Wprowadzanie glutenu, celiakia i karmienie piersią

Author: 59 komentarzy Share:

 

PONIŻSZE DANE SĄ NIEAKTUALNE

Celiakia inaczej choroba trzewna jest to uwarunkowana genetycznie nadwrażliwość na gluten. Na jej rozwój mają wpływ czynniki immunologiczne i egzogenne.

Czym jest ta choroba? Nie ma ona żadnego związku z alergią na gluten.

„gluten prowadzi do zaniku kosmków jelita cienkiego, maleńkich wypustek błony śluzowej, które zwiększają jego powierzchnię i są odpowiedzialne za wchłanianie składników odżywczych. W efekcie toksycznego działania glutenu wchłanianie pokarmu jest upośledzone, co prowadzi do wystąpienia różnorodnych objawów klinicznych. Jedyną metodą leczenia celiakii jest stosowanieprzez całe życie ścisłej diety bezglutenowej.” 

http://www.celiakia.pl

Istnieją badania, które udowadniają, że karmienie piersią zmniejsza ryzyko zachorowania na tą chorobę. Najważniejsze jest włączenie glutenu w trakcie karmienia piersią. Karmienie piersią i jego zaprzestanie przed włączeniem glutenu nie zapewnia ochrony przed chorobą.

Wcześniejsze wprowadzenie glutenu u niemowląt karmionych piersią nie powoduje zwiększonego ryzyka wystąpienia celiakii.
 Mechanizmy protekcyjne mleka matki, działające w kierunku ochrony przed negatywnym wpływem glutenu  nie są do końca poznane i dlatego nie jest możliwe zastosowanie substytutów dla nich w mleku modyfikowanym.

Jedną z teorii jest zwiększona przepuszczalność błon jelita spowodowana występowaniem w mleku modyfikowanym białka krowiego, a co za tym idzie zwiększone wnikanie glutenu do blaszki właściwej jelita i rozpoczynanie procesów zapalnych.

Enzym, który jest odpowiedzialny za ograniczenie właściwości toksyczno-alergizujące glutenu ma obniżoną aktywność kiedy dziecko jest karmione mlekiem modyfikowanym. Obecna w mleku mamy IgA może wiązać się z glutenem i pozbawiać go jego niepożądanych właściwości. Nadmierna odpowiedz organizmu na gluten jest stopowana poprzez Limfocyty T, które są „napędzane” przez immunomodulujące składniki mleka kobiety.

Jakie z tego wnioski?

Po pierwsze gluten najlepiej wprowadzić kiedy jeszcze karmimy piersią. Ochroni to w największym stopniu nasze dziecko przed celiakią i alergią.

Po drugie nie ważne czy to będzie 4czy 11 miesiąc o ile nadal karmimy piersią – najnowsze zalecenia wskazują na okres od 4 do 7 mies. życia kiedy powinno się rozpocząć ekspozycję na gluten. Ponieważ niewielka liczba mam karmi dziecko po 6 miesiącu (oby to się zmieniało na korzyść cycusia 😛 ) warto przed zakończeniem karmienia wprowadzić gluten.

Gluten zaleca się wprowadzać w procesie „ekspozycji” 1 łyżeczka raz dziennie przez dwa miesiące do posiłku.

W Polsce zaleca się wczesne podawanie glutenu (po ukończeniu czwartego miesiąca) ponieważ:

1. ekspozycja powinna trwać dwa miesiące tj. do ukończenia 6 msc. życia dziecka

2. Kobieta po 5 msc. życia dziecka często wraca do pracy i zaprzestaje karmienia piersią, które w sposób naturalny chroni przed celiakią

3. Wiele kobiet kończy karmienie piersią po skończeniu 6 msc. życia dziecka

Ale w praktyce można inaczej!

