List do syna

Kiedy Ciebie nie było miałam inne życie. 
Na pewno miałam… wiem bo są zdjęcia i na nich jestem ja a Ciebie jeszcze nie ma. 
Jednak jak tak się skupię to ciężko mi sprecyzować jak to było, bo dla mnie byłeś z nami zawsze. 
Zawsze się uśmiechałeś co rano i tuliłeś wieczorem. 
Myślałam że wiem co to miłość. A teraz… pokażcie mi tamte miłości z przeszłości, a zaśmieję się im w twarz.
Myślałam że uczucia są ulotne, ale ty jesteś realny i namacalny.
Kiedy płaczesz serce mi pęka, a kiedy się śmiejesz to radość mnie rozpiera. 
Nic lepszego mnie w życiu nigdy nie spotkało, nic ważniejszego. 
Mój kochany Synku :) jesteś najjaśniejszą gwiazdą na moim niebie.

17 komentarzy on List do syna

  1. witaaminkaa
    27 października 2011 at 22:31 (3 lata ago)

    Równie dobrze Twój list mogła bym przesłać swoim chłopakom.
    Ja nie potrafię się w czuć w samą siebie sprzed dzieciowych chwil. Po prostu jak by to był jakiś sen, przecież dzieci są ze mną od zawsze…..

    Nie wyobrażam sobie życia bez moich facecików, po prostu tego życia by nie było..

    Odpowiedz
  2. KiKi
    27 października 2011 at 22:44 (3 lata ago)

    Jejku… jak pięknie napisałaś :)

    Odpowiedz
  3. Agnieszka
    27 października 2011 at 23:45 (3 lata ago)

    ech… pięknie napisane :)

    Odpowiedz
  4. Paula
    28 października 2011 at 08:43 (3 lata ago)

    Oj tak…ja też myślałam, że wiem co to miłość. Jednak z miłością do dziecka nic nie da się porównać :) Pozdrawiam :*

    Odpowiedz
  5. Mamuśka-Martuśka
    28 października 2011 at 09:19 (3 lata ago)

    Mnie wspomnienia o przeszłości nachodzą wówczas, kiedy Nataszek jest wyjątkowo wyjący, a ja jestem na skraju wyczerpania.Jedna szybko uderza do głowy myśl, że przecież tak właściwie to do dupy było. No bo, jak mogło być bez Szuszunia?Do dupy!
    Bo ja tęskniłam za nim, już wówczas, kiedy go jeszcze nie było…Cały czas…

    Odpowiedz
  6. Lusija
    28 października 2011 at 10:19 (3 lata ago)

    Piękny list, słowa takie prawdziwe. Ja też nie pamiętam, jak to było bez Nich. Nie wyobrażam sobie życia bez moich dwóch dziewczynek.

    Odpowiedz
  7. Grzegorzowa
    28 października 2011 at 10:34 (3 lata ago)

    piękne Hafija, każda mama może sie odnaleźć w tych słowach. są prawdziwe i niekwestwionowane

    Odpowiedz
  8. maya
    28 października 2011 at 12:21 (3 lata ago)

    Mnie również się wydaje,że dziewczynki są z nami od zawsze i nie wyobrażam sobie,że mogłoby ich nie być…

    Odpowiedz
  9. Miłka
    28 października 2011 at 14:08 (3 lata ago)

    Nie mogę się doczekać kiedy będę mogła to powiedzieć o sobie, kiedy bobas się do mnie uśmiechnie, kiedy wyciągnie pulchne łapki :)

    Odpowiedz
  10. DuśDusia
    28 października 2011 at 19:35 (3 lata ago)

    Już pisałam u jednej Mamy :) że jak coś takiego czytam to łezka mi do oka napływa :)

    Odpowiedz
  11. Mamuśka-Martuśka
    28 października 2011 at 21:17 (3 lata ago)

    Swoją drogą, dziwny zbieg okoliczności, że taki akurat post, po moim wczorajszym. I znów przykre trochę…

    Odpowiedz
  12. MamaLemurka
    28 października 2011 at 21:22 (3 lata ago)

    Zawsze piszesz tak, że aż za seducho łapie…
    Bo umiesz ubrac w słowa to czeggo czasem nazwac się nie da.

    Odpowiedz
  13. Sabik
    28 października 2011 at 21:47 (3 lata ago)

    Ja nie mogę uwierzyć, że jeszcze 2 miesiące temu nie było ze mną mojego trzeciego potomka…tak się kocha… a Ty pięknie opisałaś to niezwykłe uczucie:-)

    Odpowiedz
  14. Hafija
    28 października 2011 at 22:11 (3 lata ago)

    @Marta post ten pisałam na Kilka podejść i zaczęłam zanim ty napisałaś swój, chyba wiesz że jakbym chciała nawiązać do twojego posta to napisałabym komentarz u Ciebie, wiesz że jak mam inne zdanie to to pisze nawet jak ma mnie to narazić na nieprzyjemności. nawet się zabieralam za to (za komentarz) ale nie wiedziałam jak napisać co myślę. ten post pisałam w przypływach uczuć, a badania młodego, jego w końcu wyższa waga i 8 miesięcy sprawiły że nabrał on obecnego kształtu. nie ma tu drugiego dna.

    Odpowiedz
  15. Karlita
    29 października 2011 at 13:30 (3 lata ago)

    Aż mi łzy w oczach stanęły. Piękny tekst :-) Dzieci zmieniają nasze życie ale na lepsze.

    Odpowiedz
  16. Sylwia
    29 października 2011 at 19:01 (3 lata ago)

    ładnie napisane… się wzruszyłam :)

    Odpowiedz

Odpowiedz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola wymagane *






skomentuj *

blogujesz?