Doula


Doula – wszędzie znajdziecie wyjaśnienie, że słowo doula oznacza kogoś kto służy. Dokładnie jest to greckie słowo określające najważniejszą służącą/niewolnicę w domostwie greckim, której jednym z zadań była pomoc pani domu w trakcie porodu

Określenie „doula” na kobietę, która wspiera młodą matkę w karmieniu piersią i opiece nad noworodkiem, zostało użyte przez antropolog Danę Raphael po raz pierwszy w latach 70. w Stanach Zjednoczonych w książce Tender Gift: Brestfeeding. W latach późniejszych zostało rozszerzone również na wsparcie w czasie porodu przez autorów przełomowej książki Mothering the Mother (obecnie The Doula Book) Marshalla Klausa i Johna Kennela. Pod koniec lat 80. idea douli trafiła do Europy Zachodniej, gdzie w kilku krajach została oficjalnie uznana za zawód. W Polsce pierwsze doule działają od niespełna 10 lat. (źródło: Wikipedia)

Doula nie zastępuje męża/partnera, a stanowi dodatkowe wsparcie. Mimo, że wiele kobiet jest przekonanych, że mąż jest tym wsparciem, które jest kobiecie potrzebne to wielu mężów mimo szczerych chęci w trakcie porodu nie wie co robic, jak się zachować, co mówić.

Rola douli nie musi i nie powinna rozpoczynać się na sali porodowej.

Warto spotkać się z wybraną przez siebie doulą wcześniej przynajmniej raz, a najlepiej kilka razy. Warto sie poznać, spróbować zaprzyjaźnić. Jeżeli decydujemy się na jej pomoc to trzeba jej zaufać bo jest to kluczowe podczas porodu i pierwszych dni z maluszkiem.

Doula z racji swego zadania musi mieć wiedzę o przebiegu porodu i tym co może czuć i jak może się zachowywać rodząca kobieta. 

Musi znać się na sposobach łagodzenia bólu. Powinna dysponować arsenałem umiejętności wspomagających rodzącą podczas całego procesu rodzenia dziecka. Ważne żeby doula przekazywała pozytywne nastawienie do porodu, bólu, wszystkiego co wiąże się z przyjściem na świat małego człowieka. Doula nie musi dysponować głęboką wiedzą medyczną na równi z położną, ale powinna umieć przełożyć to co się dzieje na sali porodowej z „medycznego na nasze”. Doula powinna opiekować się w czasie porodu tylko jedną rodzącą w sposób nieprzerwany. Doula pilnuje wielu rzeczy o których ciężarna może zapomnieć np. podanie leków, jedzenie, picie. 

Doula nie będzie się wtrącać w decyzje i sprawy rodziców, które jej nie dotyczą (wiara, wychowanie itp), a przy tym jest dyskretna i szczera.

Jej pomoc jest inna dla każdej rodziny, tak jak każda rodzina ma inne problemy, pytania i wątpliwości oraz zależna od sytuacji. Zdaje sobie sprawę, że tak samo jak każdy poród jest indywidualnym przeżyciem, tak indywidualnie podchodzi do każdej rodziny – nie działa na tym polu według schematu.

Doula pomaga też osobie towarzyszącej zrozumieć poród.

Dzięki obecności douli skraca się czas porodu, więc ryzyko porodu przy użyciu instrumentów lub cesarskiego cięcia też jest niższe. Kobieta rodząca dzięki wsparciu nie wątpi w swoje matczyne kompetencje oraz zdolność do karmienia – problemy z laktacją są mniejsze. Rodzina może się odprężyć i bez dodatkowego stresu cieszyć się narodzinami potomka. Profesjonalna doula umie odciągnąć myśli rodzącej od strachu poprzez wykorzystanie najróżniejszych technik np. joga. Często kiedy rodząca w wirze porodowych wydarzeń zapomni w jaki sposób należy oddychać, a ojciec nie jest w stanie tego przekazać z powodu stresu/nerwów doula jest w stanie szybko i rzeczowo przypomnieć np. techniki oddychania, jak przeć, co nastąpi za chwilę.

Godziny pracy douli są elastyczne – dopasowuje się ona do potrzeb rodziny z którą pracuje. Jeżeli decydujesz się na pomoc douli to na pewno kiedy zacznie się poród znajdzie się ona szybko na miejscu i poświęci Ci cały swój czas.