O ile mama  zamierza karmić piersią dziecko dłużej niż 6 msc. to może spokojnie odłożyć wprowadzenie glutenu na czas po 6 miesiącu życia, szczególnie, że karmienie wyłączne piersią przez pierwsze sześć miesięcy życia ma ogromny wpływ na kształtowanie się systemu immunologicznego oraz na rozwój prawidłowych odpowiedzi immunologicznych w przyszłości i inne korzyści, a więc wprowadzenie pokarmów takich jak kaszka manna przed tym okresem nie jest konieczne i korzystne o ile po ukończeniu 6 miesiąca życia dziecka nadal mamy zamiar je karmić piersią przynajmniej przez okres conajmniej dwóch – trzech miesięcy.

Dlatego jeżeli mama martwi się że będzie musiała rozszerzyć dietę dziecka karmionego swoim mlekiem przed szóstym miesiącem to może spokojnie po rozmowie z pediatra odłożyć ten moment w czasie.

Mleko mamy zapewnia ochronę i zmniejsza ryzyko wystąpienia choroby trzewnej w każdym momencie wprowadzenia glutenu o ile towarzyszy temu ciągłe karmienie piersią aż do zakończenia ekspozycji organizmu.

Podawanie skórki od chleba uważane jest za nie wystarczającą ekspozycją organizmu dziecka na gluten w kierunku celiakii. Nie jesteśmy wtedy w stanie skontrolować czy do organizmu (a konkretniej przewodu pokarmowego) została podana porcja glutenu. W praktyce może być. Każda mama musi podjąć tą decyzję sama.

Pamiętać należy, że każdą decyzję dotyczącą zmiany żywienia niemowlęcia i wprowadzenia nowości do diety trzeba omówić ze swoim lekarzem rodzinnym lub pediatrą.

Pamiętajmy też że rezygnacja z karmienia piersią nie oznacza, że dziecko zachoruje, a dziecko karmione piersią na pewno nie zachoruje, jednak mleko matki znacznie zmniejsza ryzyko wystąpienia wrażliwości na gluten.

Poniższy post nie zastąpi opieki lekarskiej, nie stanowi też profesjonalnej porady dotyczącej żywienia niemowląt.

I jeszcze wrócę do endorfin w siarze 🙂

Warunkiem determinującym wydzielanie się endorfin jest naturalny i prawidłowy przebieg porodu. Najwyższe stężenie występuje u kobiet które urodziły naturalnie dziecko o niskiej masie urodzeniowej. U dzieci donoszonych urodzonych przez CC stężenie endorfin jest minimalne. 

Źródła: 

Karmienie Piersią Shiela Kitzinger
Sztuka karmienia piersią Hanah Lathrop
Wielka księga dziecka Gebauer-Sesterhenn Birgit, Praun Manfred
Droga mleczna Claude Didierjean-Jouveau
Pierwszy rok życia dziecka Eisenberg Arlene, Murkoff Heidi E., Hathaway Sandee E. B.S.N
Dziecio-zmagania Z maluchem przez pierwsze 5 lat Kaz Cooke
Mleko kobiece aktualny stan wiedzy praca zbiorowa pod red. Agnieszka Szlagatys-Sidorkiewicz, Jacek Brodzicki
http://www.celiakia.pl
http://www.who.int/hpr/NPH/docs/who_fao_expert_report.pdf
http://www.celiac.com



Previous Article

Mam już wszystko

Next Article

Wyprawka reaktywacja

59 komentarzy

  1. @okruszek nie ma co też po 6 ym zwlekać bo manna jest syta i dzieci ją lubią 🙂

    @clatite – cały wieczór wczoraj siedziałam z nosem w książkach i necie i mam nadzieję że się przyda 🙂

  2. Dzięki Agato
    Jak zwykle jesteś nieoceniona.

    My z glutenem zwlekaliśmy do 7 miesiąca a to dlatego że ryzyko wystąpienia alergii w naszej rodzinie jest olbrzymie. Oczywiście karmiłam mleczkiem moim bo też gdzieś kiedyś obiło mi się o uszy że tak będzie lepiej. Na szczęście Bartosz to wyjątkowy człowiek bo nie odziedziczył żadnej z naszych alergii

  3. Bardzo przydatny post. Moja koleżanka i jej siostra mają celiakię. Od zawsze problemy żołądkowe, a choroba zdiagnozowana dopiero w dorosłym życiu! Muszę wypytać czy były cycusiem karmione, chociaż w tamtych czasach… sama wiesz, jak kobieta karmiła 6 miesięcy, to już była wyczynowcem.

