jego tekstach, no stoimy przy kasie w supermarkecie: MAMO CYCA DAJ !! Mam dosyć

    • natalia
      11 kwietnia 2017 at 13:40

      Ania… Mam bardzo podoby problem maly ma 28 miesiecy nie mam mleka a on w nocy chce ssac piers jak nie dam to wycie… Jak sobie poradzilas?

  • Lidka
    18 kwietnia 2016 at 08:21

    Hafija, mam pytanie. Napisałaś:
    ” Po roku nie warto zastępować posiłków z piersi mlekiem sztucznym – wręcz przeciwnie. W tym czasie bilansujemy dietę tak, żeby mleko modyfikowane nie znajdowało się w diecie dziecka – jest to dla niego najzdrowsze. Dzieci po roku życia już nie potrzebują mleka specjalnego przeznaczenia”
    i podałaś link, ale w linku tym nie jest rozwinięty temat czy odstawiając dziecko od piersi w 14 czy 15 miesiącu życia powinno się dawać MM czy już w ogóle mleka nie dawać?
    Proszę Cię o pomoc. I w ogóle mogłabyś napisać artykuł o karmieniu dziecka piersią po roku (ile powinno być posiłków mlecznych, ile stałych, jak się chce odstawić w 14-15 miesiącu to co wtedy z mlekiem? Krowie, sztuczne, brak? itp.

    Dziękuję za pomoc i za to że jesteś 😉

    • Hafija
      18 kwietnia 2016 at 20:08

      POwinno – nie, potrzeba – nie, można – jak ktoś lubi wydawać pieniądze to czemu nie? 🙂

  • Lidka
    18 kwietnia 2016 at 20:37

    Hafija, to znaczy, że jak karmie 14 miesięcy i za niedługo zamierzam rozpocząć powoli odstawianie, to nie muszę podawać małej jakiegoś innego mleka?
    Ktoś mi kiedyś powiedział, że mleko krowie można dopiero po 2 latach, a do tego czasu dziecko powinno pić mleko mamy bądź sztuczne. Ile w tym prawdy?
    Dziękuje za pomoc.

    • Hafija
      20 kwietnia 2016 at 20:38

      Mleko sztuczne to jest potrzebne do roku, po roku można zwykłe krowie, ale… można tak zbilansować dietę, żeby nie dawać żadnego mleka

    • LIDKA
      14 sierpnia 2016 at 10:06

      Hafija, moja mała tydzień temu zachorowała. Uszy i gardło. Zanim zadziałał antybiotyk czula ból który spowodował ze przestała ssać pierś 🙁 minął tydzień. Miałam nadzieję, że mała zechce wrócić (planowałam karmić min. 2 lata) ale NIE CHCE 🙁
      Czy jest szansa, że zmieni decyzje? Czy często dzieci zostawiają się same tak wcześnie? SMUTNA….

    • Hela
      16 sierpnia 2016 at 00:11

      To zależy ile dziecko ssie mleka matczynego. Bo jeśli ono jest wciąż podstawą diety to nie można zupełnie zrezygnować z niego i nie zastąpić mm. Natomiast jeśli dziecko je dużo innych rzeczy i ma urozmaicona i zbilansowana dietę to tak. Więc nie ma jednej odpowiedzi. Zależy od dziecka. Skonsultuj się z dietetykiem co się zna na kp. Np. Małgorzata Jackowska

  • BellyMummy
    29 kwietnia 2016 at 11:59

    Jestem właścicielką mało pojemnych piersi. (wywnioskowałam to na podstawie : http://mataja.pl/2015/04/karmisz-piersia-a-czy-wiesz-jaka-masz-pojemnosc-piersi/).

    Jestem właścicielką piersi które z powodzeniem od 2 lat karmią mojego synka. I jestem z tego dumna i nie spodziewałam się że będę chciała to zakończyć, choć częściowo. (płaczę pisząc te słowa)

    Jestem w ciąży. Moje dziecko często prosi „mamusiu dydusia”, kiedy mogę nie odmawiam, w ciągu dnia jest ok, mały rozumie. Dał się też przekonać by zasypiać bez piersi. Ale w nocy przychodzi do naszego łózka 3, 4 razy i chce „di di”. Tylko tak zasypia z powrotem i turla się na swój materac obok naszego. Rano ok 5.30 wpełza do nas na stałe i co chwila się podłącza i tak śpi do 7.30.
    Muszę to zmienić bo nie dam rady tak karmić 2 dzieci. Zawsze wyobrażałam sobie siebie karmiąca 2 maluchy na raz. Niestety z doświadczenia wiem, że niemowlak nie naje się w 25 min z jednej mojej piersi, tylko będzie ssał raz jedną raz drugą przez godzinę.
    Chciałabym odstawić synka w nocy i zrobić to delikatnie. Ale jak ostatnio powiedziałam mu że dydusie spią ( przed snem to działa) usiadł, zakrył buzie rączkami i zaczął szlochać aż mi serce rozdarło. Wołał ” mama dysusia, mama spać, pać”.
    Instynkt mówi mi żeby poczekać 2, 3 miesiące, wtedy więcej będzie w stanie zrozumieć i przyjąć.
    Nigdy nie zgodzę się na polecane mi przez znajome „sprawdzone” metody, wysłania dziecka na tydzień do teściów. O nie nie nie!!!!
    Ale nie chcę żeby też pierwsza noc bez cycka była kiedy pojadę rodzić, bo boję się że jak wrócę z malcem uwieszonym u cycka, synek poczuje się zdradzony.

    • Hela
      16 sierpnia 2016 at 00:07

      Ojej rzeczywiście szkoda maluszka. Ja odstawilam w połowie ciąży żeby właśnie nie było zazdrości o cycy i nie było. Zapomniała że kiedyś go ssala. Niestety zamieniliśmy cycy na butle i karmil tata. Nie pomogę, ale ciekawa jestem jak sobie poradzilas.

