Trochę o lekach…


Dziś poszłam do lekarza. Trochę spanikowana (z resztą ja zawsze jestem spanikowana) bo miałam sensacje w nocy. Okazało się, że z Kruszynką wszystko w porządku. Leży sobie z wypięta pupą i podskrobuje ścianki „mieszkanka” (śmiałam się z Małżonem, że wyskrobuje dni, które tam spędza jak więzień 😀
albo napisy w stylu „Tu Byłem/am” )

Sensacje nocne wzięły się najprawdopodobniej ze stanu zapalnego / infekcji (dziwne bo  dbanie o higienę „wewnętrzną” zawsze było moją obsesją).
Dostałam antybiotyk – Pimafucin. Preparat nie przenika ani do płodu ani do mleka, działa miejscowo więc jest bezpieczny. Tym samym moja apteczka ciążowa powiększyła się o kolejny specyfik.
Lista prezentuje się następująco:

  • Feminatal N
  • Clexane (kiedyś już pisałam – heparyna w zastrzyku w powłoki brzuszne – brzmi gorzej niż jest w rzeczywistości ;P)
  • MgB6 musujące (niebieska fiolka)
  • APAP – jak coś boli lub przy gorączce (ale rzadko)
  • Zyrtec jak czuję, że alergia mnie dopada (do tej pory w ciąży raz zażyłam)
  • Adrenalina – jeszcze nigdy w życiu nie stosowałam ale jest jakbym dostała silnej reakcji alergicznej

Na dziś to wszystko. Dzieciak domaga się ogórkowej więc trzeba się zabrać do roboty 🙂

Jakiś czas temu napisała do mnie maila zakłopotana przyszła mama, która miała problem z wykonaniem sobie zastrzyku Clexane. Obiecałam sobie jak już jej odpisałam, że napiszę kilka słów na ten temat także i na blogu:

  1. Zastrzyk rób na leżąco i rozluźnij się maksymalnie
  2. Weź „fałdę” brzucha i uściśnij
  3. Szybkim ruchem wbij strzykawkę prostopadle do powierzchni ciała
  4. Czy wstrzykniesz płyn szybko czy wolno i tak będzie szczypać 😛
  5. Rob zastrzyk w okolicach pępka – raczej poniżej linii na której on leży (im wyżej i dalej od pępka tym bardziej boli)
  6. Nie masuj miejsca wkłucia – i tak będzie szczypać, a jak ma się zrobić siniak to  i tak się zrobi
  7. W dni parzyste rób zastrzyk po jednej stronie pępka, w nieparzyste po drugiej
  8. Zawsze przetrzyj miejsce przed i po wkłuciu wacikiem ze spirytusem
  9. Nie rób zastrzyku w pobliżu siniaka po poprzednim bo duża szansa, że się rozleje i na nowe wkłucie.

Moja koleżanka miała patent na bolące zastrzyki. Kładła na brzuszku mrożonkę (siekane warzywa, marchewkę z groszkiem – kalafior i brokuł się nie sprawdził) chwilę „znieczulała” i dopiero wtedy się wkuwała.
Ja bąbelek powietrza ze strzykawki 40stki wyciskam przed zastrzykiem bo się boję 😛 chociaż podobno nie wolno…

Powodzenia!

Hafija

Nazywam się Agata. Hafija.pl to najlepszy mainstreamowy blog o karmieniu piersią.

7 komentarzy

  • Lagatka
    23 sierpnia 2010 at 23:11

    Dobrze, że Maleństwo czuje się dobrze, a Ty, Hafijko, jesteś silną kobietą, dasz radę 🙂 Pozdrawiam bardzo mocno !

  • ivcia
    25 sierpnia 2010 at 09:28

    Dzielna jesteś…Dobrze, że wszystko w porządku…
    u Ciebie i maluszka – Pozdrawiam Was cieplutko

  • Jadzik
    25 sierpnia 2010 at 13:29

    Ja byłam dwa razy chora podczas ciąży dotej pory, APAP zażyłam (jedną tabletkę) tylko raz przy gorączce, wszelki inne bóle staram się przeczekać, choć czasem bywa to męczące… No i jeszcze sporadycznie No-spę zarzywam na różne skorcze, na początki ciąży miałam częste skórcze żołądka, raz nawet trafiłam do szpitala, bo każdą tabletkę "oddawałam' i nie miała szans się wchłonąć, a ból był niesamowicie ostry. Teraz już jest wszysko dobrze 🙂

    Mam nadzieję, że i Ty będziesz czóła się lepiej w miare postępującej ciąży 🙂 Ja zauważyłam nawet dobroczynne skutki, bo np znikneły mi wszyskie kurzajki z którymi walczyłam długo jeszcze przed ciążą, stosując różne specyfiki. W ciąży musiałam z znich zrezygnować… Początkowo urosły masakrycznie, a później najzwyczajniej zniknęły 🙂

    Pozdrawiam

  • Jadzik
    25 sierpnia 2010 at 13:31

    "Czuła" oczysiście 🙂

  • MagdaLena
    26 sierpnia 2010 at 03:54

    Nie pozwalasz NIKOMU dotykac brzucha? czy tylko nieznajomym w autobusie?

  • Hafija
    26 sierpnia 2010 at 07:07

    Mężowi pozwalam i czasem jak mnie zaskoczą to jeszcze przecierpię teściów i rodziców. Reszta ma zakaz!

  • MagdaLena
    27 sierpnia 2010 at 23:56

    W sumie, trochę nie rozumiem…ale i troche rozumiem. Sama mam dwojke dzieci i jestem mlodziutka 🙂 (25lat to chyba ciagle niewiele) Mnie w sumie tylko przyjaciolka dotykala brzucha, ale po to, zeby obczaic, jak sie kidz ruszał, nie glaskanie dla zasady. A nie, jeszcze jedna kolezanka, ale ze ona mnie ogolnie wkurzała, to dlatego mnie to dotykanie irytowalo. A meza musialam ciagnac na sile,zeby zobaczyl, jak sie mlode rauszaja, nie interesowalo go to samo w sobie. Cialo w ciazy sie zmienia i budzi emocje innych, tak juz jest. Ja sie ciesze, ze wyszlam z ciaz bez zmian na ciele, ktore zwykle ciaze "lubia" zostawic, ale jest przegiecie w druga strone, jestem za chuda, ale to genetyczne, nie glodówkowe…

skomentuj

Bezpłatne tapety

Bezpłatne e-booki