    PS Nie wiem jak się ma zwiększyć liczba kobiet karmiących dłużej niż 6 miechów. Historia ostatnio zasłyszana przeze mnie od kolegi, którego bratowa już nie karmi piersią. Karmiła 2 miesiące, ale mały miał jakąś wysypkę na twarzy i szyi i pediatra doradził odstawienie od piersi. Ech… ręce opadają.

  4. Hurra! Wreszcie ktoś to napisał! Bo już miałam dość tego, że wszyscy wszędzie piszą i mówią, że jak się karmi piersią to gluten i tak trzeba wprowadzać po czwartym miesiącu. Wrrr…

    1. Mój syn wczoraj skończył pół roku i dzisiaj pierwszy raz mu podałam właśnie gluten! Też karmię piersią i się martwiłam strasznie, że wszyscy już wprowadzili, a ja jeszcze nie, ale teraz widzę, że mama mi dobrze mówiła, że nie ma się co spieszyć

  5. Jak ja zaczynalam to nie miałam takich informacji. Dopiero koleżanka powiedziała, że nie muszę się spinac z ekspozycja skoro nadal chce karmić

  6. Droga Agato!
    Twój blog jest dla mnie jak biblia! Jestem przyszłą Mamą – koniec maja. I do informacji o ciąży i macierzyństwie podchodzę z rozsądkiem, uczuciem i potrzebą wiedzy. Czytam i czytam i wypośrodkowuję sobie wszystkie informacje. Ty jesteś niesamowitą kopalnią wiedzy dla mnie – dziękuję!!! Przyznam się, że prowadzę własny skoroszyt, gdzie wklejam, wpisuję wszystkie niezbędne informacje o "teraz" i "na potem", tak by nawet mój mąż mógł z tego korzystać 🙂 Taki prywatny poradnik 🙂 Korzystam z Twoich postów – na własny użytek. Przyznam tylko, że czasami są tak konkretne, że przepisywanie tgo zajmuje mi dużo czasu. Czy jest najmniejsza szansa, że byłby one dostępne do kopiowania/do druku? Dziękuję!!! Marta 🙂

  7. A! i mi się przypomniało – bardzo bym chciała poznać Twoje zdanie na temat pieluszek tetrowych i jednorazowych. Spodziewamy się chłopczyka i wyczytałam gdzieś +dopowiedziała mi teściowa, która zajmuje się przygotowaniem do życia w rodzinie;naukami przedmałżęńskimi itp, że w pieluszkach jednorazowych wytwarza się wyższa temperatura i ma to negatywny wpływ na plemniki u maleństwa, i w wieku dojrzałym może doprowadzić do problemów z płodnością. Nie mam jeszcze planu, których będę używać, ale napewno zrobię do najlepsze dla naszego maleństwa. Dziękuję!! :* Marta

  8. Marto, bardzo mi miło 🙂 napisz mi maila które posty Cię interesują i coś pomyślę ;)żebyś nie musiała przepisywać.

    Co do pieluszek, to jaka by prawda nie była na ten temat to wiedząc z jaką szybkością i w jakiej ilości dzieci małe załatwiają swoje potrzeby (szczególnie kilka dni po urodzeniu) nigdy w życiu nie pokusiłabym się o wielorazowe pieluchy, po to wymyślono pampersy żeby nie musieć dla eko idei tarzać się w kupie 😛 Pieluszki trzeba często zmieniać i często wietrzyć kuperek i nie ma się co bać :)Np.Pampers PC są cienkie i Młody nie miał w nich nigdy zgrzanych jajek 🙂

