Drgawki gorączkowe u dzieci Garść informacji

Author: 67 komentarzy Share:

Za nami pierwsze i mam nadzieję ostatnie drgawki gorączkowe mojego dziecka. Ponieważ zawsze jak coś nas spotyka to staram się zdobyć jak najwięcej informacji na ten temat, a dostałam kilka maili od Was w sprawie drgawek to dzisiaj napiszę Wam kilka przydatnych informacji na temat drgawek gorączkowych.

Co to są drgawki gorączkowe:

Wystąpienie drgawek na ciele dziecka w wieku od 6 miesiąca do 5 r.ż. na skutek zwiększającej się (zwykle nagle) temperatury ciała, a nie będący związany z chorobą OUN.

Co oznacza nagły wzrost temperatury?

Jest to błyskawiczny wzrost temperatury ciała dziecka, z którym rozwijający się układ nerwowy nie potrafi sobie poradzić.

Jak przebiega napad drgawek gorączkowych i ile trwa?

Pierwszy napad drgawek jest zawsze dla rodziców szokiem. Widok jest przerażający, ale na szczęście incydent drgawek nie jest dla dziecka groźny.

Drgawki występują u 3-5% dzieci w wieku od 6 mies. do 5 r.ż. (czasem mówi się i o 6 r. ż). Drgawki gorączkowe najczęściej występują w początkowej fazie choroby i są pierwszymi symptomami infekcji obok gorączki wtedy kiedy leczenie nie zostało jeszcze wtedy podjęte. Najczęściej towarzyszą zapaleniu płuc, ucha, choroby wirusowe i opon mózgowych.

Drgawki mogą nieć dwojaką postać: złożoną lub prostą

  • Drgawki proste typowe to drgawki obejmujące całe ciało dziecka, dziecko nie ma kontaktu z otoczeniem, charakteryzuje je krótki czas trwania ok 2 min i brak nawrotów w ciągu następnych 24hMogą mięć postać toniczno-kloniczną (towarzyszyć może szczękościsk, ślinotok, bezdech, sinienie, oddanie moczu i stolca, fiksacja gałek, utrata przytomności), lub kloniczną (drgawki z utratą przytomności),
  • Drgawki gorączkowe złożone – nietypowe, obejmują tylko niektóre partie ciała z jedynie zaburzeniami kontaktu z dzieckiem, trwają długo nawet i ponad 15 minut, powtarzają się podczas trwania choroby w ciągu 24h od ostatniego ataku.

Po obu rodzajach drgawek dziecko może być otępiałe, senne, marudne, płaczliwe, może zapaść w głęboki sen. Czasem może pojawić się niedowład np kończyn który trwać może nawet kilka godzin. 

Czy drgawki gorączkowe będą nawracały w przyszłości?

1/3 dzieci u których miał miejsce incydent drgawkowy będzie miała nawrót drgawek w ciągu roku od ostatniego incydentu.

Ryzyko nawrotu drgawek gorączkowych jest wyższe kiedy:

  • pierwszy napad miał miejsce we wczesnym niemowlęctwie
  • pierwszy napad miał charakter drgawek złożonych
  • pierwszy napad miał miejsce przy niewielkim wzroście temperatury
  • w rodzinie najbliższej były odnotowane incydenty drgawek
  • dziecko często łapie infekcje

Co robić podczas napadu drgawek
Tak naprawdę trzeba pamiętać, że same drgawki gorączkowe nie stanowią zagrożenia dla życia dziecka. Podczas napadu należy:

  • ułożyć dziecko w pozycji bezpiecznej na boku na miękkiej powierzchni
  • zabezpieczyć dziecko przed zagrożeniami (ostre przedmioty, spadek z łóżka, gorące napoje)
  • schłodzić dziecko zimnymi okładami
  • zadzwonić po karetkę
  • nie podawaj nic do picia ani jedzenia
  • usuń wszystko z buzi dziecka (smoczki, butelkę, jedzenie)
  • nie kąp dziecka w wannie, bo możesz narazić je na zachłyśnięcie wodą i utopienie
  • jeżeli to jest już kolejny napad należy dziecku podać doodbytniczo wlewkę diazepamu, który przerywa atak (My mamy Relsed)

Jak ustrzec się przed drgawkami i jak im zapobiegać?

Żadna profilaktyka nie da nam 100% pewności że napad nie nastąpi. Aby zminimalizować ryzyko wystąpienia należy;’

  • przeciwdziałać chorobom zakaźnym charakteryzującym się gorączką, szczepić dziecko zgodnie z kalendarzem szczepień
  • wzmacniać odporność dziecka
  • nie przegrzewać
  • izolować dziecko od źródeł infekcji (np. chorzy domownicy)
  • przy wystąpieniu infekcji należy podjąć kroki w celu
  • skutecznego obniżenia gorączki przy użyciu preparatów przeciwgorączkowych
  • schładzać ciało dziecka fizykalnie

Ku pocieszeniu powiem, że w szpitalu w którym leżałam większość dzieci miało drgawki, Pani doktor była bardzo pomocna mi w poradzeniu sobie z tym napadem i dużo spokoju w tej materii na mnie przelała. Ważne nie tracić zimnej krwi i pomóc dziecku!

O naszych szpitalnych perypetiach zw z drgawkami gorączkowymi pisałam TU , TUTU, TU i TU

Czy czyta nas ktoś kto ma doświadczenie z drgawkami? Macie jakieś swoje rady i spostrzeżenia?

Literatura:
Wendorff J., Wiśniewska B „Drgawki gorączkowe” PZWL 2009
Murkoff H. „Pierwszy rok zycia dziecka” Rebis 2011




Previous Article

Projekt szpital czyli kilka gadżetów potrzebnych w szpitalu

Next Article

Wyrośnie Ci egoista

67 komentarzy

  1. Dodam, że bardzo dobrą metodą schładzania dziecka z wysoką gorączką jest owijanie prześcieradłami lub ręcznikami schłodzonymi w lodówce. Nasza niania emerytowana pielegniarka zastosowała to ostatnio gdy mój syn zagorączkował. Praktyczniejsze niż mokre ręczniki, które mocza całe łożko, mój syn strasznie sie irytował na tę wilgoć. Podczas ostatniej gorączki miałam dwie półki w lodówce załadowane ręcznikami.

