Wyznania zakupoholiczki


Moja nowa mantra:
„Bez listy wyprawkowej nie wchodzę do sklepu z akcesoriami dziecięcymi”
jak jej nie mam to kupuję bez opanowania!
Dziś nieopatrznie po wizycie u hematologa odwiedziłam SMYKA i tak stałam się posiadaczką rożka (tak, wiem, że miałam sama uszyć ale ten mnie zawołał) pieluch tetrowych w ilości 15 szt. oraz smoczusia na butelkę Aventu. 
Po drodze było C&A więc i 3 bodziaki się znalazły w koszyku. 

Jeżeli chodzi o wizytę u hematologa zostałam wysłana na badania w kierunku trombofili. Lekarz co prawda powiedział, że nie widzi zagrożenia wnioskując z wywiadu (brak poronień u mnie i w rodzinie, brak wylewów, udarów oraz z oraz zawałów w rodzinie) poprzednich badań (krew, miliony USG żył, naczyń i przepływów)  i historii choroby (kiedyś miałam stary zwłókniały zakrzep w nodze)  ale na wszelki wypadek lepiej zrobić. W poniedziałek czeka mnie więc dodatkowa fiolka krwi do oddania i … test obciążenia glukozą – Małżon ma wziąć wolne coby mnie ew. reanimować w przypadku omdlenia tudzież obrzygania się po spożyciu tej „ambrozji”.
Badania na trombofilię wykonuje się z Clexane więc teraz mimo ciąży warto zrobić, żebym mogła się przestać kłuć jak najszybciej po narodzinach Gabrysia. 
Na dziś to tyle idę zachwycać się powiększającą się wyprawunią…
Hafija

Nazywam się Agata. Hafija.pl to najlepszy mainstreamowy blog o karmieniu piersią.

5 komentarzy

  • Duża Mała Mi
    4 listopada 2010 at 11:30

    Skąd ja to znam, dzidziuś co prawda jeszcze w nienajbliższych planach, ale czasem nie mogę się oprzeć i nabywam drogą kupna jakiś drobiazg. I jak PrawieMęża nie ma w zasięgu wzroku lubię pooglądać, poukładać i chowam szybciutko – mam już małą torbę podróżną 😛

  • Mama Alexa i Viki
    4 listopada 2010 at 17:13

    ALe śliczności! Aż się można rozmarzyć. Pamiętam jak dla Viki wszystko organizowaliśmy.
    Pozdrawiam!

  • agnesha
    4 listopada 2010 at 18:13

    o rany, fuj jak sobie przypomne glukoze…. niestety mnie nie udalo sie wypic do konca 🙂 natomiast moja kolezanka sie wrecz rozkoszowala smakiem 🙂 , wiec moze nie bedzie tak zle , pozdrawiam

  • Kitek
    5 listopada 2010 at 09:02

    o śliczne zakupki! rożek wygląda tak milusio ze sama bym się spać polożyła 🙂
    ja muszę smyka i działy dla niemowlaków w każdym sklepie omijać szerokim łukiem, bo inaczej pół sklepu bym wyniosła 😉

  • mtotowangu
    18 listopada 2010 at 19:39

    ależ ten rożek jest słodki! hehe 😀 kurczę, widzę, że wszystkie dziewczyny już robią zakupki ;p a ja nic… poza malutkimi skarpetkami nie mam kompletnie nic na narodziny Bobka… chyba czas o tym pomyśleć ;> pozdrawiam 🙂

skomentuj

Bezpłatne tapety

Bezpłatne e-booki