    1. Jedno zdanie tylko wtrącę… gdyby zaś przyplątało się odpieluszkowe zapalenie skóry – krostki na pupie i wszędzie tam gdzie przylega pieluszka- to to też nie zmusza do korzystania z tetry czy wietrzenia w nieskończoność (tak mi poradziła położna ßrodowiskowa – wietrzyć i wietrzyć – a przepraszam to dziecko ciągle ma sikać wokół siebie? Czasami tym krostkom winne są chemikalia zawarte w pieluszkach. I żadne wietrzenie, częste zmiany pieluszek czy maści od pediatry nie pomagały. Poszukałam,
      poszperałam i używam pieluszek niemarketowych. I krostek nie ma! Wielorazowe u moich dzieci nie zdały egzaminu.

  9. Super!! Jesteś wspaniała! Przejrzę i dam znać. I Bardzo dziękuję za szybką odpowiedź 🙂 Przyznam się, że wizja eko-pieluszek nie przemawiała do mnie. Tym bardziej, że czas kiedy maleństwo będzie spało mam nadzieję przeznaczyć na pracę w własnej firmie – 2min korytarzem od mieszkania. A nie na praniu 😉
    Jeżeli będę miała jeszcze jakieś wątpliwości – mogę pisać?
    Pozdrawiam!

    Marta 🙂

  10. Ja starszego syna karmiłam 8 miesięcy piersią a młodszego niestety tylko dwa miesiące. Obydwu wprowadzałam pokarmy od 4 miesiąca. Niestety oboje są alergikami i mają kłopoty z astmą (pewnie dlatego, że mama jest alergikiem). Na szczęście nie są bezglutenowcami. Przy ewentualnym kolejnym dziecku też będę chciała jak najdłużej karmić i później wprowadzić pokarmy.

  11. jejku, ale ty pracowita kobieta jesteś – dzięki za post. Antosia chcę karmić cycusiem jak najdłużej i wierzę, że to się uda. Nie dajemy mu smoka, a butelki przed teściową pochowałam, bo pierworodnego w tajemnicy dopajała!

  12. super. dzięki za info, gdyż już bałam się, że czekając i czekając popełniam błąd. JJ nadal jest na cycku, ale rzeczywiscie nie wiem ile to jeszcze potrwa, więc chyba czas zaczac "zabawe" z glutenem. Na razie niestety mamy jakiś bunt na statku. Mały nie chce jeść:-(

  13. @Asia-kol7- ja nie niem co te teściowe mają że zawsze chcą po swojemu…
    @Eveli u nas też bunt. młody ostatnio zakrztusił się marchewką i "spawiował" i teraz jedyną rzeczą która "wchodzi" jest manna mleczna z dodatkiem banana lub śliwk. dzieci bardzo lubią mannę @ lepiej smakuje niż ryż i kukurydza

  14. Kaszę manną do dodawania do zupki można robić na wodzie, kupowałam zwykłą najzwyczajniejszą w sklepie, w małym garnuszku mieszałam z odrobiną gorącej wody i już. Co innego kaszka manna jako samodzielny posiłek – wtedy na mleku mm zwykłym lub dla alergików w przypadku skazy białkowej. Inaczej byłaby po prostu niesmaczna, ale jako dodatek do zupki nie ma to znaczenia.
    Pozdrawiam
    Nessie

  15. I jeszcze jedno – moim zdaniem nie ma sensu zbytnio zwlekać z wprowadzaniem glutenu. Ekspozycja trwa 2 miesiące więc trochę to trwa zanim dziecko się przyzwyczai i będzie mogło dostać np. biszkopcika dla niemowląt jako łapki jako dodatek do owoców na podwieczorek na przykład czy kawałek pieczywa ciemnego. I co zrobić z takim 8-miesięcznym dzieckiem, które rwie się żeby sobie coś takiego spróbować, a jeszcze nie może bo dopiero trwa ekspozycja?Szukać produktów bezglutenowych? Mój syn po zakończeniu ekspozycji dostawał raz dziennie do podwieczorku jeden biszkopcik albo kawałek chleba i był mega szczęśliwy.
    Nessie

