Trochę mi się zeszło


Ale pomimo to skończyłam kocyk dla Gabrysia 🙂
Mój pierwszy w życiu patchwork więc bardzo proszę o ocenę z przymrużeniem oka 🙂


Nieco krzywe pikowania miejscami …

…i wykończenie „po mojemu”…

…rogi jak widać pierwszy raz robione…

…ale myślę, że Gabrysiowi nie będzie przeszkadzać, a to w końcu jego kołderka!

Hafija

Nazywam się Agata. Hafija.pl to najlepszy mainstreamowy blog o karmieniu piersią.

6 komentarzy

  • Marta mama Nikusia
    29 października 2010 at 19:44

    Wspaniała naprawdę 😉
    Brawo,brawo,brawo :)))

  • Duża Mała Mi
    29 października 2010 at 20:27

    Piękna jest, w życiu bym nie powiedziała, że to pierwsza O.O

  • Sylvia
    29 października 2010 at 21:16

    Łooo!:)Gratuluję!
    Niezła jesteś! A raczej bardzo zdolna!
    Piękna kołderka!
    Ja to się maszyny do szycia boję – zawsze jak próbowałam to od razu przed oczami jawiła mi się koszmarna wizja, że moje palce lądują pod stopką, tak gdzie igła:):D

  • gajeczka84
    31 października 2010 at 09:30

    Pierwszą Twoją kołderkę nazwałabym pierwszym szyciowym sukcesem! Jest piękna, a Gabrysiowi będzie na pewno ciepło pod nią, zarówno w malutkie ciałko jak i w serduszko 🙂
    A narzutę mam taką samą z fajnego sklepu 😉

  • Mama Alexa i Viki
    31 października 2010 at 15:29

    Przepiękny kocyk! I Ty to naprawdę sama zrobiłaś? CUDNE!Jestem pełna podziwu!

  • Kahlan84
    2 listopada 2010 at 12:17

    Śliczny 🙂 Szkoda, że nie mam maszyny do szycia, ale jeszcze trochę i sobie kupię, szczególnie jak się na takie cuda napatrzę 🙂 Pozdrawiam

skomentuj

Bezpłatne tapety

Bezpłatne e-booki