  • Jatoja
    25 maja 2016 at 08:45

    Witam, skonczylam karmic ponad miesiac temu. Niestety karmilam mojego maluszka niecale 9 miesiecy. I mam taki dziwny problem. Chcialam kupic sobie biustonosz bo te sprzed ciazy i karmienia nie pasuja. Za kazdym razem, jak jakis przymierzalam z dobrym rozmiarem, to zaczynaly bolec miec piersi i plecy. Czy to jeszcze za wcxesnie?Dodam, ze piersi sa miekkie, nie ma guzkow, normalnie nic nie boli. Jedyne co zauwazam to troche zaschnietego mleka na sutkach. Czy to normalny problem? Pozdrawiam

  • ja
    25 maja 2016 at 20:00

    My sie karmimy juz prawie 3 lata… Nie chce mi sie tu nawet pisac o komentarzach (negatywnych) ludzi czy nawet lekarzy na ten temat… Generanie wiekszosc (w tym pediatrzy
    0 uwaza ti za zbednem niepotrzebne, wrecz szkodliwe!!!!!
    No a ja jestem zdania, ze skoro maly potrzebuje to sie karmimy Chociaz gryzie juz niemilosiernie i czasem jestem w stanie wytrzymac tylko kilka minut takiego karmienia…

  • Kovalovalova
    30 maja 2016 at 14:12

    Dziękuję za ten post! Córkę planowałam karmić do minimum drugiego roku życia, a potem zobaczyć co będzie. Odstawienie wyszło nieplanowanie – zaszłam w ciążę, gdy mała miała rok i brałam pod uwagę, że będę dzieci karmić w tandemie. Nie spodziewałam się, że w drugim trymestrze nabiorę takiej awersji, nie dość, że ssanie małej sprawiało mi ból nie do wytrzymania, to psychicznie też mnie to wykańczało. Wręcz musiałam hamować złość na dziecko… Ale dzięki m.in. Twojemu wpisowi wiedziałam, że muszę małą odstawiać stopniowo. Jesteśmy u końca mlecznej drogi. Dużo dało mi obserwowanie własnego dziecka, podążanie za jego potrzebami (zaczęła przesypiać noce sama z siebie, więc łatwo było nam zrezygnować z karmień do snu), dużo pomógł też tata w zmienieniu rutyny.
    Szerze powiem, że gdyby mnie to nie spotkało, nie wiedziałabym, że można mieć tak silną niechęć do karmienia w ciąży…

  • Ania 84
    13 czerwca 2016 at 13:20

    u nas decyzja o zakończeniu karmienia była dosyć spontaniczna, córcia (21 m-cy) budziła się w nocy co 2 godz., a ja chodząc do pracy byłam wykończona. Posmarowałam brodawki gorzkim płynem dla dzieci,które chcemy oduczyć obgryzania paznokci. Wcześniej była „rozmowa” że cycusie są chore, a mleczko jest niedobre, jednak mała mimo to chciała spróbować:) po 3 sekundach ssania powiedziała blee i na tym KONIEC! teraz gdy ktoś zapyta czy chcesz cycusia to odpowie że nie. Czasem obudzi się w nocy jednak włoży paluszek do buzi i dalej śpi:) po odstawieniu mała nie do poznania -nie marudzi, chętniej zjada inne posiłki…

    • Hela
      16 sierpnia 2016 at 00:02

      Nigdy nie zrozumiem jak można tak zniechęcać dziecko do piersi, smarujac jakimś gorzkim płynem 🙁 Musiała się czuć okropnie. I mam tu na myśli poczucie psychiczne. Ech te metody…. 🙁

  • Magda
    19 lipca 2016 at 20:03

    Pierwszego synka karmiłam 16 miesięcy ale musiałam przerwać bo byłam już w drugiej ciąży i w dodatku wylądowałam w szpitalu a jak z niego wróciłam do domu po tygodniu, to już w ogóle nie było tematu karmienia, synek przeszedł z tym „brakiem” do porządku dziennego. Drugiego synka karmię już 1,5 roku i mam takie poczucie, że to już ten moment kiedy chciałabym to karmienie skończyć. Karmię go już tylko wieczorami i w nocy (śpimy razem) ale jak się ten Bąbel rano obudzi to z szelmowskim uśmiechem od razu woła za „mniam mniamem” i tak sobie cyckowo zaczynamy dzień. Ja mam wrażenie że mnie już dopadła ta „depresja” odstawieniowa bo jakoś mam takie poczucie, że kręcę się w kółko i nie potrafię podjąć zdecydowanych kroków. Z jednej strony chcę odstawić – z drugiej nie mam serca bo widzę ile mu to daje radości, bliskości i jak bardzo jest z tym mniamniamem związany. Nic nie wskazuje na to żeby sam z siebie miał z tego ciamkania zrezygnować a ja po ponad 3 latach marzę już o tym, żeby przespać wreszcie całą noc tym bardziej, że dla synka już to ciamkanie nie jest spowodowane głodem, jest już przestawiony bez problemu na „normalne” jedzenie i picie… i tak stoję na rozdrożu i co postanowię że to już, to zaraz się łamię bo Synek ryczy wniebogłosy jak idzie go usypiać ten rodzić bez cycków 🙁 Chyba najwyraźniej hormony mi buzują w związku z tym odstawianiem, choć dopiero jest ono na poziomie głowy, bo normalnie nie mam problemu z podejmowaniem decyzji i wdrażaniem ich w życie, a przy kwestii odstawiania, aż sama siebie zadziwiam tym brakiem zdecydowania 🙁 I ciągle mam poczucie że kompletnie nie wiem jak się za to zabrać, żeby było dobrze.
    Serdeczne pozdrowienia Hafija, polecam Twój blog gdzie się da bo to jest Majstersztyk i Kawał Wspaniałej Roboty.