Kilka faktów:

Badania pokazują, że obecność douli:

– skraca długość porodu o 25% i zmniejsza ilość interwencji

– zmniejsza negatywne odczucia dotyczące porodu

– zmniejsza potrzebę użycia oksytocyny o 40%

– zmniejsza potrzebę użycia kleszczy o 34%

– zmniejsza potrzebę użycia próżnociągu

– zmniejsza zapotrzebowanie na ZZO o 10-60%

– zmniejsza zapotrzebowanie na głupiego Jasia o 30%

– ogólny wskaźnik CC zmniejsza się o 45%

Żeby wybrać doulę dla siebie powinnaś:

Spytać kandydatkę jakie szkolenia i w jakich instytucjach przeszła i jakie posiada certyfikaty (najlepiej jak pozwoli ci obejrzeć swoje dyplomy). Poproś żeby opowiedziała Ci o swoich poprzednich doświadczeniach jako doula, jaką filozofię porodu wyznaje. Spytaj czy możecie do niej dzwonić z wątpliwościami i pytaniami przed porodem i na jakich warunkach, gdzie i kiedy spotka się z wami w trakcie porodu (np czy dopiero w szpitalu czy przyjedzie po ciebie do domu), kiedy pomoc douli się zacznie i kiedy się zakończy, koniecznie postaraj się poznać swoją doulę.

To ty musisz się czuć w jej obecności komfortowo i bezpiecznie.

Temat liznęłam jak umiałam. Macie jakieś doświadczenie w tej materii? Chcecie coś dodać od siebie? Czekam na wasze opinie.

http://www.ninemonthsdoula.com
http://www.rodzicpoludzku.pl/
http://doula.org.uk
http://www.doulaservice.pl/
http://doule.pl
http://pl.wikipedia.org/wiki/Doula
http://www.doule.co/
Sztuka karmienia piersią Hanah Lathrop
Hafija

Nazywam się Agata. Hafija.pl to najlepszy mainstreamowy blog o karmieniu piersią.

5 komentarzy

  • agata
    10 listopada 2011 at 09:35

    W listopadowym Twoim Stylu jest artykuł/wywiad na temat doul. Tam między innymi jedna z nich (Maria) wypowiada się w ten sposób : "Za pieniądze, bo uważam, że często ludzie nie szanują tego, co za darmo". Zgadzam się z tym argumentem, który odpowiada na sporo zarzutów jakie słyszą doule.
    Podobało mi się jeszcze to zdanie o współpracy z położną :
    >> Mądra położna wie, że doula to nie konkurencja. "Od pewnego momentu muszę patrzeć w kocze. A Marysia (doula) – nadal w twoje oczy", powiedziała jedna z nich.< < Ja osobiście nie planuję w najbliższym czasie kolejnych porodów. Ale gdyby jednak, to podejrzewam, że zastanowiłabym się nad zaproszeniem douli do pomocy. Nie wyobrażam sobie porodu bez męża, ale faktem jest, że nam obojgu przydałby się ktoś trzeci do pomocy. Żeby zrozumieć co się dzieje, żeby "oswoić" trochę personel medyczny, żeby rozładować emocje. Myślę, że to niezły pomysł. Szczególnie dziś, kiedy szpitale nadal są mało przyjazne rodzącym a położne przeważnie liczą tylko na kasę za swoją "dodatkową" pomoc.
    Z drugiej strony doula chyba najbardziej jest potrzebna przy pierwszym dziecku, pierwszym porodzie.

  • Happy Power Mama
    10 listopada 2011 at 18:23

    Ostatnio ta doula dość popularna się stała: w telewizji, gazetach… i nawet moje ciężarne znajome coś czasem o niej wspomną, a ja jeszcze 6 miesięcy temu nie wiedziałam kto to 🙂

  • Mama Ka
    10 listopada 2011 at 20:47

    Ja rodziłam 5 lat temu i wtedy nawet w "papkowatych" gazet dla mam nie pisali o doulach 🙂

  • Ogrodniczka
    11 listopada 2011 at 19:47

    Moja przyjaciółka marzy o tym aby zostać Duolą, pierwszą szansę na sprawdzenie się będzie miała kiedy ja będę rodzić 🙂
    Ogrodniczka

  • Anonymous
    27 sierpnia 2012 at 16:00

    ja bylam doula wiele razy choc wcale nie znalam tej nazwy ani takiej funkcji dla rodzacej 🙂

skomentuj