Karmię piersią…


Dla mam, które mogą i chcą karmić piersią, które to lubią, a wręcz kochają, chwile spędzone z dzidziusiem są najcudowniejszą podróżą w macierzyństwo. Kiedy taki mały, bezbronny szkrab dosysa się do piersi, a jego wielkie piękne oczy spoglądają w górę, kiedy na buzi pojawia się uśmiech zdajesz sobie sprawę, że oto jesteś dla tego człowieka całym światem. Czujesz ciepło jego serduszka, a on kwęka ssając mleczko i obiema rękami obejmuje twoją pierś jak największy skarb na świecie.

W takich chwilach cały świat to ja i Gabriel. Czasem ten cycuś to tylko pretekst do przytulenia się lub uspokojenia skołatanych złym snem nerwów. Potrafię w nocy przypatrywać się mu i zastanawiać kiedy obudzi się na cycusia. Czasem mam ochotę go specjalnie obudzić tylko po to żeby jego zaspane policzki przytuliły się do mojej piersi. A potem szkrab się budzi – 3:20, a ja z uśmiechem na buzi przysuwam go na wpół przytomnego do siebie, czuję charakterystyczne zassanie, stęknięcie z radości i takie odetchnięcie z ulgą, jakby chciał powiedzieć:  „Jest mamunia, jest cycuś, jakie to szczęście!”

Jak można tego nie kochać…
Zapraszam Was do dzielenia się waszymi doświadczeniami w moim mini konkursie (klikamy banerek):

Mleko Mamy

Lilypie Breastfeeding tickers

http://wyborcza.pl/rodzicpoludzku/1,114118,9506361,Nie_ma_minusow_karmienia_piersia.html

Hafija

Nazywam się Agata. Hafija.pl to najlepszy mainstreamowy blog o karmieniu piersią.

21 komentarzy

  • ZEZULLA
    21 maja 2011 at 08:41

    No. aż się wzruszyłam:)

  • witaaminkaa
    21 maja 2011 at 11:55

    Ja też się wzruszyłam

    Ale czytając czuję się znowu gorsza. Bo to nie moja wina że mam wklęsłe brodawki i że Bartosz ma przyrośnięte wędzidełko. Nie moja wina że do diagnozy, każde przystawienie Bartka do piersi to był wielki ból dla mnie i dla małego. Mimo iż bym bardzo chciała i mimo poszukiwaniu pomocy (kilka poradni laktacyjnych) nie udało mi się karmić piersią. Wiem że omija mnie tyle radosnych chwil i nie mam żadnej wątpliwości że prawidłowe przystawienie do piersi dziecka to magiczna chwila dla obojga.

    Dla mnie póki co wielkim sukcesem jest podawanie Bartkowi mojego mleka w formie butelkowej. Chociaż wcale łatwiej nie było, bo jedyne smoczki które akceptuje i potrafi się z nich pożywić to te z aventu.

    Ojj mimo wszystko czuję się gorsza bo mój maluszek nie doświadcza tej bliskości jak inne dzieci cyckowe. Bo panuje we mnie poczucie winy,że może za szybko się poddałam i nie szukałam innej pomocy.

  • Sylvia
    21 maja 2011 at 11:57

    Stwierdzenie:"dla mam, które chcą karmić piersią, które to lubią, a wręcz kochają, chwile spędzone z dzidziusiem są najcudowniejszą podróżą w macierzyństwo" jest troszkę krzywdzące. Nie zawsze można karmić dziecko piersią. I nie mają z tym nic wspólnego chęci, lubienie i miłość. Po prostu nie zawsze się da. Nie zawsze to co w opinii wielu jest najlepsze dla dziecka faktycznie jest najlepsze.
    Nie znaczy to jednak, że karmiąc butelką dziecko nie spogląda matce głęboko w oczy, że nie można się z nim przytulać, że nie można cieszyć się bliskością.
    Można, tak samo można.

  • Sylvia
    21 maja 2011 at 12:02

    Witaaminkaa nie dobieraj sobie do głowy! Wcale nie jesteś gorsza. Niby dlaczego? Kochasz swoje dziecko, spędzasz z nim dużo czasu, przytulasz, więc niby czemu jesteś zła – bo nie karmisz piersią? Nieprawda!
    Ta cała nagonka na karmienie piersią wywołuje tylko niepotrzebne poczucie winy w kobietach. A to przecież nie o to chodzi. Grunt, żeby matka i dziecko byli szczęśliwi.
    Przecież jeśli podajesz synkowi butelkę to też trzymasz go w ramionach, też przytulasz do siebie jego małe ciałko, też patrzysz na jego rozanieloną minę.