    BTW – Mój Gin na prośbę o wydanie zaświadczenia do pracy o karmieniu się zdziwił (syn ponad roczek) i powiedział mi, że z położniczego punktu widzenia dalsze karmienie nie ma uzasadnienia/wartości. Ale jak zobaczył moją minę pełną politowania nad jego wiedzą w tym zakresie (w końcu szkolonam na tym blogu! 😉 ) to nieśmiało tylko spytał do kiedy planuję karmić i jak odparłam, że skończę na pewno przed syna 18-stką to się roześmiał i zaświadczenie wydał 😉

    • Hela
      15 sierpnia 2016 at 23:58

      Nie odstawiaj jeszcze. 🙂 Daj dziecku się nacieszyć. Dla Ciebie to tylko jakies pół roku, niewiele, dla niego to bardzo wiele. Nie chcesz karmić do samoodstawienia? To podobno najlepsze dla mamy i dziecka. Ps wiem jak to jest też od 3 lat albo ciąża albo kp. Aha i po przedstawieniu córki na mm wcale nie zaczęłam się wysypiac. Budzi się tak samo. Tylko mleko trudniej się podaje :-b

  • Kasia
    27 lipca 2016 at 05:34

    Proszę o radę. Córkę karmię od 19 msc i chciałabym to robić dalej, ale niestety będąc w 5 tygodniu ciąży zaczęłam mocno krwawic. Wylądowalam na ostrym dyżurze z zagrożeniem poronienia. Lekarka odradzila dalszego karmienia i już druga dobe nie karmie. Córeczka o dziwo nawet sobie daje z tym radę. Problem jest ze mną, piersi zaczynają boleć, są pełne. Nie wiem czy odciagac pokarm.
    Będę wdzięczna za pomoc!
    Pozdrawiam serdecznie

    • Hela
      15 sierpnia 2016 at 23:50

      Oczywiście że odciagac. Ale niedużo. Tylko do uczucia ulgi. Tak aby nie oprozniac piersi i nie stymulować laktacji. Takie odstawienie z dnia na dzień to.masajra dla piersi. Zadzwoń do jakiegoś CDL lub literki LLL i dopytaj jak dalej postępować. Ja odstawilam w połowie ciąży ale bardzo stopniowo i obeszło się bez laktatora.

  • Sabina
    2 sierpnia 2016 at 07:13

    Cześć Hafijo! Mój roczniak od jakichś 2óch tyg ma strasznie brzydkie, luźne i niestrawione kupy. Zbiegło się to z odstawieniem piersi. Nie nagłym, tylko stopniowym. Czy to może mieć ze sobą jaki związek? Pytam, bo już nie wiem gdzie szukać przyczyny. Pozdrawiam

  • Ania
    9 sierpnia 2016 at 21:21

    Hejka. Proszę o radę. Corka ma 2 lata. Ja nadal karmie piersią . Modyfikowanego mleka jej nie podajemy. Chyba tylko na poczatku raz czy dwa sprobowala ale nie za bardzo jej to smakowało. Martwię się bo corka nie chce nic pic poza piersią. Podajemy je jz roznych kubkow, butelki i nic. Wezmie lyk i tyle. A teraz jak widzi kubek niekapek wmoim reku to krzyczy” nie nie nie”. Wola tylko „miećka”. W dzien i w nocy karmię. Co radzicie? Czy znacie podobne przypadki jak mój? Rozwija sie prawidlowo, duzo mówi, nie choruje, wszystko super. Tylko ja nie moge jej nawet na dzien zostawic bo nic nie chce pić. Bede wdzieczna za jakies podpowiedzi i komentarze. 😃

  • Izabela
    11 sierpnia 2016 at 14:22

    Do Ani: u nas tez tak było ze córa nie chciała nic pic. Ale do tego niestety trzeba sie nagimnastykować 🙂 było wiele kubków niekapkow itd. W koncu polubiła picie inne niz cycuś. Próbuj z rożnymi opcjami poprostu. Zwykły kubek dla dorosłych i słomka to był numer jeden u nas. I butelka wody z dzióbkiem. Tylko woda i jedyna herbatka rumiankowa u nas była akceptowana 🙂 każde dziecko jest inne i każde potrzebuje innej metody. A moze niech ktos inny poda małej cos do picia a nie ty. Zycze znalezienia sposobu. Pozdrawiam

  • Magda
    16 sierpnia 2016 at 11:29

    Moja córeczka będzie miała we wrześniu 2 lata. Jutro idzie do żłobka. Do tej pory zajmowała się nią niania i córka piła pierś po moim powrocie z pracy i wieczorem do snu. Tak naprawdę to potrzebuje”cyca” do snu. Mąż namawia mnie do odstawienia piersi. Boję się że to zły moment – żłobek będzie jednak sytuacją stresową + odstawienie cyca… Nie wiem co robić?

    • Hela
      17 sierpnia 2016 at 00:24

      Masz rację, to nie jest dobry moment na odstawienie. Żłobek jest dużym stresem dla dziecka a zabranie w tym momencie piersi podwoi to uczucie. Spokojnie możesz to zrobić za jakiś czas. Zresztą jeśli potrzebuje piersi tylko do snu to nie jest to pewnie bardzo męczące. Pamiętajmy że pierś to nie tylko jedzenie dla dziecka!! Dobrze myślisz, czujesz potrzeby dziecka, mądra z Ciebie mama. Tacie trzeba wytłumaczyć 🙂

  • Izabela
    17 sierpnia 2016 at 18:04

    Odpowiedz sobie na najważniejsze pytanie: czy ty chcesz ja odstawic?

  • Aniazett
    18 sierpnia 2016 at 19:55

    Hej! Ja też mam problem z moją już 13 miesięczną córką . Już niedługo wracam do pracy (za 2 miesiące), a ja chciałabym nie budzić się co 2-3 godziny w nocy na karmienie. Dodam , że Nela śpi z nami. Wieczorem usypia przy piersi i odkładam ją do łóżeczka, a za 2-3 godziny budzi się na cyca. I wtedy jeszcze ją odkładam do łóżeczka, ale kolejna podubka i już biorę ją do nas do łóżka. I tak jak się obudzi to cyca dostaje i śpi dalej. W dzień to najczęściej chce pierś jak jest zmęczona bo inne pokarmy już je z nami. Próbowałam jej dawać mm z butli to tylko pluła. Kaszki błyskawicznie i zwykłą manną też gardzi. W sumie to chciałabym jakoś oduczyć ją tego karmienia w nocy bo w dzień i do spania to jeszcze mogłabym i nawet chciałabym ją karmić. Tylko obawiam się jak moje piersi to zniosą -ponad 8 h bez karmienia. I jak mała u niani będzie reagować. Więcej obaw mam niż z pierwszą córką. Tamtą karmilam tylko 5 miesięcy a później mm i było ok. A ta to istny cycoholik. Mój mąż nawet jej nie usypia, tylko ja. Boję się że nie dam rady i się zajadę z karmieniem jej w nocy i pracą i jeszcze na studia mam iść… macie może jakieś pomysły. Kocham ją najbardziej na świecie ale już niedługo nie będę miała tyle czasu aby jakoś nockę niewyspana sobie odbić. Pomóżcie mi co mam z tym fantem zrobić.