  16. ja niestety nie mogłam rodzic naturalnie, ale w sumie nie żałuję, wolę nie myśleć o tym co by się stało gdybym się na naturalny poród uparła.
    co do karmienia piersią to ja karmiłam i bardzo polecam, idelanie sie chudnie 🙂

    Ola

  17. Czemu nie dac dziecku które się rwie? Moja córka kasza gardzi, ale za to lubuje się w pszennych bułkach na śniadanie. To też ekspozycja. I tego się będę trzymać

  18. Bloga śledzę niemal od samego początku jego istnienia. Nie mam co prawda jeszcze sama dzieci jednak macierzyństwo czeka mnie przypuszczalnie w niedalekiej przyszłości. Bloga czytam między innymi ze względów zawodowych. Związana jestem z dietetyką a w szczególności z żywieniem dzieci. Do tej pory pozostawałam jedynie milczącym widzem. Temat glutenu jest bardzo kontrowersyjny, również w środowisku lekarzy i dietetyków. Chciałabym zwrócić uwagę na kilka elementów.
    Po części zgadzam się z tym co zostało napisane. Mój sprzeciw budzi jednak czas wprowadzenia glutenu. Zgodnie z obowiązującym od 2007 roku modelem żywienia niemowląt karmionych piersią, gluten należy wprowadzić między 5 a 6 m.ż. dziecka. Zalecane jest aby gluten wprowadzany był stopniowo, zaczynając od 0,5 łyżeczki kaszki glutenowej (ok. 2-3 g).
    Owszem, karmienie naturalne ma znaczenie ochronne w przypadku celiakii, ważne jest jednak również to aby moment wprowadzenia glutenu „wycelowany był” w tz. okno immunologiczne czyli nie wcześniej niż w 16 t.ż. i nie później niż w 28 t.ż. Stanowisko ESPGHAN (European Society for Paediatric Gastroenterology, Hepatology and Nutrition) również zakłada spełnienie obu wymienionych warunków. Zarówno zbyt wczesna jak i zbyt późna ekspozycja na gluten zwiększa ryzyko zachorowania na celiakię. Wyniki dużych badań kohortowych wskazują, że wprowadzenie glutenu w podczas karmienia piersią zmniejsza ryzyko celiakii aż o 52% a także cukrzycy typu 1 i alergii na białko pszenne. Co ciekawe, wyniki starszych badań wskazują nawet, że późniejsze wprowadzenie glutenu nie tyle zmniejsza ryzyko zachorowania na celiakię co zmienia ekspresję choroby.

    Warto też zwrócić uwagę na to, że nie jest do końca pewne czy właściwy czas i sposób wprowadzenia glutenu zmniejsza ryzyko pojawienia się celiakii czy też jedynie opóźnia moment jej wystąpienia. Dla pojawienia się celiakii konieczne są trzy elementy składowe: czynnik genetyczny (obecność genu HLA DQ2 (90% chorych na celiakię) lub HLA DQ8 (10% chorych na celiakię)), czynnik immunologiczny (obecność przeciwciał tTGA i AGA) i czynnik środowiskowy (obecność glutenu w diecie).
    Do tej pory wiele pytań pozostaje bez odpowiedzi, m.in.:
    1. Czy karmienie piersią podczas pierwszej ekspozycji na gluten daje stałą ochronę przed wystąpienie celiakii czy tylko opóźnia jej pojawienie się?
    2. Czy dzieci karmione piersią podczas wprowadzania na gluten są bardziej obciążone ryzykiem pojawienia się atypowej celiakii?
    Wyniki badań wskazują, że u dzieci z celiakią karmionych piersią podczas wprowadzenia glutenu pojawiły się zarówno objawy ze strony przewodu pokarmowego jak i z poza. U dzieci z celiakią niekarmionych piersią podczas wprowadzenia glutenu pojawiły się głównie objawy ze strony przewodu pokarmowego.
    Chciałabym też dodać jeszcze jedno, mleko matki jest oczywiście optymalnym pokarmem dla niemowlęcia. Z drugiej jednak strony nie należy popadać ze skrajności w skrajność. Zbyt późne rozszerzanie diety również niesie ze sobą pewne ryzyko. Przykładowo, mleko matki zawiera jedynie śladowe ilości żelaza. Rozszerzanie diety dziecka uwarunkowane jest przede wszystkim zmieniającym się potrzebą żywieniowym dziecka. Podczas życia płodowego dziecko gromadzi pewne zapasy żelaza. Wystarczają one właśnie na ok. 6 miesięcy. Zbyt późne wprowadzenie do diety dziecka źródeł żelaza (mięso, produkty zbożowe) może prowadzić do pojawienia się anemii. Konsekwencje anemii w przypadku niemowląt są dużo groźniejsze niż u dorosłych i obejmują m.in. zmniejszenie odporności i upośledzenie umysłowe. Niedobory żelaza u dzieci karmionych piersią są rzadkie jeśli pierwsze produkty uzupełniające wprowadzone zostaną między 4 a 6 m.ż.
    Wybrane źródła:
    http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/18162844
    http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/20419830
    http://cornetis.pl/pliki/PW/2009/3/PW_2009_3_103.pdf