  2. Tak, my mamy doświadczenie. Ja powiem przede wszystkim tak: o drgawkach powinny być wydawane jakieś broszurki, takie same jak są o grypach, szczepieniach itp. na ogół wyłożone w przychodniach/poradniach. Mój starszy syn dostał drgawek krótko przed 2 urodzinami, nie miałam wtedy pojęcia, co to są drgawki, jak przebiegają i jakie niosą ze sobą konsekwencje. I to prawda – przeżyłam szok, tym bardziej, że drgawki pojawiły się w momencie, kiedy trzymałam synka na rękach. Nagle cały zesztywniał i zsiniał. Po sekundzie czy dwóch nie było z Małym kontaktu. Ponieważ nie posiadałam wówczas żadnej wiedzy na temat takiego zachowania ludzkiego ciała przy wysokiej temp., wpadłam w taką panikę, że gdyby nie mąż, chyba sama straciłabym przytomność. Pamiętam jedynie, że myśląc, iż dziecko mi umiera, moje serce stanęło. To jest szok/strach nie do opisania. Oczywiście dalej podobny scenariusz jak u hafija: karetka, szpital, badanie RTG klatki piersiowej, diagnoza: zapalenie płuc.
    Moje rady chyba nie bedą odkrywcze, ale ja od tego incydentu, nie dopuszczam do wzrastania temp. powyżej 39 st. Normalnie leki przeciwgorączkowe podawałam dziecku, kiedy stawało się bardzo marudne, zmęczone, a sama temp. wynosiła powyżej 38,5; przy mniejszej czekałam, aż organizm sam powalczy. Teraz bałabym się już tak czekać, i przy 38 st. bacznie obserwuję dziecko, mierzę często temp. i podaję leki zdecydowanie szybciej. Stosuję też okłady z zimnych pieluch i to też zapobiega wzrastaniu temp. Okłady stosuję też już przy temp. lekko wyższej niż 38 st. Za bardzo się boję tego nagłego skoku.
    Zawsze mam też już w domu Relsed. Kiedy zauważyłam, że posiadany od owego incydentu się przeterminował, poprosiłam lekarza o wypisanie nowego. Przepisał i mam specyfik zawsze w pogotowiu.
    Na szczęście, drgawki już się nam nie powtórzyły, synek ma już 5,5 lat i wg lekarzy nie powinny się już nam zdarzyć.
    Ale chucham teraz też na młodsze dziecko ( niecałe 2 latka), w nadziei, że ominą nas te "atrakcje".

  3. Tak, my mamy doświadczenie. Ja powiem przede wszystkim tak: o drgawkach powinny być wydawane jakieś broszurki, takie same jak są o grypach, szczepieniach itp. na ogół wyłożone w przychodniach/poradniach. Mój starszy syn dostał drgawek krótko przed 2 urodzinami, nie miałam wtedy pojęcia, co to są drgawki, jak przebiegają i jakie niosą ze sobą konsekwencje. I to prawda – przeżyłam szok, tym bardziej, że drgawki pojawiły się w momencie, kiedy trzymałam synka na rękach. Nagle cały zesztywniał i zsiniał. Po sekundzie czy dwóch nie było z Małym kontaktu. Ponieważ nie posiadałam wówczas żadnej wiedzy na temat takiego zachowania ludzkiego ciała przy wysokiej temp., wpadłam w taką panikę, że gdyby nie mąż, chyba sama straciłabym przytomność. Pamiętam jedynie, że myśląc, iż dziecko mi umiera, moje serce stanęło. To jest szok/strach nie do opisania. Oczywiście dalej podobny scenariusz jak u hafija: karetka, szpital, badanie RTG klatki piersiowej, diagnoza: zapalenie płuc.
    Moje rady chyba nie bedą odkrywcze, ale ja od tego incydentu, nie dopuszczam do wzrastania temp. powyżej 39 st. Normalnie leki przeciwgorączkowe podawałam dziecku, kiedy stawało się bardzo marudne, zmęczone, a sama temp. wynosiła powyżej 38,5; przy mniejszej czekałam, aż organizm sam powalczy. Teraz bałabym się już tak czekać, i przy 38 st. bacznie obserwuję dziecko, mierzę często temp. i podaję leki zdecydowanie szybciej. Stosuję też okłady z zimnych pieluch i to też zapobiega wzrastaniu temp. Okłady stosuję też już przy temp. lekko wyższej niż 38 st. Za bardzo się boję tego nagłego skoku.
    Zawsze mam też już w domu Relsed. Kiedy zauważyłam, że posiadany od owego incydentu się przeterminował, poprosiłam lekarza o wypisanie nowego. Przepisał i mam specyfik zawsze w pogotowiu.
    Na szczęście, drgawki już się nam nie powtórzyły, synek ma już 5,5 lat i wg lekarzy nie powinny się już nam zdarzyć.
    Ale chucham teraz też na młodsze dziecko ( niecałe 2 latka), w nadziei, że ominą nas te "atrakcje".

  4. Na szczęście moja Ola jak na razie nie choruje i takie okropności omijamy z daleka, ale wiem, że mi gdy byłam mała zdarzały się drgawki i mama była nimi przerażona.
    P.S. bardzo podobają mi się Twoje wpisy z poradami, wiele mam na pewno skorzyta z Twej wiedzy!
    pozdrawiam i zapraszam w moje skromne progi: http://mojaglowakolorowa.blogspot.com/

  5. Mam nadzieję, że jak najmniej osób będzie musiało skorzystać z tych rad. Nie mniej jednak dziękuję za przydatne informacje 🙂

  6. Na szczęście doświadczenia z drgawkami nie mam, ale spodziewałam się i spodziewam się ich u swojego dziecka (jest w grupie ryzyka). Dotychczas udało mi się dziecko przed nimi uchronić ciężko zdobytą wiedzą i bolesnym doświadczeniem.

    Moje pytanie brzmi: dlaczego to musiała być ciężko zdobyta wiedza?

    Uczęszczałam na szkołę rodzenia, z szeroko otwartymi drzwiami przyjmowałam położną, zaliczyłam wizytę patronażową w przychodni, czytałam otrzymane w dowolny sposób ulotki i materiały. Zaś wiedzę o tym jak postępować z gorączkującym maluchem, jak gwałtownie może wzrastać temperatura i jakie mogą być konsekwencje zaniedbania tego wzrostu musiałam zdobyć sama.
    I to jest odrażające, bo w wielu wypadkach drgawkom można zapobiec.

    1. Nie ma dowodów medycznych i naukowych, które mówią o tym, że drgawkom można zapobiec. W szpitalu lekarz poinformował mnie, że jeżeli drgawki mają wystąpić to i tak wystąpią. Można próbować zbijać wysoką temperaturę, ale nie powstrzymać drgawki.
      Za drugim razem moje dziecko miało podawane leki przeciwgorączkowe i robione okłady a i tak drgawki wystąpiły.

