Cycuś, cycuś, cycuś, cycuś, cycuś, cycuś…


Czytam (jak wiecie), oglądam, przyswajam. I ogarnia mnie straszne uczucie, że chcę karmić jak najdłużej. Plan zakładał rok karmienia piersią. Plan… ale teraz już sama siebie nakręcam, żeby karmić dalej.

 

Nawet jeśli tylko raz dziennie przed snem lub do śniadania. Może 18 miesięcy, może 24.

 

Im więcej wiem o laktacji i karmieniu piersią, im więcej wiem jakie ma ona znaczenie dla dziecka, tym bardziej czuję, że tak powinnam zrobić. Im więcej czytam i im więcej rozumiem, tym mocniej  chcę!

 

Im bardziej tym bardziej, że tak powiem.

 

Jak czytałam tylko pobieżne informacje na temat karmienia, to nie traktowałam tego tak poważnie. Najlepszy pokarm, tak, tak, dla kobiet też korzyści, tak, tak…

Teraz zaczynam rozumieć, że to o wiele więcej, a przecież daleko mi do bycia nawiedzoną eko-mamą, córą ziemi i fanką wszystkiego co naturalne.

 

To takie luźne przemyślenia, bo szykuję podsumowanie akcji.

.
Hafija

Nazywam się Agata. Hafija.pl to najlepszy mainstreamowy blog o karmieniu piersią.

13 komentarzy

  • witaaminkaa
    3 lipca 2011 at 23:18

    Ja na początku chciałam karmić przez 6 miesięcy bo planowałam szybki powrót do pracy. Potem by wcześniej urywać się z pracy chciałam karmić do roku, a teraz tyle ile mleka w cyckach będzie. No dobra ale ogranicznik to 24 miesiące.

    Bez wątpienia mleko mamy jest najlepsze na świecie to lekarstwo na wszystko 🙂

  • Hafija
    3 lipca 2011 at 23:27

    tak właśnie rozważam, bo gdzie jest ta granica, która jak się przekroczy to ludzie zaczynają patrzeć na ciebie jak na idiotke, że jeszcze dziecko cie Ssie. rok, dwa…? a co jak to moje ostatnie dziecko (oby nie) i już więcej nie będę mogła tego cudu doświadczyć…
    chyba muszę się z utym przespać.rzekroczy to ludzie zaczynają patrzeć na ciebie jak na idiotke, że jeszcze dziecko cie Ssie. rok, dwa…? a co jak to moje ostatnie dziecko (oby nie) i już więcej nie będę mogła tego cudu doświadczyć…
    chyba muszę się z utym przespać.

  • Hafija
    3 lipca 2011 at 23:28

    kocham komentować z komórki… :Skocham komentować z komórki… :S

  • ladyinfantille
    3 lipca 2011 at 23:46

    ja planowałam karmić jakieś pół roku, ale nie wyszło, po dwóch miesiącach przestałam, bo nie chciała jeść. zamiast przybierać, traciła na wadze. może za szybko się poddałam, ale wtedy nie widziałam innego wyjścia. i w sumie nie żałuję, dwa lata później Laura jest zdrowa, szczęśliwa, pełna energii – dokładnie taka, jak powinna być 🙂

  • caro78-Pysia
    4 lipca 2011 at 08:31

    U mnie najpierw 6 miesięcy potem zrobił się rok a skończyłam w wieku 18 miesięcy… bo już nie chciał. Tom przytulał się, łapał cyca, uśmiechał i puszczał. Jedzenia nie było a wszystko tak jakoś samoczynnie wygasło. Najważniejsze to słuchać dziecka, jego potrzeb i oczekiwań w każdej sferze.
    Pozdrawiam

  • Hafija
    4 lipca 2011 at 09:05

    Ja nigdzie nie piszę, ani nie twierdzę, że jak dziecko jest karmione sztucznie to musi chorować, a jak jest karmione cycem to będzie zdrowe. Ale karmienie piersią zmniejsza ryzyko różnych chorób i dolegliwości wieku dorosłego.

    Fakt taki, że długofalowe skutki karmienia butelką i piersią są inne. Mnie nie trzeba przekonywać, że dzieci karmione MM są zdrowe i radosne. Badania naukowe dowodzą, że karmienie piersią jest zdrowsze dla dziecka dlatego jak można to powinno się karmić piersią. (Wystarczy spojrzeć na Witaminkę – jak się chce i można to można)

    Mój tez mało przybiera, czasem w ogóle kilka gram tylko, ale jest zadowolony, zdrowy, rośnie wzdłuż, nie w szerz, daleko mu do pulchnego bobasa, ale ani mi ani mojej pediatrze nie przyszło do głowy go dokarmiać, bo nie ma po co. Rozwija się ładnie, kręci się, gada, pełza, śmieje w głos.

  • Hafija
    4 lipca 2011 at 09:05

    Acha, ale chciałam napisać, że karmienie piersią to nie jest obowiązek i nie trzeba jak się nie chce 😛

  • witaaminkaa
    4 lipca 2011 at 10:05

    Agato nie wiem gdzie jest ta granica. Ale ja jakiś czas temu na moim blogu pisałam o sytuacji jaka mnie spotkała na placu zabaw. Otóż do matki, która siedziała obok mnie na ławeczce podbiegł synek lat 5 i wołał "Mama CYCA" Po czym wyciągnął sobie z bluzki pierś i zaczął ją ssać. Dla mnie to była ostro przekroczona granica.

  • Mamuśka-Martuśka
    4 lipca 2011 at 10:08

    A ja właśnie chyba robię się troszkę eko-mamą…
    Podobają mie się NIEKTÓRE pomysły.
    A jeśli chodzi o cycusia, z kolei boję się momentu, kiedy trzeba będzie podjąć decyzję o odstawieniu, Może da się to zrobić jakoś tak naturalnie…

  • zmorapotwora
    4 lipca 2011 at 12:08

    ja karmiłam 19 miesięcy, syn sam się odstawił, zupełnie naturalnie.
    Do dziś tęsknię, a to było już 3 miesiace temu…

  • Niezła żona
    4 lipca 2011 at 12:57

    Dla mnie karmienie dużego dziecka jest odstręczające. Po prostu tak mam i szczerze nie chcę karmić tak długo… Co prawda może mi się jeszcze odmienić ale wątpię…

  • Mama Julisiaczka
    4 lipca 2011 at 13:19

    To życzę powodzenia i wytrwałości w decyzji. Mnie udało się karmić piersią przez siedem miesięcy – po tym czasie dzidzia sama się odstawiła – po prostu opowiadała z cycem albo śmiała się do niego i nie chciała pić. Nie upierałam się i tak jakoś to poszło naturalnie. Ale tęsknię za tymi momentami…

  • Happy Power Mama
    4 lipca 2011 at 15:00

    Uwielbiam karmić piersią!!! Synek rośnie jak na drożdżach. Kilo w miesiąc przybiera. Aż się boję co będzie potem. Myślę, że do roku będę karmić… a potem wrócę na ziemię.

skomentuj

Hafijaski – podcast

Nadchodzące wydarzenia

W najbliższym czasie nie są zaplanowane żadne wydarzenia.