    Pozdrawiam
    Sinamoon

  19. Dziękuję za komentarz. Do szóstego miesiąca życia mleko mamy jest wystarczające i wprowadzenie przed ukończeniem 6 miesiąca życia stałych produktów nie jest konieczne. No i nie chodzi o zaniechanie rozszerzania diety ale o gluten, który można spokojnie wprowadzić po 6 miesiącu.

  20. Skoro na 6 miesięcy starczy żelaza to nie zabraknie go w ciągu miesiaca zanim pojawi się mieso. To nie tak, że nagle czegoś braknie.

  21. Witam:) Mam nadzieję, że ktoś jeszcze tu jest, bo wątek dość dawno napisany:) Wprowadziłam synkowi gluten w piątym miesiącu (karmię piersią), chciałam wszystko "przepisowo" zrobić, bo w rodzinie męża są bezglutenowcy;) Po tygodniu mały miał wysypkę na buzi i luźne, śmierdzące kupki. Odstawiłam gluten, gdy wysypka prawie zeszła spróbowałam jeszcze raz, po pierwszej próbie wysypka wróciła…

    Teraz jestem w kropce, chyba odczekam miesiąc- dwa i spróbuję jeszcze raz. Czytałam, że może to być pierwsza reakcja na gluten, a później jest ok. Jakieś rady, pomysły?

  22. Mam osiedlowego pediatrę, jak na razie nie narzekam. jeszcze się z nią nie konsultowałam, na dniach mam wizytę. Myślałam, że może ktoś ma podobne doświadczenia;)

    widzę, że moje pytanie poszło dwa razy, poniższe można usunąć, żeby nie spamować;)

  23. Witam,
    Rewelacyjny tekst. Moja córcia dziś skończyła 5 miesięcy i jestem w rozterce. Podać czy nie podać. Chciałabym tylko zapytać jak wygląda częstotliwość podawania glutenu przy ekspozycji. Czy to musi być co dzień przez 2 miesiące. I czy to musi być 2 miesiące? Czy mogę podawać 2 x w tygodniu? Czy to nie będzie wystarczająca dawka? Jednak cycuś jest najwygodniejszy 🙂 Nie trzeba mierzyć, gotować i dostępny poza domem, zawsze ciepły i gotowy do spożycia…

  24. Do tekstu wkradł się błąd;)
    "Poniższy post nie zastąpi opieki lekarskiej, nie stanowi też profesjonalnej porady dotyczącej żywienia niemowląt DZIECKIEM"

  25. Mam takie pytanie; czy nie lepiej zacząć podawać gluten w postaci kaszki owsianej lub orkiszowej zamiast mannej ? Kaszka owsiana jak i orkiszowa również posiada gluten ale chyba ten z tych bardziej „łagodnych” dla organizmu.