    • Hela
      19 sierpnia 2016 at 00:30

      Przede wszystkim dzieci budzą się raz częściej raz rzadziej. np w czasie skoków rozwojowych czy zabkowania częściej. Tak jest. Za chwilę może być lepiej. Ja polecam zawsze spanie z dzieckiem i swobodny dostęp do piersi żeby mama mogła karmić prawie się nie budząc. Wiem że ciężko jest czasami ale pomysl ile dobra dajesz dziecku!! Co ważne, przejście na mm wcale nie da Ci gwarancji dłuższego snu! Zrobiłam tak u starszej ( w wieku Twojej) i jak się budziła tak się budzi a minął już ponad rok. Tylko teraz trzeba w nocy butelki szykować, masakra! Wspieram bardzo długie karmienie piersią. Pamiętaj że to ciągle uzupełnienie jej diety w wartości odżywcze i wsparcie odporności a dla Ciebie mniejsze ryzyko raka ( szczególnie jak się karmi ponad rok, ponad dwa). Co do pracy nie martw się na zapas. Dziecko.nie jest głupie i wie że jak nie ma mamy nie ma cyca. Będzie jadło co innego a jak wrócisz to pierś będzie ważna, bo to bliskość dla dziecka po rozlace. Nie odbieraj jej tego! Musisz mieć przy sobie w pracy laktator bo.pierwsze dni będą piersi jak balony,ale potem przyzwyczaja się do nowego rytmu karmien. Zwykle jest to karmienie rano i wieczorem, no i nocne bo nasze ssaki tak mają. Dużo mam karmi pracując, zobaczysz że też zatesknisz za mała i z chęcią po powrocie przytulisz ją i dasz pocycac. Powodzenia!

  • Ania
    21 sierpnia 2016 at 12:10

    Czytam Twojego bloga od dawna i po prostu muszę się pochwalić. Otóż tydzień temu zakończyliśmy naszą mleczną przygodę po 37 miesiącach. Jestem dumna i zarazem czuję smutek ze skończyło się coś tak pięknego w moim życiu. Pozdrawiam

    • Hafija
      21 sierpnia 2016 at 19:14

      Gratuluję <3

  • Agnieszka
    28 sierpnia 2016 at 12:06

    dzień dobry wszystkim. Moje dziecię ma 19 miesięcy,od początku z wieloma przygodami karmione piersią (miałam 6 zapaleń piersi,zastoje pokarmu),ale udało się. karmię. Podczas dnia córcia nie chce piersi,ale za to w nocy ssie co 2 godziny. Mała przechodzi bolesne ząbkowanie. Ostatnio byłam u pani doktor laryngolog,bo dziecko miało już 4 razy zapalenie ucha ( w sezonie zimowym)…Chciałam znać przyczynę takiego stanu. No i dowiedziałam się,że to UWAGA: przez karmienie piersią na leżąco. Ze dziecko mając katar zasysa go podczas ssania i wszystko leci do ucha,że to moja wina i że znęcam się psychicznie nad dzieciną…bo gdybym odstawiła w wieku 8 miesięcy,to dziecko by tego nie rozumiało,a teraz to będzie dramat.Pani doktor kazała mi natychmiast odstawić córeczkę od piersi…Droga Hafijo,czuję się fatalnie po tej wizycie. Odstawić nie zamierzam. Czy rzeczywiście moje karmienie nocne na leżąco może mieć wpływ na zapalenie uszu???Pozdrawiam serdecznie!

  • Natalia
    12 października 2016 at 19:57

    Dzięki za ten wpis. Przechodzę ostatnio bardzo ciężkie chwilę związane z odstawianiem synka. Jesteśmy w czasie długiej podróży po Ameryce Południowej, ciągle zmieniamy miejsca, kraje, hotele. Chciałam sobie ułatwić i dlatego nie myślałam nawet o odstawieniu synka (ma rok i 10 miesięcy) na czas podróży, ale przyszedł czas kiedy Kajtuś zaczął domagać się kilkanaście razy dziennie piersi, a w nocy dochodziło do 6-8 karmień… łatwo się domyślić jak kilkanaście takich tygodni mogło na mnie wpłynąć. Jestem totalnie wykończa. Dodam, że od 3 lat i 10 miesięcy karmię, z małą 3 miesięczną przerwą, jaką miałam między pierwszym a drugim dzieckiem.
    W końcu postanowiłam odstawić Kajtka. Choć prosi i rozpacza nie podaję mu piersi w ciągu dnia. Wieczorem dzieci usypia mąż, a ja karmię go tylko 1-2 razy w ciągu nocy.
    W życiu nie pomyślałabym o tym jak karmienie piersią może wykończyć i zmęczyć. Moje obecne doświadczenia są olbrzymią lekcją pokory, bo jako wielka zwolenniczka i propagatorka karmienia piersią, nie dopuszczałam myśli, że w pewnym momencie mogę mieć po prostu dosyć.
    Odstawienie to szalenie trudny temat, bolesny fizycznie i psychicznie. Jest mi ciężko, ale wiem, że moje potrzeby też są ważne. Kocham mojego synka najbardziej na świecie, ale nie chcę już go karmić.

  • Asia
    13 listopada 2016 at 08:45

    Nasza przygoda z karmieniem właśnie dobiega końca. Niestety wszystko przez chorobę. Były łzy i jakoś tak dziwnie smutno. Poczucie straty to chyba najtrafniejsze określenie uczucia, które mnie dopadło. Karmienie piersią to piękny czas i mam nadzieję, że będzie z niego korzystało co raz więcej mam i dzieci.

