Ciocia potrafi i zazdrość matczyna


Mowa tu o Cioci Fasolki – mojej siostrze. Wracam z pracy, odpalam komunikator, a tam wiadomość od siostry/cioci:

Małe rośnij śmiało nic się nie wstydź

******************************



Dziś stwierdziłam, że jestem zazdrosna o Fasolkę 😉 
Małżon chciał wziąć do pracy zdjęcie Młodego i pokazać koleżance – a ja dostałam ataku gniewu, że obca osoba (ale nie taka obca do końca bo pracuje piętro wyżej) będzie oglądała mojego Szkraba (nawet jak za dużo do oglądania jeszcze nie ma) i moje „organa”. 
Oczywiście po chwili rozmowy Małżon przetłumaczył  mi, że jest strasznie dumny i chce się pochwalić całemu światu i tak mi się zrobiło miło, że on taki uradowany moim kwitnącym brzuszkiem – co mogłam zrobić. 
Jednak moja reakcja samą mnie zdziwiła. 
Chyba hormony mi buzują lub mój wewnętrzny Złoszcz się uaktywnił.

Pupa nadal boli 🙁 jak rozchodziłam dziś cały dzień w pracy to nie było tak źle – ale i tak w środę idę  pokazać się lekarzowi. (Ciepłe okłady pomagają nieco- ale w pracy mi ciężko je robić 😛 )

Dodatkowo flaczki nie wytrzymały nacisku ciast i słodyczy imieninowych mojej szefowej i pokazały, że mdłości jeszcze mnie mogą spotkać – wracałam do domu jak rakieta 😀 

Hafija

Nazywam się Agata. Hafija.pl to najlepszy mainstreamowy blog o karmieniu piersią.

1 komentarz

  • Agata
    27 lipca 2010 at 10:13

    Miałam przez kilka tygodni rwę, ale zabawa 😉
    A mąż niech się całemu światu chwali, że taki fajnisty szkrab rośnie! Pozdrawiam szkraba 🙂

skomentuj

Bezpłatne tapety

Bezpłatne e-booki