  7. Ja również nie mam doświadczenia w drgawkach, ale sama z kolei mam bardzo niski próg gorączkowy i czasami mam "majaki" – chciałam cię natomiast strasznie pochwalić – za podejście – czyli – "boimy się tylko tego co nieznane" – naprawdę jesteś bardzo mądrą kobietką 🙂

  8. Dzięki serdeczne! Nie miałam pojęcia, że występuje coś takiego jak drgawki gorączkowe, a mam półrocznego synka. Gdyby nam się to zdarzyło, pewnie wpadłabym w panikę, a teraz wiem co robić (oby nie było mi to potrzebne). Właśnie wysłałam linka mężowi 🙂

    Pozdrawiam,
    Ania

  9. Niestety my doświadczyliśmy drgawek jak synek miał prawie 1,5 roku. Synek dostał ich zaraz po przebudzeniu u mnie na rękach..najpierw drgnęła jedna raczka, potem druga, potem obie i całe ciało. Akurat tego jednego jedynego dnia mój maż miał wolne!!! Kazał szybko na pogotowie dzwonic i wziął ode mnie małego. Patrzałam na dziecko które drga, ma zamknięte oczy, prawie nie oddycha i sinieją mu usta i pomyślałam , że umiera!!! Na szczęście pani w dyspozytorni przyjmujac zgłoszenie szybko postawiła mnie na nogi (bo oczywiści płakałam) i powiedziała, zeby szybko okłady robić, że ja jako pierwsza mogę mu pomóc. Połozyliśmy małego na boku, okład na czoło i po chwili zauważyłam, ze wraca do nas:))) W tym samym momencie gdy usłyszeliśmy jak wjeżdża na podwórko karetka na sygnale:) Gdy sanitariusze przyszli było juz po wszystkim. Dziecko było bardzo otumanione po tym, zabrali nas do szpitala na obserwację. W sumie wyniki wszystkie miał ok ale przez 3 tyg miał gorączke i biegunkę nie wiadomo czemu. Po tym incydencie przez kolejne miesiace gdy pojawiała się gorączka dostawałam rozstroju żołądka i słabo mi się robiło. Na razie drgawki się nie powtórzyły. Szybko zbijam temp, okłady itd

  10. Ja niestety z Twoich rad skorzystałam tydzień temu, kiedy moja córka dostała drgawki z utratą przytomności, na moich rękach. Jednak zanim straciła przytomność miała odruchy wymiotne i myśleliśmy, że się zachłysnęła wymiocinami, wiec udzielaliśmy jej pomocy jak przy zachłyśnięciu. Potem oprzytomniałam i kazałam mężowi położyć ją na boku, wtedu odzyskała świadomość. Jedyne o czym myślałam to to, żeby nie umierała… Oczywiście codziennie ma mierzoną przez nas temperaturę, a w szpitalu zalecono, aby podawać lek przeciwgorączkowy jak temp. bedzie niewiele wyższa niż 37 st. Pozdrawiam, Iza.

  11. Strasznie mi przykro ze i was to spotkało! Trzymam kciuki żeby to był OSTATNI raz! Duzo zdrowia Wam życzę i wysyłam ciepłe myśli bo aż za dobrze znam ten lęk!

  12. Mam nadzieję, że nigdy nie przydadzą mi się Twoje rady, ale dobrze było o tym poczytać. Wcześniej nigdzie nie znalazłam nawet wzmianki na ten temat. A teraz skłoniłaś mnie w końcu do zakupu termometru, bo mimo że moja mała ma już 17 dni, to wciąż go nie mam.

  13. Tylko proszę wszystkie Mamy! Nie kupujcie termometrów elektonicznych, bo to największa pomyłka, jaką mógł stworzyć człowiek. Bardzo zaniżają temperaturę. W przypadku mojej córki – termometr pokazywał 37,8 st, a kiedy przyjechało pogotowie było to 39,8 st.!!!!!! Polecam termometry rtęciowe (jeszcze je można dostać w aptekach) lub substytut rtęciowego, który wypełnia inna ciecz (niebieska lub czerwona). Po ostatnich wydarzeniach w domu mam 3 różne termometry… Pozdrawiam, Iza.

  14. Witam.syn mial pierwsze drgawki w wieku 16 miesiecy.trzas sie caly zsinial.przestal oddychac.nie wiedzialam co sie dzieje,ledwo wyszlam od lekarza ,na ulicy przechodzien udzielil mu pierwszej pomocy (sztuczne oddychani) teraz niestety w wieku 2,5 roku (31m-cy)znow sie to powtorzylo ale wigladalo inaczej (zsinal,szczekoscisk,sztywny).obydwa incydenty skonczyly sie szpitalem, ale lekarze nie zalecili nawet eeg i echa serca, zostalam poinformowana ze taki urok dziecka a te incydenty nie powoduja uszczerpku na zdrowiu dziecka. Teraz prywatnie zaczynam jezdzic z synem by dowiedziec sie czy cos ……. .

  15. Nasza starsza miała raz, drgawki złożone o dosc delikatnym przebiegu w wieku 2 lata i 8 miesięcy Teraz skończyła 5 powtórki nie było na szczescie, młodsza nie miała i mam nadzieję że obejdzie sie bez takich rewelacji

  16. Dzień dobry
    z mojego doświadczenia zawodowego
    niestety te drgawki nierzadko trwają jednak dłużej niż te pare minut często ąz do naszego przyjazdu.
    Takiego dzieciaczka zawsze zabieramy do szpitala.
    W trakcie napadu może pomóc paracetamol w pupe.
    Jeżeli macie wątpliwośi czy oddycha zacznijcie wentylację zgodnie z algorytmem resuscytacji.
    Na relsed proszę uważać bo może podowodować depresję oddechową.
    Drgawki gorączkowe powyżej trzeciego roku bo ogrmna rzadkość, ale przyjęto że mogą wystąpić nawet do 9 roku życia.

    Pozdrawiam i zawsze staracjie sie zachować zimną krew.
    Numer na pogotowie to 999, z komórki też. 112 nie polecam.

  17. W całym tym artykule bardzo ważną informacją jest procent dzieci u których kiedykolwiek wystąpią drgawki gorączkowe. Wielu rodziców w obawie między innymi przed drgawkami zbijają temperaturę już w okolicach 37,5 stopnia nie dając tym samym organizmowi powalczyć z chorobą. Tymczasem GORĄCZKA JEST NAJSKUTECZNIEJSZĄ BRONIĄ W WALCE Z CHOROBĄ. Nie bójmy się gorączki, obserwujmy swoje dzieci, tak jak piszecie wieszajmy na lodówce wskazówki Hafiji jak reagować, gdyby się pojawiły, ale nie panikujmy.