  • Ola K.
    19 listopada 2016 at 18:07

    Droga Hafijo , ale i inne czytające. Poproszę o radę. Mój syn ma 15 miesięcy , nadal go karmię – nie jest to upierdliwe, bo mamy rytualne poranki i wieczory, a w dzień sporadycznie. Problem mam taki , że w styczniu zaczynam naukę i wyjadę na 5 dni. Moje pytanie to; kiedy najlepiej i w jaki sposób odstawić synka, by on nie cierpiał ani jego tata , który z nim na ten czas zostanie ??? Czy startować już? Czy w grudniu? Dodam , że wcale bym nie miała takiego pomysłu, gdyby nie to rozstanie . Ale własny rozwój też istotny, więc chcę to z synkiem po ludzku załatwić 🙂 Pozdrawiam i czekam na odpowiedź

    • Hela
      15 grudnia 2016 at 01:21

      Nie musisz przecież odstawiac malucha. Mleko odciagnij na zapas i zamroz. Tata pod kubeczkiem. A ty w tym czasie odciagaj laktatorem aby utrzymać laktacje. Nie będzie z tym problemu, nawet jeśli raz dziennie odciagniesz z każdej piersi. Po co odstawiac takiego maluszka skoro chcesz dalej karmić? Tata w tym czasie niech śpi z małym, dużo przytula i tłumaczy że cycy nie ma bo mamy nie ma. Jak wróci to będzie.

  • Ola K.
    19 listopada 2016 at 18:32

    Zapomniałam dodać , że cieszę się, że trafiłam na ten blog 🙂

  • Karolina
    2 grudnia 2016 at 22:47

    Hafija pomóż 🙂 jestem w 20 tyg. drugiej ciąży. Na dniach mój 14-sto miesięczny synek sam się odstawił od piersi. Dla niego przyszło to łatwo i tak jakoś naturalnie, ze mną było gorzej – najzwyczajniej w świecie było mi smutno, założyłam już sobie, że będę karmiła w tandemie, no niestety się się udało. I teraz moje pytanie – czy muszę podawać synkowi sztuczne mleko? Chciałabym tego uniknąć. W jaki sposób zapewnić dziecku odpowiednią ilość wapnia w diecie? Wiem, że jeśli zgłoszę się do pediatry, każe mi dawać sztuczne mleko, bo nawet nie pozwalała mi karmić wyłącznie piersią przez pierwsze 6 miesięcy, kazała wprowadzać już w 5 miesiącu stałe produkty, czego oczywiście nie uczyniłam 🙂 więc wiem, że ma złe podejście do kp i jestem pewna, że teraz każe dawać sztuczne mleko, a mi się wydaje, że 14sto miesięczne dziecko nie potrzebuje takiego sztucznego mleka w tym wieku. Czy mam rację? Co podawać w zamian dziecku do jedzenia, żeby uzupełniać zapotrzebowanie na wapń? Pozdrawiam Karolina

  • Nat
    22 grudnia 2016 at 10:40

    A ja nie chce odstawiać ale się boję że jak wrócę do pracy po roku to stracę pokarm. A praca od 9 do 18 😩😭😭😭

  • Anna
    22 grudnia 2016 at 13:39

    A ja mam dylemat. Musze odstawic malego od piersi bo jestem w ciazy a historia poprzednich konczyla sie poronieniami. Jesli maly w tej chwili ssie piers tylko 1-2 razy w nocy i sporoadycznie raz na kilka dni zachce w dzien to czy moge go odstawic calkiem?? Synek ma juz 15 mcy.

    • Ania
      28 grudnia 2016 at 22:43

      Mam ten sam dylemat. Niby się krzywił na moje mleko na początku ciąży i mówił „nie, nie” ale jakoś się przyzwyczaił i dalej pije. Do tego mamy masakryczne ząbkowanie i najchętniej wisiałby na piersi cały dzień i całą noc. Nie mam serca ani sił żeby go w tej chwili odstawiać ale już ledwo żyję, zobaczymy co pokażą badania krwi, ale podejrzewam u siebie co najmniej anemię. Młody ma półtora roku, więc mógłby już przestać pić. Co robić?

  • Lena
    26 grudnia 2016 at 22:56

    Hafijo i ja potrzebuję rady. Starsza córkę karmilam tylko niecałe 3 miesiące, wyjątkowo nam nie wychodziło nawet po konsultacjach z doradcą laktacyjnym. Była na mm a ja miałam straszne wyrzuty sumienia bo bardzo chciałam kp i czułam się gorsza matką. Postanowiłam sobie ze jeśli będę miała następne dziecko zrobię wszystko żeby się udało. Synka karmię równo co do dnia 1.5 roku ale od jakiegoś czasu bardzo chcę go odstawić. Próbowałam już smarowania cytryną ale tylko się śmieje i krzywi, musztardą ale woła mniam mniam. Posmarowałam (tylko błagam nie krzyczcie na mnie!) gencjana i było chwilowe przerażenie ale to i tak nie powstrzymalo Jacka. Cycocholik. Jestem z nim w domu, nie wróciłam do pracy. Chciałabym zachować karmienie wieczorne i poranne. Nie wiem jak się do tego zabrać bo najpierw zaczęłam tlumaczyc ze mleczka nie ma i nie dawalam piersi ale byla mega awantura za kazdym razem. Teraz próbuję mu znaleźć jakies zajęcie,zabawę żeby odciągnąć jego uwagę ale zupełnie to nie wychodzi. Bierze mnie.za rękę karze usiąść na sofie i podciaga bluzkę. I tak co chwilę. Czasem wiem że pije ale.najczęściej zastępuje sobie smoczek i tylko cycka dla samego cyckania. Je praktycznie wszystko i to całkiem niezłe ilości. Wszystkie jesteśmy tu w tym miejscu bo jesteśmy zwolenniczkami kp ale przez to ciągłe wiszenie na piersi rośnie we mnie złość i mam poprostu dosyć. Nigdzie nie mogę wyjść bo nikt poza mężem nie chce z nim zostać na dłużej niż 3-4godziny. Czuję się uwiazana i sterroryzowana przez dziecko. Jestem juz strasznie zmeczona karmieniem. A o komentarzach nawet niewybrednych od teścia nie będę mówić). Muszę dodać ze jesteśmy bardzo blisko bardzo dużo się przytulamy a w nocy często śpimy razem. I w nocy muszę spać na wznak (a lubię na brzuchu;)) bo młody chce na.mnie leżeć i tak ssie. Nie mogę odłożyć go do łóżeczka bo od razu się wybudza i jest awantura. Proszę pomóżcie co mam zrobić z cycocholikiem terrorysta? 😉 jak go odstawić w najbardziej ludzki sposób?

