Dostałam w kość


Dziś w nocy dostałam od Młodego w kość. 
Zaczęło się od kupy, która nie chciała się pojawić po tej stronie, potem był mega glut, potem znów kupa, potem kolka, a na koniec była już 5 rano i trzeba było Młodemu zebrać siuśki do analizy i w sumie już czas wstawać. 
Dobrą wiadomością jest fakt, że dostałam z powrotem nystatynę na pleśniawki i po dwóch pędzlowaniach buzia w środeczku już gładka jak marzenie. 
Z nowości – kupiłam nawilżacz powietrza i glutki właściwie wychodzą już same z noska bez zbędnych dramatów, a i powietrze w mieszkanku zrobiło się świetne. 

Postanowiłam poszukać tez innych wkładek laktacyjnych i kupiłam Tommee Tippee. Są rewelacyjne! Duże, zajmują cała miseczkę,  są cienkie i miękkie, a jednocześnie wydajne, nie „zaparzają” cyca i nie zostawiają kłaków na sutkach. pakowane są po dwie sztuki i już zamówiłam dodatkowe opakowania. 
Przy tych już zostaję.

Kupiłam też jakiś czas temu zabawki dla Maluszka. 🙂

m.in. spiralę aktywną i karuzelę z pozytywką. Teraz przymierzam się jeszcze do kupienia maty edukacyjnej.
Pozostaje w nadziei, że dziś Młody da mi pospać. Czekam aż Małżon wróci z pracy żebym mogła się zdrzemnąć i zająć nieco sobą, aczkolwiek jak Młody drzemał pomalowałam sobie paznokcie u nóg. Miło tak móc sięgnąć stopy  bez stękania i ucisku brzucha. Naszło mnie też na odświeżenie swojej garderoby na wiosnę. W końcu na spacerkach muszę czuć się elegancko i zgrabnie.
.
Hafija

Nazywam się Agata. Hafija.pl to najlepszy mainstreamowy blog o karmieniu piersią.

4 komentarze

  • BiG Momma
    23 marca 2011 at 17:22

    koniecznie musisz się czuć elegancko – zasługujesz na to 🙂 u nas już wiosna, a że UK jest z natury wilgotne (wilgoć w mieszkaniach bije tą z polski o głowę) myślę, że 'nosowy problem' powinien nas ominąć..
    fajne zabawki kupiłaś Gabrysiowi – w modne paski na dodatek 🙂
    nich mały rośnie Ci zdrowo – pozdr xxx

  • Mamuśka-Martuśka
    23 marca 2011 at 17:24

    Ojjjj kochana wiem o czym mówisz…Nasze dziecię od dwóch dni pomieszało noc z dniem i też dzisiaj jestem dentka…

    Położna radzi, żeby go w dzień troszkę pomęczyć, ale on jest nie do obudzenia…w dzień…

    Wkładki koniecznie muszę wypróbować, bo Johnsona są ok, ale te kłaki mnie wkurzają…

    A spralka aktywna jest beauty:-)

  • Agata Adelajda
    23 marca 2011 at 20:04

    No ja to Cię i tak podziwiam, bo przez pierwsze dwa tygodnie żyłam jak na prochach:) Pamiętam karmienie, kupy i przytulaski, no i to, że prawie z łóżka nie wstawałam. Czasami z mężem byliśmy tacy skołowani, że nagle budziliśmy się w środku nocy:
    – a gdzie dziecko?! (dopiero je miałam przy piersi!)
    – aaa, w łóżeczku…:)

  • wyrodna mama
    24 marca 2011 at 08:04

    Zabawka śliczna, że też ja swojemu takiej nie wypatrzyłam jak był malutki :), a wymiana garderoby popieram, przyznaje, że nic tak nie poprawia humoru jak nowe ciuchy i dzień piękności dla siebie raz na jakiś czas 😉

skomentuj

Hafijaski – podcast

Nadchodzące wydarzenia

W najbliższym czasie nie są zaplanowane żadne wydarzenia.