    1. To niestety nie dotyczy dzieci po drgawkach – w okolicach 38 stopni już należy dzieciom po epizodzie drgawkowym podawać środki na zbicie gorączki. Ja podaję własnie wtedy i myślę, że żaden rodzic, którego dziecko miało drgawki nie dziwi się dlaczego

    2. po Twojej wypowiedzi Kaśka mniemam, że nie miałaś do czynienia z drgawkami gorączkowymi u dziecka i nie masz najmniejszego wyobrażenia jaki ta sytuacja niesie za sobą lęk i zostawia zarazem rysę na psychice rodzica. Widok dziecka tracącego przytomność, zaczynającego sinieć jest przerażający i jak ktoś mi powie że gorączka jest najskuteczniejszą bronią w walce z chorobą i nie bójmy sie gorączki to jeży mi się włos na głowie. Owszem może i jest to dobra broń , ale u dzieci którym takie incydenty się nie zdarzają. Mimo iż powszechnie lekarze mówią że drgawki suma sumarum nie stanowią same w sobie zagrożenia dla życia i zdrowia dziecka to po co jest konsultacja lekarska ???!!! Ja po jak narazie dwóch zdarzeniach z drgawkami wylądowałam z dzieckiem w szpitalu na kilkudniowej obserwacji przywieziona przez zespół Ratownictwa Medycznego. Jesli jesteś lekarzem, pielęgniarka lub ratownikiem medycznym czekaj spokojnie ąz dobroczynna gorączka zwalczy dziecku chorobę. Ja po takich doświadczeniach wiem, że strach o życie mojego dziecka towarzyszy mi codzienne a szczególnie przy najmniejszej infekcji a jak widzę rosnącą temperaturę to sama dostaję skoku ciśnienia bo wiem z czym to sie niestety wiąże.

    3. ja niestety długo nie nacieszyłam sie przerwą między jednymi drgawkami a drugimi, a w zasadzie między drugimi a trzecimi. Dopisuję więc kolejne moje doświadczenie na świeżo bo raptem tydzień po kolejnym incydencie. Tym razem było inaczej niz podczas dwóch ostatnich przypadków. W zasadzie każdy z nich różnił się wyglądem zewnętrzym (ujmę to w ten sposób) choć czas ich trwania i to, że zdarzyły się podczas gorączki tylko ten jeden raz nadal pozostaje niezmienne. Tym razem zaczęło sie od gorączki, która była o tyle dla mnie szokiem bo nie wiedziałam co mogło być jej powodem. Jak zwykle trudna do zbcia więc nie czekałam zbytnio na zbawienne działanie leku p/gorączkowego i natychmiast rozpoczęłam chłodne okłady. Ufff tym razem mi się udało po 1,5 godziny gorączka dała za wygraną i zaczęła spadać, żeby około południa zaatakować ze zdwojoną siłą, zatem do walki wkroczył paracetamol w czopku bo córka nie chciała połknąć zawiesiny. Gorączka rosła tak samo szybko jak mój lęk, ale postanowiłam że tym razem stanę na wysokości zadania i opanuję swoją histerię zachowując przy tym stalowe nerwy. Wiedziałam, że atak juz nadchodzi wieć poinformowałam 7 letniego syna (bo tylko On był ze mna w domu) , że będzie mi potrzebny i poprosiłam Go o spokój i pomoc w pielęgnacji córki. Wręczyłam mu do ręki aparat , żeby nagrał całe zajście na wypadek , gdyby coś umknęło mojej uwadze; a cel był taki aby potem móc pokazać naszej Pani neurolog. Niestety aparat w najważniejszym momencie odmówił posłuszeństwa, a sprawy przybrały nieco inny bieg niż poprzednio dziecko zachowywało się podczas ataku inaczej niż poprzednio , zsiniało, drżało całe ciało i pojawił się ślinotok i to był właśnie ten moment kiedy spanikowałam, pędem pobiegłam po RELSED i zaaplikowałam dziecku, jednak odnosiłam dziwne wrażenie, że to nie działa tak jak oczekuję i natychmiast wezwałam karetkę. Na oddziale pediatrycznym spędziłyśmy kilka dni i okazało się że córka ma anginę, która była tak podstępna, że nie dawała żadnych objawów wcześniej . Właśnie skończyłyśmy antybiotykoterapię i jak narazie wszystko jest z małą w porządku . A ja ….. otrzymałam kolejną porcję silnego stresu, jednakże zaakceptowałam tę straszna przypadłość córki. Nadmieniam, że zdążyłam po drugich drgawkach zrobić Jej EEG, które wyszło prawidłowe i jesteśmy pod kontrolą dobrej Pani neurolog.
      Mam do Was pytanie dziewczyny, czy podając paracetamol podczas tak wysokiej gorączki też macie takie odczucie , że ten lek po prostu nie działa ?
      Ja podaję naprzemiennie Ibufen z paracetamolem, o ile jeden zadziała to drugi właśnie paracetamol nie i zawsze wtedy mamy problem .

    4. Ja tylko ibuprofen. Słyszałam, że podczas gorączki paracetamol może wzmagać drgawki. Nie dokopałam się do badań ale lekarze mi tak mówili więc ja unikam paracetamolu.

    5. I coś musi w tym być co piszesz, bo u mnie jest podobnie 3 raz drgawki właśnie wtedy, gdy podałam paracetamol. Lekarz z POZ zalecił mi w razie „W” pyralginę. Córka teraz dostawała w kroplówce w szpitalu, ale jakoś sama w warunkach domowych boje się podawać i wciąż naiwnie wierzę, że może to już były ostatnie . dziękuję Ci za odpowiedź. Trudno się rozmawia na temat drgawek z kimś kto nie miał z tym do czynienia, dlatego cieszę się że tu znalazłam zrozumienie i cenne informacje

    6. Moja córka przeszła 6 napadów drgawek. Ostatni trwał 40 minut i skończył się dobą na OIOMie. To było, kiedy miała 4 lata, od 3 lat już bez napadów.
      To jest koszmarne doświadczenie, trauma na całe życie dla rodzica. I nie jest do końca prawdą, że dragwki są takie nieszkodliwe. Najczęściej to 1-2 napady bez żadnych konsekwencji. Ale u 10 proc. dzieci z drgawkami rozwija się epilepsja. Stąd konieczność badań EEG, nadzoru neurologa itp. Napadom koniecznie trzeba zapobiegać jak się tylko da, liczne napady to ryzyko powstania ogniska padaczkowego. Więc przestrzegałabym przed radą z jednego z komentarzy, żeby nie przesadzać i nie obniżać gorączki. Nie ma dowodów w badaniach klinicznych, że wysoka temperatura „mobilizuje organizm do walki z chorobą” i działa dobroczynnie. Natomiast u dzieci z ryzykiem drgawek może być groźna.
      Paracetamol czy ibuprofen – to kwestia indywidualnej reakcji organizmu. Ważne, by dobrze dobrać dawkę do masy ciała. I stosować lek w stałych porach, nie czekając na wzrost temperatury (przy infekcji). Jeśli utrzymuje się wysoka gorączka mimo podawania jednego leku, można podawać na zmianę ibuprofen i paracetamol. Ibuprofen najwcześniej godzinę po paracetamolu, paracetamol najwcześniej 2 godziny po ibupfofenie. Dawki i godziny radzę zapisywać, bo to się miesza, a trzeba uważać, żeby w ciągu doby nie przekroczyć dobowej dawki każdego z tych leków.

  18. Mój mały miał drgawki goraczkowe miesiąc temu. Zaczęło się niewinnie – gorączka bez innych objawów. Tata wziął urlop i został z malcem w domu. O 16 juz byli w szpitalu. Był problem ze zbiciem temp., mały zaczął płakać że mu zimno i nagrywał się kocem, chwile później zaczął tracić przytomność i dostał drgawek.
    Nam mówili w szpitalu ze talię drgawki to do 2 roku życia są normalne, później mogą świadczyć o innych chorobach… A ty piszesz że aż do 5 r.z….

    1. Tak, nawet i do szóstego. Moja siostra miała drgawki w wieku 12 lat – na szczęście nie były one oznaką jakiejś innej choroby.

  19. Tak wiem Hafijo i ja również się nie dziwię, chodzi mi o to, że bardzo ważna jest informacja 3-5% dzieci ma drgawki gorączkowe. Rodzice często tak bardzo się ich boją, że zbijają gorączkę zdecydowanie za wcześnie mimo, że ich dziecko nigdy drgawek nie miało i najprawdopodobniej (3-5% to niewiele) nigdy nie będzie miało.

  20. Ja bym zalecała nie zimne okłady a chłodne.Tak samo z kąpielą przy „zwykłej” gorączce. Żeby nie było szoku dla organizmu.Jeśli chodzi o kąpiel to nie chodzi by była ona zimna ani nawet chłodna dla nas, ale żeby była ciut (o1-2st) chłodniejsza od temperatury dziecka!!!! Więc to jest nadal ciepła woda! A najlepiej włożyć dziecko do podobnej temperatury i dolewać chłodnej by o te 1-2st.obniżyć.

  21. Witam, widzę że post już troszkę stary, ale co tam. Miałam do czynienia z drgawkami i jak u większości zareagowałam paniką. Widok 2,5 letniej córki która się trzęsła, biała piana z ust oraz wywracanie oczami był przerażający tym bardziej że nic nie wiedziałam o drgawkach. Oczywiście była karetka, szpital i zapalenie oskrzeli. Teraz córka ma 5 lat i na szczęście był to jedyny incydent. Odpukać w niemalowane od tamtego czasu dziecko zachorowało mi 2 razy. Teraz gdy zbliża się gorączka od razu wkładam córce mokre skarpetki na nóżki, a na nie suche. Do tego jakiś syropek na gorączkę i po 10 min wszystko przechodzi. Naprawdę polecam ten sposób ze skarpetkami, jagostosuje na sobie, mężu i polecam znajomym. Jest sprawdzony i podpisuję się pod tym, że z(a)bija gorączkę.

  22. Pierwszy atak drgawek moja corka miala w wieku 1, i 3 miesiace , lezala kolo mnie i nagle zrobila sie sina i sie trzesla ( cale cialo ) bylam taka spanikowana ze myslalam ze jak sie trzesie to jest jej zimno wiec ja ubralam ( wielki blad ) zadzwonilam na pogotowie . Kiedy rozmawialam orzez telefon z dyspozytorka , kazala mi otworzyc okno zeby dziecko mialo duzo tlenu( byla sina z niedotlenienia) . Przyjechalo pogotowie kazali rozebrac , Frania miala ponad 39 stopni goraczki , zasypiala mi na rekach a ja myslalam ze umiera 🙁 bylam taka roztrzesiona ze ni bylo mowy o logicznym mysleniu czy sluchaniu dyspozytorki ze nic jej nie bedzie . Przeciez to moje dziecko .(!) kazali dac dwa czopki paracetamol i czekac . Oczywiscie przeszlo 🙂
    Nastepny atak a raczej 4 w trzy dni byly na poczatku tego roku czyli corka miala okolo 2 lat.( nie pamietam dokladnie )
    Spala , miala energie po przebudzeniu tylko godzine i znowu roslo :/
    Oczywiscie 2 razy bylo pogotowie , dwa razy sama pojechalam z dzieckiem i czekalam . Tym razem wiedzialam ze ma byc w samym pampersie , przy otwartym oknie plus czopek . ( dwoch nie pozwolili lekarze dawac na wlasna reke ) caly czas do niej mowilam zeby dziecko uspokoic , utrzymac kontakt z dzieckiem. Okazalo sie ze dziecko ma angine ( dostalam penicyline ) ale nie zadzialala tak szybko jak powinna wiec znalazlysmy sie jeszcze dwa razy w szpitalu . Za kazym razem az z nerwow sie trzese bo tak sie boje o corke mimo ze wiem co mam robic.
    Mieszkam w Szwecji a oni maja tu bardzo lekkie podejscie do chorob( nie robili badania neurologicxnego choc mala ma tylko drgawki przy wysokiej goraczce 41 st miala pprzy anginie ) temperatura rosla w ciagu 15-30 min . Miala podawane czopki ( paracetamol i ibuprofen) w rownych odstepach czasu 3 dni.Patrzyli na mnie jak na wariatke ale ja bede jezdzic dopoki nie pomoga i bede miala pewnosc ze hest wszystko wporzadku 🙂
    Jest przeziebiona pare dni( chodzi do przedszkola) i od 3 dni jest marudna , miala temp 37,6 i zrobila sie troche sina a ja juz zaczelam sie martwic i sprawdzac co chwile . Moze po prostu jestem przewrazliwiona ale drgawki u dziecka to taka trauma dla rodzica ze ciezko pozniej sie nie stresowac na zapas .
    Pozdawiam

    1. Moj syn pierwszy atak mial na wekendzie w Zakopanym mial 8 miesiecy,akurat rano bralam prysznic maz malego karmil i wola ze cos sie dzieje jak go zobacylam to tak jak z pod prysznica wydkoczylam gola walilam w wszystkie drzwi i caly pensjont postawim na nogi bo myslalam ze dziecko mi umiera,potem atak w wieku 1rok,potem gdy mial2lata i 5 miesiecy i od tego czasu gdy maly ma goraczke 37 to juz podaje ibufen a gdy m powyzej 38 to ibufen i pol pyralginy,bo nasz dobry lekarz powiedzial ze ibufen dziala po 30 minutach i w tym czasie z 38 moze byc39 powiem szcerze ze maly ma 4,5 roku i jestok. Mam nadzieje ze nas juz to nie spotka bo jak sobie przypomnę to wszystko,do teraz maly spi ze mna i w nocy czolo sprawdzane obowiazkowo.Od wrzesnia czeka nas przedszkole i na sama mysll boli mnie zoladek,bo wiadomo choroby beda i nie ma sie co oszukiwac.