  • Monika
    18 stycznia 2017 at 21:58

    Pomocy! Karmie 22 miesiące i juz bardzo chciałabym skończyć. Zaczelo mnie to bardzo denerwowac i czuje, ze juz nie dam rady i ze te moje uczucia źle wpływają na relacje z córka. Tylko córkę usypiam od poczatku tylko i wyłącznie przy piersi. I na drzemke i w nocy. Ona nie ma pojęcia o innym zasypianiu. Pracuje z domu jak mała spi, a tak jesteśmy razem cały czas. Juz próby ograniczania w dziś KP są dla nas bardzo trudne. Boje się ze odstawienie nas podzieli, ze ona straci do mnie zaufanie – w końcu tak bardzo to lubi i wycisza się dzięki temu, w dzień daje jej to energie. No i jak ona biedna zaśnie… Jestem w kropce i nie wiem co robić.. :(. Wszelkie rady będą na wagę złota. Pleaseeee 🙁

    • Asia
      7 maja 2017 at 22:55

      Spróbuj poprosić kogoś bliskiego o pomoc w usypianiu. Tak, żeby Mała nauczyła się zasypiać też z kimś innym. U nas to pomogło ale było tak…(piszę o 16 miesięcznym dziecku, które nie przespało wcześniej ani jednej całej nocy) Ja zaczęłam od odkładania córci do łóżeczka zanim zasnęła, wyciszonej po piersi i tak nauczyła się zasypiać sama . Czyli rytuał: kąpiel, cycuś, całus dobranoc i do łóżeczka, zostawałam obok oczywiście. Wieczorem to działało, w dzień niestety nie i przez dłuższy czas unikałam usypiania jej na drzemki, mogłam, bo kiedy wróciłam do pracy zostawała z nią babcia lub tata i z nimi zasypiała bez problemu. W nocy budziła się kilka razy, nawet co godzinę i wtedy chciała possać , niestety było już tak źle że w końcu mój mąż mi „pomógł” i został sam z córką na noc. Przez 2 noce się budziła, 3 przespała całą. Ja dla pewności spałam tydzień w pokoju obok, aż wróciłam do sypialni . Potem jeszcze miesiąc karmiłam ją rano i wieczorem, aż musiałam wyjechać na 2 dni , zasnęła wtedy z babcią, a ja po powrocie następnego dnia po prostu odłożyłam ją tak na próbę do łóżeczka bez kp i szok…odwróciła się na bok i zasnęła. Było mi przykro. Potem już poszłam za ciosem i nie dostała piersi, może 2 razy pokazała na cycusie ale powiedziałam, że nie ma już mleczka. Wreszcie mogę usypiać swoje dziecko bez stresu.

  • Kamiska
    22 stycznia 2017 at 19:10

    Nasza corcia konczy jutro 15 mies i nie wyobrazam sobie rozstania z cycem. W dzien potrafimy 2-3 razy zjesc, wszystko zalezy od spacerow ale jak przychodzi noc to potrafi sie budzic co 2h.. Pije w nocy wode, ale do zasnecia chce piers. Niestety moja ginekolog stwierdzila, ze dopoki karmie zadna miesiaczka czy owulacja u mnie nie wchodzi w gre, wiec jezeli chcemy powiekszyc rodzine wyjsce jest jedno.. I jak ja mam to zrobic, bez placzu mojej Anielicy?

    • Emi
      3 lutego 2017 at 08:53

      To jest nieprawda, wiele kobiet karmiacych zaszlo w ciaze 🙂

  • hollyhok
    30 stycznia 2017 at 21:57

    Czy ktoś jeszcze zagląda do tego wpisu? Potrzebuję wsparcia bo ze względu na zagrożoną ciążę i Duphaston muszę odstawić córkę (13,5 mca) od piersi i dzisiaj czeka nas taka pierwsza noc. Jest mi źle, choć wiem, że muszę tak zrobić ze względu na drugiego maluszka. Boję się jak córka zniesie rozstanie bo śpimy razem i w nocy karmienie jest super wygodne. Nie tylko ze względu na wygodę oczywiście chciałam karmić ją jak najdłużej. Czytałam nawet, czy na pewno Duphaston jest zabroniony przy karmieniu i wszędzie (nawet na tym blogu) widze informację że niestety tak. Cóż, chciałam się trochę wygadać. Ciąża jest wczesna, ryzyko poronienia jest dość duże więc trzymajcie kciuki za mnie i moje maluszki :*

  • Izabela
    3 lutego 2017 at 11:57

    A co jesli moje 13 miesieczne dziecko samo z siebie nagle nie chce piersi w ciagu dnia. Do tej pory karmilam go kiedy tylko chcial pomiedzy 3 stalymi posilkami. Nagle od wczoraj nie i juz. Jedynie w nocy 2 razy. Obawiam sie czy to odstawienie cycusia w dzien bedzie dobre chociazby ze wzgledu na diete . Nie chce wprowadzac zadnego innego mleka….

  • Magda
    7 lutego 2017 at 23:53

    Szukam, szukam, szukam i nigdzie nie potrafię znaleźć odpowiedzi.. mam nadzieję, że mi pomożesz. Karmię piersią, ale niestety nasza przygoda zaczyna dobiegac końca.. 🙁 z różnych przyczyn.. polubiłam te chwilę i gdyby to zależało tylko ode mnie to na pewno trwałoby dłużej. Wszędzie znajduję informację, że po roku mleko modyfikowane nie jest już niezbędne, czym w takim razie zastąpić wieczorne karmienie? Czy podajesz dzieciom tradycyjna kolację tzn. Kanapki, omlet itp. I zasypiają bez butelki? A jeśli butelka to jakie mleko? Ja pamiętam, że dostawalam butelkę do ok. 3 r.ż. i jakoś nie potrafię sobie wyobrazić, że Lena zasypia bez butelki, po prostu po kolacji:-) może mam błędne wyobrażenia, ale wydaje mi się ze roczne dziecko ciężko zupełnie oduczyć takich mlecznych „posiłków”:-) Ale podawania
    mleka modyfikowanego chciałabym uniknąć. 

    • Anna
      8 lutego 2017 at 20:55

      Ja na noc podaje butelke kaszki mleczno ryzowy, mniej lub zbozowej. Maly ze smakiem wypija i idzie spac

    • Hafija
      8 lutego 2017 at 20:56

      przede wszystkim kaszek nie daje się w butelkach bo to jest niezdrowe, poza tym podawanie dziecku kaszki, kotleta czy kopy ziemniaków nie sprawi, że zacznie przesypiać noc, bo to nie od jedzenia zależy.

    • Anna
      8 lutego 2017 at 21:09

      A czemu nie podaje sie kaszek w butelce?? Kaszke robie zadka i okolo 200 ml z czego maly wypija polowe do 2/3.

  • Magda
    8 lutego 2017 at 21:05

    W takim razie jak po skończonym przez dziecko roczku i zakonczeniu karmienia piersią mają wyglądać ostatnie posiłki? Skoro mleko modyfikowane nie jest już niezbędne.

    • Kasia
      23 lutego 2017 at 21:07

      Przyłączam się do pytania. Jestem właśnie w trakcie odstawiania od piersi i przyznam się, że rano i wieczorem jednak podaję modyfikowane mleko. Jestem w czwartym miesiącu ciąży i miałam już bardzo mało mleka. Też jakoś sobie nie wyobrażam, żeby nie było butli na noc. Mamy ustalony codzienny plan: kolacja – kąpiel – butla – spać. Ciężko będzie tą butle usunąć, bo ona działa u mojego dziecka prawie jak środek nasenny 😉

  • Marta
    21 marca 2017 at 15:44

    Czy ktoras mama ma doswiadczenie jak odstawic dziecko z nocnego ssania cycusia mamy? Moj syn ma prawie 2 lata, od 3 miesiacy spokojnie konczymy przygode z karmieniem, maluch rozumie i akceptuje kolejne kroki. Od tygodnia syn zasypia bez piersi, ale jak tylko sie budzi (a przebudza sie srednio co 2h cala noc) przez sen szuka cycusia, czesto nie pije mleka, tylko ssa i tuli sie do piersi. Przyznam szczerze ze nie mam pojecia jak zakonczyc to ‚ssanie nieswiadome’. Bede wdzieczna za podzielenie sie ze mna Waszymi doswiadczeniami:)

    • Aczka
      25 kwietnia 2017 at 14:41

      Mój synek ma 27 m-cy. Budzi się w nocy jak niemowlak -co 3h. Oczywiście na mleczko. Jestem w ciąży i obawiam sie, że nie ogarnę dwóch mlekopijow. Nie mam sumienia odstawiac starszaka, bo czeka go wiele stresów związanych z pojawieniem się rodzeństwa.

      Czy jest tu jakas mama karmiaca w tandemie?

    • Asia
      7 maja 2017 at 22:19

      Witaj, wiem co przeżywasz bo u nas też były pobudki co 2 godziny, a nawet co 40 min byle tylko possać, wyciszyć się i ponownie zasnąć …ech długo by opowiadać co przeżyłam, kilka razy próbowałam ją nauczyć samodzielnie zasypiać po przebudzeniu, bo głodna na pewno nie była i u Ciebie też tak pewnie jest, jeżeli je ładnie w ciągu dnia. To był koszmarny czas, frustracja, wyczerpanie fizyczne i psychiczne sięgało zenitu. Było mi przede wszystkim żal Małej bo ona się nie wysypiała. Mąż w końcu mi pomógł i został z córeczką sam w sypialni. Niestety ale pomogła dopiero moja wyprowadzka. Trwało to 2 noce…Kiedy się przebudziła, pierwszej nocy kilka razy, drugiej już tylko 2 razy popłakała chwilę, tata ją uspokoił, zobaczyła że mamy i cycusia nie ma i nawet nie spodziewałam się,że tak łatwo pójdzie. od tamtej pory przesypia całe noce, a nasze życie wygląda wreszcie normalnie. Ja oczywiście na początku stałam za drzwiami ze łzami w oczach i nasłuchiwałąm ale mąż nie pozwolił mi wchodzić i to była dobra decyzja.

  • Paulina
    28 kwietnia 2017 at 09:03

    Proszę poradzic mi w pewnej sprawie.Syn konczy rok w polowie lipca. tylko kp+dodatkowe posilki. pod koniec sierpnia wybieram sie na wesele i mam ochote pobawic sie rowniez wypic %. Co zrobic? calkowicie odstawic od piersi? co jak sie nie uda, to odciagac i uczyc butelki na to nocne karmienie dla osoby zajmujacej sie dzieckiem przez czas wesela?

    • Hafija
      1 maja 2017 at 19:56

      Rozważasz odstawienie żeby w jedną noc napić się alkoholu? Trochę bez sensu

  • Patrycja
    5 maja 2017 at 09:00

    Witam serdecznie!
    Będąc w ciąży cały czas myślałam o tym iż będę karmiła piersią.Udało się po ciężkich trudach,ale udało.Powiedziałam sobie również,że będę karmiła sześć miesięcy. Będę szczera nie kręci mnie to totalnie to od samego początku. Robię to tylko i wyłącznie dla synka. No i właśnie te magiczne sześć miesięcy minęło dwa miesiące temu.Tak,synek właśnie skończył 8 miesięcy a my dalej bujamy się z odstawieniem.Nie chce mu serwować drastycznego przejścia. Na początku w ogóle nie tolerował butelki ani smoka. Rozszerzenie diety też nam idzie marnie. po tych dwóch miesiącach młody zaskoczył butle i mm ( trzecie z kolei). Tak,czuje się źle z tym ,że dostaje z butli, ale dziecko jest kumate i mam nadzieję, że szybko się z nią pożegnamy, właśnie zaskoczył picie ze słomki także jest nadzieja ;-). Udało mi się wypracować karmienie na zmianę w ciągu dnia a nawet czasem tylko raz karmię no i wieczorne dostaje mm ( synek zasypia przy butli tak jak przy piersi także nie wyobrażam sobie tu podawać mleko z kubka bądź przez słomkę) aleee za to w nocy nadrabia pierś.Jedno co mnie martwi to,to ,że synek w ciągu dnia nie wypija tyle mm co na opakowaniu (Wpija czasem 60 ml, albo 40, czasem 100ml bardzo różnie), Oczywiście są takie dni jak wczoraj,że praktycznie tylko pierś no i teraz jestem na etapie aby zamienić pierś na mm do drzemki a ma jeszcze ze dwie w ciągu dnia .Mam straszny mętlik w głowie jak to ogarnąć.Pytanie brzmi moje następująco: czy tak można to ciągnąć ?Nie chce już odpuszczać ale czy dostarczam mu wszystko co potrzeba? I czy nadejdzie moment kiedy odpuści?

  • Bernadetta
    18 maja 2017 at 06:01

    Ja miałam plan karmić do ok. 1,5roku, ale zaszlam teraz w ciążę i powoli odstawiam. Corka ma 11miesiecy. Spokojnie zaakceptowala to ograniczenie, jak chciala cyca to dawalam jej inne jedzenie lub picie. Zaczęłam od ograniczania cyca w nocy, bo to było dla mnie najgorsze, szczególnie że, nie czuje się znakomicie teraz. Dałam wodę i smoczek zamiast piersi. Najpierw był bunt i płacz, ale się przyzwyczaiła. Narazie nie chce całkowicie odstawiac, na samą myśl robi mi się smutno. Ale nie chce karmić dwójki. A teraz spada mi progesteron i muszę brać luteine, a miałam bole brzucha i plecow. Teraz mi przeszło póki co.
    Na początku ograniczania piersi miałam twarde jak kamień, a teraz są tak miękkie i strasznie zwolnila laktacja, tak ze mam wrażenie że jak ja karmię rano i wieczór, to ona ledwo co zje. Mało mleka:)
    Powodzenia życzę wszystkim mamom miszacym podjac tak trudne decyzje .

  • Iza
    19 maja 2017 at 17:33

    A co jesli roczne dziecko jest niejadkiem? Je codziennie jogurt, jakies placuszki/naleśniki na mleku krowim, czesto z twarogiem albo biwkuchem, ale np warzyw prawie żadnych , nie powiedziałabym ze dieta jest dobrze zbilansowana. Czy wtedy wprowadzić jednak mm? Proces odstawiania juz zaczęłam, aktualnie zostało karmienie na noc i raz w nocy, ale to pare ciumknjec a nie porządne ssanie i pokarmu coraz mniej

  • Basia
    11 czerwca 2017 at 19:58

    A co jesli dziecko z “premedytacja“ zaciska zeby na sutku? To straszny bol ze kilka razy juz krzyknelam, nie chce go wystraszyc.. ale no ciezko tak nie syknac. Robi tak przy karmieniu w dzien, w nocy pociumka chwile spokojnie i idzie spac dalej. Z jednej strony mysle juz o odstawieniu a z drugiej wiem ze mleko mamy to samo zdrowie i nie chce mu tego zabierac (chociaz nie widze zeby jakos potrzebowal piersi, bo nie domaga sie w ogole) czy to samoodstawienie?

  • Iza
    13 lipca 2017 at 21:09

    Karmie mego synka juz rok. Starszych corek nie udalo mi sie karmic. Przy pierwszej zabrraklo pokarmu I corka nie miala odruchu ssania po cc. W mym miescie nie bylo mowy o doradcy laktacyjnym. Przyplacilam to depresja. Dlatego zaleezalo mi by teraz siee udalo. Dopadly mnie watpliwosci. Otoczenie wmawia mi ze powinnam skonczyc karmmiwnie synka bo to duzy chlopieec, ze go uwiaze do siebie I bedzie maminsynkiem. OstTnio doopadl mnie kryzys bo synek wisi na piersi od 3 tyg w nocy po kilka godzin. Planowalam karmic przynajmniej dwa lata. A teraz kiedy tak walczylam o to by moc dac mojemu dziecku co najlepsze lamie sie pod presja otoczeniaa.. Nie wiem co robic

  • Iwona
    27 lipca 2017 at 10:41

    Mleko pozostałe w pęcherzykach jest powolutku reabsorbowane a pęcherzyki się kurczą.
    Ile trwa ten proces?
    Po jakim czasie mleko się wchłonie a piersi zmaleja od zakończenia karmienia?

  • Patrycja
    31 lipca 2017 at 11:56

    Mój synek ma 5 miesięcy i dwa tygodnie. Gdy skończył 4 miesiąca zaczęły się cyrki z karmieniem, które trwają do teraz. Nie chce ssać piersi. Jest głodny, mlaska, wystawia język, łapie pierś, puszcza i krzyczy. Tak po kilka razy. Dopiero jak go prawie, że uśpię poprzez bujanie na piłce, to wtedy zaczyna szukać i pije. Czy możliwe, że on zrezygnował z piersi? Sam chce się odstawić? Dodam, że byliśmy u kilku lekarzy i jest zdrowy. Przybiera prawidłowo, bo budzi się często w nocy i je bez problemów. Bardzo zależy mi na karmieniu piersią. Powoli przychodzi czas rozszerzania diety. Boję się, że odmówi piersi całkowicie. Co mogę zrobić, aby ssał spokojnie? Rozszerzać dietę czy poczekać aż mu przejdzie? Chociaż juz tracę nadzieję, że to się skończy…..

  • Sylwia
    18 sierpnia 2017 at 23:39

    U nas we wrześniu miną 3 lata. Piers to nieodzowny element życia mojego Synka. Ja myślę już o odstawieniu ale Jaś sam mi tlumaczy jaki cyc jest dla niego ważny 😉 brak mi argumentów…😅

  • Patka
    19 sierpnia 2017 at 19:47

    Droga Hafijo, mam problem z odstawieniem nocnym córeczki 14 mcy. Wszystkie karmienia odstawione stopniowo , calkiem sprawnie, zostaly tylko nocne (na sen dostaje kaszke bez piersi), budzi sie 2 razy . Probowalam nie dawac to ogromny szloch; butelki, kubki z woda odpycha. Jak tata chce wziac na ręce i utulic a mnie nie ma to okropnie płacze,a jak jestem obok nich to jeszcze bardziej. Zalezy mi na odstawieniu jak najszybciej bo jestem w drugiej ciąży (3mc) , a córka karmiona ma alergię na bialka mleka krowiego wiec nie jemy nabialu. A zalezy mi zeby drugiemu dziecku w brzuszku dostarczac jakze wazny wapn 🙁 prosze o jakas rade…

skomentuj

Gdzie będę niebawem

  1. Gdańsk: Karmienie piersią od A do Z – warsztaty z Hafiją

    Październik 10 @ 10:15 - 13:15
  2. Hafija w Giżycku – Laktacja od A do Z

    Październik 25 @ 18:00 - 20:00

Pobierz darmowy e-book