  • Twiggy
    21 maja 2011 at 13:59

    Sylvia, dlaczego uważasz, że to krzywdzące? Przecież nikt tu nie szykanuje mam, które z jakichś powodów nie mogą karmić piersią, czy nawet nie chcą.
    Czy Twoim zdaniem chwile przytulenia dziecka do piersi nie są wyjątkowe? Czy nie jest to cudowne uczucie widzieć, że bliskość ciała mamy działa na maluszka tak niezwykle kojąco, że ta mamina pierś potrafi rozwiać wszystkie dziecięce smutki? Dlaczego o tym nie mówić i się tym nie cieszyć?

  • Hafija
    21 maja 2011 at 14:10

    Przepraszam Was ale czy wy nie chciałyście karmić piersią, czy nie mogłyście? Czy ja piszę, że któraś z Was jest zła? Nie chcieć, a nie móc to dwie różne rzeczy. Mam napisać "jasne karmienie piersią to normalna sprawa, nie ma w tym nic specjalnego, butelka jest ok" tylko dlatego, że ktoś nie karmi piersią i może się poczuć szykanowany. Z Waszych komentarzy to ja się czuję jakby to była nagonka na mamy karmiące piersią, bo tak to wychwalają pod niebiosa, a powinny się zamknąć, bo nie każda mama może karmić piersią.
    Więc uroczyście stwierdzam, żebyście się nie poczuły urażone, że nie jesteście złymi mamami, nie uważam, że jesteście gorsze od mam karmiących piersią, ale karmienie piersią jest zajebiste i z niczym się nie da tego porównać (w szpitalu dokarmiałam młodego butlą więc wiem jak się karmi dziecko butelką) i to jest moja opinia i nie musi się nikomu podobać.
    Mam jedynie brak zrozumienia dla kobiet, które mogą karmić piersią a nie chcą, nie chcą z innych powodów niż powody zdrowotne wynikające z funkcjonowania ciała mamy lub maluszka. Ale nie będę wahała się przed wychwalaniem cyca tylko dlatego, żeby nie poczuły się laktacyjnie terroryzowane.

  • BiG Momma
    21 maja 2011 at 17:27

    a ja z innej beczki 🙂 dzięki Hafija za serdeczne słowa 🙂 my też Was ściskamy gorąco xxx

  • koozaa
    21 maja 2011 at 19:26

    Ten komentarz został usunięty przez autora.

  • my son's mum
    21 maja 2011 at 19:28

    Hafija, pięknie opisałaś bliskość z Maluszkiem. Dochodzi niestety do tego, że politycznie niepoprawne jest wyrażanie własnego zachwytu i to na własnym blogu, który – jak by nie było – jest Twoim własnym blogiem i możesz na nim wyrażać własne poglądy.

    Ja też kocham karmienie cyckiem, które na początku było dla mnie niezwykle trudne – poranione brodawki itp., nie będę się nad tym rozpisywać, ale teraz cieszę się ze wytrwałam. Te chwile bliskości są cudowne. Maleństwo uśmiecha się od cycusia i wyciąga rączkę, dotyka Twojej twarzy – wspaniałe momenty i dlaczego o nich nie mówić? Dlatego, że niektóre mamy nie mogą doświadczać tej bliskości? A nie można mówić że chodzenie po górach jest wspaniałe, bo niektórzy nie mogą chodzić bo są kalekami? Albo że wspaniale jest słuchać muzyki, bo niektórzy nie słyszą? Eeeee bez przesady. A to, że ktoś czuje się gorszy to już prywatna sprawa tej osoby. Jesteśmy dorosłe, podchodźmy do wszystkiego poważnie.
    A tak nawiasem mówiąc, cały ten "terror laktacyjny" jak go zwą to nic innego jak próba wbicia mamom do głowy, żen najlepsze, co mogą dać swojemu maleństwu to własne mleko. Niestety mam koleżanki, które karmiły krótko lub wcale, którym wcale na karmieniu nie zależało. Uważały tak mimo tej całej rzekomej "nagonki", której ja raczej nie doświadczyłam. Za tony ulotek i broszur otrzymanych na odchodnym w szpitalu byłam wdzięczna – do dziś je wertuję i utwierdzam się w przekonaniu, że wybrałam najlepszą drogę żywienia maleństwa:)

  • Sylvia
    21 maja 2011 at 20:03

    ano dlatego, że chcieć to nie to samo co móc.

  • Hafija
    21 maja 2011 at 20:57

    To nie jest dla mnie powód dla którego mam nie pisać o cudzie karmienia piersią. ale zmieniłam mój wpis i dodałam magiczne słowo "mogą". pod postem który gdzieś na jakimś blogu zachwalał by karmienie butelką nie napisałabym że to dla mnie krzywdzące… nie mam pretensji do kogoś kto ma jaguara, że on ma I może go chwalić, a nie powinien bo ja mam fiata rocznik 98 więc jego samochód na moim podwórku jest dla mnie krzywdzący. więc niech go zakryje czymś żebym go nie widziała.

  • Sylvia
    21 maja 2011 at 21:09

    jejku, nie pisałam tego ze złymi emocjami, z agresją, czy uprzedzeniem.
    po prostu wyraziłam swoje zdanie i tyle.

  • Sylvia
    21 maja 2011 at 21:10

    Ten komentarz został usunięty przez autora.

  • Hafija
    21 maja 2011 at 21:20

    nie chodzi o to, wydaje mi się że źle mnie zrozumiałaś. ja rozumiem że nie zawsze można, ja nie piętnuje mam butelkowych. to jak karmisz własne dziecko to nie mi oceniać, ani powodów ani uczuć. czy mama karmiąca mlekiem m jest zła? nie! gorsza? ależ skąd! dla mnie karmienie piersią jest magiczne, a ty nasz prawo napisać że karmienie butlą jest magiczne i ja ci nie mam prawa powiedzieć że to nie prawda. pisałam czym jest dla mnie karmienie piersią, a nie czym nie jest karmienie butelką. nie za bardzo rozumiem mamy które mogą a nie chcą, nie odwrotnie.

  • Sylvia
    21 maja 2011 at 21:23

    jeśli kogoś uraziłam-przepraszam. nie miałam takiego zamiaru.
    poza tym nie napisałam nic, co by negowało karmienie piersią. Odniosłam swoja wypowiedź do słowa "chcą". Myślę, że niejedna kobieta by chciała ale nie może. Różne są powody.

  • Sylvia
    21 maja 2011 at 21:23

    co za wyczucie czasu:) prawie równo:)

  • Hafija
    21 maja 2011 at 21:38

    🙂 najpierw się złościły, teraz trzy kolejne posty będą się przepraszały… ach te baby…

  • BE H A P P Y
    21 maja 2011 at 22:53

    akcję Twoją popieram całym sercem, wiec w ramach przyłączenia się do niej, banerek Twój u siebie umieściłam 🙂 pozdrowienia!

  • Evelio
    22 maja 2011 at 08:03

    oj czułam, że akcja będzie kontrowersyjna. jak o niej przeczytalam to wiedzialam, że mamy, które karmić nie mogły poczują się nieswojo. I nie mozna sie im dziwić…targaja nimi ogromne emocje. Ja tez na poczatku, gdy jeszcze synka nie poznalam i czasami nie wiedzialam czemu placze i czy jest najedzony mowilam, ze przechodze na butelke, bo mam dosc. Ale nie mialam odwagi tego zrobic. I wiem, ze jak bede musiala go odstawic od cycka, to rowniez bede miala poczucie winy. Ale teraz karmie i to jest najważniejsze. Karmie z nakladkami, bo mam wklesle brodawki, a nie dlatego, zeby ochronic piersi. Przy nakladkach rowniez pojawiaja sie bolesne ranki. Za kazdym razem karmie inna piersia. Aby mleko przeszlo swoje trzy fazy i maly byl najedzony. Maluch na poczatku jadl godzine, teraz juz krocej bo 40 min. Zaliczamy wlasnie pierwszy skok rozwojowy, ale na razie z mlekiem nie ma problemu, wiec oboje jestesmy BARDZO zadowoleni:-)

  • Mamuśka-Martuśka
    23 maja 2011 at 08:05

    No i przez Ciebie ryknęłam okazjonalnie o poranku moja droga. Pięknie to napisałaś…
    Ale widzę,że wsadziłaś kij w mrowisko, bo jak już zdążyłam zauważyć na swoim blogu, nie wszyscy potrafią czytać ze zrozumieniem. Choć umiejętność tą nabywa się w drugiej klasie podstawówki:-)Bądź dzielna:-)

    Piękny wpis. Wyjątkowo…

  • Mamuśka-Martuśka
    23 maja 2011 at 09:58

    No to ja wsadziłam drugi:-)http://mamuskamartuska.blogspot.com/2011/05/kocham-karmic-cycem-i-juz.html

skomentuj

Bezpłatne tapety

Bezpłatne e-booki