    2. Drgawki to trauma!!
      Cos innego o drgawkach,w zeszlym roku w wakacje moj Zoska(lat 2,5) dostala pierwszych w zyciu drgawek.
      Dzien zaczelysmy dosc radosnie i o dziwo z dosc sporym apetytem, Zoska bawila sie jak zawsze,gdy podeszla sie przytulic na rece wydala mi sie dziwnie ciepla,bo wszystko mila tak samo gorace. W lato bylo goraco po 30 C pare stopni,wiec stwierdzila ze naleje do wanny wody zeby ja troche schlodzic,gdy woda sie nalewala ona pare razy zwymiotowala.w sadzajac ja do wody stala sie sztywna i dostala drgawek.wiec szybko ja polozylam pozycja bezpieczna,rozmawiam caluje nic zero kontaktu,a drgawki coraz silniejsze kontakt sie urwal.dzwonie po karetke,drgawki caly czas sa,10 min mija karetka przyjezdza drgawki dalej sa podaja relsed i….. nic. podaja znow cos.wyciszyla sie na chwile,wiec spakowalam sie do szpitala, no i drgawki znow sie zaczely i tak juz do szpitala. po przyjeciu na oddzial i po drzemce znow zaczely sie drgawki przy czym nie bylo z nia kontaktu ,wiec caly oddzial sie zlecial a ja ciagle do niej mowie i mowi,po dwoch minutach poprostu usnela……Dalej nie bede juz opowiadac, chce abyscie zdawaly sobie sprawe ze takie rzeczy moga sie zdarzyc o kazdej porze roku,nawet przy niskiej temp. u nas najwyz.miala tylko 37,2 C. Teraz od tego momentu wiem ze przy 37,5 podwac juz przeciwgoraczkowy

      Swietny blog ,ciesze sie ze tu trafilam i ciesze sie ze ktos poruszyl temat tych traumatycznych drgawek………ja jako os.dociekliwa ciagle jeszcze szukam na nie odpowiedzi
      Pozdrawiam

  23. Kochani Rodzice! Bardzo prosze zbijamy goraczke juz przy 38 stopniach syropami typu Paracetamol i Nurofen na zmiane bo z mojego doswiadczenia kontaktow z rodzicami wiem,ze podany np Paracetamol np nie zadzialal wiec nie dawali dawki kolejnej po za krotki czas od poprzedniego podania .i zgadzam sie. ale jezeli goraczka nie obniza sie mozna podac lek z innej grupy np Nurofen nie zachowujac tego odstepu czasu i tak na zmiane Paracetamol i Nurofen.

    1. nie zgadzam się , ze zbijamy gorączkę przy 38 st. to u większości dzieci jest juz zbyt wysoka temperatura podczas której pojawia sie ryzyko wystąpienia drgawek. Wiem to z autopsji. Moja córka wówczas 22 miesięczne dziecko własnie mając temp 38 stopni dostała drgawek gorączkowych prostych. Sytuacja niestety powtórzyła sie w tym roku w styczniu , ale tym razem temperatura wynosiła 39.9 st. mimo prób zbijania i naprzemiennego podawania leków p/gorączkowych zawczasu oraz kompresów chłodzących nie udało sie jej obniżyć. Od epizodu pierwszych drgawek do wystąpienia drugich córka chorowała od czasu do czasu również gorączkując , ale mimo wszystko nie pojawiały sie te drgawki przy każdej chorobie. Byłam u wielu specjalistów i każdy mówił mi, aby gorączkę dusić w zarodku w zasadzie juz przy temp 37.5 st zacząć podawać leki p/gorączkowe.
      Przy ostatniej sytuacji na początku drgawek jak utraciła świadomość natychmiast podałam doodbytniczo diazepam, który bardzo skrócił czas ich trwania w porównaniu do sytuacji pierwszej gdzie z dzieckiem nie miałam kontaktu ok 1,5 godziny . Niestety diazepam ma tez skutki uboczne i po podaniu córka zaczęła sinieć na twarzy, wystraszyłam sie okropnie , ale w tym czasie zdążyłam wezwać karetkę. Strach przeszywa mnie cała na myśl o nawrotach.

  24. Moje dziecko drgawek nie ma.. I mam nadzieję, że już nie będzie miało, ma 22 miesiące.. (ale wiem, że to jeszcze nie gwarantuje, że coś się nie pojawi). Drgawki widziałam o mojej małej siostrzenicy.. To było przeżycie koszmarne… Jeśli się nie wie co to jest, jeśli pojawia się to pierwszy raz, naprawdę można pomyśleć, że dziecko umiera… Teraz, gdy tylko mój synek zaczyna być ciepły, to ja już panikuję, że on też może to mieć… Schładzam go, bardzo obserwuję.. Gorączki nie zbijam lekiem od razu, przy 37, ale przy 38 już nie czekam… Boję sie tak bardzo, że sama mam jakieś drgawki nerwicowe… Mój mąż mnie wyzywa, że przesadzam, że nie mogę tak panikować… Wiem, że ma rację, trzeba zachować spokój… No, ostatnio już mi się bardziej to udaje, ale ja pamiętam jak mi siostrzenica na rękach zsiniała i zesztywniała.. To naprawdę przeraża… Dzięki Bogu wiem, że coś takiego istnieje i wiem jak postępować, ale współczuję mojej siostrze, która nigdy wcześniej o tym nie słyszała i myślała, że jej dziecko umarło… Koszmar..
    A jeszcze co do wzrostu temperatury… Nie zawsze jest tak, że temperatura musi być wysoka.. Gdy moja siostrzenica miała drugi raz atak drgawek miała ledwo co wyczuwalną gorączkę… Myślę że temperatura może wtedy jej rosła (może gwałtownie), ale miała na pewno poniżej 38, była tylko lekko ciepła, a drgawki i tak wystąpiły..

    1. drgawki wystepuja przy gwaltownym skoku temperatury i nie zawsze zdarzymy z podaniem lekarstwa:( ja ostatnio akurat tak mialam,syn mial 38,podalam lekarstwo i nie zdarzylo zadzialac,odrazu wystapily drgawki i syn mial juz ponad 39

  25. witam drogie mamy,moj syn mial 11 napadow drgawkowych.mial robione EEG w szpitalu i nic nie wykazalo.Ostatni napad drgawkowy mial tydzien przed rozpoczeciem 6 roku zycia,od tego napadu minelo 1,5 roku…pare dni temu przy drobnej infekcji i 38st dostal drgawek..przez te 1,5 roku wiele razy mial goraczkke a drgawki nie wystepowaly..mimo iz wiele razy widzialam taki napad myslalam ze umre,tymbardziej ze lekarze mowili ze dziecko wyroslo z drgawek.Syn z tej chwili chodzi do 1wszej klasy Sz.P i mam w sobie taki lek,ze nie da sie opisac.Teraz przed nami wszystkie badania,mam nadzieje,ze to w koncu sie skonczy!:( Lekarze karza podawac dziecku lek nie wczesniej niz 38,5 st.ja podalam w temp 38 i drgawki wystapily:(( pozdrawiam wszystkie mamy i zdrowka dla Waszych pociech

    1. Witaj, tez mam Synka, ktory ma drgawki goraczkowe- w ciagu pol roku- 3razy. Synek na 1 rok I 8 miesiecy. Przed nami dluuuga droga. Duzo stresu. Od Waszego ostatniego napadu minelo, mam nadzieje, sporo czasu. Czy podzielisz sie informacjami dot. diagnostyki po ostatnim napadzie drgawkowym?

  26. My niestety jestesmy tez po 2x incydencie drgawek. Odstęp miedzy nimi to ok 3 tygodnie. 2 raz to nasza wina. Dziecko wlozylismy do wanny ( woda tylko 1 stopień nizsza niż ciała) w chwili wzrostu temperatury i organizm doznal szoku.
    Z własnego doświadczenia i wiedzy z internetu dodam, ze wzrost następuje przy zimnych kończynach i gęsiej skórce. Im bardziej widoczna gęsia skorka o zimniejsze konczyny tym wzrost silniejszy. Dziecko z ustabilizowana temp ma cieple konczyny i drgawki raczej mu nie groza.
    Dodam jeszcze ze napad moze tez nastąpić przy gwałtownym spadku temp. .

  27. Mój syb dostał drgawek gdy miał 4,5 roku. Miał ospę i temperaturę około 38 stopni. Nigdy nigdy tego nie zapomnę. Tego nie są się opisać, jakby dziecko umieralo… Karetka i szpital. Niestety do dziś nie wiadomo co było przyczyną, bo temperatura była stosunkowo niska. Ale również jak inne mamy, nie czekam aż temperatura wzrośnie do 38,5 tylko zbijam wcześniej….

  28. Bardzo ważny temat – zgodzę się z Tobą całkowicie. Warto dodać, że nie wszystkie napady drgawek gorączkowych mają postać z drżeniem ciała. U mojej córeczki występuje szczękościsk, ślinotok, bezdech, utrata przytomności i wiotkość i zasinienie ciała, jednak to też kwalifikowane jest jako drgawki gorączkowe. Ponadto ważną informacją jet także to, iż częste napady drgawek gorączkowych mogą przyczynić się do wystąpienia padaczki. U dziecka, do którego doszło do wystąpienia tego schorzenia należy podawać każdorazowo środek przeciwgorączkowy, gdy tylko temperatura ciała dziecka przekroczy 37,5 stopnia. Nie zgodzę się jednak z tym, że drgawki nie stanowią zagrożenia dla zdrowia czy życia dziecka. Zdarzają się przypadki uduszenia w trakcie ataku drgawek. Kiedyś zalecało się włożenie dziecku do ust łyżeczki czy czegokolwiek innego, co by zapobiegało opadanie języka. Teraz się od tego odchodzi, jednak ja podczas napadu drgawek bez zawahania wsunęłam palce do ust córeczki.
    Pozdrawiam i życzę jak najrzadszych napadów drgawek gorączkowych..

  29. Moja pediatra powiedziała, że są badania, które pokazują, że podawanie środków przeciwgorączkowych nie wpływa na walkę organizmu z infekcją a na samopoczucie dziecka tak, dlatego nie warto czekać z podaniem leku do umownych 38 stopni C.

  30. Witam, dziekuje za te wpisy, takie informacje sa czasami wazniejsze niz porady lekarzy…szkoda tylko dzieci i rodzicow, ktore przezyly drgawki goraczkowe…. Moja corcia wlasnie miala drugi raz drgawki…. Po pierwszym drgawkach dlugo dochodzilismy do siebie z mezem, a teraz to juz tylko siedzimy i placzemy ze strachu. To bylo straszne, drgalo cale cialo, Julcia robila sie sina, jakby odplywala, slinotok i szczekoscisk:-( a pozniej cala zesztywniala. Myslalam, ze umiera, ze sie dusi, ze ja stracimy… Zanim przyjechalo pogotowie czopek zwlaczyl goraczke, nie wiem ile miala, mierzylam przed drgawkami bo temperatura jej skakala, szkoda ze wczesniej nie podalam czopka, moze by nic nie bylo. A tak kolejne traumatyczne przezycie nie tylko dla Julci, dla nas ale i dziadkow, siostry, wszyscy probowali pomoc. Najgorsze jest to gdy lekarze mowia, ze to nie zagraza zdrowiu i zyciu dziecka…. I nikt zbytnio tym sie nie przejmuje….a ma tylko zaczerwienione garddlo, wiec od czego ta wysoka goraczka?… Na przyszlosc bede zwalczac goraczke juz przy 37.5 i trzeba bardzo uwazac na infekcje gornych drog oddechowych, bo wtedy najczesciej powstaje wysoka goraczka i drgawki. Pozdrawiam czytelniczki i zycze zdrowia Wam i Waszym dzieciom!

  31. Kilka dni temu mój 2,5 letni syn miał drugi raz taki atak. Dziecko niby zdrowe a tu pojawia się gorączka i szybko rośnie. Po podaniu syropu przeciw goraczkowego temperatura prawie nie spadła. Syn dostał drgawki, stracił przytomność, usta zrobiły mu się sine i slinotok. To był najgorszy widok w moim życiu. W szpitalu lekarz zalecił podawać leki już przy 37,5 stopniach bo zaczną one działać dopiero w ciagu godziny a w tym czasie temp moze duzo wzrosnac. Mamy tez podawac w większych dawkach, bo te dawki co są zalecane na opakowaniach nie zbijaja gorączki u mojego syna. Razem z mężem bardzo sie boimy że taka sytuacja może się powtórzyć w przyszłości.

  32. Bardzo poręczny jest termometr cyfrowy non Contact GERATHERM. Lekki, w fajnym etui, prosty w obsłudze. Nawet moja mama przyzwyczajona do rtęciowych i w ogóle kobieta starej daty, jak zostaje ze swoją wnuczką w domu to bez problemu się tym termometrem posługuje.

  33. Sylwia W-K zalecenia są po to żeby ich przestrzegać! Gdyby twoje dziecko przegryzło sobie język w trakcie ataku przez to co mu włożyłaś do ust właśnie mogłoby się udusić dlatego odeszło się od tej metody!!! Mówi Ci to epileptyczka dodatkowo mama synka z atakami drgawkowymi póki co te ataki nie są wyznacznikiem do padaczki ale pomimo że sama choruje i wiem jak to wygląda jak się później czuje to widok własnego dziecka podczas ataku niestety jest nie do opisania ; ( i jeszcze jedno nie wolno robić zimnych okładów!!! Spróbujcie leżeć pod kołdrą i włożyć sobie zimny ręcznik przyjemnie? Nie mówiąc o konsekwencjach szoku kąpiel ok 2 stopnie niższa od temperatury ciała!!!

    1. U nas pierwsze drgawki jak syn miał rok i miesiąc – widok przerażający. EEG i badania krwi nic nie wykazały. Drugie tydzień temu (1,4 r). Akurat byliśmy na wakacjach za granicą… Trafiliśmy do szpitala, gdzie lekarze także traktują drgawki jako coś, co po prostu się zdarza i nie ma w tym nic nadzwyczajnego. Z tym, że oni mówią aż o 20% dzieci. U nich także za pierwszym razem zlecają EEG, potem już nie. Z badań wyszło, że syn ma wirusa (zaczerwienione ucho i gardło) i lekarz zapewnił mnie, że w większości to właśnie wirusy powodują takie skoki temperatury.
      Za to tamtejsze procedury są nieco inne – podaje się dziecku preparaty przeciwgorączkowe, dopiero jak gorączka wystąpi (u nas kroplówki co 6-8h, niezależnie czy jest, czy nie) i to mi pozwoliło trochę poobserwować malca.
      Syn przeszedł już kilka infekcji z gorączką ale był wtedy żywotny, bawił się i jadł normalnie. Przy tych infekcjach z drgawkami, zdecydowanie jego samopoczucie było gorsze, choć wiem, że nie ma reguły.
      Dziś odebrałam go ze żłobka z ciepłym czołem i nie czekałam, od razu dałam leki, w panice przed najgorszym. Zaledwie tydzień temu przez to przechodziliśmy. Kolejna nieprzespana noc przed nami.
      Chłodne kończyny i ciepłe czoło zwiastują wysoką gorączkę. Dziecko potrzebuje dużo wody do regulacji temperatury, więc niezbędne jest pojenie. Najgorsze są wahania, czyli raz ciepłe czoło, raz chłodne, bo to oznacza skoki i ryzyko drgawek wzrasta. Zresztą czoło nie zawsze jest gorące, trzeba też sprawdzić kark i brzuch – i te miejsca chłodzić, jak również pachwiny i nadgarstki.
      W szpitalu młody dostał nurofen i paracetamol równocześnie, więc w uzasadnionych przypadkach pewnie można.

  34. Mój młodszy syn (3lata) miał wysoka gorączkę ponad 39. Już był po dawce leku i nagle mi zadrzal na kilka sekund.szybko zmierzyli temperaturę. Dałam dawkę innego leku. Znowu zadrzal. Przestraszył am się na poważnie, odkryłam go i biegiem robiłam zimne okłady z wody i octu. Na szczęście się nie powtórzyły. Już prawie o tym zapomniałam… Jak miał nieco ponad rok to z minuty na minutę osowial, uspokoił się… Wzięłam go na ręce, a on spojrzał w sufit. Robił się cięższy i cięższy aż odleciał… Biegiem do szpitala nawet go nie ubieralam, tylko owinęłam kocem i do auta jak stałam… Więcej się to nie powtorzylo. Zanim dojechaliśmy do szpitala już niby było wszystko ok. Zostaliśmy w szpitalu tydzień na obserwacji. Do tej pory nie wiem co to było…

  35. Hej.Jestem mama 4 latka i od 8 miesiaca moj synek mial juz 6 napadow drgawek.Kazdy atak byl inny pierwszy byl najmocniejszy bo bylo wywrocenie oczu, szczekoscisk, sinienie dlawienie jezykiem i temp. do 38 stopni.- diagnoza zapalenie ucha.Drugi mial 1,5 roku okrzyk,sztywnosc,szczekoscisk,trzepotanie reka,wywrocenie oczu, slinotok i sinienie- temp.pow38.0-angina.Zrobiono eeg juz trzy razy i kazdy dobry.Obecnie jest po kolejnym ataku i teraz mial 38.2 sztywnosc,oczy zapatrzone,sinienie,szczekoscisk i slinotok.Po podaniu relsed od razu wrocil i potem zasnal.Okazalo sie ze poczatek wirusowki.Kazano nam podawac nurofen wedlug wagi przy temp.37.5 bo ma niski prog pobudliwosci.Schladzac calego i przez pierwsze dni luminal dwa eazy dziennie.

  36. Moja córcia ma 1rok i 3 miesiące i w ostatnim półroczu miała aż 8 ataków drgawkowych. Pierwszy w kwietniu, jeszcze nie swiadoma z czym mam do czynienia myślałam że dziecko umarło mi na rękach. Straszne przeżycie, póżniej w czerwcu w ciągu doby 3 razy, we wrześniu 3 razy w ciągu 10 godzin i w tamtym tygodniu jeden raz. Na listopad mamy zaplanowany rezonans podczas hospitalizacji na oddziale Pediatrii i Neurologii. Zastanawiam się tylko czy te badanie coś nam wyjaśni. Ale lekarze sami się niepokoją że te drgawki występują tak często. Dodam że nie ma wysokich temperatur podczas ataków. okolo 38.5, raz nawet dostała 15 minut po podaniu czopka przeciwgoraczkowego i luminalu. Temperatura byla na spadku, okolo 37,7 i mimo to tak zareagowała. Ja mimo że tyle razy widziałam córcię podczas tych ataków za każdym razem bardzo to przeżywam. Mam nadzieję ze niedługo to się skonczy. Bo jak narazie kazda infekcja niosła za sobą ataki i hospitalizację.

    1. Witam, jestem podwojna mamá I lekarzem. Za moim Synkiem drgawki goraczkowe just 3 razy. Choć dobrze znam zasady profilaktyki przeciwdrgawkowej i je stosuję, mimo to dziecko ma predyspozycje- nie da sie go uchronic. Dwa razy drgawki wystapily w nocy ok. 2:00. Pierwszy raz dziecko szlo spac z malym wodnistym katarkiem, drugi raz szlo spac zdrowe. W nocy budzilo sie i po ok. 20 sekundach Od przebudzenia- drgawki. Nice bylo szans na podanie leku, ochlodzenie… Raz bylam swiadkiem Jakub temperatura Ronnie u mojego Synka – to ok. 10 min . od 36,6 do 40,0 To jest ” pikowanie” temperatury. Wtedy uchronilismy go przed drgawkami… Ciekawa jestem Kto sie Wami opiekuje i jaka diagnostyke I leczenie Wam zaproponowano?

  37. Niestety i ja wraz z 15 miesieczną córką w zeszłym tygodniu przeszłyśmy przez ten koszmar. Córka obudziła się po drzemce, zobaczyłam, że jest strasznie rozpalona, od razu podałam paracetamol w czopku. Po czym przystawiłam ją do piersi. W tym momencie nagle zesztywniała, całe ciało drżało, oczy fiksowały, zaczeła lecieć jej ślina, zrobiła sie cała fioletowa, wyglądało jakby się dławiła więc zaczęłam postępować jak przy zadławieniu. Bałam się cholernie 🙁 mąż w tym czasie dzwonił na 112. Wg zaleceń położyłam ją na boku, odchyliłam głowę. Jeszcze przez chwile trwał atak, po czym straciła przytomność. Rozmowa z dyspozytorem trwała ponad 5 minut i gdzieś ok tyle trwał atak. Pogotowie przyjechało bardzo szybko. Córka cały czas była nieprzytomna, byłam przekonana, że doszło do niedotlenienia mózgu. Świadomość odzyskała dopiero w drodze do szpitala. To był zdecydowanie najgorszy dzień mojego życia 🙁 modliłam się, żeby nie umierała 🙁 W szpitalu rtg wykazało zapalenie płuc.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *