I weź wpuść ciężarówę do sklepu…


Dziś wizyta u hematologa – bardzo pozytywne opinie dostałam i poszłam sobie zrobić z tej okazji prezent. Zainwestowałam w termometr bezdotykowy dla bobaska 😀 
No i zachorowałam na podgrzewacz!! Miałam nie kupować, a tu od czasu wizyty w sklepie o niczym innym nie myślę jak o podgrzewaczu z wyświetlaczem LCD i błękitnym podświetleniem na noc! 
No kupić czy nie?
Już odmówiłam odkupienia takiego urządzenia trzem mamom bo to taki gadżet, który zdawał mi się niepotrzebny, a tu nagle rzuciło mi się na głowę, że chcę jednak… takiej to nie dogodzisz!
Kupiłam też Linomag A+E do tyłka malucha. 🙂
Dziś zakończyłam produkcję mrożonego rosołku w kostkach. 
Od Mamy dostałam dwa pudełka domowych pierogów ruskich zrobionych specjalnie dla nas na czas po urodzeniu 🙂
Małżon już chciał odgrzewać i konsumować, ale walczyłam jak lwica i obroniłam cenną mrożonkę.
Młody nadal niechętny do wyjścia, z resztą kto by chciał wychodzić na taki mróz i śnieg 😉
Hafija

Nazywam się Agata. Hafija.pl to najlepszy mainstreamowy blog o karmieniu piersią.

8 komentarzy

  • Niezła żona
    19 lutego 2011 at 09:15

    O tych zapasach to mnie przez głowę nie przeszło ale pomysł jest świetny 😉 Jeśli chodzi o linomag wolę sudocrem… O co chodzi z tym podgrzewaczem? Zaraz sprawdzę..! Mogę się pochwalić, że od poniedziałku czuję jak mój Maluch szarżuje w moim brzuszku :)A choróbsko przegoniłam i obyło się bez wizyty u lekarza 🙂 W czwartek 24 mam wizytę u endokrynologa (mam niedoczynność tarczycy po chirurgicznym usunięciu części tego narządu) i zobaczę co mi powie ciekawego…

    PozdrawiaMY 🙂

  • MCM
    19 lutego 2011 at 09:58

    podgrzewacz dostalismy w prezencie przy pierwszym dziecku i sie nie przydal, lepszy jest steralizator. my wczoraj robilismy z mezem pierogi ruskie:)
    a maly wyjdzie jak mu sie bedize chcialo:) pocieszylam co? pamietaj jeden dzien wiecej w srodku to jak tydzien na zewnatrz!
    pozdrawiamy!

  • Agata Adelajda
    19 lutego 2011 at 10:43

    Jak masz ochotę na podgrzewacz – to kup. A co tam.
    My termometr mamy taki do d… i pod pachę. Ani razu nie wylądował w dupce Małego, mnie się to wydaje wstrętne tak pakować tam coś, oj. Pod pachą ma i trochę walczy, ale najgorsze, że ten elektroniczny pokazuje coś innego niż zwyczajowe 36,6 i potem latam po całej rodzinie żeby temperaturę każdemu mierzyć, wrrr.

  • Hafija
    19 lutego 2011 at 11:08

    A ja mam i sudocrem i linomag, bo linomag profilaktycznie, a sudocrem leczniczo jak się coś dzieje.
    No chyba kupię to ustrojstwo do podgrzewania w końcu bo mnie kusi straszliwie!

  • Agnieszka
    19 lutego 2011 at 11:45

    hmm nie pomyślałabym o zapasach ale kurcze to bardzo dobry pomysł 🙂 też tak zrobię jak już będzie trzeba :). A jak nie zdążę to liczę, że moi rodzice nie dadzą mi umrzeć z głodu :-))) (całe szczęście pracują dość blisko od naszego mieszkania to może będą mogli wpaść z obiadem)

  • witaaminkaa
    19 lutego 2011 at 16:02

    Ja bym jednak odradzała ten podgrzewacz a raczej doradzała kupno dobrego sterylizatora. Ja miałam przy Filipie i ani razu nie używałam.

    Co do kremu to jest świetny. I również go używam a sudocrem jest w razie problemów.

  • Hafija
    19 lutego 2011 at 16:19

    Ale ja nie chcę sterylizatora 🙁 ja chcę podgrzewacz – a ten co znalazłam to ma funkcję sterylizacji tak w ogóle 😛

  • agakry
    19 lutego 2011 at 22:13

    o zapasach już napisałam przy zapasach – popieram 100%
    co do kremu, podobnie jak Hafija – sudo mam na wypadki specjalne a na regularne stosowanie linomag
    podgrzewacz mamy w spadku – na razie jedziemy na cycu więc nie mam nic do powiedzenia na ten temat 🙂
    sterylizator olałam po konsultacjach z doświadczonymi kumpelami, że to świrowanie – jak trzeba to wystarczy coś przelać gorącą wodą a nie kolejny sprzęcior w domu ustawiać – bez paranoi
    a termometr optymistycznie zignorowałam i na razie nie mamy 🙂

Pozostaw odpowiedź Niezła żona Anuluj pisanie odpowiedzi

Bezpłatne tapety

Bezpłatne e-booki