    1. Tak dlatego zdecydowałam, że na razie będę omijać kaszkę manną a gluten wprowadzam kaszą orkiszową i owsianą. Chciałam tylko potwierdzenia „zdrowotnego”, że jednak dobrze robię. Świetny blog – będę tu często zaglądać 🙂

  26. A jak to jest kiedy mama karmi piersią , a sama jest na diecie bezglutenowej? Czy przypadkiem nie naraża dziecka na problem z glutenem w przyszłości? Czy ma to jakiś związek? Mama jest na diecie z wyboru, nie ma problemu z celiakią.

  27. jednego nie rozumie,po co lekarka kazala mi dawac po 4 tym miesiacu ten gluten,czuje ze testuja na nas swoje nowe teorie,juz miesiac podaje i co teraz mam przestac?Nie wiedzialam,ze to moze zaszkodzic budowaniu odpornosci,ehh jestem zla sama na siebie;

  28. Z przykrością stwierdzam, że karmienie piersią w trakcie wprowadzania glutenu do diety dziecka nie uchroni go przed celiakią.
    Gluten wprowadziłam u córki po ukończonym 5 m-cu życia i pomimo iż karmiłam wyłącznie piersią, bez dokarmiania mm u córci w wieku 4 lat zdiagnozowano celiakię.
    Ogólnie choroba ta to nie wyrok, da się z nią żyć, a co lepsze – żyć zdrowiej i smaczniej.
    Co prawda na polskim rynku mamy nikły i drogi wybór gotowych produktów bezglutenowych, ale wystarczą chęci, fantazje kulinarne i mamy piękne, zdrowe, dorodne dziecko.

  29. Najnowsze badania wloskie i holenderskie ktorych wyniki opublikowano w tym roku dowodza ze karmienie piersia nie pomaga w ochronieprzed celiakia. Jedyne co okazalo sie przydatne to wprowadzanie glutenu po 12mcu zycia ktore opoznialo rozwoj choroby ale nie chronilo przed nia. Niestety teorie szybko sie zmieniaja. Te ostatnie badania sa pierwszymi dobrze przeprowadzonymi w kierunku celiakii wczesniej byly to tylko obserwacje.

    1. Ostatnio też czytałam na ten temat i nawet zaczęłam pisać wpis o glutenie z updatem 🙂 Ale nadal wisi w roboczych

  30. Dużo zawdzięczam informacją umieszczanym na tym blogu (najwięcej moje dziecko, bo dalej jest na cycu), ale nie piszcie o pieluchach wielorazowych, jeśli ich nie używacie i jesteście im przeciwne. U nas się sprawdziły i przyniosły wiele emocjonalnych korzyści, przymierzam się do naturalnej higieny niemowlaka, by zbudować głębszą więź z dzieckiem. Oczywiście jeśli inne mamy tego nie robią, to nie oznacza, że są gorsze czy głupsze. Każda z nas stara się dać dziecku wszystko co najlepsze i myśleć o sobie, że jest dobrą mamą.

  31. A jak to jest, jeśli dziecko ma odstawiony gluten, a matka nadal karmi piersią? Czy może ona spożywać produkty z glutenem? Alergolog powiedział, że może, ale jakoś mu nie ufam

  32. Najnowsze badania mówią, że karmienie piersią nie uchroni dziecka prze celiakią. (Mamy dostęp do najnowszych badań, ponieważ należymy do Stowarzyszenia chorych na celiakię I na diecie bezgljtenowej) Moja mała karmiona 13 miesięcy piersią, w wieku 3,5 roku zdiagnozowano celiakia z objawami neurologicznymi. Mam cztery córki chore na celiakię. Dwie ostatnie kp ponad rok. No cóż. …życie.

  33. Witaj a czy masz jakas wiedze na temat nietolerancji glutenu u dziecka karmionego piersia ?? Albo jakies informacje na temat alergii pokarmowej u takiego dziecka ? Synek robi brzydkie kupy z domieszka krwi i niewiem od czego.
    Bardzo prosze o pomoc.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *