Kupy ciąg dalszy


Postanowiłam odnieść się jeszcze do jednej kwestii kupy 🙂

Na samym początku matkowania każdy lekarz, położna, pielęgniarka pytają:

„Karmi Pani piersią?”

„Tak”

„Jak często”

„Na żądanie”

„To znaczy jak często?”

„Jak dziecko tego chce”

„A kupy robi?”

„Tak”

„A jakie?”

„Jajecznica”

„Ile razy dziennie?” (… no cóż ja kup nie liczyłam co do jednej)

„Po każdym posiłku.”

„To znaczy?”

(…mina zirytowanej tygrysicy…) „Karmię na żądanie więc nie wiem ile – po każdym posiłku”

„Z 10?”

„No powiedzmy.”

„A dziecko i tak może i przez trzy dni nie robić”… to po co te wszystkie pytania…

I jeszcze jedno… zawsze jak pediatra wam przepisze coś dla dzidziusia (nawet ten najbardziej zaufany pediatra) to zanim podacie to maluchowi to CZYTAJCIE ULOTKĘ i zawsze pytajcie na co to, jaki ma być efekt działania!! Zawsze!

EDIT: Mleko wróciło, kryzys zażegnany!

Hafija

Nazywam się Agata. Hafija.pl to najlepszy mainstreamowy blog o karmieniu piersią.

2 komentarze

  • Mamuśka-Martuśka
    6 maja 2011 at 18:05

    U mnie też!Jupii!
    PS. Czasem mam wrażenie, że lekarze to odrębna rasa – debili.

  • Hafija
    6 maja 2011 at 21:41

    Dziś udowodniłam sobie, że nie wszyscy 🙂

skomentuj

Bezpłatne tapety

Bezpłatne e-booki